Dodaj do ulubionych

Metrol się skończył. Nici z inwestycji w Nowym ...

13.05.11, 11:30
Tak trzymać!!!!! Leroi zatrudni 200 osób w tym 40 z Metrolu hehe dobry bilans czekamy jeszcze aż upadnie polmos i zastal wtedy BĘDZIE piekny bilans :D:D:D Nasze władze są cudowne odpływ wszystkiego do innych miast :D:D:D!!!!

GRATULACJE AGLOMERACJI
Obserwuj wątek
    • Gość: IREK Re: Metrol się skończył. Nici z inwestycji w Nowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 12:18
      Inżynier elektryk z Metrolu na kasie w Biedronce -PIEKNA PERSPEKTYWA rozwoju zawodowego...
      • Gość: bodzio Re: Metrol się skończył. Nici z inwestycji w Nowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 19:16
        Kasa tyż na prąd. A ile innych bajerów w około.
    • Gość: diva Re: Metrol się skończył. Nici z inwestycji w Nowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 13:21
      Podziękujcie Kubickiemu:(
      • Gość: bodzio Re: Metrol się skończył. Nici z inwestycji w Nowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 14:16
        Nie przepadam za Kubickim, ale może to nie jego wina ?
        Może to wina normalnego rynku, na którym panuje konkurencja , jakość i innowacyjność ?
        Może Metrol nie mógł sprostać tym wymaganiom ?
        Może wolał błogi spokój licząc na zamówienia ze strony miasta ?
        Nie wystarczy produkować; trzeba to dobrze sprzedać.

        >>>- Ośrodek w Nowym Kisielinie nie powstanie, bo Metrol nie nadaje się do tego, aby go utworzyć. Gdyby Nowy Kisielin był bliżej Warszawy, to chętnie byśmy w to weszli. Nie wyrzucimy pieniędzy w błoto. Metrol nie zaproponował niczego innowacyjnego. Przez lata dostawał niewielkie pieniądze z budżetu państwa i to mu wystarczało. W Nowym Kisielinie robiłby to, co do tej pory, czyli produkował na półkę, ale za większe pieniądze i z większą kadrą - komentuje Rawicki. Twierdzi, że nie znalazł wsparcia w urzędach miejskim i marszałkowskim. Instytut prosił o ratowanie Metrolu. - Samorządy składały nam wiele obietnic, ale wszystkie bez pokrycia. Nie szły za nimi żadne czyny. Jesteśmy znanym instytutem, z dużym dorobkiem i rozmawiamy z ludźmi poważnymi. Gdy ktoś próbuje nas wkręcić, odchodzimy - mówi Rawicki.<<<

        Może tak właśnie trzeba podchodzić do biznesu i pieniędzy ?

        • Gość: W.P. Metrol się skończył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 23:11
          Proszę zajrzeć do Rozporzadzenia Ministra Gospodarki z dnia 19 pażdziernika 2007 roku w sprawie połączenia Instytutu Elektrotechniki oraz Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Metrologii Elektrycznej "Metrol", gdzie w uzasadnieniu podano: "Za przyjęciem wybranego kierunku konsolidacji przemawia fakt, iż włączenie pionów badawczo-rozwojowych Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Metrologii Elektrycznej "METROL" zpewni zachowanie dorobku naukowo-badawczego tej jednostki. W rezultacie zakłada się, że wystąpią korzystne zjawiska:
          1. w zakresie działalności badawczo-rozwojowej,
          2. w zakresie zatrudnienia i gospodarki majątkiem,
          3. w sferze ekonomiczno-finansowej."
          Pan Zdzisław Rawicki (a nie Zbigniew jak omyłkowo podaje Autor) KŁAMIE, gdy mówi: "- Wcześniej trzykrotnie zmienialiśmy dyrektora. Próbowaliśmy namówić przedsiębiorców, którzy wcześniej współpracowali z Metrolem, do powrotu. Wszyscy mówili: tylko nie Metrol. Niedawno nasz instytut przechodził ocenę. Na 10 tys. punktów naukowych, które otrzymaliśmy, ośrodek z Zielonej Góry zdobył zero - mówi Rawicki."
          KŁAMIE bez zmrużenia oka.
          Od 1 stycznia 2008 roku, gdy OBR ME METROL został włączony w strukturę IEL w Warszawie, Dyrektora zmieniono 21 kwietnia 2010 roku - JEDEN RAZ. Powtórzę ten URZĘDNICZYNA ŁŻE.
          Ten KŁAMCA mgr Zdzisław Rawicki razem ze swoim PRYNCYPAŁEM prof. zw. dr hab. Wiesławem Wilczyńskim nie zrobili NIC, aby zrealizować postanowienia podane w wcześniej wymienionym rozporzadzeniu. Kiedy czytam: "- Włączenie było błędem. Przejęliśmy zakład w słabej kondycji intelektualnej i finansowej. W ostatnich latach nie przygotował żadnego projektu naukowego. Był zadłużony, groziła mu upadłość i dokładaliśmy do utrzymania. Dalej tak się nie da - mówi Zbigniew Rawicki, dyrektor administracyjny Instytutu Elektrotechniki."
          To co mówi mgr Zdzisław Rawicki to KPINA Z ROZUMU.
          • Gość: W.P. Re: Metrol się skończył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 23:42
            W uzupełnieniu dodam, że wypowiedziana myśl TOWARZYSZA Z WARSZAWKI niejakiego om.c. mgr Zdzislawa Rawickiego jest podsumowaniem CHAMSKICH ZAGRYWEK jakie przez ponad dwa lata stosowali wobec pracownikow METROLU, oto ona w pelnej krasie: "- Ośrodek w Nowym Kisielinie nie powstanie, bo Metrol nie nadaje się do tego, aby go utworzyć. Gdyby Nowy Kisielin był bliżej Warszawy, to chętnie byśmy w to weszli." No, typowe myslenie aparatczyka PZPR z czasow PRL-u. DNO, DNA !!!
        • Gość: zg48 Re: Metrol się skończył. Nici z inwestycji w Nowy IP: 114.143.184.* 15.05.11, 18:44
          chciałem kiedyś zlecić pewna pracę do Metrolu. Socjalizm jak za wczesnego Gomułki, szkoda było pieniędzy na dojazd do ZG. Ale to wina kierownictwa ( zaścianek), nie ludzi tam pracujących. Poza tym zarząd w warszawce. Ludzie zastanówcie się choć przez 5 minut, czy jakiś warszawski cwaniak zgodzi się oddać jakiekolwiek pieniądze prowincji? Chyba, że żyjecie w innym świecie. ponad to to święta prawda, że pracownicy metrolu wynieśli z Lumelu tą sama mentalnosć - czekać aż centrala pozwoli i da!
          To nie ci sami co pracują ( i założyli ADB)..
          może lepiej, że ten oddziałek upadł, bo na pewno zmarnowaliby nasze pieniądze!
    • Gość: jester Re: Metrol się skończył. Nici z inwestycji w Nowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 15:37
      Oj biedni byliby ci politycy, urzędnicy zajmujący się sprawami gospodarczymi gdyby nie hasło "Park Naukowo Technologiczny", z którego i tak nic nie wyjdzie bo nie dość że brak chętnych inwestorów z zewnątrz, to nawet lokalne ich oddziały padają. Gdyby nie hasła "Park Naukowo Technologiczny" i pożal się Boże babimojskie lotnisko, to nie mieliby czym mydlić społeczeństwu oczu że cokolwiek się dzieje w sferze gospodarczej w ZG i okolicach. Przecież ogólnie nie dzieje się nic.
      • Gość: jester Re: Metrol się skończył. Nici z inwestycji w Nowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 15:48
        A największy ubaw był jak czytało się artykuły o pomyśle prezydenta pt. "Zielonogórski Obszar Metropolitarny" o połączeniu lotniska z parkiem nauk. - techn. Czy ktoś jeszcze nie zdążył zejść na ziemię po ich lekturze ?
    • syntax_sugar Sprostowanie artykułu, dopowiedzenie 13.05.11, 23:27
      Jesteśmy znanym instytutem, z dużym dorobkiem - mówi Rawicki.
      Właśnie widzimy w jaki sposób instytut się "dorabia".
      Gdyby tylko poza firmowym, osobowym fordem dysponowali ciężarówkami, drogocenny sprzęt pomiarowy z Zielonej Góry do Warszawy trafiłby zapewne w jeden, a nie kilkanaście dni.
      To jest właśnie wizja rozwoju wg wspaniałego instytutu z Warszawy!

      Czy ktoś mi udowodni, że takie okazje jak bonusowe 10 MILIONÓW złotych przy wkładzie własnym 2 często się w przyrodzie zdarzają?
      Ale przecież tu jest "dziki zachód", gdzie mieszkają sami imbecyle... Za to "bliżej Warszawy", to już co innego... Tam by się to z pewnością kalkulowało...

      Słaba kadra w Metrolu? A kto normalny chciałby pracować za takie pensje, jakie czcigodny, znany instytut tam zapewniał? Na pewno "bliżej Warszawy" całe tabuny ludzi chętnych do pracy by się na taką płacę rzuciły. Ach nie, zapomniałem, że oni przecież mają inny sposób obliczania płac.

      Rawicki mógłby pisać nie tyle bajki, co jakieś science-fiction. Po co biedne dzieci straszyć...

      Co jak co, ale to regionowi zależało na rozwoju jakby nie patrzeć jedynego w województwie publicznego ośrodka badawczego.
      O intencjach instytutu względem Metrolu niechaj świadczy tempo wywożenia sprzętu do siebie.
    • mmmmmm000 Nie wróżę nic dobrego... 14.05.11, 02:02
      przedsięwzięciu w Kisielinie, skoro instytucja dla kogoś niewiele warta, słaba i bez perspektyw miała stać się podwaliną parku technologicznego.
      Czyli jest tak, że ktoś wyrzuca stary, zdezelowany fortepian, a my chcemy go trochę odnowić i rozbudować wokół niego filarmonię...
      • Gość: Johny Re: Nie wróżę nic dobrego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 02:19
        Od wróżenia to są profesjonalne wróżki, a swoje czarnowidztwo spożytkuj w bardziej konstruktywny sposób.

        Jako laik nie rozróżnisz nic nie wartego starego fortepianu od Steinwaya, tak jak warte krocie Stradivariusy będą dla ciebie zdezelowanymi skrzypcami.
        Na jakiej podstawie sądzisz, że firma w którą włożono 12 mln zł okazałaby się niewypałem?
        To, że być może tobie nic w życiu nie wychodzi obojętnie jak się mocno starasz, nie jest najlepszą miarą oceny czegokolwiek poza tobą samym...
        • zawsze-wick Re: Nie wróżę nic dobrego... 14.05.11, 08:28
          Panowie co Wy możecie wiedzieć o METROLU ? Ja tam pracowałem i wierzcie mi i tak długo to wszystko się kulało. Jak dla mnie zawsze była to strata pieniędzy, a mentalność pracujących tam ludzi też pozostawia wiele do życzenia. Przecież samo się nic nie zrobi prawda? Wyniki naukowe mizerniutkie. Na szczęście dla nauki to już koniec, jak zawsze szkoda tylko pracujących tam ludzi bo ciężko im będzie na zielonogórskim rynku pracy.
          • Gość: Johny Hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 11:32
            Sam z siebie durnia zrobiłeś tym komentarzem.
            Bo rozumiemy, że za twojej bytności tam Metrol miał wspaniałe wyniki naukowe? Pisałeś tyle artykułów, że czasopisma, także te z listy Harvardzkiej nie nadążały z ich publikowaniem??
            Drażniło cię, że jesteś jedynym brylantem naukowym w całym gronie, więc postanowiłeś odejść? Hahaha...

            Na szczęście dla Metrolu, sądząc po tonie wypowiedzi, nie pracowałeś tam zbyt długo.
            • cerebralshunt Re: Hehe 14.05.11, 11:51
              Czasopisma z jakiej listy???
              Kto tu robi z siebie durnia?
              c

              Gość portalu: Johny napisał(a):

              > Sam z siebie durnia zrobiłeś tym komentarzem.
              > Bo rozumiemy, że za twojej bytności tam Metrol miał wspaniałe wyniki naukowe? P
              > isałeś tyle artykułów, że czasopisma, także te z listy Harvardzkiej nie nadążał
              > y z ich publikowaniem??
              > Drażniło cię, że jesteś jedynym brylantem naukowym w całym gronie, więc postano
              > wiłeś odejść? Hahaha...
              >
              > Na szczęście dla Metrolu, sądząc po tonie wypowiedzi, nie pracowałeś tam zbyt d
              > ługo.
            • Gość: tylko wick Re: Hehe IP: *.modemy3.ostrowski.pl 14.05.11, 21:55
              W METROLU pracowałem naście lat i szczęśliwie się złożyło, że nie jako pracownik naukowy !!!
              Chociaż mieli więcej dni urlopu niż zwykły wyjadacz. I nie chodziło mi o umniejszanie naukowcom ich wiedzy i umiejętności (dużo się od nich nauczyłem i chwała im za to), lecz o mentalność firmy, która nie miała szczęścia do ludzi zarządzających. Realia były inne, nie potrafili się odnaleźć, szkoda ponieważ firma miała ogromy potencjał, zarówno ludzki jak i dobre zaplecze techniczne.

              • Gość: KW Re: Hehe IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.11, 08:46
                Niestety masz rację, wiem coś o tym.
                Przejście do IEL przedłużyło tylko agonię o 2 lata. Przynajmniej IEL wypłaca zaległości płacowe z odsetkami.
                Ale i tak Rawicki to kawał (tu niech każdy sobie dośpiewa co chce).... i kłamca. Dla nas połączenie było jedyną szansą przetrwania. Zmiana dyrekcji w Warszawie to był gwóźdź do naszej trumny. Niestety firma nie potrafiła się znaleźć w nowych warunkach ... Trudno. Było, minęło.
                To co nam zostało, to przyjaciele, miłe wspomnienia i doświadczenie zawodowe.
                Pozdrowienia dla byłych pracowników ;)
                PS
                Autor tego tekstu nie popisał się za grosz obiektywnością. Niech się jeszcze czegoś nauczy, a nie tylko obraźliwe wypowiedzi pana Rawickiego cytuje.
        • Gość: bodzio Re: Nie wróżę nic dobrego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 12:18
          Czy stało coś na przeszkodzie, aby rodzimy biznes oraz pracownicy zakładając s-kę "x", odkupili od W-wy owy fortepan ?
          Może warto było, jeżeli warta był ?
          • syntax_sugar Re: Nie wróżę nic dobrego... 14.05.11, 12:53
            Oj stało. Władze instytutu były głuche na takie wnioski. Nie chciały o tym słyszeć. Dla nich tematu nie było.
            Po tym jak ochoczo i sprawnie wywozili co cenniejsze widać, że to było celowe.
        • mmmmmm000 ABC biznesu 14.05.11, 12:32
          najpierw się interes tworzy, rozkręca, a dopiero później w niego inwestuje (żeby ograniczyć ryzyko inwestycji). NIGDY odwrotnie! Nie zaczyna się biznesu od wywalenia 12 mln. tylko po to, by "zobaczyć" co z tego ewentualnie wyjdzie - czy się uda czy nie! Ale to typowo zielonogórskie myślenie. Wydaje się (uwaga) 100 milionów euro na park w Kisielinie, gdzie zatrudnia się docelowo... kilkaset osób! Sam sobie wylicz ile kosztuje stworzenie takiego jednego miejsca pracy! Taniej byłoby im płacić dożywotnią pensję...
          Gdyby to był Steinway to by nikt go nie wyrzucał. A skoro się inni nie poznali, to sam to przejmij. Pewnie będzie bardzo tanio...
          • Gość: Johny Re: ABC biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 13:20
            Z tego co wiem, to w tym parku ma nie być galerii handlowej, tylko coś "wyższych lotów". Rozumiem, że dla ciebie ideał biznesu to hipermarket z ekstra tanimi miejscami pracy. Albo może jakaś manufaktura...? Składanie długopisów może...
            Nie dziwi mnie, że są ludzie, którzy nie wiedzą, że na nauce i technologii można zarabiać.
            mmmmmm000 zawsze marudzi na forach, że po studiach nie ma pracy itd. Że nic się nie opłaca. Reasumując - że "wszystko w g.wnie". Może ukończył jakieś zarządzanie albo polonistykę i faktycznie widzi same przeszkody w życiu...
            To, czy te 100 mln euro pójdzie w błoto zależy od tego jakie projekty, o jakiej wartości, będą tam opracowywane. A tobie chyba po prostu gul strzela, że twoje miejsce pracy kosztowało dużo mniej...?
            Może jestem dziwny, ale dla mnie to powód do dumy, że w regionie powstaje coś takiego, zamiast kolejnej montowni.
            To wg mnie wspaniałe, że ktoś się jeszcze stara sprawić, by w Polsce miało miejsce projektowanie, a nie tylko montowanie, bo mamy tanią siłę roboczą.

            Co do Metrolu, to zarzucasz firmie działającej od lat '60, że nie była rozkręcona?
            Ciekawe podejście...

            Co mam przejmować? Po Steinwayu została już tylko drewniana obudowa. Chodzi o to, że właśnie inni się poznali - to co cenniejsze chybcikiem wywieźli do siebie, bo jak wspomniano w artykule - Zielona jest zbyt daleko od Warszawy... Ale to typowe... Przejąć, to co drogie wywieźć a miejsce zaorać. Chyba już nikogo takie obrazki nie dziwią?
            • Gość: bodzio Re: ABC biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 13:46
              "To, czy te 100 mln euro pójdzie w błoto zależy od tego jakie projekty, o jakiej wartości, będą tam opracowywane."

              No właśnie.
              Ktoś musi zgłosić zapotrzebowanie na takie projekty i mieć chęć wdrożenia ich do produkcji.
              Kto to ma być, jeżeli nie chcemy w parku samych montowni ?
              Nowe samochody, telewizory, samoloty, najnowocześniejsza elektronika i komputery itd...itp ?
              Może dolina krzemowa ?
              Instytut badawczo - projektowy musi się z czegoś utrzymać, a nie być kolejną dotowaną instytucją badającą znany od wielu wielu lat "asfalt z domieszką gumy".
              Oznacza to, że w parku muszą powstać firmy , których produkcja powinna być oparte na projektach będących wynikiem badań takiego czy takich instytutów w parku.
              Ciekawe i śmiałe, a zarazem ryzykowne finansowo, jak za komuny - w kosmos tylko po to by tam być.
              • Gość: zg48 Re: ABC biznesu IP: 114.143.184.* 15.05.11, 19:00
                Piszesz przyjacielu, że ktoś "MUSI zgłosić zapotrzebowanie na takie projekty". I tu jest błąd w myśleniutwoim i praktycznie wszystkich polskich "naukowców". Bracie kochany, jeżeli masz prokjekt i jest on coś wart to poszukaj dla kogo on może być coś wart i przekonaj go, że na tym zarobi.
                Jak usiądziesz za biurkiem, czy nawret za komputrem i będziesz czekał, aż kolejka chętnych ustawi się po twoją drogocenną myśl, to lepiej udaj się na rozmowę kwalifikacyjną do Leroy Merlin.
                • Gość: bodzio Re: ABC biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 00:50
                  I o to też mi chodziło -w obu przypadkach.
            • Gość: mmmmmm000 Re: ABC biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 22:40
              Wyższych lotów?? Czyli co to jest? Działalność dla biznesu, czy kolejna kosztowna zachcianka?
              NIGDY NIE MARUDZĘ NA FORACH, ŻE NIE MA PRACY - pomyliłeś mnie z kimś. Po studiach jestem już dawno, a działam w banżach: budowlanej, informatycznej, turystycznej a ostatnio kosmetycznej. Głównie na terenie lubuskiego i wielkopolskiego. Mam doskonałe porównanie jak miasta prowadzą "biznesy". W Poznaniu prezydent nie podejmie żadnej decyzji i inwestycjach komunalnych, jeśli Uniwersytet Ekonomiczny nie wyliczy ile miasto na tym zarobi. Daje się wyliczyć ile w określonej perspektywie zarobi np. właśnie budowana obwodnica miasta - dzięki wzrostowi cen nieruchomości, zwiększeniu liczby terenów pod inwestycje itd. W Z.G. wystarczy rzucić hasło, że coś jest "potrzebne dla rozwoju regionu" i można utopić każdą kasę w największym błocie. W ten sposób to miasto i województwo nigdy nie wyjdzie z kłopotów i zawsze będzie pod górkę.
              To jest właśnie zielonogórskie myślenie: żeby coś mieć bo to duma, nobilitacja, wspaniałe! Zapomina się, że wszystko co związane jest z biznesem, służy właśnie biznesowi. Po to się inwestuje kasę, żeby na tym zarobić. Jeśli jest inaczej, to zwyczajnie JEST TO CHORE! Spróbujmy więc wyliczyć. Takie inicjatywy podejmuje się w celu tworzenia nowych technologii, które się dalej sprzedaje, co owocuje nowoczesnymi zakładami, oferującymi nowoczesne miejsca pracy. Jeśli się cokolwiek sprzeda poza lubuskie, wówczas na miejscu nie ma żadnej korzyści, bo ten park będzie zwolniony z podatków dochodowych. Jedyna możliwa forma zwrotu, to podatek od osób w tej strefie zatrudnionych. Miasto dostaje 2% od zarobków. Gdyby przyjąć zarobki na poziomie 3000 zł brutto, wówczas aby zwróciło się 100 mln. euro wydatków, w strefie musiałoby być zatrudnionych 10.000 osób przez 25 lat! To jest po prostu nierealne, wobec bardzo silnej konkurencji Poznania i Wrocławia.
              Powtórzę - spora kaza w Z.G. i okolicach jest wydawana kompletnie bez sensu. Nie zastanawia cię to, że wciąż tylko słychać o jakichś inwestycjach, a miasta jak biedne były tak są? Powtarzam - za kasę utopioną w Babimost możnaby w Z.G. dwie linie tramwajowe wybudować! Skoro lotnisko od kilkunastu lat się nie rozwija, to już się nie rozwinie! Każdy nowopowstający interes warto podtrzymywać przy życiu 3, może 5 lat i się zamyka, jeśli nie rokuje na przyszłość. Tym czasem to "coś" trzyma się kilkanaście lat, a wyniki nawet nie utrzymują się na pierwotnym poziomie, a spadają! Dokładnie tak samo będzie w Kisielinie. NIKT nie zrobił żadnych badań sensowności tej inwestycji. Zamiast tego próbuje się robić PR "jakie to fajne i jak bardzo potrzebne", żeby tylko uzasadnić wysysanie społecznej kasy. Niech mi ktoś pokaże jakieś konkretne wyliczenia, to zmienię zdanie!
            • Gość: free.woman Re: ABC biznesu IP: *.icpnet.pl 22.05.11, 14:38
              poczytałam wasze wypowiedzi i -trudno, muszę też zabrać głos. To dobrze, że W.P. zamieścił swoje materiały o tej historii. Ten gwódź do trumny jest długi, i ma kilkuletnią historię. Żle się zaczęło dziać już kilka lat temu, najpierw zaczęli odchodzić metrolodzy, potem konstruktorzy, ale ówczesny dyrektor, niestety już świętej pamięci, zrobił naprawdę dużo aby Metrol był ważnym ośrodkiem, i wtedy jeszcze były takie szanse. Zgoda na połączenie z IEL to był poważny błąd, ojciec wszystkich błędów. To wówczas należało do tego nie dopuścić, choć nie wiem czy były na to szanse. Realne szanse, bo najwyraźniej ktoś uznał, że przejęcie tracącego znaczenie ośrodka to dla wprawnego sukinsyna kwestia czasu - niedługiego czasu. Następny dyrektor Metrolu nie zrobił nic - lub bardzo niewiele, żeby instytucję ochronić, pomimo propozycji i pomysłów pracowników Metrolu i instytucji współpracujących. Nie wiem, dlaczego przyjął taką postawę, nie chcę się domyślać, ale jego rola w całej sprawie nie wygląda dobrze. Warto byłoby, aby ktoś z nim na ten temat porozmawiał, szkoda, że w artykule GW nie ma wypowiedzi żadnej osoby z Metrolu, to zastanawiąjące. A warszawskie cwaniaczki wywiozły, co mogły, bo takiej aparatury pomiarowej w większości na oczy nie widziały, chyba że w internecie albo - właśnie w Metrolu.
              • Gość: wick Re: ABC biznesu IP: *.hosts209.ostrowski.pl 23.05.11, 10:23
                W sumie to mogę się z Tobą zgodzić prawie w 100%, niestety żaden z dyrektorów METROLU nie miał pojęcia o byciu Dyrektorem. Dlatego stało się jak się stało i tak długo to wszystko trwało.
      • Gość: bodzio Re: Nie wróżę nic dobrego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 11:59
        Lubuską filharmonię uśmiechu.
    • Gość: W.P. Warszawsko-wrocławscy macherzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 14:04
      Przedstawiam wybrane fragmenty DOKUMENTU, który znajduje się u przewodniczącego Rady Naukowej IEL w Warszawie oraz w Departamencie Jednostek Nadzorowanych i Podległych Ministerstwa Gospodarki w Warszawie, jaki przekazano zainteresowanym 10 lutego 2011 roku:
      "...Przygotowania do połączenia Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Metrologii Elektrycznej „Metrol” w Zielonej Górze z Instytutem Elektrotechniki w Warszawie rozpoczęto zgodnie z postanowieniem Ministra Gospodarki nr 18/Org/2006 z dnia
      18.10.2006 r. powołaniem komisji w sprawie analizy i oceny możliwości oraz określenia warunków połączenia tych jednostek badawczo-rozwojowych. Komisji przewodniczył Henryk Nastalski jako przedstawiciel organu sprawującego nadzór nad jednostkami
      z Ministerstwa Gospodarki (Departament Jednostek Nadzorowanych i Podległych), a w jej skład wchodzili dyrektorzy jednostek, przedstawiciele rad naukowych oraz przedstawiciele związków zawodowych... Powołana Komisja opracowała dokument pt.:„Analiza i ocena możliwości oraz warunki włączenia Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Metrologii Elektrycznej „Metrol” do Instytutu Elektrotechniki”. Został on pod koniec czerwca 2007 roku złożony w Ministerstwie Gospodarki. Następnie Minister Gospodarki w dniu 04.07.2007 r. podjął decyzję o uruchomieniu przedsięwzięcia obejmującego restrukturyzację Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Metrologii Elektrycznej „Metrol” poprzez włączenie do Instytutu Elektrotechniki w Warszawie z dniem 01.01.2008 r. W odniesieniu do wniosków zawartych w dokumencie opracowanym wcześniej przez Komisję powołaną Postanowieniem nr18/Org/2006 Ministra Gospodarki z dnia 24.10.2006 r. pełniący obowiązki Kierownika jednostki przygotował wniosek o przyznanie środków finansowych na uczestnictwo w programie lub przedsięwzięciu określonym przez Ministra, gdzie w uzasadnieniu przywołano oceny i ustalenia Komisji odnoszące się do kosztów włączenia OBR ME „Metrol” do Instytutu Elektrotechniki. Określono, że koszty te wyniosą w sumie 6,3 mln. zł., z czego środki do wydatkowania przez OBR ME „Metrol” - 3,3 mln. zł."....."Wniosek ten został przekazany do Instytutu Elektrotechniki w Warszawie na początku września 2007 r. natomiast Instytut Elektrotechniki w Warszawie miał podjąć starania przygotowania „wspólnego” wniosku o przyznanie przez Ministra wskazanych środków finansowych. Powinny one zapewnić wykonanie przedsięwzięcia konsolidacji. Jeszcze jako OBR ME „Metrol”, a obecnie IEL Oddział Metrologii i Automatyki METROL w Zielonej Górze, był jednostką uczestniczącą w konsolidacji, ale nie otrzymał dotychczas pisemnego potwierdzenia z Instytutu Elektrotechniki w Warszawie, jaki jest status tego „wspólnego” wniosku w zakresie nadania mu biegu i wynikach decyzji Ministra. Po połączeniu Instytutu Elektrotechniki w Warszawie oraz Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Metrologii Elektrycznej „Metrol” w Zielonej Górze, licząc od 01.01.2008 r. (Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 19 października 2007 r. Dz.U. nr 205, poz. 1488) brak jest potwierdzenia podejmowania jakichkolwiek działań ze strony Instytutu Elektrotechniki w Warszawie, zmierzających do zapewnienia środków finansowych na realizację celów przywołanych w dokumencie Komisji ds. oceny łączonych jednostek, powołanej postanowieniem Ministra Gospodarki nr 18/Org/2006 z dnia 24.10.2006 r. W latach 2008, 2009 i 2010 IEL Oddział METROL w Zielonej Górze otrzymywał tylko środki na działalność statutową przyznawane przez Instytut Elektrotechniki w Warszawie, zawsze jednak w wysokości niższej niż wskazano we wniosku (ok.. 30 % mniej). Dyrektor IEL w Warszawie przekazywane środki na działalność statutową dla IEL Oddziału w Zielonej Górze prezentuje obecnie jako „dopłatę” przekazywaną z IEL w Warszawie, co podano w zapisie pkt. Ad.3.1 Protokół NR 10/2010 z X posiedzenia plenarnego Rady Naukowej Instytutu Elektrotechniki XVI kadencji w dniu 13 maja 2010 roku, gdzie Dyrektor IEL w Warszawie przedstawił sytuację Oddziału Zielonogórskiego IEL METROL. W podsumowaniu podano, że: „Oddział ten nie wykazał żadnych planów naprawczych w sprawie wyjścia z zadłużenia”, pomijając przedstawienie informacji o tym czy zostały podjęte przez Dyrektora IEL w Warszawie starania, nad doprowadzeniem do zrealizowania warunków konsolidacji, opartej o podstawowe zapisy „planu naprawczego”,tj. wniosku o przyznanie środków finansowych na uczestnictwo w programie lub przedsięwzięciu określonym przez Ministra, przygotowanego jeszcze w 2007 roku przez OBR ME „Metrol”, a który miał być „wspólnym” wnioskiem dla obu podmiotów poddanych konsolidacji. W ramach środków przyznawanych na działalność statutową realizowane były przez IEL Oddział w Zielonej Górze określone zadania badawcze ujęte w planach rocznych. Związane tematycznie z opracowaniem metod pomiarowych i projektowaniem przyrządów do pomiarów parametrów bezpieczeństwa urządzeń elektrycznych, a także testerów bezpieczeństwa instalacji elektrycznych, oceny parametrów jakości energii elektrycznej oraz projektowania systemów monitorowania i automatyzacji procesów przemysłowych. Nie powinny być one traktowane jako bliżej nieokreślona „dopłata”. W zapisach jakie zawiera wymieniany wcześniej Protokół NR 10/2010 jest też informacja: „Podsumowując jest to kwota 2 100 000 zł.”, co odnieść można do sumy kwot finansowania działalności statutowej w 2008, 2009 i 2010 roku, traktowanej jak to wcześniej podano – „dopłata” do IEL Oddziału METROL w Zielonej Górze. Czyżby Dyrektor IEL w Warszawie uznał, że przyznawane w każdym roku dla IEL Oddziału w Zielonej Górze środki finansowe na działalność statutową powinny jednocześnie zapewnić wykonanie przedsięwzięcia konsolidacji ? Jeśli takie były intencje Dyrektora IEL w Warszawie, to widać, że w takich warunkach finansowania rzeczywiste wykonanie przedsięwzięcia konsolidacji nie było niemożliwe. Podjęte decyzje prowadziły ponadto do dalszego ograniczania możliwości działania, bez jakichkolwiek szans na utrzymanie nowego podmiotu, jakim od 01.01.2008 r. był IEL Oddział METROL w Zielonej Górze, funkcjonujący jako znana w całym kraju jednostka badawczo-rozwojowa, mająca duże doświadczenie w dziedzinie metrologii, automatyki oraz sterowania.....Jednakże wcześniejsze wskazania zawarte w raporcie pt.: „Analiza i ocena możliwości oraz warunki włączenia Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Metrologii Elektrycznej do Instytutu Elektrotechniki”, będące wynikiem prac komisji działającej na podstawie postanowienia Ministra Gospodarki nr 18/Org/2006 z dnia 18.10.2006 r. w sprawie analizy i oceny możliwości oraz określenia warunków połączenia obu jednostek badawczo-rozwojowych oraz wskazania zawarte w uzasadnieniu załączonym do Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 19 października 2007 r. Dz.U. nr 205, poz. 1488 nie zostały na żadnym etapie konsolidacji dotrzymane, głównie poprzez brak wsparcia finansowego na wykonanie programu restrukturyzacji. Od 01.01.2008 r. do 31.03.2010 r. program restrukturyzacji jednostki włączanej do IEL w Warszawie tj. jednostki badawczo-rozwojowej OBR ME „Metrol” mieścił się w koncepcji konsolidacyjnej jako strategia rozwoju Instytutu Elektrotechniki nastawionej na utrzymanie i podnoszenie poziomu konkurencyjności w warunkach gospodarki rynkowej. Miało także nastąpić zachowanie dorobku naukowo-badawczego OBR ME „Metrol”. Dziś już wiadomo, że tak nie będzie. Zaniechanie przez Dyrekcję IEL w Warszawie działań konsolidacyjnych i restrukturyzacyjnych w wielu obszarach np. działalności badawczo-rozwojowej, zatrudnienia i gospodarki majątkiem, a także w sferze ekonomiczno-finansowej oraz promocji wyrobów i usług pomiarowych doprowadziło w latach 2008-2010 do ograniczenia możliwości działalności IEL Oddziału w Zielonej Górze jako jednostki badawczo-rozwojowej." cdn.
      • Gość: W.P. Re: Warszawsko-wrocławscy macherzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 17:58
        W kontynuacji:
        "Podtrzymywana była przez okres ponad dwóch lat jej stara struktura organizacyjna,
        a także nie został zmieniony system finansowo-płacowy (wynikający z zapisów Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 19 października 2007 r. Dz.U. nr 205, poz. 1488) mający doprowadzić do wzmocnienia kadrowego wymaganego w niektórych segmentach działalności np. badawczo-rozwojowej, na które wskazywała także uchwała Rady Naukowej OBR ME „Metrol” w Zielonej Górze, podjęta na jej ostatnim posiedzeniu w grudniu 2007 roku. Jak wynika z przekazywanych pracownikom IEL Oddziału w Zielonej Górze informacji podczas dwóch spotkań otwartych z Dyrektorem IEL w Warszawie, to pogarszające się wyniki finansowe ze sprzedaży wyrobów i usług stanowiły główną przesłankę podjęcia decyzji o wdrożeniu procesu likwidacji IEL Oddziału w Zielonej Górze. Realizowany był on od początku II kw. 2010 roku poprzez etapowe zwolnienia pracowników. Ponieważ jednak proces zwolnień postępował przypadkowo i chaotycznie, to wiele działań podejmowanych przez pracowników IEL Oddziału w Zielonej Górze dla aktywizacji rynku dla wyrobów
        i usług, z uwagi na prognozowanie efektów dopiero po pewnym czasie, nie doczekało się realnego wsparcia Dyrektora IEL w Warszawie. Były one z góry skazywane na niepowodzenie jako wynik wprowadzanych „zmian organizacyjnych” tj. realizowanych przypadkowo zwolnień pracowników i kierowania bieżącą działalnością IEL Oddziału METROL w Zielonej Górze z Warszawy, po odwołaniu Dyrektora IEL Oddziału METROL w Zielonej Górze. Taki stan trwał przez okres prawie dziewięciu miesięcy, a w tym czasie wielu klientom zgłaszającym się odmawiano wykonania wyrobów i usług, ponieważ warunki organizacyjne uniemożliwiały realizację zamówień. Obecna działalność IEL Oddziału Metrologii i Automatyki METROL sprowadza się do wykonywania zadań „inwentarzowych”." ......"Dotychczas IEL Oddział METROL w Zielonej Górze nie otrzymał pisemnego potwierdzenia, czy „wspólny” wniosek
        o przyznanie wskazanych środków finansowych przesłany został w 2008 roku do Ministra przez Dyrektora IEL w Warszawie, oraz jaka była odpowiedź Ministra.
        Dodać można ponadto, że po spotkaniu jakie odbyło się 21 kwietnia 2010 roku z grupą pracowników odpowiedzialnych za kierowanie poszczególnymi komórkami oraz odwołaniu w tym dniu Dyrektora IEL Oddziału Automatyki i Metrologii METROL, pracownicy spodziewali się aktywnego włączenia całej Dyrekcji IEL w Warszawie, a głównie Dyrektora IEL Wiesława Wilczyńskiego i jego zastępcy ds. Administracyjnych Zdzisława Rawickiego w rozwiązanie wielu spraw. Wcześniej tj. w okresie od 01.01.2008 r. do kwietnia 2010 r., pozostawionych bez podejmowania wymaganych decyzji, a niezbędnych w warunkach wdrażania konsolidacji IEL Oddziału METROL w Zielonej Górze, jeśli proces ten miał przebiegać zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 19 października 2007 r. Dz.U. nr 205, poz. 1488. Pracownicy po tym spotkaniu opracowali pisemną informację dla Dyrektora IEL w Warszawie o podjętych działaniach zmierzających do poprawy sytuacji ekonomiczno finansowej IEL Oddziału Metrologii i Automatyki METROL w Zielonej Górze. Dyrektor IEL w Warszawie otrzymał tę informację pismem DN/238/2010 z dnia 30.04.2010 r., gdzie odniesiono się do najpilniejszych do rozstrzygnięcia spraw:
        1. aktywizacji działalności ofertowej,
        2. przygotowania do restrukturyzacji działalności Oddziału,
        3. przygotowania do sprzedaży nieruchomości."
        "....Okazało się jednak już po kilku tygodniach, że Dyrektor IEL w Warszawie oczekiwał czegoś innego, niemalże natychmiastowych efektów w zakresie zamówień oraz znaczącego wzrostu sprzedaży wyrobów i usług, co było praktycznie nie do osiągnięcia, ponieważ rozpoczęty został równolegle do wdrażanej aktywizacji ofertowej, wymuszony przez Dyrektora IEL w Warszawie chaotyczny proces zmniejszania zatrudnienia, a jednocześnie ograniczania możliwości wykonawczych w ramach istniejącej oferty rynkowej IEL Oddziału METROL w Zielonej Górze. Podjęta aktywizacja działalności ofertowej nie mogła się zakończyć powodzeniem. Efektem tej, krótkiej, ale intensywnej (w wymiarze ok. sześciu tygodni) działalności ofertowej, realizowanej przez zorganizowany i przygotowany zespół był wzrost zainteresowania wyrobami i usługami. Na zapytania klientów w formie zamówień, kierowanych prawie do końca 2010 roku do IEL Oddziału METROL w Zielonej Górze odmawiano ich przyjmowania nie mając już możliwości wykonawczych.
        Wymaganej w 2008 roku restrukturyzacji, jaką należało wykonać w ramach działalności konsolidacyjnej dla utworzonego IEL Oddziału METROL w Zielonej Górze praktycznie nie podjęto też w 2010 roku, ale konsekwentnie postępował wdrażany po
        21 kwietnia 2010 roku przez Dyrektora IEL w Warszawie proces zwalniania pracowników. Okazało się przy tym, że możliwe jest uruchomienie środków finansowych przez
        IEL w Warszawie na rozliczenie z tzw. zobowiązań i zaległości powstałych jeszcze wobec pracowników OBR ME „Metrol” przed 01.01.2008 rokiem, takich jak:
        · zaległe wynagrodzenia,
        · zaległe urlopy,
        · zaległe przyznane świadczenia z z.f.ś.s,
        które powinny zostać już dużo wcześniej zrealizowane, dla wygospodarowania funduszy umożliwiających zatrudnianie nowych pracowników jako wzmocnienia kadrowego, niezbędnego w niektórych segmentach działalności np. badawczo-rozwojowej. Był to główny cel wymagany przy podejmowaniu restrukturyzacji, na który wskazywała także uchwała Rady Naukowej OBR ME „Metrol” w Zielonej Górze (podjęta na jej ostatnim posiedzeniu
        w grudniu 2007 roku). Widać na kolejnym przykładzie, jak brak właściwych decyzji ze strony Dyrektora IEL w Warszawie uniemożliwiał lub mocno ograniczał prowadzenie działań restrukturyzacyjnych IEL Oddziału METROL w Zielonej Górze. Takich zadań, wymagających wsparcia finansowego nie można było wykonać w ramach szczupłych „środków własnych”.

        Cdn.



        • Gość: W.P. Re: Warszawsko-wrocławscy macherzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 18:14
          I dalej czytamy:
          "Jednak ta niechciana jednostka badawczo-rozwojowa, jaką był dotychczas IEL Oddział Metrologii i Automatyki METROL w Zielonej Górze, borykając się z wieloma trudnościami, zrealizowała wiele zadań badawczych w ramach działalności statutowej, z których w latach 2008 i 2009 wdrożono: System rejestracji parametrów mikroklimatu oraz zaburzeń sieci elektroenergetycznej do akredytowanych laboratoriów badawczych i wzorcujących (SPME) – 2008 r. oraz System pomiarowo-rejestracyjny z komunikacją bezprzewodową w sieci rozproszonych przetworników obiektowych (SPR 2000) – 2009 r., a opracowania te były nagradzane w ramach konkursów IEL oraz m.in. brązowym medalem na III Międzynarodowej Wystawie Wynalazków i Innowacji IWIS 2009. W latach 2008 i 2009 wykonano także dwie prace badawczo-rozwojowe na zamówienia klienta, angażującego na ten cel własne fundusze. Były to rozwiązania projektowe nowoczesnych zestawów pomocy dydaktycznych dla szkół, przystosowane do współpracy z komputerem, uzupełniające w procesie dydaktycznym wykłady niezbędnym eksperymentem. Stanowić mogą one dzisiaj element wyposażenia wielu pracowni fizyki (z zakresu elektryczność i magnetyzm), a przeznaczone są głównie dla szkół gimnazjalnych, ponadgimnazjalnych, zawodowych i wielu uczelni technicznych. Zastosowane w nich unikalne rozwiązania techniczne zespół twórców zgłosił w 2009 roku do ochrony w Urzędzie Patentowym jako wynalazek i wzór przemysłowy. Wynikiem tych prac, zrealizowanych na zamówienie klienta był wykonany projekt techniczny i dokumentacja, na podstawie której zestawy pomocy dydaktycznych zostały wykonane w 2010 roku ...tj. wdrożone w warunkach technologicznych przedsiębiorstwa produkcyjnego i dostarczone do szkół objętych programem finansowanym z funduszy europejskich Kapitał Ludzki.
          Laboratorium Pomiarowe METROL po audicie odnowieniowym przeprowadzonym na początku lipca 2010 r. przez Polskie Centrum Akredytacji, podtrzymało dotychczas wysoko cenioną w kraju (wśród jego wielu dotychczasowych klientów) zdolność pomiarową CMC, wykazaną przez PCA, a wynikającą z szerokiego zakresu akredytacji dla laboratorium wzorcującego Nr AP 098. Aby osiągnąć tak wysoki poziom, jego pracownicy opracowali i wdrożyli wiele unikatowych procedur pomiarowych, co pozwalało podnieść „wiarygodność pomiarową” realizowanych usług. Zakończenie działalności Laboratorium Pomiarowego METROL po decyzji Dyrektora IEL w Warszawie o likwidacji IEL Oddziału Metrologii i Automatyki METROL w Zielonej Górze wskazuje, że także i ten dorobek zostanie zniweczony. Inicjatywy pracowników Laboratorium Pomiarowego METROL zmierzające do utrzymania jego działalności w ramach IEL w Warszawie lub w ramach innych podmiotów na terenie Zielonej Góry spotykały się z decyzjami odmownymi Dyrektora IEL Wiesława Wilczyńskiego lub też nie były udzielane żadne odpowiedzi na przekazywane pisma, np. pismo wysłane z dnia 12.01.2011 r. Takie zachowania Dyrektora IEL w Warszawie są niezrozumiałe. Czyżby dobra działalność Laboratorium Pomiarowego METROL mogła stanowić pewną konkurencję dla np. Zespołu Laboratoriów Instytutu Elektrotechniki - Laboratorium Badawczego i Wzorcującego Nr AP 102 ?

          Ta dawka informacji jest dla panów Wilczyńskiego i Rawickiego KOMPROMITUJĄCA !!!
          • Gość: zg48 Re: Warszawsko-wrocławscy macherzy IP: 114.143.184.* 15.05.11, 19:09
            I po co to chłopie piszesz? To przecież oznacza tylko jedno, że zielonogórscy kmiotkowie zarządzajacy Metrolem zostali zrobieni w bambuco z całą premedytacją.
            • Gość: W.P. Re: Warszawsko-wrocławscy macherzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.11, 21:27
              Ważne jest, aby tacy macherzy nie zrobili tego samego z całym Instytutem Elektrotechniki, który ma jeszcze pewien potencjał, bo PROCES GNILNY jest zaawansowany, a odgrzybianie można zrobić czyszcząc ze stołków nieudolnych macherów warszawsko-wrocławskich !!!
    • Gość: bodzio Re: Metrol się skończył. Nici z inwestycji w Nowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 18:34
      No dobra-mleko się rozlało. Ale czy na bazie byłych pracowników i dorobku (jeżeli takowy był) nie można założyć nowej firmy; konkurencynej ? Jest UZ wraz ze swoim zapleczem i z osiągnięciami, którymi się często szczyci, jest podobno rynek zbytu dla produktów upadłego instytutu - więc ?
      Co stoi na przeszkodzie ?
      • Gość: W.P. Re: Metrol się skończył. Nici z inwestycji w Nowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 18:58
        I na koniec:
        "Dyrektor IEL Wiesław Wilczyński od końca 2008 roku do początku 2010 roku ciągle podtrzymywał obietnice nakierowane na utworzenie zespołów mających działać na rzecz całego Instytutu Elektrotechniki, z których mógłby korzystać także IEL Oddział METROL:
        1. zespołu wspomagającego przygotowanie projektów pozyskiwania środków z UE,
        2. zespołu wspomagającego działania marketingowe i sprzedaż wyrobów, usług oraz opracowań realizowanych przez IEL,
        3. sklepu z wyrobami wytwarzanymi przez IEL.
        Były to obietnice bez pokrycia i tu można powiedzieć tylko tyle – pomysły były, a jak wygląda stan ich realizacji? Nie zrealizowano niczego z tych „wirtualnych” pomysłów.
        W wyniku tak wielu zaniedbań, a także obietnic bez pokrycia przy wykonywaniu postanowień w zakresie konsolidacji, jakie Dyrekcja IEL w Warszawie deklarowała w stosunku do nowego podmiotu włączonego od 01.012008 roku w strukturę Instytutu Elektrotechniki w Warszawie, jakim był Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Metrologii Elektrycznej „Metrol”, widoczne jest, że spełniła ona tylko jedną, ale mocno skrywaną swoją obietnicę tj. dokonania pełnej likwidacji tej niechcianej, a przyłączonej do IEL jednostki badawczo-rozwojowej, nie natychmiast lecz po pewnym czasie (tj. okresie trzech lat)."

        Szanowny "bodzio" powinien wiedzieć, że za "rozlanie mleka" trzeba będzie ODPOWIEDZIEĆ. Są to "kotki, szaro-bure obydwa" z IEL w Warszawie. No domyśl się "bodzio" jakie mają wdzięczne imiona - podpowiadać nie muszę, wymienieni już zostali !!! Niektóre elementy dorobku METROLU są do "uratowania", można nadać im inne kierunki, ale niestety nie wszystkie. Laboratorium Pomiarowego METROL się nie odbuduje, to PEWNE !!!
        • Gość: buc. Re: Metrol się skończył. Nici z inwestycji w Nowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.11, 09:19
          metrol to instytut dobry z ogromna kadra fachowcow ale blad zostawili go w tyle gdyby go zaopatrzyc a nowoczesna aparature badawcza dofinansowac to ta niewielka ale ofiarna kadra blyskawicznie przestawilaby sie na rynek i super rozwiazania przynosilaby nowatorskie rozwiazania w kazdej dziedzinie ogromne pieniadze a tak duszono tlumiono inicjatywe dazono do kasacji Metrol Regiescat In Pace fachowcy uciekajcie do instytutu siemensa philipsa czekaja za wami powodzenia szczescia philips siemens wez ich do pracy to sa super fachowcy.
          • Gość: W.P. Re: Metrol się skończył. Nici z inwestycji w Nowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.11, 12:44
            Odpowiem, bo to trzeba powiedzieć. W latach 2004-2008 zatrudniano wielu absolwentów, po ukończeniu studiów. Można powiedzieć, że właśnie w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Metrologii Elektrycznej zaczęła się ich KARIERA ZAWODOWA. Wiem, że dzisiaj pracują też w takich wielkich korporacjach jak SIEMENS. I wiem, że byli to ludzie utalentowani, oddani pracy, o wielkim zapale w kierunku innowacji. Ale czy z pensją 1400 zł (brutto), już przygotowanego do pracy koncepcyjnej inżyniera, po dwóch lub trzech latach można zostawić bez AWANSU FINANSOWEGO, gdy otoczenie oferuje lepsze propozycje? Tego macherzy warszawsko-wrocławscy z IEL w Warszawie Wilczyński i Rawicki nigdy chyba nie rozumieli. Opowiadali, że trzeba zatrudniać nowych inżynierów. Wszyscy powtarzali, że trzeba, tylko FINANSOWANIA NA TEN CEL NIE BYŁO. Ci, którzy byli już przygotowani ODCHODZILI. Tak postąpiło dziesięć osób w ciągu 5 lat. No i teraz pracują właśnie także w SIEMENSIE, niestety !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka