Gość: Chichot
IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl
17.08.01, 01:06
No i widzisz Miguelu, niestety wyszło na moje. Nie pamiętam już dokładnie, ale
chyba ok. kwietnia pisałem, że z Plazą w Zielonce będą sęki, tak jak i we
wszystkich innych miastach. Najpierw podgrzewają atmosferę, obiecują cuda-wianki
(to takie krakowskie określenie na cuda-niewidy), pchają szmal co poniektórym
decydentom do kieszeni a potem próbują renegocjować. Niby nasi lokalni " Mens
in black" coś tam wąchają, ale tak na prawdę to zwykłe nadęte leszcze, dające
się walić (po rogach nie pasuje, więc lepiej będzie) po skrzelach. Jak to
ładnie i eufemistycznie w artykule ujęto, Plaza to kapitał "zagraniczny" a
przecież każdy uważny obserwator dobrze wie, że chodzi o kapitał żydowski.
Listowski i Bambrowicz już dawno wiedzieli z kim siadają do stołu i byli
ostrzegani jak ta zabawa się potoczy. No ale nasze lokalne tuzy nie dadzą się
przecież objechać jak "okregówka"! Dla inwestora z Niemiec, który już w lutym
chciał sypnąć miastu taką samą kasę jak Żydzi Pan Bambrowicz miał tylko 5
minut czasu a Listowski go po prostu olał. Czyżby syndrom Wandy, co Niemca nie
chciała bo Żyda wybrała ? Ale ich koleś, za miejskie pieniądze ciupasem
postawił bloki dla przesiedlonych z ul. Dabrówki. Panowie od zadań
specjalnych: kiedy to się k.... skończy? Długo dacie się jeszcze kiwać?