vratislavius
04.07.04, 09:19
Niedawno "lubuska" prasa epatowała czytelników projektem
utworzenia "lubuskiego trójmiasta". Pomysł był dość powszechnie krytykowany
przez forumowiczów, nawet mieszkjących w ZG. Poniżej zamieszczam kopię
artykułu z "Lubuskiej", gdzie wprawdzie nie napisano wprost o integracyjnych
działaniach Żar i Żagania, ale dość jesno wynika to z treści. Przypomnę
jedynie, że tą problematykę poruszał croolick na żarskim forum. Oto artykuł:
"2 Lipca 2004
Tłok na chodnikach
Na ulicach pojawia się coraz więcej rowerzystów. Wielu z nich łamie przepisy
jeżdżąc po deptaku i tam, gdzie są miejsca dla pieszych.
- Staram się nie jeździć tam gdzie chodzą ludzie, ale czasem inaczej się nie
da. Mam już ponad 20 lat i prawo jazdy, ale kierowcy dopóki sami nie wsiądą
na rower, lekceważą cyklistów na drodze. Dlatego jeżdżenie np. z Żar do
Żagania główną trasą to prawie jak samobójstwo - mówi Bartosz z Żagania.
Policja zwróci uwagę
Rowerzyści jeżdżą chodnikami, często pojawiają się na deptaku przy ul.
Warszawskiej. - Przepisy pozwalają na jazdę chodnikiem tylko wtedy, gdy ma on
więcej niż dwa metry i obok jest droga, po której można jeździć szybciej niż
50 km na godz. A takiej drogi w naszym mieście nie ma - tłumaczy naczelnik
sekcji ruchu drogowego policji Ryszard Hryniewiecki. - Mimo przepisów, jeśli
rowerzyści nie przeszkadzają na chodnikach pieszym, nie jeżdżą tam gdzie jest
tłoczno, staramy się ich nie karać, tylko zwracamy uwagę.
W ostatnim czasie w powiecie nie było zbyt wielu wypadków z udziałem
rowerzystów. - Najtragiczniejszy w ostatnich miesiącach był wypadek w
okolicach Chrobrowa, gdzie prawidłowo jadący rowerzysta został śmiertelnie
potrącony. W ostatnich dniach w Żaganiu było kolejne potrącenie, jednak tym
razem z winy rowerzysty. I to wszystko - mówi R. Hryniewiecki. - Jednak te
statystyki mogą się zmienić, bo dopiero zaczyna się okres wycieczek
rowerowych i wyjazdów wakacyjnych.
Razem z Żarami
Jak podkreślają policjanci problem rowerzystów w dużym stopniu rozwiązałyby
ścieżki rowerowe, których w mieście nie ma. - To nie jest problem, który
powstał dziś. Trzeba było o tym myśleć, gdy budowane były drogi, bądź
planowana obwodnica - mówi burmistrz Sławomir Kowal. - Staramy się ten
problem rozwiązać. Powstają projekty ścieżek. Wspólnie z władzami Żar myślimy
o poszerzeniu drogi między tymi miastami i wtedy na pewno znajdzie się na
niej pas dla rowerzystów.
TOMASZ HUCAŁ
479 15 13
thucal@gazetalubuska.pl"