Dodaj do ulubionych

Kibice oddawali krew

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 18:17


Klasyczne walenie czytelnika po rogach. Pomoc Szafirkowi za pomocą krwi,
wcale nie jest taka prosta, gdyż przy chorobie nowotworowej może i bywa często
czynnikiem aktywizującym nowotwór - proponuję porozmawiać na ten temat z
onkologami. Tylko proszę nie traktować mojego wpisu jako chęć wyrządzenia
przykrości ciężko doświadczonej przez los osobie.

Akcja robiona przez pana Prezesa ZKŻ Dowhana na pewno zasługuje na uznanie i
szacunek, ale wcale nie jest potrzebne do tego nieprawdziwe epatowanie
sensacją w stylu "600 osób oddało swoją krew Szafirkowi". Znowu mijanie się z
prawdą, wg informacji od osób zatrudnionych w krwiodawstwie - 600 osób z
całego województwa oddało w tym okresie swoją krew, w Zielonej Górze, Gorzowie
i innych miastach, duża część z nich to stali krwiodawcy. Być może, że motyw
pomocy Szafirkowi u niektórych dawców wystąpił. Zresztą przed każdym
krwiodawcą chylę czoła, każdy motyw jest godny szacunku.

Przypisywanie całego przedsięwzięcia panu Prezesowi odbieram jako chęć
przygotowywania się do wyborów parlamentarnych. Pan Prezes chce isć drogą
byłego prezes Smolenia i na karkach kibiców żużla wygrać wybory. Być może nie
ma w tym nic złego, być może mylę się, ale zawsze warto dostrzegać pewne sprawy.
Obserwuj wątek
    • Gość: onkolog krew a choroba nowotworowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 21:08
      Faktycznie jest tak, ze osoby poddane operacji z powodu nowotworu ktorym podano
      krew maja gorsze rokowanie w stosunku do tych, ktorzy w okresie okolooperacyjnym
      krwi nie dostali. Zwiazane jest to z tym, ze organizm biorcy otrzymuje spora
      dawke obcego ciala jakim jest immunologicznie krew innego czlowieka i zamiast
      walczyc z nowotworem czesc sil obronnych ukladu immunologicznego angazuje sie w
      zwalczanie antygenow obcego organizmu.
      Natomiast juz w trakcie leczenia (chemioterapia) czest istnieje potrzeba podania
      krwi (skrot myslowy, chodzi najczesciej o mase erytrocytarna lub plytkowa) aby
      zniwelowac skutki chemioterapii. Ja sam bardzo ostroznie stosuje preparaty
      krwiozastepcze u swoich pacjentow, ale widze, ze niektorzy lekarze bardzo
      chetnie stosuja przetoczenia krwi :-( Ja najczesciej nie przetaczam masy
      erytrocytarnej jesli nie ma objawow niedokrwistosci, ostatnio mialem pacjetna
      ktory nie otrzymal ode mnie krwi mimo, ze mial okolo 7 g% hemoglobiny, bo po
      prostu jego organizm byl do tego zaadoptowany...
      Pozdrawiam i popieram kazda akcje jesli w efekcie bedzie wiecej tego
      najcennieszego z lekow!!! Preparaty krwi to bodajze jedyne z lekow ktorych moze
      realnie zabraknac, bo wystarczy, ze ludzie powiedza: basta, wiecej krwi nie
      oddajemy! -a nie umiemy jeszcze syntezowac preparatow tak dobrze zastepujacych
      erytrocyty....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka