Gość: K.
IP: *.szpital.zgora.pl
02.05.02, 10:52
Chciałbym się ustosunkować do artykułu zamieszczonego w GW, w dodatku
zielonogórskim, z dnia 2.05.02. Opis sytuacji jest nieobiektywny, pacjentka nie
czekała w izbie przyjęć od 18.00 do pierwszej w nocy ale przebywała w
Szpitalnym Oddziale Ratunkowym i tym samym była już pacjentem szpitala. W tym
czasie miała przeprowadzane badania diagnostyczne, była obserwowana ze względu
na niespecyficzne objawy chorobowe, które prezentowała. Tytuł artykułu
pejoratywnie określa decyzje lekarzy o przyjęciu na O. Chirurgiczny. Moim
zdaniem "nos nie zawiódł" i nie trudno wyobrazić sobie jaka była by reakcja
rodziny gdyby to, tragiczne dla niej wydarzenia nastąpiło w domu. Zgony
zdarzają się i są niestety elementem pracy z ludźmi chorymi. Szkoda, że pisze i
mówi się tylko o porażkach.