Gość: młoda mama
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.01.05, 21:32
W szpitalu naszym w Zielonej Górze kiedy idzie się załatwić sprawy związane z
urodzeniem dziecka,można dostać zawału. Wiecznie tam pełno dymu,aż siekierę
pod sufitem powiesić.
Pracują tam dwie kobiety , a palarnia ,że płuca bolą po 15 minutach
załatwiania spraw.
Przecież w szpitalu i tam gdzie przebywają pacjenci wiem ,że jest zakaz
palenia. Jak to się ma do naszego szpitala.