colberg
19.02.05, 21:07
Wybaczcie że to piszę - ale...
Przez tydzień mieszkalem w Zielonej Górze.
Trzy razy korzystałem z komunikacji miejskiej. Dwukrotnie kilka chwil po
wejściu do autobusu rzuciły się na mnie kontrolerki... Dobrze że zwykłem
kasować bilety od razu po wejściu.
Nawet na dworcu widziałem jak sokiści wypisywali blankiecik za przejście "na
skróty" przez tory... Ech.... Szkoda gadać.
----------------------------
Colberg