cancro
03.05.05, 10:43
Wczoraj (2.05) obchodziliśmy w Polsce "Świeto Flagi". W głównym wydaniu
Wiadomości poświęcono mu nawet jeden z news'ów. Niezłe jaja pokazali
"przywódcy narodu" którzy wykazali się totalną ignioracją w zakresie
znajomości znaczenia barw narodowych. Ale wszystkich przebiła nasza kochana TV!
Otóż podano, że za "komuny" ludzi zmuszano do wywieszania flag. Pamiętam
doskonale te czasy i powiem, że jak tylko mogę sięgnąć pamięcią nikt nikogo
nie zmuszał. Po prostu przyjeżdżali panowie z PGKIM i wywieszali flagi na
domach, słupach itp. miejscach. Dokopywanie "komunie" jest w modzie, bo można
na tym zbić kapitał polityczny. To tak jak z 1. Maja. - święto było
organizowane, bo "komuna je sobie zawłaszczyła". Gdyby 1. Maja w PRL nie był
obchodzony, to dziś mówionoby, że komuna uciskała robotników nie pozwalając im
obchodzić ich święta. Zaraz pewnie znależliby się konspiratodrzy, którzy
organizowali pochody w piwnicy... Ale, ale - miało być o fladze.
Otóż podano, że biały oznacza "niewinnność, szcerość, wierność Bogu", zaś
czerwony "poświęcenie, oddanie" itp dyrdymały. Być może takie właśnie jest
znaczenie tych barw (nie sprawdzałem), ale "co ma piernik do wiatraka"?!
Otóż moi drodzy "ja wójt wam to mówię", nasza flaga państwowa to
weksylologicznie (weksylologia - nauka o flagach, sztandarach, chorągwiach,
itp.) uproszczony wizerunek naszego godła narodowego. Wiem, że to truizm, ale
dla poprawności wywodu przypomnę, że nasz herb narodowy to biały (a włściwie
serbrny) orzeł w polu czerwonym. Oczywiście ważniejszym symbolem jes mobilium
herbowe, czyli orzeł - dlatego pas biały zajmuje na fladze wyższe położenie
względem czerwonego, gdyż ten symbolizuje zaledwie barwę pola herbowego. I
jeszcze o bieli. Otóż zarówno heraldyka jak i weksylologia dozwalają
zastępować na flagach barwę srebrną kolorem białym - wynika to ze względów
praktycznych. Podobnie zresztą rzecz ma się z barwą złotą i żółtą, ale to
temat na osobną wypowiedź.
No, to wszyscy zrozumieli? Jeśli tak, zapraszam na przerwę :-).