Dodaj do ulubionych

Belfer zdobywa dyplom

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 00:43
Dyplomowany = Nieusuwalny + biorący sporą kasę za to samo. Będąc burmistrzem
czy prezydentem nie godziłbym się na zatrudnianie Nieusuwalnych.
Początkowo dyplomowanymi mieli być nauczyciele wybitni, o dużym dorobku. A
teraz widać gołym okiem, że pospolite ruszenie ruszyło po kasę i przywileje.
Korporacja górą, wydatki sztywne w budżecie samorządu - też.

Czekam na ataki belfrów w stylu: nauczyciel ciężko pracuje, a tak mało zarabia.
Ale możecie mnie cmoknąć w ucho, bo sam byłem krótko belfrem i wiem, co piszę.
Obserwuj wątek
    • Gość: elka Re: Belfer zdobywa dyplom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 09:08
      A czemu krótko byłes belfrem?
      • Gość: katmandu 8321 npm Dlaczego przestałem być belfrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 09:41
        Bo skończyłem takie studia, bo wyobrażałem sobie, ze w polskiej szkole mozna
        pracować tak, jak w prywatnej szkole angielskiej, czy w nowojorskiej szkole
        prowadzonej przez zakon jezuitów ( do której - z uwagi na poziom - swoje dzieci
        wysyłają bogaci i mądrzy Żydzi, protestanci, o katolikach nie wspominam).

        Wyobrażałem sobie, ze skoro jestem dobry merytorycznie, to nie muszę robić
        g.nych konspektów, czy udawać, ze realizuję tzw. programy, czyli kosmiczne,
        wymyslone w Ministerstwie i pisane na kolanie bzdury.

        Feminizacja zawodu - te histeryzujące koleżanki z pokoju nauczycielskiego ...
        horror. Część z nich zupełnie nie powinna być dopuszczona do zawodu. Dzieciaka
        traktują jak przedmiot manipulacji.

        Totalną bzdurą jest obowiązująca doktryna w szkolnictwie, która przyznaje tylko
        uczniowi prawa, a o obowiązki traktowane są deklaratywnie. Nie można wytargać za
        ucho ucznia chuligana, bo naraża to nauczyciela na postępowanie prokuratorskie.

        W dziedzinie wynagrodzenia panuje bolszewicka 'urawniłowka', czy się stoi, czy
        się leży. Brak rywalizacji, który w moim przekonaniu, nie powinien być
        traktowany jako coś strasznego zastępowany jest jakimiś mianowaniami.
        W sumie szkoda tylu dobrych koleżanek i kolegów, którzy w dobrze ustawionym
        systemie oświaty robiliby robotę zdecydowanie lepszą niż obecnie.

        A ja po prostu uzupełniłem studia i nie narzekam. Wiem, że nie jest to droga dla
        wszystkich, że ucieczka z tego zawodu wspomnianych "dobrych" koleżanek i kolegów
        tylko pogorszyłaby stan rzeczy. Płacę powinien wyznaczać dyrektor. A z kolei
        dobry dyrektor szkoły powinien być traktowany jako skarb narodowy i gminny. Tyle
        w telegraficznym skrócie. Serdecznie pozdrawiam.
        • Gość: bze Re: Dlaczego przestałem być belfrem IP: *.airlan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 09:52
          zapominasz się ciągle...
          1. historia ostatnich co najmniej 60 lat...pomyśl...
          2. przy dzisiejszym systemie, tylko dobrze zarządzane prywatne szkoły o
          wysokiem czesnym[o możliwosciach społeczeństwa nie wspomnę]ale to tylko jedna z
          przyczyyn; w polskiej szkole mozna tak samo albo podobnie, tylko lista warunków
          do spelnienia jest dłuższa..poziom szkół prywatnych wszędzie jest taki sam,
          może być fatalny i doskonały-czyli tak samo jak w polskiej szkole
          publicznej.mimo to ona jest lepszą niż szkoły publiczne np w USA[mowię o
          wykształceniu oglnym nie o bazie materialnej,czy dydaktycznej]
          3. owszem, podważanie dyplomu istnieje, ale praca biurowa w tym zawodzie zawsze
          istniała, odkąd sięgam pamięcią, i zwiększa się jej ilość ciągle-jesli
          nastawiłes sie idealistycznie na łatwą pracę, to nie ten adres, w kazdej pracy
          też istnieje dokumentacja taka czy inna
          4. mentalność to oddzielna opowieść...
          5. radykalna zmiana przepisów na korzyść ucznia, to temat rzeka,tu akurat sie
          zgodzę, co nie znaczy że trzeba uciekać z okrętu..
          6. i znów ta demagogia?no comments
          7. widzę że dominuje u Ciebie egocentryczny sposób widzenia świata...no
          cóż...ja "dobry", reszta...
          6.
          • Gość: katmandu 8321 npm Re: Dlaczego przestałem być belfrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 11:02
            Ja zmianę świata rozpocząłem od siebie. Nie udało się, zmieniłem zawód. Nie
            jestem uciekinierem z okrętu, jestem wolnym człowiekiem, sam wyznaczam swoje
            cele życiowe, czym nie krzywdzę eks-kolegów ze szkoły.
            Czy egocentryzm ex define jest czymś nagannym ?
            Nie wiem skąd wyciągnąłeś wniosek, ze "nastawiłem się idealistycznie na łatwa
            pracę" ? Wcale tak nie było. Owszem, do każdej pracy podchodzę ze wściekłą pasją
            i staram się dać z siebie jak najwięcej. Jeżeli to jest podejście idealistyczne,
            to jestem idealistą. Na pewno jednak nie jestem leniem. Bo gdyby tak było, to
            dalej byłbym w szkole.
            Dokumentowanie wtedy ma sens, gdy nie jest fikcją, rytuałem, sztuką dla sztuki.
            Wiesz dobrze, że temat zmiany zawodu przez nauczyciela jest poruszany przez
            sporą część niemal codziennie. Ilu spośród narzekających odważa się być
            konsekwentnym i zmienić zawód ? Czy takie osoby trzeba traktować jako
            odszczepieńców, 'zdrajców' misji ?
            • Gość: bze Re: Dlaczego przestałem być belfrem IP: *.airlan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 09:47
              ale moze jednak pokrytykuj siebie?może jednak nie system i inni ludzie [czego
              nie wykluczam],ale Twoja osoba spowodowała odejscie i radykalne zmiany?
              świadomie podjąłeś się tej niełatwej pracy, co nie znaczy, jak mniemam, nie
              szanowałeś jej.Pytanie - co Ci sie nie udało?Wizja może być naprawde
              diametralnie różna u każdego.A co powodowalo że byłes ubeswłasnowolniony?
              Dostałeś "wilczy bilet" i dlatego wylewasz żale? Brzmisz jak pseudoporadniki
              nibypsychologiczne, tłumaczone na polski z wydawnictw amerykańskich czy
              anglosaskich...
              Jakbys zaczął od siebie-pewnie nie wybielałbys siebie, tylko jasno powiedział,
              w czym rzecz. Nie sztuka uzywać stereotypów i wiecznie krytykować, tak można ze
              wszystkim.
              Tzw. dobry egoizm jest zdrowy, popieram, ale jakos nie pojmuję czemu nie widać,
              ze wnioski były w czasie a nie ex post?Czemu dopiero "na zewnatrz" jest
              populistyczna krytyka?Pasjonaci łatwo nie rezygnują, znam takich, i nic ich nie
              łamie, nawet chore wymysły systemu. Gdzie ta pasja?Zwyczajny powrót na tarczy,
              bez próby zrobienia czzegokolwiek.
              Ciągle to Ty jestes ten doskonały,dlaczego?a bronić siebie będzię każdy, zaden
              argument...i znów stereotyp-nie rzucaj wszytskich do jednego worka, bo to jawna
              niesprawiedliwosc-i również dobrze można powiedzieć że Ty własnie jesteś
              topowym leniem, nie zrobileś nic, zwiałeś, nie wynika z niczego, że starałeś
              się dążyć do ideału, pokazać jak, i że można!
              Znów "szufladka"...Eh. uogólnianie ma sens jeśli ma się do tego argumenty, i
              naprawdę wszyscy są godni takiego miana. Owszem, biurokracji jest coraz więcej,
              róznej, potrzebnej i nie. Ale nie każdy, na szczęście, słucha sie romantyków i
              robi to dla sztuki. Zbijam płytki argument, że mobilność zawodowa wśród
              nauczycieli jest mała i ich szerokie kompetencje są żadne, już nie wystarczy
              znać, co to sinus i cosinus, trzeba o wiele wiecej...Znam sporo takich którzy
              są co najmniej dwuzawodowcami i pracują równolegle poza branżą, nie ze szkodą
              dla pełnego 24 na dobę zaangażowania w pracę w szkole czy placówce.Bo takie są
              realia.
              Z drugiej strony, rób co chcesz, tylko jak krytykujesz, miej argumenty, inaczej
              to bez sensu...
              • Gość: katmandu 8 321 npm Re: Dlaczego przestałem być belfrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 15:16
                bze
                Chyba zanim skończyłeś studia nauczycielskie byłeś z 2-3 lata w seminarium
                duchownym. Tak sądzę po ilości zadanych mi pytań i po próbie wywołania w mojej
                świadomości poczucia winy wobec kolektywu "siłaczek".
                Nic z tego Przyjacielu. Wyniki miałem niezłe, wilczego biletu nie było, nawet
                były wzruszające prośby rodziców o pozostanie, dyrekcja też była za mną.
                Niestety nic nie pasuje do Twojej bajki.
                Nie ma sensu mówienie o "niełatwej pracy", bo praca kelnera, którą wykonywałem w
                czasie wakacji wcale nie była łatwiejsza.
                Nie wiem czy znasz sztukę rosyjskiego pisarza Iwana Gonczarowa "Obłomow". Jeżeli
                nie znasz, to polecam gorąco. Główny bohater sztuki siedzi i myśli i gada do
                siebie, że coś należałoby zrobić i nic nie robi.
                I Twój wywód przypomina jako żywo Obłomowa.
                Co mnie obchodzą amerykańskie pseudoporadniki, czy dwuzawodowcy nauczyciele
                (tacy chłoporobotnicy w oświacie), czy ja mam zbawiać swiat, czy mam męczyc się
                z absurdem za marne grosze ? Dalibóg.
                A tak wogóle, to co tak wsiadłes na moją osobę? Polemizuj z moimi poglądami,
                których część zaprezentowałem. Ty zamiast tego wolisz argumentum ad hominem.
                To charakterystyczne dla większości członków korporacji nauczycielskiej.
                • Gość: bze Re: Dlaczego przestałem być belfrem IP: *.airlan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.05, 10:52
                  Widać, ze umiesz bez argumentów tylko agresywnie atakować,przykre, spodziewałem
                  się wyższych lotów, biedny odszczepieńcu;)nie możesz wiedzieć, czy i jakie
                  studia skończyłem:)a"pojeździć" to mżemy doskonale po Tobie, i dobrze o tym
                  wiesz, a racjonalnych do końca argumentó Ci brak, potrafisz jedynie agresywnie
                  generalizować=wszystko na "nie". No, po najmniejszej linii oporu, zbyt wysokie
                  intelektualnie to nie jest, chyba że mamy do czynienia z behawioryzmem:)
                  Co jednak na to powiedziałby sam Pawłow?
                  Materializm sam w sobie nie jest zły, byle nie był celem, ani czystym
                  makiawelizmem, mój drogi adwersarzu. Brak CI konkretnych argumentów, i
                  motywacji, za to widzę słomiany zapał...
                  Mam również nadzieję, że czasy "kolektywów" już nie wrócą..., więc to
                  pustosłowie,a siłaczki-czyste szufladkowanie,ogólniki, stereotypy...
                  Gadaniem nic nie udowodniłeś. Tylko się tłumaczysz, a to czynią winni, brak
                  argumentów to pokazuje, a krytykanctwo i malkontentyzm pozostawiam bez
                  komentarza.Polskie narzekanie?
                  Nie stwarzam świata bajek, wręcz przeciwnie,jestem realistą, jedziesz po
                  demagogii i populiźmie, nic więcej.
                  Nię deprecjonuję innych profesji, jedynie uważam, że Twoje stereotypy wielu
                  krzywdzą.Właśnie Ty nic nie robisz, dobrze ze spojrzaleś, kolego w lustro...
                  Absurdem są tacy jak Ty, pewnie dobrze, że szczury opuszczają okręt...
                  Doskonale dyskutuję z Twoim brakiem argumentów, vide na moje posty:).
                  I jeszcze jedno-gdyby korporacja istniała-miała by się jak górnicy, lekarze,
                  czy prawnicy-głupie teksty. Pewnie długo myslisz nad jakąś krucjatą?
                  Oj, jednak nie do końca także rozumiesz słownictwo którego używam. A szkoda,
                  kluczowa umiejętność:)
                  • Gość: katmandu 8321 npm Re: Dlaczego przestałem być belfrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 11:20
                    Tylko dlatego, że jestem grzecznym człowiekiem, nie powiem Ci, to co powinienem
                    powiedzieć już po drugim Twoim poście. Podajesz się za nauczyciela, a nie kiedy
                    w zdaniu używamy wielkich liter - po pierwsze.

                    Weź wszystkie moje wypowiedzi na arkusz Worda i zrób sobie analizę logiczną
                    każdego zdania, które napisałem i oceń je krótko w systemie zero-jedynkowym i
                    powiedz mi, gdzie tam znajdujesz cechy mi przypisywane - to po drugie.

                    Napisz czego uczysz, w jakiej szkole, w jakiej miescowości: żebym mógł wypisać
                    z niej swoje dzieci, w przypadku, gdyby okazało się, że je możesz uczyć - to po
                    trzecie.

                    Potrafisz całą dyskusję sprowadzić do pyskówki na temat domniemanych cech osoby
                    z internetu nie widząc jej żywej na oczy, gratuluję przenikliwości proroku - to
                    po czwarte.

                    Miłej niedzieli złośniku.
                    • Gość: katmandu 8321 npm errata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 11:24
                      Jest - "Podajesz się za nauczyciela, a nie kiedy w zdaniu używamy wielkich liter".

                      Powinno być - "Podajesz się za nauczyciela, a nie WIESZ kiedy w zdaniu używamy
                      wielkich liter".


                    • Gość: bze Re: Dlaczego przestałem być belfrem IP: *.airlan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.05, 22:49
                      Nie widać nawet najniższej kultury, po tym, co piszesz. Sądziłem, że potrafisz
                      podnieść przyłbicę i walczyć argumenty, nie emocje. Czysty behawioryzm, mój
                      drogi.Przykre, ot co.
                      Widać proces myślowy jest w społęczeństwie w zaniku, skoro wnioski z trudnością
                      przychodzą, na szczęście byłemu belfrowi, co używa jałowych stereotypów do
                      opiniowania i opisu rzeczywistości. Jednak wolę nie mieć takiej obsługi w
                      restauracji;).
                      Wiem doskonale, ale piszę szybko i nie sprawdzam zawsze tego. A po drugie,
                      przestrzegam netykiety, przeciwnie do Ciebie. Wydzieraj się na kogoś innego.
                      Nie kolekcjonuję kiepskich postów, w dodatku pustych.
                      Nie przypisuję cech, ja je opisuję, widać je, bez potrzeby wizualizacji.O to
                      jest dopiero logiczne.Aksjomat-wiesz co to jest?
                      Nie muszę się spowiadać przez nikim.
                      Tłumaczą się winni, przypominam.Zero argumentów, powtarzam.Do znudzenia?
                      Prorocy są, byli i będą.
                      Jestem spokojny. Więcej samokrytyki zalecam.
    • Gość: MAXX Re: Belfer zdobywa dyplom IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.07.05, 09:13
      Korporacja??????Nauczyciele są tacy malutcy przy prawnikach czy lekarzach.....a
      co w tym dziwnego ?????kazdy chce zarabiać więcej za tą samą prace.........
    • Gość: bze Re: Belfer zdobywa dyplom IP: *.airlan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 09:35
      1. jakbys znał uregulowania prawne,polityką organów prowadzących i
      dyrektorów,to byś nie pisała takich populistycznych bzdur-doskonale wiadomo, iz
      obecnie każdego(chyba ze ma układy towarzyskie lub polityczne) można wyrzucić z
      czystym sumieniem na podstawie przepisów oobecnie obowiązujacych
      2. widocznie karmisz siebie i innych stereotypami;(
      3. na szczescie intelektualnie podobnych nie wybiorą na burmistrza(abstrahujac
      od takich przypadków...)
      4. przywileje to stereotyp-spojrz na górników, hutników, mundurowych, naprawde
      korporacyjne środowiska-każdy kto wie-może czas poczytac?
      5. widocznie również negatywna selekcja dotyczyła Ciebie, wiec to pewnie
      wieczna pretensja?samorzady obracają subwencją jak chcą, niestety...
      6. a nieuprzejme teksty mowią same za siebie,co kolega reprezentuje...
    • Gość: Karol Re: Belfer zdobywa dyplom IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.07.05, 10:12
      Skoro byłeś krótko to też o czymś świadczy...
      Ja nie jestem ale moja żona jest i wiem jaka to ciężka praca!
      Popołudniami zamiast siedzieć ze mną przy kawie i bawić się z dziećmi, to
      przygotowuje się na następny dzień, sprawdza prace klasowe, szuka nowinek w
      internecie, lata po bibliotekach, itp.
      Przejmuje się każdą złą oceną swoich uczniów, dzwoni z własnej komórki do
      rodziców troszcząc się o każdego swojego ucznia. Cieszy się jak uczniowie
      dobrze wypadną na sprawdzianach, jak choć jeden zostaje jakimś finalistą np.
      wojewódzkim.
      I za 1200 netto nie narzeka. Oczywiście chce być dyplomowanym, chociażby by
      zarabiać jakieś 200 zł więcej. Czy jest coś w tym złego?

      Bardzo dobrze, że się tak stało, że nauczyciele mają przed sobą jakąś drogę
      awansu!!!
    • Gość: nauczyciel Re: Och Karol ! IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.07.05, 13:05
      Cały ten system jest zły,nic nie dający uczniom ,dający najwyżej duzo kasy za
      nic.
      • Gość: bze Re: nauczyciel IP: *.airlan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 11:15
        anarchia do niczego nie prowadzi, powinno się to wiedzieć...
        sprawy dysusyjne sa dyskusyjne,trzeba o nich rozmawiac i je rozwiazywać...
        czy jednak aby na pewno "dużo kasy za nic"?bez komentarza...okulary trzeba
        założyć...
        • Gość: Karol Re: nauczyciel IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.07.05, 23:19
          dużo kasy? :) za nic? :) dodam tylko, że te 1200PLN ma po 11 latach pracy w
          zawodzie.

          Ps. a od czasu do czasu pocipciam;)
    • Gość: Goga Re: Belfer zdobywa dyplom IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.08.05, 17:43
      Myślę były belfrze że ta Twoja dyskusja ma sens tylko dla Ciebie.Wylewasz
      gorzkie żale ale nie do Tych których powinieneś.Awanse dostali dawno Ci co
      siedzą za biurkami a o szkole jako miejscu pracy już dawno zapomnieli.Ci
      którzy rzeczywiście pracują z uczniami na różnych szczeblach ciągle mają
      zmieniane zasady awansu i awansują nieliczni aby nie było gadania.
      • Gość: rudi Re: Belfer zdobywa dyplom IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 02.08.05, 18:00
        czym tu się emocjonować, średnia płaca w oświacie jest daleko za średnią
        krajową i to jest zatrważające.Znów wypełniamy normy leninowskie. Wystarczy
        porozrabiać przed sejmem i kasa leci.Wg mnie ludzie z wyższym wykształceniem
        nie powinni być poniżej średniej.A tak na marginesie odnośnie górników.
        Nie mogą fedrować do późnej starości, ale 55 lat to wg mnie przyzwoita
        propozycja. Inne zawody szczególne - odpowiednio do tej normy , np. podobnie
        piloci, wojsko i policja 57, nauczyciele 58 itd. Niestety , ale równa norma 65
        jest nieporozumieniem, gdyż w wielu zawodach zaczną się dziać sceny dantejskie,
        a wydatki chorobowe znakomicie skonsumują planowane oszczędności. Rozsądna
        pomostowość jest jedynym sensownym rozwiązaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka