cancro
30.07.05, 08:25
Współczuję naszym rodakom za wschodnią granicą, choć powiem szczerze, że do
końca nie rozumiem o co poszło. Jakieś wybory, ktoś kogoś uznaje, a inny go
nie uznaje, jednm słowem niezły bałagan.
wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/501889.html
Jednak nasi ojcowie narodu nie byliby sobą, gdyby sami w tym tyglu nie
pomieszali! No i mamy to co mamy. Może Łukaszenko to tyran i zamordysta, ale
nawet z zamieszczanych w naszej tv wypowiedzi Białorusinów wynika, że cieszy
się tam uznaniem. Nasi politycy (i to bez względu na przynależność) mają
jednak swoją wizję Białorusi. To my, niczym wielki brat zza ocenanu, chcemy
uczyć Łukaszenkę demokracji. Nauczyliśmy juz Ukrainę, teraz kolej na Biłoruś.
W mediach wyzywamy ich przeydenta od tyranów, a jego rząd od reżimu i mamy
pretenje, że nas nie lubi.
No cóż, polityczna perswazja okazała się nieskuteczna. Teraz czas na
lotniskowce. Problem w tym, ze jedyne lotniskowce pływajace w pobliżu należą
do Rosji...