Dodaj do ulubionych

Czy "Ziemia Gorzowska" to poważny tygodnik?

13.09.05, 16:27
Witam,

Odwiedziłem strony tygodnika "Ziemia Gorzowska" z ciekawości czym żyją
mieszkańcy z północy lubuskiego. Byłem pewny, że tygodnik ten jest mniej
więcej klasy tygodnika lubuskiego "Puls". Niestety rozczarowałem się. Jest to
zwykła gazetka szukająca taniej sensacji. Oczywiście na 7 felietonów 2 są o
złej i zaborczej Zielonej Górze i całym paskudnym południu. Podejrzewam, iż
tematy oczerniające Zieloną Górę specjalnie są poruszane, aby zwiększyć
liczbę czytelników o oszołomów pałających nienawiścią do wszystkiego co
zielonogórskie.
Czy "Ziemia Gorzowska" to poważny tygodnik?
Oto linki do tych felietonów:

www.ziemiagorzowska.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=49&Itemid=1

www.ziemiagorzowska.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20&Itemid=1

www.ziemiagorzowska.pl
Obserwuj wątek
    • cancro Re: Czy "Ziemia Gorzowska" to poważny tygodnik? 14.09.05, 15:05
      Już dawno pisałem, że gorzowsko - zielonogórska wojenka, to jedyny pomysł na to
      cherlawe województwo i w zasadzie nic mnie ona nie obchodzi. Jednak tekścik pt
      "Lubuskość" - po prostu palce lizać! Goraco polecam!
      www.ziemiagorzowska.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20&Itemid=1
      Juz wiem, dlaczego zawsze lubiłem niedźwiedzie!
      • Gość: zg Re: Czy "Ziemia Gorzowska" to poważny tygodnik? IP: *.ztpnet.pl 14.09.05, 15:58
        Jak zwykle nazwa Zielona Gora powtarza sie czesciej niz gorzow a dlaczego?
        Bo w tekscie tylko jest mowa o nienawisci do ZG i kilku (jak zwykle)
        przeklamaniach.

        Klamstwa i fanatyczny belkot-dobry tekst do poczytania dla przecietnego
        gorzowiaczka:)

        Wiele razy pisalem o tym szmatlawcu.

        Nie moge dostac sie do archiwum ale polecam art. "Nasz zakrecony swiat"
        Jeden wieli fanatyczny i przepelniony belkot jakiegos wariata"

        Mieszkancy ZG byli opisywani w sposob obrazliwy podobnie jak miasto.
        Jedno zdanie ktore dobrze zapamietalem:

        "Rozumiem aby przegrac z silnym Szczecinem,Poznaniem ale zeby przegrac z takim
        konusem???(ZG)"

        A ja rozumiem ze na forum mozna pieprzyc roznegorodzaju chamskie
        teksty,rozumiem ze kibice na stadionach uzywaja roznych slow i zwykli zule spod
        budki z piwem ale zeby PRASA????????????????

        Za niektore art. w tym szmatlawcu wladze miasta powinny zlozyc pozew do sadu!!!

        PZDR
        • Gość: CKM Re: Czy "Gazeta Lubuska " to poważna gazeta ?? IP: *.gorzow.mm.pl 14.09.05, 18:05
          Poczytajcie jakie kłamstwa piszą w waszej Lewuskiej
          a potem krytykujcie !!
          • Gość: Tom Re: Czy "Gazeta Lubuska " to poważna gazeta ?? IP: *.ztpnet.pl 14.09.05, 18:27
            np.jakie?
          • Gość: buhahahahahaha Re: Czy "Gazeta Lubuska " to poważna gazeta ?? IP: *.ztpnet.pl 14.09.05, 18:31
            napisz, no właśnie
          • Gość: piter Re: Czy "Gazeta Lubuska " to poważna gazeta ?? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.09.05, 20:42
            A zobacz palancie kto wam drukuje ten szmatławiec.
            Rataj jesteś jednak zerem.
    • Gość: marek_p Re: Czy "Ziemia Gorzowska" to poważny tygodnik? IP: *.ztpnet.pl 14.09.05, 19:55
      mis polaryny
      marek p
      znany pajac ?
    • Gość: karolek lat 9i pół Ziemia Gorzowska Jest SUPER !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 14.09.05, 20:14
      prawda w oczy kole?
      hohsztaplerzy , przewalacze,złodzieje i kretacze.........

      buahahahhahahahhahahaha


      pzdro
      • Gość: zg Re: Ziemia Gorzowska Jest SUPER !!!!!!!!!!!!!! IP: *.ztpnet.pl 14.09.05, 21:27
        No debile gorzowskie napiscie co takiego G.Lubuska pisze?????????/

        Awanturnicy z gw maja pretensje jak o gorzowku G.L napisze mniej niz o ZG.

        Czasem tak jest.
        Czasem mam wrazenie ze wiecej o gw pisza ale w w przeciwienstwie od
        gorzowiaczkow mam rozum i wiem ze zalezy to od dnia!!!!!

        Zreszta w gw jest tez redakcja G.L i specjalny dodatek o gw wiec o ch.. wam
        chodzi????? Sami na siebie piszecie???????//

        PZDR
      • Gość: ? Re: Ziemia Gorzowska Jest SUPER !!!!!!!!!!!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.09.05, 21:30
        "Puls" - Trojmiasto Lubuskie tj. ZG, NS, Sulechów góra!!! (a Żary, Zagań
        zagrożenie).
        "Ziemia Gorzowska" - pewnie Gorzów i dwa Miedzy- plus Sulęcin i Kostrzyn
        górą!!! (a ZG wróg śmiertelny).
        Świebodzin może akurat mieć w nosie Jankesów i Konfederatów.
        Forumowicze jak "zg", albo jego lustrzane, choć bardziej błyskotliwe odbicia
        jak "karolek 9 i pół" i "hiro" chyba wychowali się na świętych wojnach żużlowo-
        futbolowych, ale polemizują, krzyczą i plują na własny koszt.
        Ale kto i dlaczego daje pieniądze na drukowanie czasem kolorowych i
        błyszczących papierów z głębokimi myślami mikro-regionalnych patriotów
        toczących małe święte wojny, chyba jako sposób na życie i zarobkowanie?
        (w nawiasie: lekko obrażliwe tłumaczenie nazwy mikro-regionalni patrioci -
        prowincjonalni gawędziarze - przepraszam za to tłumaczenie Pani Moderator,
        proszę ciąć wg uznania albo wskazówek Wyroczni Netykiety)
      • marekkl Re: Ziemia Gorzowska Jest SUPER !!!!!!!!!!!!!! 14.09.05, 21:37
        Karolek, to m.in. takich jak Ty miałem na myśli pisząc o oszołomach pałających
        nienawiścią do Z.G.
        Ziemia Gorzowska z takimi tekstami nie ma szans na miano profesjonalnego
        tygodnika. Nikt poza takimi osobami jak Karolek nie da nawet paru groszy za to
        coś. Pracownicy tej gazetki muszą się dużo uczyć np. od tygodnika "Puls", "Nad
        Odrą", "Co w mieście piszczy" lub jeszcze lepiej od "Gazety Lubuskiej"
        czy "Gazety Wyborczej". Kultura obowiązuje we wszystkich profesjonalnych
        mediach.
        Pozdrawiam!
        • Gość: karolek lat 9i pół Re: Ziemia Gorzowska Jest SUPER !!!!!!!!!!!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 14.09.05, 22:43
          marekkl ,twój punkt widzenia nie odbiega zbytnio od twojego punktu siedzenia .
          ziemia gorzowska pisze to co myśli większość mieszkańców Gorzowa na wasz
          temat,tyle że część boi sie mówić wprost prawde, a druga cząść do której i ja
          sie zaliczam ,mówi i pisze co im na wątrobie leży.
          podajesz tytuły pisemek które trzymają strone zielonej góry,czyli twoim
          zdaniem są ok.ale spójrz na rzecz z nieco szerszej perspektywy,
          jak mają sie czuć mieszkańcy naszego miasta jak np.niejaki zych kurwuje pod
          naszym adresem i non stop podkłada nam świnie,jak urząd marszałkowski dzieli
          woj.pieniądze, czyli nam mało,wam dużo,
          czemu blokujecie nam KRS.
          pomysl troche...
          czy to jest w porządku?
          żeby w lubuskiem zapanowało choć odrobine spokoju trzeba:

          - rozpędzic na 4 wiatry dawną nomenklature
          - czas zapomnieć o minionych,tłustych latach i spojrzeć prawdzie w oczy:
          w jedności siła bo w pojedynke to se możem jedynie palcem w bucie...
          wiem że to dla was trudne ,ale inaczej zginiecie...


          pzdro
          • Gość: zg Re: Ziemia Gorzowska Jest SUPER !!!!!!!!!!!!!! IP: *.ztpnet.pl 14.09.05, 23:23
            > ziemia gorzowska pisze to co myśli większość mieszkańców Gorzowa

            To jeszcze gorzej!!!!

            na wasz
            > temat,tyle że część boi sie mówić wprost prawde,
            Ojej a co to my...MAFIA????????

            a druga cząść do której i ja
            >
            > sie zaliczam ,mówi i pisze co im na wątrobie leży.
            Czyli polowa gorzowian bluzga i zieje nienawiscia do ZG tak???

            jak mają sie czuć mieszkańcy naszego miasta jak np.niejaki zych kurwuje pod
            > naszym adresem i non stop podkłada nam świnie,
            Zajmij sie czlowieku swoim Kaziem,Jackiem,Krzyckim

            jak urząd marszałkowski dzieli
            > woj.pieniądze, czyli nam mało,wam dużo,
            Jak dzilei???????? 5:2 poludnie:polnoc!!!!! To chyba sprawiedliwie co???
            Gdzie gamoniu niedlugo bedzies sie edukowal?? W nowej bibliotece za min. kase z
            urzedu marszalkowskiego!!!

            > czemu blokujecie nam KRS
            W jaki sposob???? No wypowiedz sie madralo a nie cytujesz to co przeczytasz w
            tym szmatlawcu Ziemia gorzowkowa!!!

            > żeby w lubuskiem zapanowało choć odrobine spokoju trzeba:
            >
            >> w jedności siła bo w pojedynke to se możem jedynie palcem w bucie

            OOOOOOOOOOo prosze....!!
            Kto to mowi!!!!???
            Przypomniec ci droge S3 twoj i 90% gorzowian stosunek??????//

            Karolek jak zwykle bezczelny i dwulicowy:)
            PZDR
            • Gość: bebzun Re: Ziemia Gorzowska Jest SUPER !!!!!!!!!!!!!! IP: 195.116.152.* 15.09.05, 16:32
              Podpisuje się pod tym, co napisał Karolek : najwyraźniej prawda w oczy kole.
              >Zajmij sie czlowieku swoim Kaziem,Jackiem,Krzyckim
              A cóż oni takiego zrobili, poza lobbowaniem na rzecz umieszczenia w Gorzowie
              instytucji, których lokalizacja nie była jeszcze przesądzona???
              Co zrobił Zych, wszyscy wiemy.

              Jak dzieli???????? 5:2 poludnie:polnoc!!!!! To chyba sprawiedliwie co???
              Sprawiedliwie????Nie bardzo!!!!! Nawet według tak chętnie przywoływanego na tym
              forum parytetu ludnościowego "sprawiedliwie" byłoby 1,65:1 ( subregion
              zielonogórski 628 tys. mieszkańców, gorzowski 381 tys, dane GUS)
              > Gdzie gamoniu niedlugo bedzies sie edukowal?? W nowej bibliotece za min. kase
              z urzedu marszalkowskiego!!
              To jest właśnie przykład typowego dla wielu zielonogórzan i piętnowanego w
              przywołanych felietonach myślenia typu "cieszcie się chamy,że w ogóle coś wam
              rzucimy"
              Przypomniec ci droge S3 twoj i 90% gorzowian stosunek??????//
              >
              Stosunek 90% gorzowian jest zdroworozsądkowy tzn. lepiej ,żeby przebiegała w
              pasie drogi krajowej nr 3, ale jeżeli mielibyśmy do wyboru albo w ogóle nie
              powstanie, albo powstanie i ominie ZG szerokim łukiem to chyba logiczne, że
              wolimy to drugie rozwiązanie
              • Gość: zg Re: Ziemia Gorzowska Jest SUPER !!!!!!!!!!!!!! IP: *.ztpnet.pl 15.09.05, 18:21
                No zadnych konkretow tu nie napisales!!!!!

                > Podpisuje się pod tym, co napisał Karolek : najwyraźniej prawda w oczy kole.
                Jaka prawda???? To ze jestescie pieprzonymi fanatykami???? To zgadzam sie!!

                > >Zajmij sie czlowieku swoim Kaziem,Jackiem,Krzyckim
                > A cóż oni takiego zrobili, poza lobbowaniem na rzecz umieszczenia w Gorzowie

                No wlasnie czlowieku to samo politycy zielonogorscy!!!!!
                Krzycki gral fer??????? hahahahha ahahahah takiego chamstwa politycznego w
                sejmie nie widzialem od lat!!!
                Kaziu to juz wogole.... Nie moge ku.. powiedziec ale kiedys powiem jak bedzie
                juz taki malutki jak jacek:):):)

                > Co zrobił Zych, wszyscy wiemy.
                >
                Co zrobil????:) haha

                > forum parytetu ludnościowego "sprawiedliwie" byłoby 1,65:1 ( subregion
                > zielonogórski 628 tys. mieszkańców, gorzowski 381 tys, dane GUS)
                Co ty pie..sz?????????????????????:):):):)

                > To jest właśnie przykład typowego dla wielu zielonogórzan i piętnowanego w
                > przywołanych felietonach myślenia typu "cieszcie się chamy,że w ogóle coś wam
                > rzucimy"
                Tak bo pieski jestescie wiec sie ciescie:)
                ( taka z toba rozmowa , inaczej sie nie da bo i tak nie skapujesz)

                > Stosunek 90% gorzowian jest zdroworozsądkowy tzn. lepiej ,żeby przebiegała w
                > pasie drogi krajowej nr 3, ale jeżeli mielibyśmy do wyboru albo w ogóle nie
                > powstanie, albo powstanie i ominie ZG szerokim łukiem to chyba logiczne, że
                > wolimy to drugie rozwiązanie

                To nie bylo tak klamczuszku.
                Wy wolicie poprostu aby ominela szerokim lukiem ZG.

                I dlatego bedziemy pamietac o was przy podziale pieniedzy.

                Nawet ochlapu pieski juz nie dostana:)
                PZDR
                • Gość: bebzun Re: Ziemia Gorzowska Jest SUPER !!!!!!!!!!!!!! IP: 195.116.152.* 15.09.05, 18:45
                  Za to rozmowa z tobą,jak widać po powyzszym poście, jest oparta na
                  merytorycznych argumentach...
                  • Gość: zg Re A ci dalej swoje. IP: *.ztpnet.pl 23.09.05, 14:58
                    Obserwując ostatnio dwie sąsiadujące z naszym krajem potęgi, można wyciągnąć
                    wnioski dotyczące spraw całkiem lokalnych. Przekonana o swej wyjątkowej pozycji
                    w Europie, a nawet świecie (najwierniejszy wasal albo – jak kto woli –
                    sojusznik amerykańskiego brata), zezłościła się Polska, a raczej jej – pożal
                    się Boże – tzw. elity polityczne, gdy Rosja i Niemcy podpisały umowę
                    gospodarczą z rurą bałtycką w roli głównej. Nie wiem, czy mamy podstawy do
                    obaw, ale ja nie mam wątpliwości, że stało się to przy walnym udziale
                    naszych „elyt”. Pracowały na to usilnie przez kilkanaście ostatnich lat. W
                    każdym razie, przytaczając niezbyt dosłownie słowa pewnej piosenki, trzeba
                    powiedzieć, że wrzask nic tu nie pomoże, łzy nasze i nasz płacz. Rachunek
                    ekonomiczny i perspektywiczne myślenie – oto, co się we współczesnym świecie
                    liczy. Nie starajmy się zbawiać Europy, bo przy najbliższej okazji zostawią nas
                    z ręką w naczyniu nocnym. Gorzowscy radni, głosując za zielonogórską wersją
                    drogi ekspresowej S3, zagłosowali przeciwko rozwojowi ziemi gorzowskiej i
                    samego Gorzowa. I w imię czego? Solidarności lubuskiej? A jest takowa? Oni nas
                    też zostawią przy najbliższej okazji, jeśli będą mieć w tym interes. Czy
                    gorzowskie „elyty” nie widzą, że południe wysysa od nas wszelkie instytucje, by
                    ogołocić ze stołeczności, licząc, że w końcu województwo będzie mieć jedną
                    stolicę? Po wyborach sytuacja będzie skrajnie tragiczna. Z PO mandaty zdobędą
                    ludzie nastawieni antygorzowsko. SLD się nie liczy, a poza tym ci z Gorzowa
                    nigdy nie umieli tupnąć nogą i zielonogórska egzekutywka rządziła, jak chciała.
                    A pisowska jaskółka wiosny nie uczyni. I, jeśli tak dalej pójdzie, w przyszłym
                    roku będziemy mieć inicjatywę ustawodawczą. Chodzi o nowelizację ustawy
                    określającą siedziby oddziałów regionalnych telewizji publicznej. Jak amen w
                    pacierzu zgłoszony zostanie wniosek o przenosinach oddziału z Gorzowa do
                    Zielonej Góry. Bo to, co się dzieje w gorzowskim oddziale TVP, gorzowskich
                    radnych w ogóle nie interesuje. Że to nie ich kompetencje? Owszem, ale jako
                    gospodarze miasta, mogą spytać o kondycję placówki. Mogą zaprosić prezesa TVP i
                    zadać mu pytanie: dlaczego inaczej niż w pozostałych 15 oddziałach, oddział
                    gorzowski nie może być sygnowany na ekranie wyróżnikiem TVP3 Gorzów Wlkp.,
                    tylko dziwolągiem „Lubuska”? Gorzowscy radni są przekonani, że pan dyrektor
                    oddziału i jego zastępca, bardzo sympatyczni zielonogórzanie, przebywają w
                    oddziale na co dzień, że interesują się jego rozwojem, rozbudową. Być może tak
                    jest, ale skąd te głosy, że niedługo w siedzibie oddziału na ścianie pojawią
                    się fotki obu panów, by pracujący tu ludzie nie zapomnieli, jak wyglądają ich
                    szefowie? Skąd te głosy, że przychodzące do oddziału pieniądze dzielone są z
                    uprzywilejowaniem Zielonej Góry, gdzie jest tylko redakcja, jedna z ponad 40 w
                    kraju, a nie oddział? Dlaczego w zielonogórskiej redakcji (tylko redakcji!)
                    stwarza się komfortowe warunki do pracy, a gorzowski oddział to manufaktura? Tu
                    nie stać nawet na chusteczki higieniczne do otarcia potu z czoła, bo przez 5
                    lat istnienia ośrodek – obecnie oddział telewizji (!) – nie ma klimatyzacji. W
                    Gorzowie nie ma nawet charakteryzatorki, by pracowników, a przede wszystkim
                    gości, odpowiednio przysposobić. A sprzęt z epoki króla Ćwieczka woła o pomstę
                    do nieba. W warszawskiej centrali TVP ktoś z premedytacją każe adresować
                    przesyłki na Oddział TVP3 w Zielonej Górze! Czy ten skandal Was, Panie i
                    Panowie radni z Gorzowa, jednego z 16, tylko 16 miast, gdzie największa
                    telewizja polska ma swoje oddziały, naprawdę nie interesuje? Chcecie umierać za
                    S3 dla Zielonej Góry, zwołujecie nadzwyczajną sesję, a nie widzicie, że
                    przygotowuje się przeprowadzkę oddziału TVP3 do tego miasta? Wiecie dlaczego?
                    Bo tam będzie stosowny poziom, a u nas manufaktura. Nie umiecie dotrzeć do
                    prezesa TVP i spytać, dlaczego nie był jeszcze w Gorzowie? Jeśli pogłoski o
                    dołowaniu gorzowskiego oddziału są na rzeczy, to dlaczego nie podniesiecie
                    larum? Czy znów ma być tak, jak z gorzowskim oddziałem Agencji Restrukturyzacji
                    i Modernizacji Rolnictwa? Zabrali nam z naruszeniem prawa i co na to „elyty”
                    gorzowskie? A może tu rzeczywiście jest miejsce tylko dla białych niedźwiedzi?

                    porypance!!!!!!!!!!!
    • Gość: zg Re: Re A ci dalej swoje. IP: *.ztpnet.pl 24.09.05, 13:24
      o co chodzi gorzowiaczku?????//
      Ja tylko zacytowalem ziemie gorzowkowa i bende to robil dalej.
      PZDR
      • budrys77 Re: Re A ci dalej swoje. 25.09.05, 16:34
        Drogi Zg. Zawsze staram się okazywać szacunek rozmówcy, bez względu na to jak
        wielkim jest imbecylem. Tym razem niestety przegiąłeś pałeczkę, a
        określenia "pieski" zachowaj dla swojej rodziny, bo najwyraźniej wychowywałeś
        się wśród przedstawicieli jakże sympatycznego gatunku.
        Co do Ziemi Gorzowskiej, już dawno przestała być źródłem opiniotwórczym, a
        obecnie jako przedsięwzięcie prywatne - stoczyła się poniżej dna. Dziwi mnie
        ten jazgot i nagonka, a przede wszystkim zdziwienie, że ktoś może mieć inne
        zdanie niż lubuscy "patrioci". Ale cóż, Kargulowanie to lubuska specjalność.
        • Gość: zg Re: Re A ci dalej swoje. IP: *.ztpnet.pl 28.09.05, 21:34
          Uprzedzam kolegow z gw ze tylko cytuje ich tygodnik.

          Tym razem dodam krotki kometarz.

          Autor oprucz tego ze paja nienawisca do ZG nie potrafi sie przygotowac do
          felietonu badz klamie!!!!!!

          Jest nieprawda jakoby

          -rada miejska zyla w zgodzie a spory zdazaja sie sporadycznie. Nie prawda jest
          ze dla waznych decyzji potrafia miejscy radni ZG dogadac sie np. palmiarnia ,
          basen.

          - ZG nie sciaga projektow, dzieki ktorym mozna ubiegac sie o srodki z UE a
          glownie z gw!!!
          Jak niby mogla by to robic? Wlamac sie i ukrasc?/ A moze mamy szpiega w
          Brukseli?????/

          Jest to pomuwienie i oskarzenie o kradziesz, wladze miasta powinny wkoncu
          wytoczyc proces tej fanatycznej gazetce od kiedy felietonisci zaczeli obrazac
          mieszkancow ZG i samo miasto chamskimi tekstami typu "konus"

          ponaddo felietonista uprawia demagogie piszac ze u nas wszysto idzie cacy a w
          gw nie.

          W ZG miasto pomaga UZ ale od czego gw ma KAZIA????????
          Kasa sie znajdzie.

          Bede dalej przytaczal teksty tego tygodnika.

          ZAPRASZAM DO LEKTURY:

          "Miły ten świat - a my w nim
          Z satysfakcją tzw. lubuskie media podały wyniki rankingu ogłoszonego przez
          pewien miesięcznik, w którym Zielona Góra zdystansowała Gorzów w poziomie życia
          w miastach wojewódzkich. Biją nas na głowę pod względem zamożności obywateli,
          liczby aptek, kin, bibliotek, liceów, zieleni, ludności obsługiwanej przez
          komunalne oczyszczalnie ścieków, mieszkań wyposażonych w gaz i kanalizację,
          ludzi z wyższym wykształceniem. Satysfakcji nie kryła pani prezydent Zielonej
          Góry, podkreślając m. in. miastotwórczą rolę uniwersytetu. Możemy mówić, że cóż
          to za uczelnia. Oczywiście, że w sąsiedztwie tak uznanych jak poznańskie,
          wrocławskie czy wschodzącej potęgi akademickiej Szczecina, zielonogórska
          skazana jest na wybitną lokalność, ale ta uczelnia jest i odgrywa niebagatelną
          rolę w rozwoju stosunkowo niedużego miasta. O tym wiedzą doskonale kolejne
          władze Zielonej Góry i wspierają jej rozwój. W Gorzowie tego nie widać.
          Żenująca jest wypowiedź prezydenta Gorzowa w związku z rankingiem, że miasto
          dało szkołom wyższym budynki i cóż więcej może zrobić? Taka wypowiedź w ustach
          człowieka, który wbrew przeróżnym krzykaczom, wiele w Gorzowie robi dobrego,
          brzmi dziwnie. U nas nazbyt często się słyszy, że to nie nasza kompetencja i my
          się w to nie mieszamy. Ot, chociażby gorzowscy radni udają, że nie widzą, iż
          zielonogórska dyrekcja gorzowskiego oddziału TVP3 nie dba o jego rozwój, co w
          podtekście może oznaczać przygotowywanie pola dla przenosin oddziału do
          Zielonej Góry. Ale ci sami radni, mimo braku kompetencji, gardłują za budową S3
          do Zielonej Góry, a przeciw autostradzie z Gorzowa do Poznania. Pan prezydent
          dał budynki i – basta! A pani prezydent daje budynki, daje wespół z radnymi
          pieniądze, mieszkania dla kadry naukowej. Tam mieszka na stałe 100 profesorów,
          a ilu u nas? I tak jest w Zielonej od lat, jeszcze zanim obecna pani prezydent
          zamieniła swój szkolny fartuch na równie urokliwe stroje, w jakich pokazuje się
          obecnie. A może lewicowym zarządcom Gorzowa nie podoba się prawicowy przechył w
          większości kierownictw gorzowskich uczelni? Jeśli tak, to może jednak
          wcześniejsze wybory? W Zielonej też nie brak sporów, takich od serca, polskich,
          jak na chrześcijańską miłość bliźniego przystało – w bufet go i nożem. Ale
          interes miasta potrafi jednoczyć. U nas nie. Bo najważniejsze jest dokopanie
          przeciwnikowi. Prawicowi radni storpedowali wybudowanie multikina w Gorzowie.
          Dlaczego? Sami do końca nie wiedzą, ale na pewno na złość prezydentowi. Że ma
          inne poglądy na przebieg ulicy czy funkcjonowanie jakiejś spółki? Życie tak
          szybko ucieka, że za chwilę nikt nie będzie wiedział, o co tu chodziło, po
          krzykaczach słuch zaginie, ale niezałatwione sprawy będą doskwierały. Czy nie
          lepiej usiąść, zastanowić się, znaleźć wyjście? Kompetencje? Że ich nie ma? No
          to dojść do takiego, który je ma. Ale trzeba wykazać wolę działania
          pozytywnego, chęć porozumienia. A nie siedzieć i kwękać, że szajs, że Gorzówek,
          że nic nie można. A właśnie, że można. Zielona Góra, jak i Gorzów, nigdy
          metropolią nie będzie, chociaż tam myślą inaczej. I, co mogą, to wyszarpują dla
          siebie, nie pytając nikogo o kompetencje. Walczą. A my walczymy? Chyba tylko
          między sobą. Kilka lat istnienia województwa lubuskiego coraz bardziej
          unaocznia, że Gorzowowi daje ono niewiele. Za to Zielonej Górze niemal
          wszystko. Spójrzmy choćby na środki unijne. Zielonogórscy zarządcy województwa
          ścinają programy z północy, szczególnie z Gorzowa, wręcz systemowo. Południe i
          Zielona Góra bierze pulę. Nikt nie protestuje. Tam jest napstrzonych urzędów,
          często zbytecznych, że zliczyć trudno. Powstają za publiczne pieniądze nowe i
          spada bezrobocie. Likwidacja tego województwa, to degradacja Zielonej Góry
          wręcz spektakularna. W Gorzowie – jeśli - to odczuje się ją w niewielkim
          stopniu. Dlatego oni lubuskości bronią. W Gorzowie prawie wszystko, co się
          dzieje dobrego, załatwiamy sami. Gorzów jest potrzebny Zielonej Górze do
          utrzymania tego tworu, jakim jest Lubuskie, przystające do obecnych warunków
          społeczno-ekonomicznych jak pięść do nosa. I czerpią z tego profity. A my się
          żremy. Może i dobrze. Bo co na tej północnej rubieży polarnej można robić?


          Miś Polarny
          Ojjjj misu...... uwazaj lepiej!!!


          • Gość: zg Re: Re A ci dalej swoje. IP: *.ztpnet.pl 28.09.05, 21:38
            Dodam tylko ze jest to najlagodniejszy felieton jaki czytalem w tej gazetce a
            czytam od 2 lat.

            Co do tych srodkuw unijnych pan mis polarny nazwal to "ścinaniem" nie kradzieza
            tak wiec wszystko jest cacy a wiadomo o co chodzi.

            NIELADNIE!!!!!

            PZDR
            • Gość: zg Re: Re A ci dalej swoje. IP: *.ztpnet.pl 04.10.05, 23:35
              Jedziemy DALEJ!!!

              Prosze zwrocic uwage na pierwsze zdanie.

              SWIETNIE wpisuje sie w realia GORZOWSKIE!!!!!!!!:)

              "Miły ten świat  a my w nim
              Wszystko wskazuje na to, że po wyborach w Polsce zacznie się okres rozliczeń
              oraz polowań i to niekoniecznie na bażanty. Świat znów pogalopuje do przodu, a
              my utkniemy w rozpamiętywaniu wśród sztandarów i haseł oraz narzekań na
              wszystkich, tylko nie na siebie. My, jako całość, jesteśmy wspaniali, tylko
              trzeba wyeliminować tych, co myślą inaczej. A może jednak nie umiemy się sami
              rządzić? Przypomnijmy dwie ostatnie ekipy. Najpierw AWS ze swym złotoustym
              wodzem i tysiącami fachowców od naprawiania państwa. Powstała republika
              kolesiów. Wyborcy zdmuchnęli ich, jak okruszki ze stołu. Potem SLD i buńczuczne
              zapowiedzi. Naród się na to nabrał. Co z tej republiki baronów wyszło – widać:
              afery i sromota. A co będzie teraz? Czy zwycięży myślenie europejskie o
              przyszłości, czy polski zaścianek, rodzime piekiełko podlane chrześcijańskim
              sosem miłości bliźniego swego w rodzaju: spraw Panie Boże, by krowy sąsiada
              zdechły?


              W nowym układzie mało optymistycznie widzę przyszłość Gorzowa i naszego
              subregionu, chociaż na szczęście nie z Zielonej Góry będzie pierwszy skrzypek w
              wojewódzkim oddziale parlamentarnej orkiestry. Fatalny podział administracyjny
              podporządkował nas odwiecznemu rywalowi, który otwarcie lub skrycie robi
              wszystko, by zahamować rozwój Gorzowa i okolic. Z uwagi na fakt, że województwo
              lubuskie jest mikre ludnościowo (w czym ono nie jest mikre?), nie wykrojono dla
              Gorzowa odrębnego okręgu wyborczego. To spowodowało, że jesteśmy w jednym z
              Zieloną Górą, której obszar oddziaływania jest 1,5 razy większy ludnościowo od
              takiegoż obszaru Gorzowa. Rezultat taki, że w poprzedniej kadencji mieliśmy
              przewagę parlamentarzystów z Zielonej Góry. A na dodatek nasi 2 posłowie z SLD,
              związani dyrektywami zielonogórskiej egzekutywy, woleli się nie narażać,
              zwalczając np. jej antygorzowskie zagrywki. Gorzowski poseł z PO nie istniał.
              Nie ma u nas PSL. Ruchy tej partii w województwie podporządkowane są rozkazom
              lokalnego notabla, na twarzy którego ciągle widać niewinną minkę dziecięcia, a
              który w swych antygorzowskich działaniach był nad wyraz skuteczny. Przed
              ostatnimi wyborami nie istniały, bo dzięki geografii wyborczej istnieć nie
              mogły, ostrzeżenia przed zielonogórską zaborczością. Albo szarpią dla siebie,
              albo zachowują się jak psy ogrodnika.


              Doszły np. słuchy, że na niedawnej konferencji w Niemczech na temat
              uruchomienia połączenia kolejowego Berlina z Gorzowem, przedstawiciele urzędu
              marszałkowskiego wszelkimi sposobami usiłowali zmienić faktyczny temat
              spotkania, by było ono o połączeniach Berlina, ale z Zieloną Górą. Nie
              wystąpili oczywiście przeciwko inicjatywie Niemców, bo tych interesowało tylko
              połączenie z Gorzowem, jako najbardziej realne, ale jak mogli, tak forsowali
              swe mrzonki, bo przy okazji chcą jeszcze wyremontować tzw. odrzankę na odcinku
              Zielona Góra-Rzepin, budować trasę S3 przez Zieloną Górę i lotnisko. Po
              ostatnich wyborach, jeśli PO nie dokona, jak zamierza, likwidacji słabych
              województw, w tym lubuskiego, nadchodzące czterolecie może być dla Gorzowa
              ostatnim, jako miasta wojewódzkiego. Na fali rewolucyjnych przemian, dla tzw.
              oszczędności, nowi władcy Polski, pod naporem zielonogórskiego lobby wszelkiej
              maści, z łatwością przeniosą nieliczne u nas instytucje wojewódzkie do Zielonej
              Góry. Dzisiaj, gdybyśmy byli w Wielkopolsce, na pewno mielibyśmy swój okręg
              wyborczy i swych posłów nie bojących się walczyć o sprawy subregionu. A za
              cztery lata możemy być nie stolicą silnego subregionu w Wielkopolsce, ale
              powiatowym miastem w nic nie znaczącym województwie zielonogórskim, zwanym dla
              niepoznaki lubuskim. Miastem skazanym na nie za szybki, jeśli w ogóle, rozwój.
              Za to Zielona Góra będzie czerpać garściami, korzystając ze swego innego
              statusu, bo nie będzie musiała się z nikim dzielić. Bo z kim? Dookoła nędza i
              marazm. Z kolei Poznań czy Wrocław dzielić się muszą, bo województwa są za
              silne, by je lekceważyć. I tak, paradoksalnie, dzięki zwycięstwu prawicy,
              wrócimy do wczesnego PRL – znów Gorzowem będą rządzić zielonogórscy sekretarze,
              zaś gorzowscy stołkowicze będą się im podlizywać. A w Gorzowie naprawdę
              nastanie pogoda dla polarnych misiów. I tylko to jest optymistyczne."


              FANATYCY!!!!!!!!!!
              PZDR
              • Gość: zg Re: Re A ci dalej swoje. IP: *.ztpnet.pl 04.10.05, 23:37
                upsss oczywiscie chodzilo mi o te drugie.

                Świat znów pogalopuje do przodu, a
                > my utkniemy w rozpamiętywaniu wśród sztandarów i haseł oraz narzekań na
                > wszystkich, tylko nie na siebie

                PZDR
              • Gość: czytelnik Re: Re A ci dalej swoje. IP: *.gorzow.mm.pl 05.10.05, 00:29
                A kto Ci jełopie pokazał jak przekopiować artykuł z prasy? Sam zrobiłeś, czy
                ktoś Ci pomagał? Nieważne. Ważne że czytasz poważny tygodnik w regionie. Brawo!
                Może jak będziesz czytał częściej, to zmądrzejesz?
                • Gość: zg Re: Re A ci dalej swoje. IP: *.ztpnet.pl 05.10.05, 01:04
                  Napewno.

                  Pierwsze moje objawy to bedzie piana na ustach i obledne spojzenie.
                  Potem bezsennosc i walenie glowa w sciane krzyczac przy tym "jak ja niecierpie
                  tych falubazow"

                  POWODZENIA na leczeniu.

                  PZDR
                  • Gość: fucker Re: Re A ci dalej swoje. IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.10.05, 11:05
                    mierne redaktorzyny wykorzystuja nienawisc gorzowiaczkow do zg, dla zwiekszenia
                    zainteresowania swoim jakze wielce "powaznym" pisemkiem
                    • Gość: zg Re: Chamstwo TRWA!!!! IP: *.ztpnet.pl 15.10.05, 14:03
                      Nastepny fanatyczny i anty zielonogorski felieton.

                      Kolejne obazliwe teksty naszego miasta mediow gorzowskich.

                      Pocieszajace jest jednak to iz ten szmatlawiec to tygodnik majacy nie zbyt duzy
                      naklad.
                      Dzisiejsza Lubuska donosi jakoby Jacek Bachalski ..... no wlasnie poczytajcie
                      sobie co i jak.
                      Naszczescie nie udalo sie zniszczyc zielonogorskch mediow ale nasuwa mi sie
                      pytanie.
                      Jest dalej tygodnik tylko gorzow a gdzie tygodnik tylko ZG???
                      Przed wyborami tak aktywnie rozdawany mieszkanca ZG i mowiacy o tym jakoby do
                      sejmu i senatu wejda tylko gorzowianie???//


                      Dobra dosyc. Poczytajcie sobie teraz ziemie gorzowkowa.
                      Zwrodzcie uwage na pierwsze zdania jakoby ZG jest nic nieznaczacym miastem w
                      Lubuskim i porownajcie ja do ogolnej tresci felietonu z ktorej wynika dokladnie
                      co innego!!!
                      Przypomina mi to typowego gorzowiaczka karolka czyli dwulicowe scierwo,
                      klamliwe i bez honoru!!!

                      "Miły ten świat
                      W prasie lokalnej można przeczytać to i owo o prawicowym kandydacie na premiera
                      z Gorzowa. Że, m.in. wywalczył dla Gorzowa miejsce na mapie pogody w publicznej
                      TV. Jaka to jest promocja dla miasta, nie trzeba nikogo przekonywać.
                      Zadziwiające przez lata było, że Gorzów, miasto największe na zachodzie Polski
                      pomiędzy Szczecinem a Wrocławiem, musiał ustępować Zielonej Górze. Po kilku
                      latach względnego spokoju, gdy słusznie znalazł się na tejże mapie, a
                      niesłusznie pozostawiono na niej powiatową Zieloną Górę, pełniącą jedynie
                      niektóre funkcje wojewódzkie, znów mamy skandal! Pod rządami prawicowego
                      prezesa TVP nie tylko zabroniono używać w nazwie oddziału TVP3 nazwy Gorzowa
                      zastępując dziwadłem „Lubuska”, ale ostatnio w dwójkowej „Panoramie” z mapy
                      pogody wyrugowano Gorzów, zostawiając Zieloną Górę. Sprawa o tyle rażąca, że to
                      w Gorzowie jest oddział tejże TV i to Gorzów winien grać w województwie
                      pierwsze telewizyjne skrzypce. Ale oddziałem gorzowskim nadal rządzą ludzie z
                      Zielonej Góry narzuceni przez lewicowe układziki. I nawet palcem w bucie nie
                      kiwną, by cokolwiek dla Gorzowa wywalczyć. Zrobią wszystko, by w końcu oddział
                      przenieść do Zielonej Góry. A kto im przeszkodzi? Gorzowscy radni? Podejrzewam,
                      że oni nawet nie wiedzą, że jakiś oddział TVP jest i co to jest? To może
                      prezydent miasta? Po lekturze jego listu do PAN w sprawie przebiegu trasy S3 i
                      wyrażonej tam trosce o rozwój Zielonej Góry, gdy trasa ja ominie, opadają ręce.
                      No to może radni gorzowscy do sejmiku? Chwileczkę, a są w ogóle tacy? Przecież
                      Gorzów w sejmiku nie istnieje! Gdybyśmy byli np. w Wielkopolsce, to sojusz
                      Gorzowa choćby z Kaliszem czy Lesznem robiłby na Poznaniu wrażenie. To samo w
                      zachodniopomorskim, gdzie układu z Koszalinem lub Stargardem Szczecin nie
                      mógłby zlekceważyć. A w cherlawym woj. lubuskim z kim Gorzów ma zawrzeć
                      koalicję przeciw zielonogórskim marszałkom? Z trzy razy mniejszymi Żarami czy
                      Nową Solą? A może z gminą Skąpe? W zapyziałym lubuskim działacze z zapyziałych
                      miasteczek i gmin drżą ze strachu, by marszałkowie im cokolwiek grosza dali,
                      więc siedzą cicho, gdyż ich siła przebicia jest żadna. Także gorzowscy siedzą
                      cicho, bo znaczą tyle, co i nic. A tymczasem SLD- owski układ rządzi tym
                      nieszczęsnym województwem jak za PRL. Marszałkowie i ich świta, czyli władza
                      samorządowo-ludowa wie najlepiej, co zapyziałemu ludowi potrzeba do lubuskiego
                      szczęścia. Do nas, na Daleką Północ, udało się dowieźć na grzbiecie renifera
                      tzw. roboczy projekt lubuskiego (za przeproszeniem) regionalnego programu
                      operacyjnego, który pokazuje, jak władza ludowa rozwinie województwo, że będzie
                      to wzorzec dla całej Europy. Projekt był niby konsultowany. W Gorzowie nie
                      wiadomo z kim, bo datę konsultacji trzymano w tajemnicy. Chodziło o to, by na
                      spotkanie nie przeniknęły niezdrowe elementy wichrzycielskie, zadające głupie
                      pytania. Czyżby zatem szło o konsultacje ze zdrowym trzonem aktywu robotniczo-
                      chłopskiego? Chyba tak. A pytania można zadawać bez końca. Mam nadzieję, że
                      zajmie się nimi „Ziemia Gorzowska”, bo gorzowscy radni, to zdrowy okaz
                      bezradności. Okazuje się np., że wnioski w sprawie poprawy regionalnej
                      infrastruktury transportowej może składać tylko samorząd terytorialny, ale i
                      tak ostatecznie decydować będzie zarząd zielonogórski województwa. A dlaczego
                      nie mogą składać stowarzyszenia, organizacje inne niż samorządowe, inwestorzy
                      prywatni? Gdzie jest wolność gospodarcza? Dlaczego zielonogórski urzędnik ma
                      decydować o transporcie w Gorzowie? Pisze się w tym, pożal się Boże, programie
                      np. o rozbudowie i modernizacji portu lotniczego (tylko jeden!- Babimost) i
                      lotnisk (w domyśle Przylep!, bo jakie inne lotniska można rozbudowywać?) Ani
                      słowa o budowie! lotniska. A zatem lotnisko w Gorzowie to mrzonki. Bo nie
                      zakłada się przecież budowy, a poza tym samorząd nie wystąpi z inicjatywą do
                      marszałka, bo ten legalnie projekt uwali. A stowarzyszenie czy inwestor
                      prywatny wystąpić nie może. To samo dotyczy ochrony zdrowia, środowiska i
                      innych dziedzin życia. Przedsmak, co się będzie działo, mieliśmy niedawno na
                      konferencji we Frankfurcie, gdy wicemarszałek praktycznie odrzucił ofertę
                      Niemców w sprawie uruchomienia kolei z Berlina do Gorzowa. Bo ci nie
                      uwzględnili Zielonej Góry. A gorzowscy radni tak się martwią, by Zielona Góra
                      nie upadła, gdy jej S3 nie zbudują. Nie upadnie. Niedługo, gdy władcy przyjadą
                      do nas popatrzeć na białe niedźwiedzie, gorzowski aktyw może im będzie buty
                      czyścił. By nie byli źli. Bo nam jeszcze wstrzymają opady śniegu i z czego
                      zbudujemy igloo?



                      Miś Polarny
                      • Gość: zg Re: Chamstwo TRWA!!!! IP: *.ztpnet.pl 24.10.05, 21:02
                        Dzis wyjatkowo spokojny felieton w tym szmatlawcu gorzowkowym.

                        Scierwo i hamidlo bez honoru z gw zajelo sie b.tematyka wyborow ale pare klamst
                        padlo oczywicie i UZ powinien im to udowodnic wo odpowiedniej instytucji.

                        "Gorzowianie mają problem, kogo poprzeć w wyborach prezydenckich. Jedni
                        proponują prawie powtórkę z PRL, drudzy – nie wiadomo co, bo PO, jako zlepek
                        zlepków, sama nie bardzo wie, czym jest. Stwierdzenie, że liberałami, nic nie
                        mówi. PIS najchętniej wróciłoby do grzebania w życiorysach, sięgając do
                        dziadków i pradziadków. Jest groźba, że będzie to robić nieoficjalnie.
                        Oficjalnie bowiem jest za demokracją i wolnością, ale dla uczciwych. Kto jest
                        uczciwym, zdecydują oni. Ale „oni” już byli. W konstytucji PRL gwarantowano
                        wolność słowa i zgromadzeń, jednak dodawano, że nie dla wrogów socjalizmu. Kto
                        wrogowie, decydowali „oni”. PIS-owi trzeba oddać, że od początku było wiadomo,
                        że jeśli wygra wybory, zacznie się polowanie. I, jak to w rewolucji, więcej
                        będzie ofiar niewinnych niż winnych. Kto osądzi zwycięzców? Świat pogna do
                        przodu, a my będziemy babrać się w polskim piekle.


                        PO jest bardziej otwarta na świat, ale boi się o tym wyraźnie mówić. Do PIS
                        przyklejają się ludowcy i maryjni radiowcy, by po zdobyciu władzy, pokazywać
                        Polakom, jak ma wyglądać demokracja. Na razie przyklejają się i mówią, że płyną
                        razem. Z punktu widzenia interesów Gorzowa wygrana PO może być klęską naszego
                        miasta. Tu PO praktycznie nie istnieje. Na szczeblu wojewódzkim nie ma siły
                        przebicia, a biuro polityczne tej partii, to Zielona Góra. Składa się z takich
                        fanów Gorzowa i Północy, że równać się z nimi może tylko była egzekutywa SLD z
                        wybitnym Lubuszaninem na czele. Różnica jest taka, że baronostwo SLD trochę
                        liczyło się z gorzowskim aktywem, a posłowie partii z Gorzowa czasem desperacko
                        potrafili pokazać rogi. W PO nie ma co na takie działania liczyć. Jako partia
                        demokratyczna nie zdzierży w szeregach frondy. Szef wojewódzki PO, nazywany
                        przez jej kandydata na prezydenta jego przyjacielem, przed kilku laty, jako
                        poseł tzw. lubuski, cieszył się, że to nie w Gorzowie – mimo zapisu ustawy –
                        ale w Zielonej Górze utworzono rejestr sądowy. Inny aktywista tej partii
                        wznosił toast z okazji otwarcia KRS w Zielonej Górze „za zwycięstwo”. I wszyscy
                        wiedzieli, że Zielonej Góry nad Gorzowem. Rektor zielonogórskiego uniwersytetu,
                        zwolennik kandydata PO, powtarza, że to Gorzów, zagarniając dla siebie sąd
                        administracyjny, jest winny, że nie utworzą im wydziału prawa. Zaiste potężna
                        to musi być uczelnia, jeśli lokalizacja – bądź co bądź prowincjonalnego sądu –
                        zadecydowała, iż nie powstanie ten wydział. Najwidoczniej uczelnia jest jeszcze
                        bardziej prowincjonalna, żeby nie powiedzieć zaściankowa. Kandydat PO na
                        prezydenta odwiedzał Zieloną Górę i wznosił okrzyki o jej wyjątkowo europejskim
                        charakterze. Z drugiej strony PO chce zmniejszenia liczby województw,
                        utworzenia silnych regionów, jednomandatowych okręgów wyborczych. A przecież w
                        interesie Gorzowa jest wyjście z tego nieszczęsnego województwa, bo nie
                        istniejemy ani w zarządzie województwa, ani w sejmiku. Jednomandatowe okręgi to
                        szansa na pozbycie się zielonogórskich posłów, którzy podobno nas reprezentują.
                        Jeszcze nikt z nich dla Gorzowa nic dobrego nie zrobił. Jak mogli, tak
                        podkładali nogi. Celował w tym SLD i PSL, partia imponująca czułością na
                        podmuchy wiatru. W lubuskim odnosi się wrażenie, że jest jednoosobowa, ale
                        jakże skuteczna w antygorzowskich działaniach. Do łez mogło rozśmieszyć
                        przedwyborcze chwalenie się jej kandydata na posła, że „walczył” o utworzenie
                        sądu administracyjnego w Gorzowie. Mogło, ale nie śmieszyło, bo sama myśl, że
                        ktoś taki ma nas reprezentować, może być zaczynem choroby wrzodowej. Z kolei
                        PIS, silniejsze w Gorzowie, mogłoby stać na straży naszych interesów. Ale PO,
                        silniejsza w województwie, nie odpuści. Na kogo więc głosować? – na
                        rzeczpospolitą solidarną (dawniej – ludową) z konsekwencją hasła „kto nie z
                        nami, ten przeciw nam” i odpowiedzialnością zbiorową do czwartego pokolenia
                        wstecz czy na rzeczpospolitą liberalną, dającą nadzieje na większe swobody i
                        likwidację województwa, ale nieodżegnującą się od kolesiostwa? Nas szczególnie
                        interesuje kolesiostwo zielonogórskie, próbujące wykolegować Gorzów. To bardzo
                        skutecznie czynił SLD z PSL. Z tego rozdania jeszcze przez rok mamy
                        zielonogórski zarząd województwa, który może spokojnie odejść. Następcy już są.
                        Z PO. Czy powstrzyma ich PIS? A jeśli tak, "

                        PZDR
                        • Gość: zg Re: Chamstwo TRWA!!!! IP: *.ztpnet.pl 05.11.05, 16:45
                          Chamstwo trwa w pelnym tego slowie znaczeniu.
                          Nasz obiektywny felietonista wypowiedzial sie b. po gorzowkowemu w sprawie Izby
                          Inzynierow, ktora to ma zostac przeniesiona z ZG do gw przez porachunki
                          polityczne gdzie bezsensownosc tej decyzji az poraza!!!
                          Nasz poje..y-popie..ny gorzowiaczek uzasadniajac ta decyzje pisze o
                          wojewodzie. Ku.. chyba wszystko uzasani tym wojewoda w mys zasady tak gdzie
                          wojewoda tam i wszystko.

                          Miły ten świat
                          Nasz premier, nasz marszałek Sejmu. Ten ostatni, co prawda, po maturze poszedł
                          w świat i jakoś nie było słychać, by kiedykolwiek przyznawał się do gorzowskich
                          korzeni. Także jako członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji raczej nie
                          walczył o siedzibę oddziału TVP po stronie Gorzowa, ale niech będzie, że nasz.
                          Kandydat na prezydenta, dziś prezydent-elekt, podczas kampanii wylądował
                          nielegalnie na nielegalnym lotnisku w Babimoście zwanym przez megalomanów
                          portem lotniczym Zielona Góra. I ani okiem nie mrugnął, gdy za chwilę wszem i
                          wobec głosił, jak to będzie pilnował, by w Polsce przestrzegano prawa.


                          Partia, która w sojuszu z SLD jak mogła, tak pomniejszała rolę Gorzowa w woj.
                          Lubuskim, doprowadzając m. in. do bezprawnej i kosztownej przeprowadzki
                          oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do Zielonej Góry,
                          dziś przylepiła się do aktualnego zwycięzcy, czyli PIS-u i konia z rzędem temu,
                          kto zgadnie, czy poseł poprzedniej i obecnej kadencji, teraz także premier,
                          dotrzyma słowa i rozliczy autorów tej przeprowadzki?


                          W ramach lubuskiego kabaretu trwa gorzowsko-zielonogórska wojna o siedzibę izby
                          zawodowej inżynierów. Zielonogórzanie nie wyobrażają sobie, by miano nimi
                          rządzić z Gorzowa (brr, zimno i białe niedźwiedzie). Ale wreszcie gorzowianie
                          poczuli swą wartość i przestali ustępować jakiejś wydumanej racji lubuskiej.
                          Walczą o swoje, bo wcale nie są ani gorsi, ani mniej liczni. Izba, wykonując w
                          imieniu państwa szereg zadań władczych, powinna mieć siedzibę tam, gdzie
                          wojewoda. Z kolei – jak z groteski wzięte – jest rozwiązanie w izbie
                          architektów: siedziba w Gorzowie, więc szef z Zielonej Góry. Podobnie rzecz się
                          ma z oddziałem TVP tyle tylko, że zielonogórscy dyrektorzy wcale do Gorzowa nie
                          raczą przyjeżdżać. Nikt do końca nie wie, co to za twór Lubuski Sejmik
                          Gospodarczy, ale i tam kabaret na całego: jeśli marszałek tegoż jest z Gorzowa,
                          to siedziba w Gorzowie, a jeśli z Zielonej Góry, to u nich. Do tego mają pół
                          plutonu wicemarszałków dobranych wg szerokości geograficznej i nadal nie
                          wiadomo po co? Kabaret lubuski trwa.


                          W Berlinie powstaje potężne lotnisko pasażerskie. Dwa razy większe, niż
                          dotychczasowe trzy lotniska berlińskie razem wzięte. Odprawi rocznie 30
                          milionów pasażerów. Także z Polski zachodniej. Dlatego Niemcy zapraszają nasze
                          firmy, głównie z Poznania, do udziału w przedsięwzięciu. Pod potrzeby lotniska
                          buduje się dworzec kolejowy i wiadomo już, że będzie połączenie z Kostrzynem (w
                          domyśle z Gorzowem). Mamy więc szansę i na pociąg, i na małe lokalne lotnisko.
                          Lot z Gorzowa do Berlina trwa 25 minut. Ruszają codzienne połączenia lotnicze
                          Berlina z Poznaniem (najważniejszy partner dla nich w zachodniej Polsce).
                          Dlatego każdy, kto ma coś do powiedzenia w sprawie lotniska w Babimoście,
                          powinien zrobić wszystko, by nie dopuścić, aby megalomaństwo zielonogórskich
                          marszałków spowodowało, że utopimy nasze pieniądze w absurdalnym pomyśle
                          stworzenia z Babimostu portu lotniczego. Położone praktycznie na pustkowiu
                          wielkie lotnisko było dobre dla wojska. W najtłustszych latach odprawiano tu
                          kilka tysięcy pasażerów. Wrocław, który odprawia rocznie 500 tys. ludzi,
                          nerwowo rozgląda się, skąd wziąć więcej, by móc się rozwijać i zarobić na
                          siebie. Z północy nie powinna na Babimost pójść ani złotówka. Nam potrzebne są
                          pieniądze na uruchomienie własnego małego lotniska, by mieć połączenia z
                          Berlinem i Poznaniem. Absurdalne pomysły zielonogórzan niech robią za swoje
                          pieniądze. Mają zresztą Przylep. My tylko obietnice. Z dużą nadzieją można
                          przyjąć zapowiedzi posłów prawicy, że pamiętają, skąd są i będą walczyć o
                          Gorzów. Za to gorzowski poseł z SLD uważa, że Gorzów jest za małym ośrodkiem na
                          własny rejestr sądowy. Ciekawe, jaką potęgą jest Zamość, że ma takowy. Albo
                          Koszalin. Zapomniał pan poseł, że gdyby nie zielonogórska egzekutywa jego
                          partii, to rejestr już dawno byłby w Gorzowie. Dziś ta egzekutywa niewiele
                          znaczy, ale poseł ciągle nie zaczął myśleć po gorzowsku. Zatroszczmy się
                          wreszcie wszyscy o nasz region.



                          Miś Polarny
                          • Gość: Mimi Re: Chamstwo TRWA!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 05.11.05, 17:01
                            nie wiem co tak sie irytujesz zg przecież to jest prawda.
                            • budrys77 Lubuski mit TRWA!!!! 05.11.05, 17:12
                              "Lubuska" poprawność polityczna, nie pozwala na tego typu wypowiedzi na
                              salonach władzy. Dobrze, że są ludzie, którzy mają odmienny punkt widzenia od
                              tego preferowanego w mediach "regionalnych". Jeśli walkę o rozwój regionu
                              gorzowskiego nazywamy chamstwem, to oby więcej tego chamstwa w naszym życiu,
                              hehehe.
                              • Gość: zg Re: Lubuski mit TRWA!!!! IP: *.ztpnet.pl 05.11.05, 17:21
                                obrazanie mieszkancow innego miasta to jest wpozadku???
                                Oskarzenia o kradzieze tez?????/

                                Jaka jest prawda? ze izma inzynierow wybudowala za swoje skladki siedzibe a
                                przez uklady polityczne teraz wszystko ma przejsc do gw?????

                                Zreszta wystarczy jak cytuje ten szmatlawiec, kazdy widzi co w nim pisza.

                                PZDR
                                • Gość: karolek lat 9i pół Re: Lubuski mit TRWA!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 05.11.05, 17:47
                                  zg, gadasz jak prawdsziwy zielonogórzaczek .
                                  interpretujesz wszystko na swój zielonogorzaczkowaty,prostacko-chamski sposób i
                                  obrażasz ludzi z mojego miasta i moje miasto jak pozostałe twoje ziomy nie
                                  tylko z tego forum.
                                  pytam gdzie są nożyce?
                                  no gdzie karwasz?
                                  podział na lepszych zielonogórzaczkow i złych Gorzowian i tutaj dominuje, jak
                                  wszędzie zresztą w tym zgniłym woj, opanowanym przez oszołomów spod znaku
                                  jabola.


                                  pzdro
                                  • Gość: plo Re: Lubuski mit TRWA!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 18:10
                                    Gość portalu: karolek lat 9i pół napisał(a):

                                    > zg, gadasz jak prawdsziwy zielonogórzaczek .
                                    > interpretujesz wszystko na swój zielonogorzaczkowaty,prostacko-chamski sposób i
                                    >
                                    > obrażasz ludzi z mojego miasta i moje miasto jak pozostałe twoje ziomy nie
                                    > tylko z tego forum.
                                    > pytam gdzie są nożyce?
                                    > no gdzie karwasz?
                                    > podział na lepszych zielonogórzaczkow i złych Gorzowian i tutaj dominuje, jak
                                    > wszędzie zresztą w tym zgniłym woj, opanowanym przez oszołomów spod znaku
                                    > jabola.
                                    >
                                    >
                                    > pzdro
                                    A Ty, rozumiem że nikogo nie obrażasz? Każdy twój post przesiąknięty jest
                                    nienawiścią rodem z piaskownicy. Trzeba być kretynem aby zwracać komuś uwagę
                                    samemu będąc klasycznym przykładem prostaka.
                                    • Gość: zg Re: Lubuski mit TRWA!!!! IP: *.ztpnet.pl 05.11.05, 18:18
                                      Ile to ja razy mowilem karolkowi ze zahcowuje sie jak typowy gorzowiaczek bez
                                      honoru tzn. oskarza innych a sam robi syf.

                                      Ost. smial pozalic sie opiekunowi forum ZG iz ta nie skasowala jakiegos wpisu
                                      nie watku wpisu obrazajacego gw gdzie sam 2-3 razy tyg. zakalada obrazliwe
                                      chamskie watki na forum ZG.

                                      Zreszta ten szmatlawiec kierowany jest do gorzowiaczkow ktorzy lubia czytac jak
                                      to trzeba dokopac ZG i jaka jest zla ale jestem pewnien ze kiedys przegna pale
                                      i sie w odpowiedni sposob tym zajmiemy.
                                      Misku bezkarny nie jestes pamietaj!!!!!!!

                                      PZDR
                                      • Gość: karolek lat 9i pół Re: Lubuski mit TRWA!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 05.11.05, 18:24
                                        NOŻYCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        gdzie są nożyce ???????????????????????????/
                                        zielonogorski plebs obraża moje miasto a nożyce udają że nie widzą !!!!!!!!!!!!!
                                        a wszystkiemu winny oczywiście karolek,gdyby nie daj Boże napisal tylko coś
                                        zlego na nas to...ciach,ciach,ciach...


                                        pzdro
                                        • Gość: zg Re: Lubuski mit TRWA!!!! IP: *.ztpnet.pl 05.11.05, 18:29
                                          Nasz opiekun przynajmniej jest normalnym czlowiekiem i nie zaklada
                                          prowokacyjnych i obrazliwych watkow.
                                          Dodam jeszcze nie szykanuje os. publicznych i nie namawia do robienia syfu na
                                          forum gw.

                                          Kto to taki?????? mareczek oczywiscnie:)

                                          PZDR
                                          • Gość: karolek lat 9i pół Re: Lubuski mit TRWA!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 05.11.05, 19:55
                                            wasze nożyce ,pieszczotliwe zwane przez was opiekunem,
                                            godzin temu kilka, chamsko wyciely kilka moich wpisów za, ponoc obrazliwe
                                            texty pod waszym(czyt. zielonogorskim) adresem.

                                            chwil kilka uplynelo i o to co czytamy:


                                            Gość portalu: zg napisał(a):

                                            przyklad 1

                                            > Dzis wyjatkowo spokojny felieton w tym szmatlawcu gorzowkowym.
                                            >
                                            > Scierwo i hamidlo bez honoru z gw zajelo sie b.tematyka wyborow ale pare
                                            klamst
                                            >

                                            przyklad 2

                                            Gość portalu: zg napisał(a):

                                            > Chamstwo trwa w pelnym tego slowie znaczeniu.
                                            > Nasz obiektywny felietonista wypowiedzial sie b. po gorzowkowemu w sprawie
                                            Izby
                                            >
                                            > Inzynierow, ktora to ma zostac przeniesiona z ZG do gw przez porachunki
                                            > polityczne gdzie bezsensownosc tej decyzji az poraza!!!
                                            > Nasz poje..y-popie..ny gorzowiaczek uzasadniajac ta decyzje pisze o
                                            > wojewodzie. Ku.. chyba wszystko uzasani tym wojewoda w mys zasady tak gdzie
                                            > wojewoda tam i wszystko.

                                            czy mam przytaczać dalej?

                                            nożyce ,co ty na to?

                                            czy te ścierwiane texty twojego zioma są poprawne czyli zgodne z tzw netykietą
                                            i są pozbawione bluzgow i obelg?
                                            zapewne tak,przecież są zgodne z przwodnia myslą twoich pobratymców,nie cierpie
                                            Gorzowa i wszystkiego z nim zwiazanego,tępić Gorzów wszystkimi silami.

                                            wszystko co napisze karolek...ciach,ciach,ciach...bo on pisze prawde, czyli on
                                            nasz i miój wróg.


                                            pzdro
                                            • Gość: zg Re: karolku jak zwykle nic nie rozumiesz IP: *.ztpnet.pl 06.11.05, 11:34
                                              Ja pisze o fanatycznych i przesiaknietych nienawiscia tekstach jakiegos goscia(
                                              oczywiscie koles nie podpisze sie jak normalny felietnonista) ktore sa
                                              drukowane w gazecie. Gazeta to media i powinny zachowac chodz troche
                                              przyzwoitosci.

                                              Ty sie zalisz dalej o tym jak ktos na forum czy to ja czy ktos inny z ZG
                                              napisze zle o gw i to wlasnie ty ten ktory w tematyce o tkz.netykiecie powinien
                                              miec najmniej dopowiedzenia!!!!!!!!!

                                              Swoja droga ile to razy ty i inni z gw zaliliscie sie na gazete lubuska tylko
                                              dlatego ze mniej napisala w jakis dzien o gw.
                                              Byly zreszta rozne zarzuty min. iz g.lubuska faworyzuje ZG ale zadnego
                                              przykladu nikt z was podac nie umie a ja misia polarnego bede cytowal dopuki
                                              doputy ten felieton nie zniknie z tej gazetki.

                                              PZDR
                                • Gość: piter Re: Lubuski mit TRWA!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.11.05, 18:17
                                  Rataj to jednak człowiek bez honoru. Jak on może im to drukować?! Widać ma
                                  ciągotki do nacjonalistycznych pisemek.
                                  • Gość: oremus To gazeta nacjonalistyczna.Trąci syndromem: IP: *.ztpnet.pl 05.11.05, 18:47
                                    "obleżonej twierdzy".Czyli ciągłe pretensje,niedowartościowanie i zwalanie
                                    niepowodzeń na innych czyli Zieloną Góre.Jest to tygodnik /dobrze że nie
                                    dziennik/ dla nieudaczników i zakompleksiałych.A taka jest północ po
                                    części-niestety.
                                    • Gość: zg Re: To gazeta nacjonalistyczna.Trąci syndromem: IP: *.ztpnet.pl 14.11.05, 11:53
                                      hmmm kolejne teksty pelne fanatyzmu,nienawisci i pogardy.

                                      Miły ten świat
                                      Nieliczni (a szkoda) gorzowscy rajcy zaczynają wreszcie zastanawiać się nad swą
                                      małą aktywnością w dbaniu o interesy miasta na froncie wojny między obiema tzw.
                                      stolicami lubuskimi. Choćby słynna uchwała popierająca przebieg trasy S-3 przez
                                      Zieloną Górę. Dzisiejsze bicie się w piersi, że była bez sensu, świadczy tylko
                                      o tym, że to rada jest bez sensu. Nasi prozielonogórscy (bez minimum
                                      wzajemności) radni chcieli mieć diety, jak ich zielonogórscy „przyjaciele”, bo
                                      tamci już dawno mają maksymalne, więc znów nasi zachowali się, jak słoń w
                                      składzie porcelany. Atak poszedł na nich, a zielonogórskich diet nikt nie
                                      ruszy. Przykłady proste, a wiele mówiące o możliwościach gorzowskich rajców.
                                      Nawet podwyżki diety nie umieją sobie załatwić. A na mój niedźwiedzi rozum
                                      wystarczyłoby tych radnych 10 i bez złotówki wynagrodzenia. Potrzebni są bowiem
                                      faktyczni działacze społeczni, faktycznie dbający o interes miasta. Dziś
                                      zdominowani politycznie boją się wychylić, bo stracą niezłe źródło dochodów. Że
                                      to ludzkie? Ano właśnie.


                                      Czytając lokalne wiadomości, można dojść do wniosku, że najlepiej byłoby dla
                                      Gorzowa, gdybyśmy mieli polne drogi, basen pożarowy jako miejskie kąpielisko, a
                                      głównymi inwestorami byliby handlarze starociami, pietruszką i kwiatami z
                                      plastiku. Z uporem maniaka wmawia się bowiem czytelnikom, że prezydent miasta
                                      wycina w pień park (Kopernika), że Słowianka jest dla Gorzowa za duża (może
                                      zasypać albo zburzyć?). Już dwuznacznie zachęca się ludzi, by w proteście
                                      przeciw utrudnieniom w ruchu, w związku z zamknięciem mostu Staromiejskiego,
                                      blokowali roboty, jakie tam będą. Przepięknie zatem spisali się handlarze z
                                      Zawarcia, rugując z miasta potężnego inwestora. Pomogli im w tym urzędnicy z
                                      magistratu, co jest faktem, a zatem nie podlega dyskusji. Aż niedźwiedzie serce
                                      rośnie, że na Zawarciu nie stanie obiekt europejskiej miary. Pozostaną za to
                                      budy i ohydne stragany, gdzie wśród sterty śmieci i „pachnących” odpadków będą
                                      sobie mogły pobuszować niedźwiedzie (i szczury). Uff, wygląd Gorzowa został
                                      uratowany. W tym przypadku na prezydenta miasta nie lecą gromy i nikt nie żąda,
                                      by ukarał winnych haniebnego braku przygotowania terenu do sprzedaży. Bo
                                      Słowianka, to be, bo nowa droga, to be, ale „uratowanie” przed inwestycją
                                      Zawarcia, to cacy. Ale że prezydenta nie wypada chwalić, więc się milczy.


                                      Z okolic zielonogórskiego marszałka poszedł w świat tzw. kontrolowany przeciek
                                      w sprawie racji istnienia w województwie dwóch teatrów. Oczywiście marszałka
                                      nie stać na utrzymywanie dwóch placówek (a na co to województwo stać?), zatem,
                                      podpierając się autorytetami, przygotowuje się opinię publiczną do wiadomości,
                                      że jedna z nich zostanie zlikwidowana. Kto zgadnie która? Zapewne ta, która
                                      otrzymuje mniejsze dotacje. Czyli teatr gorzowski. Zielonogórski marszałek musi
                                      bowiem znaleźć pieniądze na dofinansowanie lotniska w Babimoście zwanego (koń,
                                      by się uśmiał, gdyby umiał) Portem Lotniczym Zielona Góra. Tam pójdą pieniądze
                                      ze zlikwidowanego teatru w Gorzowie, czy ze zlikwidowanych w regionie
                                      gorzowskim połączeń kolejowych. Zostawią nam za to salę w byłym teatrze (jedna
                                      z najpiękniejszych w Polsce), w której, po napaleniu w piecu kaflowym, będziemy
                                      mogli sobie coś obejrzeć (na przykład jasełka) do czasu, aż budynek się
                                      rozwali, bo wszak nie będzie pieniędzy na jego remont.


                                      Z dużym uznaniem należy odnotować podjęte przez Zachodnią Izbę Przemysłowo-
                                      Handlową w Gorzowie działania na rzecz rozwoju infrastruktury gospodarczej
                                      regionu gorzowskiego. Nie może dziwić, że Izba, chociaż ma członków z wielu
                                      województw, upomniała się o obszar najbliższy jej siedziby – pogranicze
                                      województw lubuskiego i zachodniopomorskiego. Wraz z ostatnimi zmianami w jej
                                      kierownictwie staje się prawdziwym reprezentantem interesów gospodarczych
                                      przedsiębiorców z naszego regionu – od Barlinka, Myśliborza i Dębna po Słubice,
                                      Sulęcin, Międzyrzecz. Jak bowiem może się rozwijać gospodarka bez połączeń
                                      kolejowych, bez lokalnego lotniska i na porośniętych chaszczami brzegach
                                      zamulonych rzek?



                                      Miś Polarny


                                      • Gość: zg Re: To gazeta nacjonalistyczna.Trąci syndromem: IP: *.ztpnet.pl 21.12.05, 11:11
                                        No i na zakonczenie a raczej podsumowanie roku nasz fanatyczny felietonista
                                        wyglosil kazanie jak zwykle b. obiektywnie i mierytoryczne.

                                        "Miły ten świat
                                        Markotnie kończy się nam ten rok. W kraju konfrontacja, wzajemna nienawiść i w
                                        Gorzowie nie najlepiej. Urzędnicy miejscy zawalili inwestycję na Zawarciu (ma
                                        rację pani senator z PiS, że to ich wina), mieli też inne wpadki. Dla
                                        południowców ciągle jesteśmy polarnym rajem dla białych misiów. PiS nadal
                                        operuje językiem wyborczym, obiecując cuda niewidy, m. in. tanie państwo przez
                                        likwidację różnych śmiesznych funduszy i agencji. A jaka jest rzeczywistość?
                                        Gdy zapadła decyzja o utworzeniu ośrodków migracyjnych ksiąg wieczystych, miało
                                        ich być 5. Jeden ulokowano w Gorzowie jako centralnie położony dla okręgów
                                        sądowych Szczecina, Koszalina, Poznania i Zielonej Góry, skąd miały być
                                        przywożone papierowe księgi wieczyste, by je przepisać do komputerów. W
                                        Zielonej Górze tradycyjnie wpadli w szał. Dlaczego nie u nich, tylko w jakimś
                                        Gorzowie? Dotarł koleś do kolesia w ministerstwie sprawiedliwości, jeszcze
                                        przed zmianą warty, no i po cichu załatwili. Może o tych kolesiowskich
                                        ustaleniach ktoś powiadomi nowego ministra sprawiedliwości, który też ma usta
                                        pełne frazesów o tanim państwie? Przecież gorzowski ośrodek może z powodzeniem
                                        obsłużyć całą zachodnią Polskę. Tymczasem rzekome oszczędności stoją na
                                        przeszkodzie, by wreszcie w Gorzowie ruszył rejestr sądowy. Jesteśmy jedynym
                                        miastem wojewódzkim bez tego jakże potrzebnego wydziału. „Załatwili” nam to
                                        pospołu eseldowcy z Zielonej Góry i ówczesny prawicowy wojewoda lubuski (też z
                                        Zielonej Góry). I oto mamy obraz: 60 etatów, w tym sędziowskie, na zbędny
                                        ośrodek, ale w Zielonej Górze i brak 10 etatów na arcypotrzebny wydział KRS,
                                        ale w Gorzowie. Tymczasem wiele akt rejestrowych przedsiębiorstw z okręgu
                                        gorzowskiego zalega piwnice w KRS w Zielonej Górze i ciągle nie są
                                        przerejestrowane. Przedsiębiorcy otrzymują stare wypisy. To rozwiązanie
                                        dopuszczalne, ale o czym świadczy? Gdyby gorzowskie akta wprowadzono do
                                        ewidencji, popsułoby to statystykę wydziału, który jest celujący. Trzeba by
                                        wtedy wykazywać, że wpisano do ewidencji, ale nie przerejestrowano.
                                        Zielona Góra „uwaliła” Gorzowowi i ościennym gminom dofinansowanie do tzw.
                                        platformy cyfrowej mającej ułatwić obsługę petentów. Marszałek niewinny jak
                                        niemowlę, bo to nie on, tylko – wicie, rozumiecie – panel niezależnych
                                        ekspertów. Cóż to za panel, kto tam jest, kto ich tam postawił”? A decyzja
                                        panelu jest ostateczna. Mamy więc do czynienia z klasycznym sądem kapturowym.
                                        Ponoć wiceprzewodniczący sejmiku województwa zażąda odtajnienia listy owych
                                        panelowców.


                                        Jesteśmy też o krok od „załatwienia” nas na cacy przez marszałka w sprawie
                                        budowy biblioteki wojewódzkiej. Znowu będzie mydlenie oczu o panelu bardzo
                                        niezależnych ekspertów, o drobnych usterkach w projekcie (oczywiście do
                                        usunięcia), ale potem trach – no wiecie, tak wyszło. A zielonogórska karawana
                                        pojedzie dalej z przyznanymi sobie milionami euro z UE .


                                        Nowy rektor UZ(i) oznajmił, że Zielona Góra jest za małym ośrodkiem, by
                                        utworzyć na uczelni wydział prawa. Winien jest także Gorzów, bo zagarnął sobie
                                        sąd administracyjny. No i może trochę Wrocław, Poznań, Szczecin, bo są tam
                                        niezłe wydziały prawnicze. Ale skoro jest w Zielonej Górze sąd kapturowy, to
                                        może jednak?


                                        W mediach województwa lubuskiego oznajmiono cichutko i małymi literkami, że
                                        redakcja telewizji lubuskiej w Gorzowie będzie mieć swoją siedzibę. Wiadomość
                                        jest kuriozalna. Otóż nie redakcja ani ośrodek telewizji, ale oddział i nie
                                        telewizji lubuskiej, bo to nie telewizja samorządowa, ale Telewizji Polskiej
                                        S.A. Czy wreszcie ktoś upomni się o właściwe oznaczenie tej instytucji? Może
                                        zielonogórski dyrektor oddziału TVP w Gorzowie Wlkp. uzupełni braki swej wiedzy?

                                        Mis Polarny"

                                        W szal wpadl ten czlowieczek tak jak wielu tam iz Ksiegi powstana rowniez w ZG.

                                        Moglby sie bardziej zorientowac w temacie to wiedzialby ze ZG bedzie obslugiwac
                                        min. Poznan bo weeeeeeeelki GW nie da rady i takich osrodkow musi byc jednak
                                        wiecej.

                                        Teks o UZ(i) powtarza sie.
                                        Kolesiowi widocznie brakuje tamatow lub ma powazna skleroze.

                                        Wesolych Swiat Misiaczku.

                                        Ps. w przyszlym roku zalecam leczenie w jakims osrodku dla umyslowo chorych

                                        PZDR


    • ryanzg Re: Czy "Ziemia Gorzowska" to poważny tygodnik? 21.12.05, 15:39
      "A my w tym głównym ciągu komunikacyjnym jesteśmy zawsze. To, że inni są na uboczu, to ich zmartwienie i niech nas nie zmuszają do jakiejś solidarności. Całego świata nie zbawimy, a poza tym, to nie nasz interes. Oni przecież zawsze do jakiejś autostrady mogą sobie dojechać. Poza tym będą mieć samolot."

      "Oni sobie moga, a my bedziemy mieli..."
      ja moge powiedziec oni sobie moga, a my bedziemy mieli lotnisko...

      "To nie nasz interes..."

      A jaki jest nasz interes zeby cos w Gorzowie powstalo. To nie nasz interes!
    • ryanzg Re: Czy "Ziemia Gorzowska" to poważny tygodnik? 21.12.05, 15:40
      A moze by ta "gazete" "udupic". Przeciez tam nie ma wolnosci slowa , ale jawne obrazy.
      • Gość: zg Re: Czy "Ziemia Gorzowska" to poważny tygodnik? IP: *.ztpnet.pl 27.12.05, 23:03
        Udupi sie jescze udupi.

        Za pisanie "konus" "ZG ukradla" "zielonogorzanie kradna projekty" czy jakos tak
        powinni dac ta gazetke do sadu.

        Dzis naz zwariowany felietonista przebija siebie.

        "W tym jazgocie, w tym gorzowskim maglu ciągle nie dostrzega się prawdziwego
        przeciwnika naszego rozwoju. A jest nim samorząd województwa zdominowany przez
        zielonogórzan i ich zauszników z okolicznych zaścianków.


        To oni wstrzymują rozwój Gorzowa, wykorzystując nasze kłótnie. To oni dają na
        południe miliony euro, nam rzucając ochłapy. Pusty śmiech wywołują buńczuczne
        zapowiedzi jakiegoś działacza PO, że jego partia idzie po władzę w Gorzowie. Z
        kim? Z jakim programem? Chcą np. uruchomić kolej do Berlina. Takie połączenie
        już dawno by było, gdyby nie sprzeciw Zielonej Góry i brak jedności w Gorzowie.
        Niech ów „wędrowiec po władzę” spyta, czy pomogą nam liderzy PO z Zielonej
        Góry, którzy rządzą partią w województwie. To ich lider, wówczas w Unii
        Wolności, przyczynił się do zabrania z Gorzowa krs, a inny lider, wtedy
        wojewoda lubuski, był o krok od faktycznych przenosin LUW do Zielonej Góry."


        Wiecie o co mu biega z tym przeniesieniem LUW do ZG????//

        Kiedys 3-4 lata temu sral chlopina ze strach i co rusz wymyslal nowe teorie
        spiskowe dlaczego budynek marszalkowski nie jest oddany pod wladanie marszalka.
        Myslal chlpina ze zielonogorzanie chca tam preniesc LUW i dlatego.
        A to ten Majchrowski wszechwiedzacy o naszym woj. namieszal.
        Zawsze taki pilny, budynek wojewody przekazac nie mozna.
        Teraz po tylu latach moglby dac sobie spokuj z ta swoja teoria spiskowa bo
        przeciez znalazl sie normalny wojewoda co dal marszalkowi budynek

        PZDR
        • Gość: zg Re: Mis polarny atakuje :) IP: *.ztpnet.pl 02.01.06, 18:30
          Nowy rok i nowe pomysly na obwinianie Zielonej Gory za swoje niepowodzenia.

          "Miły ten świat
          Gdy ten felieton się ukaże, będzie już po głosowaniu nad budżetem Gorzowa.
          Trudno przewidzieć, co nieprzewidywalni radni uchwalą. Chodzi głównie o
          pieniądze na budowę centrum artystycznego. Tych, którzy głosowali przeciw jego
          budowie, należałoby razem ze straganiarzami z Zawarcia i urzędnikami winnymi
          niedopatrzeń, przez które straciliśmy inwestora na centrum za mostem, przegonić
          kijami z miasta. Ale nie żyjemy w średniowieczu. Czasem jednak chciałoby się
          zawołać: a szkoda!
          Swoje sprawy bolą. Więc może o sąsiadach i to takich, którzy na pewno nam
          dobrze nie życzą, bo w ich mniemaniu nasz rozwój, to ich zastój. Niestety, oni
          mają wpływ na nasz rozwój (hamowanie), my na nich żadnego. W Zielonej Górze
          powstało stowarzyszenie, które ma wspomagać rozwój tego miasta. Jednym z jego
          filarów jest były wojewoda lubuski. Człowiek niezwykłej wrażliwości na głos
          ludu. Gdy był wojewodą, uporczywie lekceważył zapytania powstałego wówczas
          stowarzyszenia Forum Gorzowa. W archiwum gorzowian jest nagranie, gdy w TV o
          gorzowskim stowarzyszeniu pan wojewoda powiedział „jakieś tam stowarzyszenie”.
          Dziś filar „jakiegoś tam stowarzyszenia” w Zielonej Górze walczy jak lew, by
          jego miasto stało się wielkomiejskie. Bo metropolią już jest i to równą
          Berlinowi. Tak wynika z planu rozwoju województwa, który kilka lat temu
          stworzyli marszałkowie, a uchwalił zdominowany przez zielonogórzan sejmik
          województwa. Filar stwierdza więc, że Zielona Góra, aby była wielkomiejska,
          musi mieć… przejście podziemne. Prawda, że powala na kolana? Prowincjonalizm
          aż „pachnie”. Ale cóż się dziwić, skoro filar jest z miasta, gdzie jedyną
          działalnością podziemną było czyszczenie rur kanalizacyjnych. Wyrzuty sumienia?


          Do owego stowarzyszenia zapisał się, a jakże, sam rektor UZ(i). Też będzie
          podnosił rangę. Miasta. Bo z uczelnią gorzej. Sami zielonogórzanie przyznają,
          że ich uniwersytet ma znaczenie bardzo lokalne. Ale wina jest po stronie
          Gorzowa. No i pan rektor – stowarzyszeniowiec znów podniósł sprawę siedziby
          sądu administracyjnego. Powinna być w Zielonej Górze, wtedy byłby wydział
          prawa. Proste? Że też licho nadało ten Gorzów. Inny stowarzyszeniowiec spytał,
          dlaczego do miasta nie sprowadza się naukowców z całego świata? Dobrze to
          określił – „sprowadzić”, ale w czym? Może w kontenerach? Debatowano też o
          lotnisku w Babimoście, że padnie, gdy będą autostrady. No i gorzowianie mają
          niespodziewanie sojusznika w boju, by S3 szła z Gorzowa w stronę Poznania i
          dalej na Wrocław, a nie na południe od Skwierzyny nie wiadomo dokąd i po co?
          Zresztą, kto da pieniądze na budowę ekspresówki przez obszar o niskim
          potencjale rozwojowym? A Babimost i tak padnie. Bez autostrad.


          Zmian na mapie administracyjnej żąda coraz więcej społeczności lokalnych. Brzeg
          w woj. opolskim chce do Wrocławia. Marszałek dolnośląski jest za, ale czeka na
          wynik referendum. Inni działacze dolnośląscy też są za. Jeden z nich
          powiedział, że w1998 Zielona Góra chciała przyłączyć się do Dolnego Śląska.


          Inny działacz dodał, że konieczna jest likwidacja części województw, bo nie
          spełniają żadnych kryteriów regionalnych, bo w końcu im większe województwo,
          tym jego potencjał i możliwości są większe. Gorzowianie – czas, byśmy pomogli
          zielonogórzanom w wyjściu z tego województwa. Wyjdźmy więc z niego, w drodze
          referendum, pierwsi. Wtedy ten twór, zwany woj. lubuskim padnie, a Zielona Góra
          pójdzie tam, gdzie jej miejsce – na Dolny Śląsk. Oni nam też niedługo pomogą. W
          dowód wdzięczności za uchwałę gorzowskiej rady o trasie S3, zielonogórska
          podejmie inną. Otóż zapadła decyzja, że droga ekspresowa z Berlina do Gdańska
          będzie szła od Szczecina przez Koszalin, a nie przez Kostrzyn, Gorzów trasą nr
          22. Wszak to degradacja Gorzowa! Gorzowscy radni oczywiście o tym nic nie
          wiedzą, bo muszą się kłócić, ale zielonogórska rada czuwa. Podejmą więc uchwałę
          protestacyjną, a władze Zielonej Góry, wspomagane przez zarząd województwa,
          zastosują wobec Berlina sankcje. Dobrze mieć przyjaciół.


          Miś Polarny



          Naszemu fanatycznemu felietoniscie brakuje oj brakuje nowych pomyslow.

          "Sami zielonogórzanie przyznają, że ich uniwersytet ma znaczenie bardzo
          lokalne. Ale wina jest po stronie Gorzowa. No i pan rektor – stowarzyszeniowiec
          znów podniósł sprawę siedziby sądu administracyjnego. Powinna być w Zielonej
          Górze, wtedy byłby wydział prawa. Proste? Że też licho nadało ten Gorzów"

          hmmmm chyba sie chlopina zaciela bo o UZ(i) w tym temacie pisze co felietnon.
          Ot kompleksy z tym UZ(i) ma chlopina i tyle.


          OOOOOO a tu mamy przyklad wyjatkowego dwulicowego sku..synstwa

          "No i gorzowianie mają niespodziewanie sojusznika w boju, by S3 szła z Gorzowa
          w stronę Poznania i dalej na Wrocław, a nie na południe od Skwierzyny nie
          wiadomo dokąd i po co? Zresztą, kto da pieniądze na budowę ekspresówki przez
          obszar o niskim potencjale rozwojowym?"

          To Gorzow prowadzi jakis boj w tej sprawie.
          Nio tak po co na poludne na ZG S3 przeciez tu nic nie ma liczy sie tylko polnoc
          wojewodztwa czyli wieeeeeeelki Gorzow.
          Byle dojebac ZG :)

          A zaraz potem mamy zaprzeczenie tego zdania.

          "Oni nam też niedługo pomogą. W dowód wdzięczności za uchwałę gorzowskiej rady
          o trasie S3,"

          Typwoe co?????:)
          Dojebac a potem zadac wdziecznosci:)

          PZDR

          • Gość: karolek lat 9i pół Mis Polarny Pisze To Co Myslą Gorzowianie IP: *.gorzow.mm.pl 02.01.06, 19:56
            Mis Polarny Pisze To Co Myslą Gorzowianie i nic pozatym.
            odnosicie drobne sukcesiki na skutek rozlicznych wałów,kombinacji i
            sku..synstwa jakiego sie dopuszczacie.
            obyscie sie niebawem nie zaczeli smiac, tyle ze baranim glosem,jak znajdziecie
            sie w mackach wrocka, ktory sprawadzi was na ziemie, czyli do rangi powiatowej
            miesciny z sądem powiatowym ,kosciolem i komisariatem policji z 1 radiowozem.

            z moich obserwacji wynika ,że niechec gorzowian do falubaza rosnie.
            skoro za wszelka cene dazycie do likwidacji lubuskiego, to gratuluje
            skutecznosci w dzialaniu.


            pzdro
            • Gość: zg Re: Mis Polarny Pisze To Co Myslą Gorzowianie IP: *.ztpnet.pl 02.01.06, 20:17
              No to jak mis pisze to co mysla gorzowianie to gratuluje rozsadku:)

              Dobrze wiedziec co myslicie o S3 :)

              Acha i jeszcze jedno pajacu.
              Mis pisal o bezsensownym woj. lubuskim i ze GW powinien uciekac z niego.
              A ty palancie co napisales teraz???????:)

              Jak jest ZG chce rozpieprzyc woj. czy Gorzow??????

              Gubie sie w tych waszych dwulicowych wersjach

              PZDR
              • Gość: karolek lat 9i pół Re: Mis Polarny Pisze To Co Myslą Gorzowianie IP: *.gorzow.mm.pl 02.01.06, 20:27
                albo tys taki rzeczywiscie glupi glupcze, albo tylko na takiego sie kreujesz.

                myslisz sobie za wasze wały Urzedo-Marszalkowskie czy inne, to juz standard?
                cierpliwosc gorzowian tez ma swoje granice prawdziwku, bo czara goryczy coraz
                bardziej pelna.

                wierzysz w to czy nie twoja sprawa,najlepiej walnij dla poprawienia sobie
                samopoczucia jakis filozoficzny text.


                pzdro
    • Gość: zg Re: Mis Polarny wsciekl sie do konca IP: *.ztpnet.pl 09.01.06, 10:50
      Nowy rok i nowe durnoty naszego wpieniacza lubuskiego nr 1

      "Miły ten świat
      Zaczął się nam rok nowy. Gorzów, faktyczne centrum półmilionowego subregionu,
      ma budżet. Na szczęście radni miejscy z SDPl-PD poszli po rozum do głowy i
      zagłosowali za rozwojem swojej gminy. O radnych prawicy lepiej nie wspominać,
      bo skoro jakieś głupawe walki polityczne przenosi się na podstawowy poziom
      samorządu i głosuje się wg zasady „skoro oni tak, więc my nie”, to głosujący
      wystawiają sobie świadectwo poziomu intelektualnego.


      A teraz zagadka. Oto cytat: realizowanie zasady policentrycznej koncentracji i
      dyfuzji sieci osadniczej na obszarze województwa z zachowaniem sekwencji
      priorytetów elementów krystalizujących strukturę przestrzenną i zasady
      kontrolowanej polaryzacji rozwoju sieci osadniczej.


      I pytanie: co to jest? Otóż poza tym, że bełkot, jest to także fragment nowej
      strategii rozwoju województwa lubuskiego, czyli lubuskości, z którą na ustach
      przeciętny tzw. Lubuszanin powinien codziennie kłaść się spać. Strategia o tyle
      zmodyfikowana w stosunku do poprzedniej, że nie stawia się już znaku równości
      pomiędzy Zieloną Górą i Berlinem, nie ma monorailów i ekspresu TGV z północnej
      dzielnicy Zielonej Góry, czyli Świebodzina, do Chin, ale dokument jest tak
      mętny, że „niezależny” panel kapturowych ekspertów, uwiązany na smyczy zarządu
      województwa, będzie bezkarnie kierował środki unijne na południe.


      W strategii jest obszerny rozdział opisujący lotnisko w Babimoście. Długość
      pasa, szerokość, jakie żarówki są w jakich lampach. Rozwój województwa zależy
      od być albo nie być tego lotniska! A ze strony Gorzowa niemal żadnej reakcji,
      że wielkie pieniądze zarząd województwa przeznacza na utrzymanie tego skazanego
      na upadek tworu. Nawet Zielona Góra już nie tai, że lotnisko to ma podbudować
      prestiż ich miasta i nic więcej. Co na to gorzowianie? Wiceprzewodniczący
      sejmiku, jak zawsze poprawny politycznie stwierdza, że popiera owo
      dofinansowanie, by lotnisko okrzepło, a że gorzowianie nie korzystają z niego,
      to ich problem. Z kolei poseł PiS, tropiciel afer, zachęca gorzowian do
      korzystania z PKP z… przesiadką w Krzyżu.


      Na ponad 60 aeroklubów w kraju, tylko gorzowski nie ma i nie będzie miał swego
      lotniska. Przeciw jest zarząd województwa, a szczególnie pewien wicemarszałek,
      co by najchętniej do pracy latał via Babimost, a w samym Gorzowie też nie ma
      odważnych, by poważnie wzięli się za tę sprawę. W normalnym świecie lotniska w
      miastach wielkości Gorzowa to standard, ale to województwo do normalnego nie
      należy. Sprawa lotniska, w mniemaniu bardzo prowincjonalnych strategów rodem z
      Zielonej Góry, to tak, jak lokalizacja siedziby ONZ. Na dokładkę wójt z Kłodawy
      i prezydent z Gorzowa nie dogadali się, kto ma być inwestorem lotniska u nas,
      wzięli zabawki i poszli z piaskownicy do domu. A bez lotniska Aeroklub
      Gorzowski padnie. Setki, może tysiące młodych ludzi o sporcie lotniczym będzie
      mogło sobie poczytać. W przerwie, dla relaksu, młodzież może wznosić okrzyki:
      niech żyje wspaniałe woj. lubuskie!


      Na szczęście mieszkańcy Gorzowa, oprócz przyjaciół (w Zielonej Górze) i pożal
      się Boże swoich reprezentantów we władzach, mają sąsiadów. Za Odrą. W powiecie
      Seelow są trzy lotniska! Jest szansa, że na najbliższym Kostrzynowi ulokuje się
      tani przewoźnik lotniczy. Z Gorzowa to tylko 60 km i większa pewność, że
      polecimy. Do tego samolotem, nie kukuruźnikiem. Niemcy starają się też
      uruchomić kolej z Berlina do Gorzowa. I nie wciskają kitu ideologicznego w
      rodzaju „rozwój lubuskości”, ale mówią wprost: mamy w tym interes ekonomiczny.
      A tutaj ich interes jest i naszym, gorzowskim. W związku z tym, że na nic
      innego nas nie stać (przy takich władzach), to chociaż trzymajmy kciuki za
      sąsiadów, by im ten interes się udał.


      Miś Polarny

      Mis jak mis ma maly rozumek

      "
      Strategia o tyle zmodyfikowana w stosunku do poprzedniej, że nie stawia się już
      znaku równości pomiędzy Zieloną Górą i Berlinem, nie ma monorailów i ekspresu
      TGV z północnej dzielnicy Zielonej Góry, czyli Świebodzina, do Chin, ale
      dokument jest tak mętny, że „niezależny” panel kapturowych ekspertów, uwiązany
      na smyczy zarządu województwa,"

      I teraz ja zadaje pytanie co to jest????
      O co chodzilo w tym calym belkocie.

      Nasz maly mozdzek wymysli sobie jedyna sluszna odpowiedz.

      "będzie bezkarnie kierował środki unijne na południe."

      Kolejna durnota

      "Nawet Zielona Góra już nie tai, że lotnisko to ma podbudować prestiż ich
      miasta i nic więcej"

      Misiek jak juz wspominalem jedzie na jednej zdartej plycie.
      Brakuje chlopinie pomyslow, dobrze ze nie wspomnial tym razem o UZ. Chyba na 10
      felietonow musi jedna przerwe zrobic.
      Tak pozatym to ciekawe stwierdzenie iz ZG juz czegos nie tai :)

      "
      Na ponad 60 aeroklubów w kraju, tylko gorzowski nie ma i nie będzie miał swego
      lotniska. Przeciw jest zarząd województwa, a szczególnie pewien wicemarszałek,
      co by najchętniej do pracy latał via Babimost, a w samym Gorzowie też nie ma
      odważnych, by poważnie wzięli się za tę sprawę. W normalnym świecie lotniska w
      miastach wielkości Gorzowa to standard, ale to województwo do normalnego nie
      należy."

      To chyba GW nie jest normalnym miastem.
      ZG jakos potrafila sobie stworzyc swoj wlasny aeroklub i to bez lubuskiego i
      bez marszalka no ale wieeeeelki GW musi dostac.
      Nalezy sie a co. Cale lubuskie a zwlascza ZG powinno wybudowac prawdziwe
      lotnisko dla GW bo nalezy sie bo marszalkek to taki worek bez dna co musi tylko
      dawac i dawac.

      Swoja droga to szczyt chamstwa jakoby ZG utrudniala lub nic nie robila aby
      powsatl aeroklub w GW.
      Z tego co sie orietuje to jakas pomoc od aeroklubu ziemi lubuskiej idzie dla GW
      nie wiem w jakim stopniu ale idzie.
      Ot gorzowska wdziecznosc.

      PZDR
      • Gość: karolek lat 9i pół Re: Mis Polarny wsciekl sie do konca IP: *.gorzow.mm.pl 09.01.06, 11:04
        czlowieku, ale cie ta prawda w oczy kłuje,obys wzroku przez to nie stracil,bo
        jak znam zycie obwinisz zaraz misia polarnego i Gorzow.
        ale nic dziwnego,wolalbys zeby wasze przewaly w lubuskiem pozostawaly
        niezuwazone przez nikogo a wy jak zawsze po mistrzowsku wszystko pod siebie.

        szkoda, ze takich Misiow Polarnych tak malo w lubuskiem,bo moze nie bylibysmy
        wtedy czerwona latarnią ani autobusem z napisem koniec peletonu na mapie Polski.


        pzdro
        • Gość: zg Re: Mis Polarny wsciekl sie do konca IP: *.ztpnet.pl 09.01.06, 15:29
          Jak masz cos do powiedzenia to pisz z sensem a nie te swoje filozofie mi tu
          wykladasz.

          > szkoda, ze takich Misiow Polarnych tak malo w lubuskiem,bo moze

          Nie moze ale napewno nie bylo by ani lubuskiego ani swiata

          PZDR
          • Gość: zg Re: Z Bochenskiego na zielonogorzan -osra nagonka IP: *.ztpnet.pl 21.01.06, 14:08

            Jescze w poprzednim felietnonie nasz Nostradamus (misiaczek polarny) prorokowal
            jak to U.Marszalka przekaze wszystkie fundusze UE na poludnie.

            Stalo sie inaczej i co teraz?????
            Nie ma problemu.... jest jescze wiele tematow o zlej ZG tak wiec skupil sie na
            mieszkancach ZG.
            Wszak wiadomo ze jakis antyzielnogorski watek pojawic sie musi bo bylby to
            felieton stracony.

            "Miły ten świat
            To, co się ostatnio wyprawiało w parlamencie, blokady sali, zakazy, nakazy,
            oskarżenia, pomówienia, skłania coraz większą rzeszę obywateli do używania
            formuły tak popularnej w okresie PRL – moja ojczyzna, ale państwo nie. Dookoła
            bezwzględna walka o władzę, a interes ogólnospołeczny wyraźnie ci ludzie
            mają „gdzieś”. Przedwojenny marszałek, wielki miłośnik demokracji i
            parlamentaryzmu, gdyby żył, rozgoniłby to towarzystwo kijami. Naród coraz
            bardziej skłócony, potęgowana biedą i beznadzieją nienawiść wzajemna narasta.
            Rozpętała się też otwarta już wojna Zielonej Góry z Gorzowem. Pretekst jak
            zwykle idiotyczny, ale wystarczył, by zielonogórzanie podpalili lont. Oto
            okazało się, że beneficjentem pieniędzy unijnych ma być biblioteka wojewódzka w
            Gorzowie, a nie stadion żużlowy w Zielonej Górze. Można pominąć rangę i
            znaczenie dla rozwoju społecznego obu tych obiektów, ale jak w ogóle można je
            porównywać? Ważne jest, w jakim województwie przyszło nam żyć, jaka tu jest
            atmosfera i czy jego dalsze istnienie ma jakikolwiek sens?


            W Zielonej Górze zapanowała histeria. Nawoływania do pikiet, demonstracji,
            marszów, blokad. „Falubazy” idą na Gorzów – słychać u nas. Nie idą. Decydentów
            mają u siebie i zrobią wszystko, by decyzja była inna. Po cóż bowiem Gorzowowi,
            tej mieścinie na polarnej północy, jakaś biblioteka i do tego, o zgrozo!
            wojewódzka? Kontrolowane z Zielonej Góry media podsycają tę atmosferę, ale że
            są poprawnie „lubuskie”, więc nie konfrontują wyraźnie gorzowskiej biblioteki z
            zielonogórskim stadionem, ale walczą o ten drugi. Tylko. Zważywszy, że Centrum
            Edukacji Artystycznej jest już pogrzebane, ew. zmniejszenie pieniędzy na
            bibliotekę grozi nam kompletnym zastojem intelektualnym. To, że nie będziemy
            mieli ani CEA, ani chociażby sali koncertowej, jest głównie zasługą naszych
            radnych. Jeśli nawet coś za te marne 4 mln zł uda się zrobić, to i tak
            dokumentacja projektowa zżółknie w archiwum, a ew. wykop pod fundamenty
            zarośnie zielskiem.


            Wśród osób, które mają wpływ na kondycję (wyrazu „rozwój” strach użyć) naszego
            miasta przeważa opinia, że najlepiej zburzyć „Słowiankę”, nie budować drogi
            przez park, nie budować sali koncertowej, najlepiej ogóle nie robić nic. Więc
            jakże możemy się dziwić, że zielonogórscy szowiniści, od przeciętnego kibola
            po „wybitnych” parlamentarzystów, pokazując kciukiem w dół, podnoszą jeden
            wrzask: zniszczyć Gorzów! O pomoc proszą też wojewodę lubuskiego. Bądź co bądź
            swój – z Zielonej Góry.


            Przed dwoma miesiącami „ZG” pisała, że biblioteka gorzowska jest zagrożona. Nic
            się nie zmieniło. Opinia komitetu sterującego jest tylko opinią, a decyzję
            podejmie zarząd województwa. Ten sam, który doprowadził do finansowej ruiny
            gorzowski szpital. Stworzono „nadzieję”, że w województwie będzie tylko jeden
            szpital rangi wojewódzkiej – w Zielonej Górze. Jaką mamy gwarancję, że pod
            naciskiem mediów i histerycznych wrzasków pod swoimi oknami, zarząd nie
            zabierze nam znaczącej części pieniędzy?


            Gorzowski teatr, w czasie koncertu noworocznego gorzowskiej (!)orkiestry
            kameralnej, pękał w szwach. Ale piękna sala teatru nigdy nie będzie salą
            koncertową. Kilkunastoosobowy balet tańczył bez rozmachu na malutkiej scenie, a
            i tak tancerze obijali się o ściany. Spragnieni przeżyć artystycznych widzowie
            udawali, że tego nie widzą. Ale w głębi serca niejeden pomyślał: jakżeby to
            inaczej wyglądało na wielkiej scenie sali koncertowej. Ale tuman jeden z
            drugim, który na takie imprezy nie chodzi i który nie ma innej
            potrzeby „intelektualnej” jak pyskowanie na prawo i lewo, i tak tego nie
            zrozumie. Najgorsze, że taki osobnik często decyduje, co dla innych jest dobre.
            Teraz Zielona Góra chce nas pozbawić biblioteki, choć to i tak ochłap w
            porównaniu z tymi milionami, które dla siebie zagarnęła. Jak długo będziemy
            tkwić w tym pokracznym tworze zwanym woj. lubuskie? Ilu z nas mówi coraz
            częściej: Województwo jest lubuskie, ale to nie moje województwo, a już na
            pewno nie mój region.

            Miś Polarny"


            "Więc jakże możemy się dziwić, że zielonogórscy szowiniści, od przeciętnego
            kibola po „wybitnych” parlamentarzystów, pokazując kciukiem w dół, podnoszą
            jeden wrzask: zniszczyć Gorzów! O pomoc proszą też wojewodę lubuskiego. Bądź co
            bądź swój – z Zielonej Góry."

            No ladnie ladnie.
            Nie raz pisalem iz za wszystkie zlo w GW odpowiedzialni sa wszycy
            zielonogorzanie od niemowlakow po staruszkow ale zeby media rozpowszechnialy ta
            teorie???
            Koles jest chory z nienawici do zielonogrzan i przykre jest iz ktos taki dostal
            prawo do pisana swoich mysli w jednym z tygodnikow.



            "Teraz Zielona Góra chce nas pozbawić biblioteki, choć to i tak ochłap w
            porównaniu z tymi milionami, które dla siebie zagarnęła"


            ZALOSNE, bez komentarza.

            PZDR



            • Gość: CKM cytaty z portalu lubuskietrójmiasto IP: *.gorzow.mm.pl 21.01.06, 16:28
              a oto cytaty z portalu lubuskietrójmiasto :

              Pokazuje także, jak demokracja oddana w ręce nie rozumiejących zbyt wiele wyborców, dających się manipulować populistycznymi hasłami, prowadzi lokalne społeczności do klęski. Niski poziom myślenia obywatelskiego wyborców deformuje samorządową władzę i sprowadza ją do działań pozornych. Dalsza bierność pogłębia zapóźnienie Świebodzina, a tym samym wciąga region w świebodzińską czarną dziurę. Zielona Góra jako lepiej położona względem głównej osi rozwoju lepiej zniesie skutki otwarcia granicy. Niestety. Gorzów ma znacznie gorsze perspektywy.

              -to mnie rozbawiło w szczególności ,że zielona góra jest lepiej położona od
              Gorzowa ,a dla przypomnienia podam jak gorzów jest połozony :
              Berlin 100km
              Poznań 130 km
              Szczecin 110 km.

              następny cytat który poprzez ostatnie wydarzenia sprowokowane przez
              fal..sów jeszcze bardziej mnie rozbawił:

              Bez nawyku samodzielnego myślenia. Niewolnicy: własnego ugrupowania, szefa, żony czy Gazety Lubuskiej. Miasto bez aktywnej inteligencji de facto jest wsią jak Gorzów stadionem wypełnionym szalikowcami, dla których ważne jest jedynie zwycięstwo "naszych".

              Jakoś wam kiepsko idzie wam w boju stania sie sie jedyna stolicą :

              zielonogórska oraz wojewódzka władza samorządowa powinny porzucić mrzonki o zielonogórsko-gorzowskim duopolu. Z powodu zmian politycznych i decentralizacji państwa rzeczywistą stolicą województwa będzie Zielona Góra.

              i jeszcze jeden przykład szowinizmu i niechęci fal..sów, gdyby nie blokowanie
              przez urząd marszałkowski inwestycji jaką chcieli niemcy za swoje pieniądze
              zrobić to Gorzów dziś by miał 14 połączeń dziennie z Berlinem.

              Linia kolejowa Berlin - Kaliningrad istniej jedynie w snach mieszkańców Gorzowa. Funkcjonuje za to trasa A2 zresztą w skandalicznym stanie technicznym. Za dwa lata stanie się nieprzejezdna.

              ach te zielonogórskie zapędy metropolitalne , tak sobie przestudiowałem ide
              lubuskiego trójmiasta i musze stwierdzic, że zielona góra która zorientowała
              sie że Gorzów nie będzie ładował w jej chore zapędy stania sie miastem
              znalazła sobie innych wasali w postaci Nowej Soli i Sulechowa.

              Pozdrawiam autorów tych tekstów dawno sie tak nie uśmiałem ,
              ach te zielonogórskie zagłębie kabaretowe ...

              • Gość: zg Re: cytaty z portalu lubuskietrójmiasto IP: *.ztpnet.pl 21.01.06, 18:10
                zielonogórska oraz wojewódzka władza samorządowa powinny porzucić mrzonki o
                zielonogórsko-gorzowskim duopolu. Z powodu zmian
                politycznych i decentralizacji państwa rzeczywistą stolicą województwa będzie
                Zielona Góra"

                Smiej sie smiej heeheh :)

                zreszta ja tu pisze o prasie gorzowskiej.

                PZDR
                • Gość: zg Re: Misiaczek polarny IP: *.ztpnet.pl 30.01.06, 23:31
                  Ujada coraz bardziej.
                  Wsciekla sie psina do reszty i chyba najgrubszy lancuch nie da mu rady.

                  "Miły ten świat
                  Z opublikowanego tydzień temu na tych łamach wywiadu z wojewodą lubuskim
                  wypływa tylko jeden pocieszający wniosek – ten pan jest tu tymczasowo. I należy
                  mu życzyć, aby co rychlej dostał „kopniaka” w górę, awans, bo mu się to należy.
                  Z pozostałej treści wywiadu wyłania się obraz raczej ponury dla nas, gorzowian,
                  ale i obraz klasy rządzącej także. I tak np. wojewoda nie zamierza podejmować
                  kroków na rzecz utworzenia w Gorzowie wydziału KRS, bo na spotkaniu z
                  przedsiębiorcami z północy województwa nikt nie poruszał tego tematu. No cóż,
                  gdyby wojewoda wiedział, co to jest KRS, to sam, na dzień dobry, by zapewnił o
                  swym poparciu i obiecał starania. Ale skąd w końcu ma wiedzieć, co to jest KRS?
                  Przecież nie miał z tym nigdy do czynienia. Gdy został burmistrzem miasteczka,
                  nikt o KRS nawet nie mówił. Ba, na pytanie, czy dostrzega potrzebę utworzenia
                  tego wydziału w Gorzowie, odpowiedział, że „wiadomo, w takich sytuacjach będą
                  naciski obu miast, co do siedziby instytucji”. A zatem, o zgrozo! wojewoda z
                  szyldem Prawa i Sprawiedliwości nawet nie wiedział, że w Zielonej Górze wydział
                  KRS już jest. Ręce opadają.
                  Na zarzut, że w kampanii wyborczej szermował antygorzowskimi hasłami,
                  odpowiedział, że kampania rządzi się swymi prawami. I taki człowiek, wiedzący
                  (chyba) o kruchości i bylejakości tego „lubuskiego coś”, zostaje wojewodą!
                  Przyznał, że w toku kampanii skrytykował lokalizację sądu administracyjnego w
                  Gorzowie, ale nie mówił, że ma być w Zielonej Górze. Czyli mamy rozumieć, że
                  jeśli nie w Gorzowie, to w Szlichtyngowej? Z wywiadu dowiadujemy się także, że
                  w ramach „taniego państwa” wg receptury PiS, ulegnie rozbudowaniu delegatura
                  urzędu wojewódzkiego w Zielonej Górze. Tylko po co, skoro szary obywatel, poza
                  paszportami, nic w UW nie załatwia? Rozumiemy, że w ramach tego wzmocnienia
                  głównie tam będzie urzędował wojewoda lubuski.


                  Prasa lokalna podała, że w czasie awantury urządzonej pod urzędem
                  marszałkowskim przez zielonogórzan przeciw przyznaniu pieniędzy bibliotece
                  wojewódzkiej w Gorzowie i starówce w Żarach, a nie prywatno–komercyjnemu
                  stadionowi w Zielonej Górze, był tam gdzieś wojewoda lubuski i opowiedział się
                  za stadionem. (A w przytoczonym wywiadzie zapewnia, że nie wtrąca się w
                  kompetencje innych organów i nie będzie działał na rzecz Gorzowa). A zatem,
                  skąd nagle takie zainteresowanie opinią innego organu? Najistotniejsze jest
                  jednak to, że najważniejszy urzędnik państwowy w województwie, przedstawiciel
                  partii noszącej w swej nazwie i prawo i sprawiedliwość, nie odciął się i nie
                  potępił aktów barbarzyństwa, jakiego dopuszczono się na ulicach
                  tego „inteligenckiego” miasta, gdy rzucano na stos i okazywano w ten sposób
                  wzgardę dla książek, bardzo ważnego w naszym kręgu kulturowym symbolu. I tak
                  się zachował urzędnik będący przedstawicielem rządu, na czele którego stoi były
                  wiceminister oświaty, do tego nauczyciel! Ale najwyraźniej partia, która
                  postawiła obecnego wojewodę na urząd, ma inne priorytety, niż szacunek dla
                  książki. A ten szacunek, co powtórzę, w naszym kręgu kulturowym, jest
                  praktycznie równy szacunkowi dla chleba. Ale wiemy, z niedawnej wszak
                  przeszłości, że matuszka – partia ma zawsze rację.


                  Przez rzucanie książek na stos powinna stracić prawo wykonywania zawodu
                  prezydent Zielonej Góry – nauczycielka! Kto jednak podejmie taką inicjatywę i
                  kto to by wyegzekwował? Prawo i sprawiedliwość to tylko hasła dla maluczkich i
                  naiwnych. Ze wstydu powinni się spalić wszelkiej maści zielonogórscy działacze
                  PO, PSL, SLD i im podobni, że poparli barbarzyńskie ekscesy w Zielonej Górze.
                  Ale nie spalą się. Są niepalni. Bo cel mają jeden – zniszczyć konkurencyjny
                  Gorzów, a z Zielonej Góry uczynić „metropolię”. Karłowatą, bez historii, bez
                  tożsamości, bez jakichkolwiek przesłanek do tej roli, ale jednak – źródło
                  dochodów, stanowisk i „zaszczytów”. Ot, „lubuska”, ale wypływająca z polskiej,
                  rzeczywistość.


                  Miś Polarny"

                  No to juz zaczela sie nagonka na Asta??????
                  Swoja droga nie slyszalem aby wojewoda byl pod u.Marszalka.
                  Nie zdziwi mnie jak okaze sie to kompletna bzdura i klamstwem za ktore nie ma
                  kary dla takiej gazetki.

                  "Bo cel mają jeden – zniszczyć konkurencyjny Gorzów, a z Zielonej Góry
                  uczynić „metropolię”. Karłowatą, bez historii, bez tożsamości, bez
                  jakichkolwiek przesłanek do tej roli, ale jednak"

                  No ulzyla sobie psina na koniec.
                  Karlowata??????? - no tak wieeeeeeeelki gorzowek wieeeeeeeeeeeli jest
                  Bez tozsamosci???????? - a w jaki sposob????
                  Bez historii?????? - to chyba niemozliwe ale dla takich psin wszystko jest
                  mozliwe
                  Bez przeslanek do tej roli???? W Polsce inaczej uwazaja za to GW ma przeslanki
                  do miasteczka powiatowego.

                  PZDR





                  • Gość: marcin Re: Misiaczek polarny IP: *.gorzow.mm.pl 06.02.06, 22:56
                    jestescie w bledzie zielona jest do tylu w rankingu gorzow wlkp. bije nas o
                    glowe wiec chyle mu czola marcin z zielonej pozdro.
    • Gość: falubaz Re: Czy "Ziemia Gorzowska" to poważny tygodnik? IP: .1P3D* / 194.75.37.* 09.02.06, 01:41
      Zamknac te gadzinowke. Przez nic okradziono Falubaz i nasze Miasto.
      • Gość: zg Re: Czy to juz nie przesada??? IP: *.ztpnet.pl 03.03.06, 23:22
        Kolejny fanatyczny tekst ale jest w nim jedno zdanie ktore moim zdaniem jest
        przegieciem.
        wsumie to kilka juz takich bylo ale.......

        "Miły ten świat
        Od jakiegoś czasu pojawia się coraz więcej informacji natarczywych i
        uciążliwych jak pchły, co oblazły śpiącego na starym sienniku, o tym jak to my,
        za przeproszeniem jacyś Lubuszanie, mamy lubić pana wojewodę lubuskiego, a
        jeśli jeszcze nie lubimy, to na pewno polubimy, bo fajny gość i da się lubić.
        Tego nawet za PRL nie było w stosunku do sekretarzy. A na mój niedźwiedzi
        rozum, to tego pana wcale nie trzeba lubić, bo widać, że jest niejadalny.
        Osobiście wolę świeżą rybkę wyciągniętą spod lodu moją kosmatą łapą. Nie
        namawiajcie więc nas, bo dostaniemy niestrawności na samą myśl. Z wojewody to
        raczej chcielibyśmy mieć pożytek, jako z troszczącego się o województwo (nie
        region) przedstawiciela rządu. Ale na razie pożytku żadnego, bo nawet
        starodawny Zorro częściej się pokazywał. Należy jedynie domniemywać, że
        wojewoda będzie nas zdrowo kosztował w ramach taniego państwa. Jako że urząd
        swój traktuje przejściowo na drodze wybitnej kariery, więc podatnicy będą
        płacić za najem jego tymczasowego mieszkania w Gorzowie i jazdy do rodziny
        osiedlonej gdzieś na południowo-zachodnich krańcach Wielkopolski. Do tego dojdą
        częste, żeby nie powiedzieć stałe, wyjazdy do Zielonej Góry, gdzie będzie
        umacniał urzędniczą delegaturę. W ramach taniego państwa. ściąga już kolegów z
        południa na urzędy, którzy także nie mają zamiaru osiedlać się w Gorzowie, bo
        to również epizod w przyszłej karierze. Trudno się zatem dziwić, że coraz
        więcej kompetencji będzie przenoszonych do Zielonej Góry, by zgodnie z
        przedwyborczymi wypowiedziami obecnego wojewody, była jedna stolica województwa
        i samo województwo wreszcie czytelne. Nie jakieś lubuskie, nieznane w
        Warszawie, ale zielonogórskie, które nawet pingwiny na Antarktydzie znać będą,
        gdy szwagier ważnej osoby z Zielonej Góry zostanie ministrem od turystyki i
        pojedzie tam zatknąć flagę województwa (wreszcie z jedną gwiazdą) w największej
        ptasiej kolonii.
        Sprawa wydziału krajowego rejestru sądowego w Gorzowie urosła już do symbolu
        wojny zielonogórsko-gorzowskiej. Nawet wojewodę lubuskiego, którego mamy lubić,
        a który usta ma pełne troski o przedsiębiorców, nie stać na włączenie się, by
        wreszcie przerwać ten absurdalny korowód. To tylko wydział w sądzie rejonowym,
        informuję uprzejmie, bo być może wojewoda nie bardzo wie, o co chodzi. To tylko
        kilka etatów i komputerów, bo budynek już jest. Za to nikt, nawet gorzowscy
        posłowie, a cóż dopiero wojewoda, którego mamy lubić, nie protestuje, że
        Zielona Góra załatwiła sobie „chodami”, całkiem zbędny ośrodek migracyjny ksiąg
        wieczystych z 50 etatami, gdy całe nasze województwo i kilka ościennych może
        załatwić taki sam ośrodek istniejący już w Gorzowie. Widać, że tzw. polityka
        taniego państwa, to już prehistoria.


        Będzie w Gorzowie w bibliotece wojewódzkiej dział specjalny książek
        dokumentujących „wieczystą przyjaźń” pomiędzy Zieloną Górą a Gorzowem. Książki
        trafiły do nas po chuligańskich ekscesach godnych najgorszych meneli przed
        urzędem marszałkowskim w „inteligenckim” mieście. W owej demonstracji brała też
        udział pani rodem z Zielonej Góry, która teraz jako ojciec (matka?) tego grodu
        reprezentować ma samorządy terytorialne w jakiejś radzie w Brukseli. I to, w
        czym ona jest, i ta rada, i to wszystko, co niby ona ma tam robić, jest tak
        skomplikowane, że nic z tego nie wynika. Należy mieć nadzieję, że i działalność
        tej pani będzie tak samo „znacząca”. No, chyba, że będzie chodziło o
        poniewieranie książek. Ale takich doradców, to z Brukseli przepędzą. Bruksela,
        to nie Zielona Góra i jest na niższym poziomie rozwoju.


        I znów tłumy na koncercie w naszym teatrze. Tym razem występowała m. in.
        orkiestra Filharmonii Zielonogórskiej. Grali pięknie. Tylko pozazdrościć. Niech
        grają, niech nas odwiedzają, niech się rozwijają. Może i my doczekamy się
        własnej, gorzowskiej orkiestry zawodowej? Bo melomanów mamy mnóstwo. I
        pomyśleć, że są w Gorzowie tumany, którzy uważają, że centrum artystyczne i
        sala koncertowa są miastu niepotrzebne. Mogą sobie z ową wybitną
        zielonogórzanką podać ręce.

        Miś Polarny"

        Chodzi mi konkretnie o to zdanko

        "Książki trafiły do nas po chuligańskich ekscesach godnych najgorszych meneli
        przed urzędem marszałkowskim w „inteligenckim” mieście."

        Nie bylem tam nie wiem ale z tego co slyszalem bylo dosc kulturalnie co
        poswiadczyl sam Bochenski.

        co o tym sadzicie??
        Czy nie jest to obraza?

        PZDR

        • Gość: zg Re: Kolejny art.... IP: *.ztpnet.pl 03.03.06, 23:29
          Nawet nie che mi sie juz komentowac tych fanatyzmow ale jedno trzeba powiedziec.
          Szpital a raczej moloch gorzowski dostaje 1/3 funduszy z NFZ w ZG tak wiec
          kolejne klamstwo padlo w tym felietnie

          Poczytajcie.......

          "Miły ten świat
          To, co się wyprawiało i wyprawia z gorzowskim szpitalem, jest zaprzeczeniem
          niedawnej wypowiedzi wojewody lubuskiego, który w ramach „poprawności
          lubuskiej” stwierdził, że wojna zielonogórsko-gorzowska jest wymysłem i takowej
          nie było i nie ma. Gdy przed paroma laty Gorzów aż huczał od podejrzeń, że
          nasłany przez Zieloną Górę dyrektor szpitala otrzymał zadanie sprowadzenia go
          do roli powiatowej lecznicy, by nie stał na drodze rozwoju szpitala
          zielonogórskiego, nawet w Gorzowie ludzie władzy udawali, że problemu nie ma.
          Nikt nie chciał choćby wysłuchać pracowników szpitala, by się dowiedzieć, co
          się w nim dzieje, jak lawinowo rosną koszty na skutek mylnych decyzji
          akceptowanych przez organ właścicielski. Wielu dało się zwieść faktowi, że do
          najwyższego gremium marszałkowskiego wszedł mieszkaniec Gorzowa. Ale
          zapomniano, że to tylko mieszkaniec, a chleb ma w Zielonej Górze, gdzie układ
          antygorzowski jest tak zakorzeniony, że nie traci na ostrości nawet w kolejnych
          pokoleniach. Do tego swoistego „paktu diabła” wciąga się całe południe
          województwa obietnicami lub presją i w końcu osamotniony Gorzów traktowany jest
          jak rozbójnik pragnący ograbić z dóbr resztę „lubuskiej” społeczności. Gdy na
          skutek chuligańskich, precyzyjnie antygorzowskich ekscesów w styczniu br.
          marszałek jednak ustąpił i wykombinował jakieś pieniądze na komercyjne
          przedsięwzięcie, dla zafałszowania określane jako turystyczne, pod nazwą
          zielonogórski stadion, stało się jasne, że pieniądze na bibliotekę w Gorzowie
          były wypadkiem przy pracy i w przyszłości takiego „błędu” nie powinno się
          powtórzyć. Dlatego pracownicy gorzowskiego szpitala nie powinni spać spokojnie.
          Jeśli nawet pod presją dowodów, że winę za finansową zapaść naszego szpitala
          ponosi zarząd województwa, radni sejmiku z SLD zmuszeni byli głosować za
          udzieleniem poręczenia kredytów dla szpitala, to zagłosowali za poręczeniem dla
          … wszystkich „lubuskich” szpitali. I nagle, jak królik z kapelusza, objawił się
          szpital zielonogórski, który także domaga się poręczenia. Mimo że to właśnie w
          ten oraz w szpital nowosolski ładowano przez lata największe pieniądze, chcąc
          je przekształcić w zaplecze kliniczne dla przyszłej akademii medycznej w
          Zielonej Górze. Nikt nigdy oficjalnie o tym nie mówił, ale już dawno w Polsce
          mało ważne jest to, co oficjalne, w odróżnieniu od tego, co nieoficjalne, ale
          prawdziwe. Gdy szpital gorzowski ledwo oddycha, zarząd województwa pozwolił
          sobie na kilkutygodniową zwłokę w podjęciu decyzji, komu udzieli poręczenia. Te
          kilka tygodni być może jest na uśpienie gorzowian. A gdy zapadnie decyzja, to
          święty Boże nie pomoże. Mogą sobie protestować i krzyczeć, ile dusza zapragnie.
          Scenariusz wydaje się prosty – Gorzów dostał pieniądze na bibliotekę, więc nie
          może być ciągle uprzywilejowany, bo my musimy troszczyć się o resztę
          województwa, np. o szpital zielonogórski, który już jest na poziomie niemal
          klinicznym, a że jest to jedyna taka placówka w ”regionie”, to musimy zadbać
          o „region”. Gorzowianie w końcu też mogą się leczyć „u nas”. Dobijanie
          gorzowskiego szpitala zostało nieco zmodyfikowane, ale dążenie do celu jest
          konkretne. Dlatego propozycja nazwania jednej z ulic Gorzowa „Zielonogórską”
          jest słuszna. Z wdzięczności. To nic, że w Zielonej Górze po 2 miesiącach
          likwidują już nazwę „Gorzowska” i zmieniają na „Świebodzińska”.
          Nazwę „Gorzowska” dla nic nieznaczącej uliczki nadano dla „jaj”, ale i to nie
          przeszło. My musimy iść dalej. Przed ratuszem ustawić stolik i przyjmować
          zapisy tysięcy gorzowian pragnących zmienić swe nazwiska na np.
          Zielonogórskich, Winnogrodzkich, Lubuskich. Pracownicy szpitala zaproponują
          przemianowanie ulicy Dekerta na Marszałkowską. Nazwa podkreśli wiekopomny wkład
          urzędu marszałkowskiego w przyszłość tej placówki. Musimy bowiem wychować
          nowego człowieka, człowieka lubuskiego, którego ma cechować poprawność lubuska
          w myśleniu i działaniu. Co oznacza ta poprawność, decydować będzie speckomisja
          z siedzibą wiadomo gdzie i to ona będzie wystawiać zaświadczenia moralności.
          Powrotu bowiem do homo sovieticus nie ma i nie będzie. U nas nie może być
          inaczej niż w kraju.

          Miś Polarny"
          • Gość: zg Re: Zabraklo mu tematow i pisze 3 po 3 :) IP: *.ztpnet.pl 10.03.06, 16:59
            Cholera wie o co mu biega....

            Moze wy zrozumiecie ten belkot stukniet.... gorzowiaczka.....

            "Miły ten świat
            Objawia nam się w województwie lubuskim nowa gwiazda polityczna. Tak z cicha
            pęk. Profesor, senator, rektor, były wiceminister i ekswojewoda. Oczywiście
            zielonogórski. Dziś ten skromny człowiek skromnie mówi, by zwracać się do niego
            per profesorze, ale w gruncie rzeczy nie ma to dla niego znaczenia, jak się do
            niego zwracają. Skromność przemawia. A zatem można używać wszystkich należnych
            tytułów, co powinni wiedzieć ci, którzy z tą wschodzącą gwiazdą mają do
            czynienia. A „czyni” z nim już coraz więcej osób, bo na horyzoncie widać wybory
            samorządowe. Wielu dotychczasowych samorządowców szczebla wójtowego boi się, że
            nie spełni wyśrubowanych kryteriów partyjnych np. PiS (bezwzględna karność,
            oddanie partii i posłuszeństwo- prawda, że to jakieś takie znajome i to z
            niedalekiej przeszłości?), a chcieliby jeszcze trochę porządzić. I nagle
            pojawił się On i tworzy wójtowy front. Oczywiście demokratyczny, otwarty na lud
            pracujący (i bezrobotny) miast i wsi tzw. ziemi lubuskiej, ale przede wszystkim
            niezależny. Przy niezależności nikt nigdy nie precyzuje, od czego niezależny. Z
            reguły wychodzi, że od rozumu, ale wszak chlubne wyjątki się zdarzają. „Lubuscy
            frontowcy” z reguły wywodzą się z południa województwa, bo ich przyszły wódz ma
            też tam skierowane oczy. Ku słońcu. Trudno nawet sobie przypomnieć, by
            kiedykolwiek interesował się północą. Ale czy można się dziwić? Czy w
            odległej „Korei”, jak kiedyś określano w Zielonej Górze okolice Gorzowa, skutej
            polarnymi mrozami, w tym raju dla pingwinów i białych misiów, może być coś
            ciekawego? Otóż ten front pod „tą wodzą” ma zdobyć samorządową władzę w
            województwie. Gdy tak się stanie, wówczas rządzące (jeszcze?) PiS będzie
            musiało z księstwem lubuskim pertraktować. Tworzący się front jest bowiem próbą
            ratowania tego słabego województwa „bez pomysłu i przemysłu”, ale w gruncie
            rzeczy próbą ratowania rangi Zielonej Góry. Coś bowiem trzeba robić, skoro np.
            PWSZ w Gorzowie idzie do przodu jak burza, a dzięki temu Gorzów coraz realniej
            jawi się jako ośrodek akademicki z własną akademią, a gdy ta powstanie, to
            własny uniwersytet będzie kwestią czasu. Coś trzeba robić, gdy lotnisko w
            Babimoście bankrutuje, bo nigdy nie będzie w stanie się utrzymać, nawet mimo
            rozpaczliwych starań pewnego posła z Gorzowa, wielkiego miłośnika latania z
            tego aerodromu. Gdy trasa S3 coraz bardziej wygląda na autostradę A3 ze
            Szczecina przez Gorzów, okolice Poznania do Wrocławia, bo za takim rozwiązaniem
            przemawia rachunek ekonomiczny, a nie zaklęcia. I na te niedomagania ma być
            front. Jedno, co pewne, to to, że członkowie frontu będą brylowali na salonach
            świata. Bo ich przywódca uczy elementów protokołu dyplomatycznego. Teraz wiemy
            dlaczego polscy politycy popełniają tyle gaf, bo w Warszawie nie wiedzą, gdzie
            pobierać nauki. Ale po zwycięstwie wyborczym frontu w Lubuskiem to się zmieni.
            W lubuskiej kuźni dyplomatycznej poprawności w zachowaniu już słychać odgłosy
            młotów walących w kowadło (nie mylić z sierpem). Ale w związku z tym, że są to
            tylko „elementy”, mogą być niejasności. Otóż na pytanie, odwieczne „lubuskie”,
            kto w hierarchii ważniejszy: pan wojewoda czy pan marszałek, pan od „elementów”
            protokołu rozkłada ręce, ale skłania się do przyznania większej ważności panu
            marszałkowi. Zaraz jednak dodaje „dyplomatycznie”, że pierwszy wyciąga rękę ten
            uprzejmiejszy. Jakby tu o wyciąganie ręki chodziło. Za to odpowiedzialne za
            protokół dyplomatyczny ministerstwo spraw zagranicznych (w Warszawie, nie to
            przy panu marszałku) nie ma wątpliwości – zawsze i wszędzie wojewoda jest przed
            marszałkiem, jako przedstawiciel rządu. Logiczne i zrozumiałe. Nawet, gdy
            wojewoda jest z Zielonej Góry (nasze szczęście obecne), a marszałek byłby z
            Gorzowa (niedoczekanie nasze). Ale nasz arbiter od elegancji nie może nawet
            dopuścić myśli, że jakim cudem urzędnik urzędujący w Gorzowie może być
            ważniejszy od urzędnika urzędującego w Zielonej Górze. Oj, ta warszawska szkoła
            protokołu ma takie braki. Zielonogórska, to jest to.

            Miś Polarny"


            Ps. tekst o S3 SUPER!!:)

            PZDR
            • andrzejusa Re: Zabraklo mu tematow i pisze 3 po 3 :) 10.03.06, 21:04
              te zg , ty tu na tym watku ,
              ksiazke napisales ,
              pisz dalej , bo ksiazek , w zielonej nie za duzo!

              a wiesz jakie jest moje zdanie ogolne?

              zielona gora powinna zostac miastem powiatowym , w woj. dolnoslaskim!
              to nawet moje marzenie!
              nawet jak gorzow zostanie drugim najwiekszym miastem w woj. wielkopolskim!

              oby tak sie stalo!!
              • Gość: zg Re: Zabraklo mu tematow i pisze 3 po 3 :) IP: *.ztpnet.pl 11.03.06, 12:43
                te andrzejusa slabe masz marzenia.

                Dla pocieszenia twojej psychy powiem ci ze marzenia te kiedys sie spelnia.
                To pewne tak jak to ze mamy marzec

                PZDR
                • Gość: zg Re: Wizjoner IP: *.ztpnet.pl 17.03.06, 16:32
                  Nasz wizioner po nieudanych wizjach odnoscnie jak to projekty zielonogorskie
                  beda na pierwszym miejscu (stadion) bo z ZG, jak to szpital nie dostanie
                  poreczenia sprobowal sie w tematyce kolei

                  "Cały ten świat
                  Niedawno organizatorzy pewnego spotkania musieli odwieźć dwie ważne (w tym
                  prawdziwym znaczeniu, nie politycznym) osoby z Gorzowa na lotnisko. Oczywiście
                  na „nasze”, w Berlinie. Jeden z gości leciał do Moskwy, drugi do kraju
                  zachodniego. Rosjanin nie dziwił się, biorąc pod uwagę odległości rosyjskie, że
                  w Gorzowie nie ma samolotów, bo dwie godziny drogi na prawdziwe lotnisko, to
                  żadna odległość. Spytał tylko, o której odjeżdża pociąg. I wtedy się zdziwił,
                  gdy usłyszał, że do lotniska „pojezda niet”. – Jak to, jesteście w Unii, do
                  wielkiego portu lotniczego 150 km, miasto wojewódzkie i nie ma połączenia? –
                  pytał. Drugi z gości był za to zaskoczony właśnie brakiem lotniska w Gorzowie,
                  z którego można by dolecieć na przesiadkę. Bo u nas, skomentował, miasta jak
                  Gorzów, mają małe lotniska i to jest oczywiste.


                  Patrząc na mapę, na której jest Gorzów, nikt nie ma wątpliwości, że miasto to
                  jest w podmiejskiej strefie Berlina. Prosta droga, prosta linia kolejowa,
                  otwarta granica. Cóż więcej trzeba? Ano trzeba. Szczyptę rozumu i pomyślunku
                  ekonomicznego. Niestety, na drodze stoi zaściankowe myślenie polityków i
                  zwykła, jakże polska, zawiść urzędasów, którzy czasami mogliby coś dobrego
                  zrobić, ale mając wybór, mówią „nie”! Bo jakże to, „oni” będą coś mieć, a my
                  nie? Niedoczekanie. I tak mijają lata, mija bezpowrotnie tracony czas na
                  głupawe dyskusje i durnowate przekonywanie o czymś czy też do czegoś, co w
                  ogóle pozbawione jest sensu. Tak jest chociażby z opóźnianiem przez Zieloną
                  Górę, podpierającą się w swym skostniałym i szowinistycznym myśleniu
                  biurokratycznymi zaporami, uruchomienia połączenia kolejowego z Gorzowa do
                  Berlina. Nie ma z ich strony odrobiny dobrej woli, by takie połączenie było.
                  Nawet tyle, co brudu za paznokciem. I tak będzie, dopóki oni coś nie
                  wykombinują dla siebie. „Komunikacyjny” wicemarszałek lubuski powtarza bez
                  przerwy o jakiejś „specyfice regionu”. Pomijając już fakt, że woj. lubuskie
                  trudno nazwać regionem, to owa „specyfika” polega na tym, że jeśli coś ma
                  Gorzów, to musi mieć to również Zielona Góra (broń Boże odwrotnie!). A że
                  położona peryferyjnie do ważnych szlaków komunikacyjnych Zielona Góra nie ma
                  szans na bezpośrednie połączenie kolejowe z Berlinem, więc „specyfika” nie
                  pozwala, by miał je Gorzów. Trwają natomiast w Zielonej Górze prace nad
                  powołaniem nowej machiny urzędniczej, tzw. lubuskim zarządem komunikacji. Ma
                  ponoć dbać o rozwój. Jak oni dbają, to już widać i bez niego, gdy umiejscowiony
                  w tym mieście oddział krajowej dyrekcji dróg co chwila otwiera nowe fronty
                  robót wokół tej „metropolii”. Gdy powstanie zarząd komunikacji, będzie
                  jeszcze „lepiej”. Utworzony niedawno Aeroklub Gorzowski, nie mając własnego
                  kawałka ziemi nawet na zwykłe lądowisko, boryka się z wielkimi kłopotami. Po
                  deklaracjach różnej maści polityków, nad sprawą lotniska w Gorzowie zapanowała
                  grobowa cisza. Tymczasem zjeżdżają do nas przedstawiciele sąsiednich aeroklubów
                  niemieckich i proponują współpracę, udostępnianie lotnisk, sprzętu. Ale jakże
                  dobrze byłoby mieć coś swojego. Nie można jednak liczyć w tej materii na
                  poparcie ze strony marszałka z Zielonej Góry czy wojewody, też z Zielonej Góry.
                  Rozwój czegokolwiek w Gorzowie działa na ludzi z południa województwa jak
                  czerwona płachta na byka. Za to nasi są jak internacjonaliści z niedawnej
                  epoki. Oto gorzowski poseł, nieustraszony bojownik z korupcją (co on będzie
                  robił, gdy już wszystkich „złych” powsadza?) walczy o lotnisko w Babimoście,
                  lotnisko kompletnie bez sensu, obiekt marnotrawienia publicznych pieniędzy, a
                  jednocześnie pomnik zielonogórskiej megalomanii. Jak naiwny dzieciak powtarza
                  pan poseł banialuki o jakimś lubuskim interesie i randze tego lotniska. A może
                  by tak się wybrał do Poznania czy Wrocławia i przyjrzał się, jak takie lotnisko
                  funkcjonuje i ile kosztuje, by nie przynosiło strat. Może wtedy przestałby
                  powtarzać farmazony zielonogórskie i pomógł krajanom z Gorzowa? Inny polityk
                  gorzowski, z nieco innej partii, popiera dopłaty do Babimostu, bo „może i nam
                  dadzą”. O, naiwni, naiwni... Czy bielmo na niektórych gorzowskich oczach jest
                  nie do usunięcia?

                  Miś Polarny"

                  Dzisiejsza lubuska wypowiedziala sie w temacie merytorycznie
                  Masakra jak ta prasa gorzowska siegnela dna......

                  PZDR
                  • budrys77 Re: Wizjoner 17.03.06, 17:21
                    Mylisz się Zg, Miś bardzo trafnie opisał "lubuską" rzeczywistość, szczególnie w
                    zdaniu:
                    > Pomijając już fakt, że woj. lubuskie
                    > trudno nazwać regionem, to owa „specyfika” polega na tym, że jeśli
                    > coś ma
                    > Gorzów, to musi mieć to również Zielona Góra (broń Boże odwrotnie!).

                    Nic dodać, nic ująć - kwintesencja "lubuskości" poprostu. Tyle tylko, że
                    zamiast nazwy "Gorzów" można wpisać: Świebodzin, Żary, Żagań, Nowa Sól,
                    Międzyrzecz...
                    • Gość: zg Re: Wizjoner IP: *.ztpnet.pl 17.03.06, 17:44
                      Osleples czy zglupiales dzis?????

                      Nie widzisz ze koles pisze o czyms co okazalo sie kompetnym zaprzeczeniem
                      rzeczywistosci ???????

                      A te zdanko o czym ma swiadczyc

                      " A że
                      położona peryferyjnie do ważnych szlaków komunikacyjnych Zielona Góra nie ma
                      szans na bezpośrednie połączenie kolejowe z Berlinem,"

                      Na forum gw mas caly watek poswiecony w tej sprawie a w nim linka do lubuskeij
                      ktora opisala co i jak bedzie.
                      Peryferyjne od waznych szlakow komunikacyjnych eheh dobre dobre

                      PZDR
                      • Gość: zg Re: gorzowskie chamskie teksty..... IP: *.ztpnet.pl 24.03.06, 15:39

                        Niezwykle ambitna prasa gorzowsa rozpisuje sie o nas zlych i podstepnych
                        zielonogorzanach.
                        Mis polarny nie odpuszcza.
                        Chory to czlowiek zapewne bo tylko chory czlowiek z nienawisci moze wypisyac
                        takie teksty i oskarzac o to zielonogorzan

                        Ta pani pieeeeekna i znewalajaca ktora jest wlascicelka tego brukowca znowu
                        bedzie sie ubiegac o mandat posla z ziemi lubuskiej czyli tez z ZG?????

                        Poczytajcie

                        "Dziś zielonogórscy szowiniści wrzeszczą wniebogłosy, że nie chcą należeć do
                        izby zawodowej inżynierów budownictwa z siedzibą w Gorzowie. To zamach, to
                        kradzież mienia, to bezprawie – histeria sięga ministerialnych i
                        prokuratorskich biurek. Zielonogórskie środki masowego przekazu stoją
                        oczywiście po stronie buntowników, bo nienawiść wielu zakompleksionych
                        zielonogórskich prowincjuszy i ich obawa przed Gorzowem, już dawno przekroczyły
                        jakiekolwiek granice, które mógłby ogarnąć rozum. W działaniach ludzi z
                        południa tego pokracznego województwa, wobec Gorzowa już dawno nie ma rozumu,
                        tylko tępa, ślepa nienawiść. Tym razem nieważne są uchwały samorządu
                        zawodowego, bo kto się w Polsce przejmuje prawem? W Polsce prawo należy do
                        silniejszego, do tego, kto wcześniej chwyci za lagę i będzie głośniej
                        wrzeszczał. W normalnym państwie taka samowola jest nie do pomyślenia. Jest
                        decyzja do wykonania, to się ją wykonuje. Tymczasem u nas najważniejsze są
                        megalomańskie ambicje niewiele znaczącego miasta, aspirującego do rangi
                        Poznania czy nawet Berlina. Jest to jeszcze jeden dowód na to, że chore już w
                        samej strukturze województwo lubuskie, gospodarczo nijakie, bez znaczenia i
                        przyszłości, powinno zejść z tego świata jak najszybciej. Poukładany, dobrze
                        wychowany Gorzów udaje, że problemu nie ma. A problem jest choćby w braku KRS
                        (panie premierze, gdzie pańska obietnica?), w wyprowadzaniu z Gorzowa
                        instytucji (panie premierze, gdzie pańska obietnica, że po dojściu do władzy
                        zajmie się pan bezprawnym zabraniem oddziału agencji rolnej?), w zabieraniu
                        Gorzowowi i północnej części województwa środków unijnych, by wspomóc Zieloną
                        Górę w torpedowaniu gorzowskich potrzeb kolejowych czy lotniczych. Jak długo
                        jeszcze?


                        Miś Polarny"


                        "Dziś zielonogórscy szowiniści wrzeszczą wniebogłosy, że nie chcą należeć do
                        izby zawodowej inżynierów budownictwa z siedzibą w Gorzowie"

                        Czy to nie jest obelga wobec kilkuset ludzi z ZG?????

                        "bo nienawiść wielu zakompleksionych zielonogórskich prowincjuszy i ich obawa
                        przed Gorzowem, już dawno przekroczyły jakiekolwiek granice, które mógłby
                        ogarnąć rozum."

                        Typowo gorzowskie
                        Wyzwac i oskarzyc o to co sie samemu robi czyli ta chora nienawisc

                        "W działaniach ludzi z południa tego pokracznego województwa, wobec Gorzowa już
                        dawno nie ma rozumu, tylko tępa, ślepa nienawiść."

                        hmmmm no tak ciagle to samo

                        "(panie premierze, gdzie pańska obietnica, że po dojściu do władzy zajmie się
                        pan bezprawnym zabraniem oddziału agencji rolnej?),"

                        Marcinkiewicz to obiecywal??
                        Hmmm w ZG jakos o tym nikt nie slyszal
                        ciekawe jakie spotania przepowadzal w GW i co mowil

                        Ale ja tam w to co pisze misiek polarny nie wierze


                        PZDR



                        • budrys77 Re: gorzowskie chamskie teksty..... 24.03.06, 17:39
                          A oto początek felietonu, który oszołom Zg świadomie przemilczał:

                          "Miły ten świat
                          Prezydent Torunia zamknął łabędzie w klatce. Powiedział, że postąpił zgodnie z
                          prawem, bo ratował lud toruński przed zarazą. Minister środowiska stwierdził,
                          że prezydent Torunia złamał prawo, bo łabędzie, ptaki chronione,
                          mógł „zaaresztować” tylko minister. Szef NBP wywalił z posiedzenia Komisji
                          Nadzoru Bankowego wiceministra i stwierdził, że postąpił zgodnie z prawem. Szef
                          rządu oburzył się i powiedział, że szef NBP złamał prawo. Radni w Jedwabnem
                          stwierdzili w uchwale, że zamknięcie śledztwa w sprawie mordu na Żydach było
                          złamaniem prawa i żądają jego wznowienia. Szef IPN powiedział, że zamknięcie
                          śledztwa było zgodne z prawem i wznowienia nie będzie. Sąd na Śląsku wydał
                          wyrok, oczywiście zgodny z prawem, a minister sprawiedliwości powiedział, że
                          sąd złamał prawo. Jeden z liderów LPR ujawnił, że ponoć aktywista partyjny PiS,
                          do tego przyboczny „wodza”, zdjął przed aktywistami partyjnymi LPR spodnie, by
                          udowodnić, że nie jest Żydem. Pewien teolog, zapytany co Bóg ma wspólnego z
                          ptasią grypą, odpowiedział, żeby na Boga nie zwalać winy za ptasią grypę, bo tu
                          rządzi przypadek (!). I tak można bez końca. Słuchając tych wszystkich bredni,
                          człowiek już nie wie: sam jest wariatem czy trafił do domu wariatów? Co kto
                          otwór gębowy otworzy, to mu sztandar jego racji wyskakuje: tylko on jest
                          prawdziwym patriotą, prawdziwym Polakiem, tylko on dba o kraj, tylko on wie, co
                          dobre, a co złe, tylko on ma prawo oceniać ludzi i tylko on może decydować, kto
                          do raju, a kto na wieczne męki, a demokracja jest wtedy prawdziwa, gdy działa
                          według jego reguł. I dalej już leci. W związku z tym, że „naszym” przyjacielem
                          jest prezydent USA, więc nieważne, iż skłamał o broni masowej zagłady w Iraku,
                          by mieć pretekst do agresji militarnej na to państwo, łamiąc prawo
                          międzynarodowe. Dziś pomagamy Amerykanom okupować ten daleki kraj, czekając na
                          okruchy z pańskiego stołu. Dlatego polskiej młodzieży szkolnej nie wolno
                          manifestować swego sprzeciwu wobec wojny i zakłamania. Ruchy pacyfistyczne będą
                          pacyfikowane. Nieważna jest racja obiektywna, ale racja silniejszego. Jak za
                          czasów kamienia łupanego. Najważniejsze, to rozwalić maczugą czaszkę
                          przeciwnikowi. Dziś z pieśnią miłości na ustach, bo my kochamy bliźniego swego.
                          Poszli górnicy z lagami na Warszawę i wywalczyli ustawę, jaką chcieli. Reszta
                          się nie liczy."

                          Potem ciąg dalszy przywołany wcześniej przez oszołoma.

                          Nie wiem czy zauważyłeś oszołomie, że Ziemia Gorzowska na tym forum, ineresuje
                          tylko ciebie hehehe. Normalni zielonogórzanie mają ciebie w d....
                          Pozdrawiam wszystkich zielonogórzan za wyjątkiem oszołoma.
                          • Gość: zg Re: gorzowskie chamskie teksty..... IP: *.ztpnet.pl 24.03.06, 18:34
                            Jak masz chec powyzywac to zaloz watek "jebac zg"

                            A po co mialem cytowac poczatek felietonu???
                            Poczatek felietonu nie mial nic wspolnego z ZG (wyjatkowo bo zawsze od poczatku
                            jest jechana i od poczatku cytuje caly art)

                            A to czy maja to zielonogorzanie w dupie i czy sam do siebie pisze to sie
                            jeszcze okaze

                            Kto wie kiedys moze ktos odpowiedni to przeczyta i zrobi z tym wszystkim pozadek

                            PZDR
                            • budrys77 Re: gorzowskie chamskie teksty..... 24.03.06, 18:48
                              Ja według ciebie nie mam honoru, ty nie masz klasy:) Widać, słychać i czuć.
                              • Gość: zg Re: gorzowskie chamskie teksty..... IP: *.ztpnet.pl 24.03.06, 19:17
                                Nie dyskutujemy tu ani o mnie ani o tobie

                                Dyskutujemy tu o mediach gorzowskich ktore osiagnely poziom dna

                                PZDR

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka