zasieki1
22.10.05, 06:13
Za GL:
Więcej połączeń ale niektóre niepewne
W kilku regionach kraju w przyszłym roku z rozkładu jazdy zniknie nawet
połowa pociągów. Czy nam też to grozi?
Spółka PKP Przewozy Regionalne przygotowuje rozkład jazdy , który zacznie
obowiązywać od 11 grudnia. W niektórych województwach kolej nie ma gwarancji
dalszego finansowania pociągów regionalnych i dlatego wpisuje je do rozkładu
z literą F. To oznacza, że połączenie będzie można w każdej chwili zawiesić.
Tak jest np. w Wielkopolsce, gdzie prawie co drugi pociąg oznaczono literką
F.
- Nasza sytuacja jest znacznie lepsza. Na 181 pociągów regionalnych, które
mają jeździć w 2006 r., tylko 23 są zagrożone zawieszeniem – wylicza dyrektor
Zakładu Przewozów Regionalnych w Zielonej Górze Grzegorz Dwojak.
– Tak mała liczba niepewnych połączeń wynika z dobrej współpracy z Urzędem
Marszałkowskim w Zielonej Górze. Dostajemy regularnie dopłaty.
A zagrożone są pociągi na trasach Żagań – Tuplice i Kostrzyn – Krzyż.
W tym roku Urząd Marszałkowski w Zielonej Górze dopłaci do połączeń
regionalnych ok. 21,5 mln zł. I tę samą kwotę jest gotów wyłożyć na przyszły
rok. – Takie padły wstępne deklaracje – wyjaśnia Dwojak.
Ale w 2006 r. połączenia mają kosztować więcej, bo 26,5 mln zł. Przyczyną
wzrostu kosztów są droższe paliwa i więcej liczba połączeń – o 16. PKP może
więc zabraknąć pieniędzy, bo nie wiadomo, czy samorząd zechce zwiększyć
dopłaty o 5 mln zł. Wszystko będzie jasne, gdy sejmik województwa przyjmie
dopiero tworzony budżet na przyszły rok.
to teraz wiadomo dlaczego wielkopolska sie rozwija. tam owe 21 milionow wyda
sie na inwestycje, ktore zaraz na siebie zarobia. u nas pod plaszczykiem
taniego populizmu ("u nas nie jest tak zle jak w wielkopolsce") wydaje sie
publiczne pieniadze na beczke bez dna.