gazetalubuska1
10.11.05, 00:37
BRAK NOWEJ KSIĄŻECZKI RUM = 100 % za WIZYTĘ I ZA LEKI po 1 stycznia 2006
NFZ trwoni nasze pieniądze.Po 1 stycznia tony starych książeczek pójdzie na
makulaturę, bo kupony będą nieważne jako recepty i będą traktowane przez
Apteki jako pełnopłatne.Lekarze nie mogą ich podbijać firmową pieczątką, bo
NFZ oskarży ich o złodziejstwo i nakaże im lub Aptekom zwrot refundacji lub
refundacji nie przekaże.
Posiadanie starego RUM po 1 stycznia rodzi już w momencie rejestracji
pewność,że pacjent jest nieubezpieczony,gdyż warunkiem wymiany na nowy RUM
jest okazanie aktualnego dowódu ubezpieczenia /leg.emeryta, odcinek
ZUS,dziecko do 18 lat/ .
Dlatego też NFZ nie będzie rozliczał specjalistom usług na starych kuponach.
Dlatego lekarze ,tak jak i NFZ nie widzi potrzeby predłużania terminu wymiany
książeczek RUM, nie będą widzieli potrzeby fundowania pacjentom ze swojej
kieszeni zastępujących receptę druków RUM, bo Ci potrafią nawet i cały rok
tej książeczki nie wymienić.
Dlatego od 01 stycznia 2006 każdy ,kto przyjdzie do lekarza ze
starą ,nieaktualną książeczką będzie przez NFZ traktowany jako
NIEUBEZPIECZONY.
Dlatego lekarze będą mieli podstawę albo zażądać nowej książeczki RUM albo
traktowania pacjentów do czasu wymiany książeczki jako NIEUBEZPIECZONYCH.
Wizyty NIEUBEZPIECZONYCH są płatne a leki są wypisywane na 100% odpłatności.
Nieudolność punktów wydających książeczki są sprawą UMÓW podpisanych przez
Szpitale i NFZ.
Lekarzom nic do tego.Brak nowej książeczki= 100%za wizytę i leki.
Jeżeli lekarz wypisze leki na starej książeczce RUM to NFZ zażąda od niego
zwrotu refundacji plus kara.
Pani Hatka w rygorystyczny sposób w tym roku przestrzega wytycznych prezesa
NFZ w zakresie kontroli nieprawidłowości wystawiania i refundacji recept.
Nakazała wyegzekwowanie kar nałożonych na lekarzy i Apteki.
Lekarze będą równie rygorystyczni od 01.01.2006
Na pewno nauki Millera i Hatki nie pójdą w las.