vicconiaa
30.04.06, 20:36
Witam serdecznie na forum. Bradzo wypadają mi włosy, nie wiem co moze byc tego
przyczyna. Byc moze wszystko po trochu. Niestety zaczelam farbowac w wlosy w
czesnym wieku okolo 17 roku zycia, i dzis tego bardzo zaluje. Nie myslalam, ze
w wieku 20 lat tyle strace wlosow. Najgorzej jest po umyciu, staram sie nie
rozczesywac wlosow tuz o umyciu, tylko wtedy gdy sa suche. Na umywalce
znajduje od 20-30 wlosow. A na drugi dzien, gdy jes rozcseuje, bo zazwyczaj
klade sie spac z mokrymi wlosami, to wychodza mi garsciami, przecietnie w
sumie wypada mi d 70-100wlosow, najwiecj po umyciu i tylko wtedy je licze.
Ponoc jest to fizjologicznie normalne, ale mnie to przeraza, gdyz robia mi sie
przeswity i mam przezedzony przedzialek. Teraz juz nie farbuje wlosow, tylko
robie hnna. Oprocz tego biore tabletki antykoncepcyjne, moze to one maja taki
zly wplyw na kondycje moic wlosow? A moze mam zapalenie mieszkow wlosowych? Bo
mialam badane wlosy mikrokamera i przy ujsciu mieszka wlosowego mialam
czerwone krosty. Błagam o pomoc, moze ktos mam podobny roblem lub mial i udalo
mu sie z niego wyjsc? Czy ktos zna dobrego, powtarzam DOBREGO DERMATOLOGA w
Zielonej Górze? Co jakis czas zmieniam szampony, uzywam obecnie szamponu z
hnna i szamponu ziaja wyciagiem z rzepy. Moze to obsesja ale czasem czuje
lekki swiad tuz po umyciu glowy. Prosze o jaka kolwiek porade. Bralam Silice i
niezbyt pomoglo, bralam wyciag ze skrzypu polnego, no i moze troche pomoglo.
Jestem zdesperowana i mysle o kupnie peruki albo zgole sie na lyso.