Dodaj do ulubionych

lecz się sam

10.05.06, 22:25
Byłm dzisiaj u mojej p.doktor z wielkim bólem gardła i migdałów - mam
wrażliwe. Dostałam receptę, wzięłam lek - po jakiś 2 godz. myślałam, że
padnę. Zawroty głowy, bóle mięśni, mroczki przed oczami. Dzwonię do p. dr,
przedstawiam sprawę, a ona: wysypka jest? nie ma, A bóle żołądka? też nie. No
to nie jest pani uczulona. Ja jej na to, to skąd takie objawy? echo. Proszę
wziąć wapno i przyjść do mnie jutro (była godz. 16:30, p.dr pracuje do 17).
Ale się wkuzyłam - ja tu chodzę po ścianach, a ona mi wapno? i proszę przyjść
jutro? O nie, nigdy więcej. Czy jest w naszym mieście lekarz, którego
zainteresują skutki uboczne przepisywanych leków?
Obserwuj wątek
    • Gość: leon_123 Re: lecz się sam IP: *.zacisze.zgora.pl 11.05.06, 10:04
      Witam
      Napisz prosze co to za lekarz lub chociaż w której przychodni przyjmuje.
      Pozdrawiam
      • mamadominika3 Re: lecz się sam - do Leon_123 12.05.06, 19:51
        Przychodnia na Wyszyńskiego. A czemu?
        • Gość: leon_123 Re: lecz się sam - do Leon_123 IP: *.zacisze.zgora.pl 13.05.06, 20:42
          Ja też tam chodzę do pewnej pani doktor
    • Gość: lekarz nie popieram ale i nie ganie lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 18:47
      Trudno powiedziec czy Pani objawy byly wynikiem reakcji na leki przepisane Pani
      (nie pisze Pani jakie leki dostala) czy tez wynikiem przebiegu naturalnego
      choroby (to wie lekarz ktory Pania badal).
      Dlatego nie mozna na podstawie Pani listu zawyrokowac (mi), co zaszlo.
      Sugestia lekarza byla sluszna, jednak gdyby sprawy przybraly zly obrot
      (poczulaby sie Pani gorzej w ciagu dnia, nasililyby sie objawy tudziez stan
      ogolny pogorszylby sie) nalezaloby zglosic sie do lekarza (po poludniu pozostaje
      SOR w szpitalu - nikt Pani z kwitkiem nie odesle - zakladajac, ze rozwija sie
      jakas anafilaksja zagrazajaca zyciu). Oczywiscie, jesli lekarz Pania zbada i nie
      stwierdzi zagrozenia zycia - to zaleci odpowiednie postepowanie (moze
      odstawienie lub zmiana leczenia, wizyta kontrolna u lekarza POZ nastepnego dnia)
      i odesle do domu. Jesli wymagalaby Pani hospitalizacji, to na pewno znajdzie
      sie dla Pani lozko w szpitalu!.
      Pozdrawiam i zycze zdrowia (zapewniam, ze forum nie jest odpowiednim miejscem do
      uzyskiwania porad zdrowotnych!!)
      • Gość: gosc Re: nie popieram ale i nie ganie lekarza IP: *.zacisze.zgora.pl 11.05.06, 20:16
        No tak swój swego broni.
        Sam miałem przeboje ze swoim lekarzem. Najpierw zapisał mi antybiotyk (10
        tabletek) bo piekło mnie w przełyku. Zaglądnął do gardła, rzucił okiem na spis
        leków który miał pod ręką i w końcu przypisał mi te leki. Gdy wziąłem 7
        tabletkę zaczęły się problemy z przewodem pokarmowym. Oczywiście pieczenie nie
        ustapiło. Kolejna wizyta skończyła sie tak samo tzn. stwierdził, że nabawiłem
        się jakiejś grzybicy i zapisał mi maść. Maść się skończyła, pieczenie nie
        ustąpiło, poszłem ponownie i przypisał mi tabletki. Zjadłem kolejnych siedem
        tabletek. Czułem sie coraz gorzej. W końcu poszłem prywatnie do poradni
        gastrologicznej, zrobili mi badania, postawili diagnozę, kupiłem odpowiednie
        leki i po tygodniu byłem zdrowy. Jak poszłem po skierowanie do rodzinnego to
        powiedział że nie widzi takiej potrzeby. Ponoć lekarze rodzinni nie chcą
        wypisywać skierowań bo za każde skierowanie potrąca im się z wypłaty - czy to
        prawda?
        • aski68 Re: nie popieram ale i nie ganie lekarza 12.05.06, 15:45
          Prawda !
          • arwena Re: nie popieram ale i nie ganie lekarza 12.05.06, 16:07
            a ja czesto slysze od lekarza:
            'zobaczymy, jak nie pomoze, zawsze mozemy sprobowac czegos innego'
            dodam, ze na szczescie mowie o naprawde pospolitych, czestych przypadlosciach,
            nic skomplikowanego.
            czuje sie wtedy jak krolik (zbieznosc nazw przypadkowa). czy naprawde tak sie
            leczy? wiem, ze u znajomych jest to samo. moze pomoze. jak widac, nie nalezy
            miec nadziei, ze 'moze pomoze', lecz raczej 'moze nie zaszkodzi'.
      • mamadominika3 Re: nie popieram ale i nie ganie lekarza 12.05.06, 19:47
        Zapewniam, ze nie napisałam w celu uzyskania porady zdrowotnej, gdyż taką
        spodziewałam się uzyskać od lekarza rodzinnego podczas wizyty, czy też rozmowy
        teefonicznej kilka godz. po wizycie.
        Dostałam Biseptol - lek, po którym może wystąpić cała masa skutków ubocznych,
        ale wg p.dr nie te, które przytrafiły się mi. Nie był to na pewno rozwój
        infekcji, gdyż objawy ustąpiły późnym wieczorem i dzisiaj jest już ok.
        • Gość: leon_123 Re: nie popieram ale i nie ganie lekarza IP: *.zacisze.zgora.pl 13.05.06, 20:47
          Czytając ulotkę jakiegokolwiek antybiotyku możemy dowiedzieć się, że nie
          powinni brać go osoby uczulone na to czy tamto. Czy kiedykolwiek komuś lekarz
          rodzinny robił jakieś badania na co jest uczulony?
          • aski68 Zdrowia wszystkim życzę 14.05.06, 07:47
            cierpliwości i kasy na prywatnych lekarzy :)

            pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka