waynegretzky
20.09.06, 01:04
Jakiś czas temu dałem się nabrać na ofertę Orange i "ubrałem się" w kartę
sieciową Orange, by mieć net w mym laptopie. Nie będę już opisywał tańców Św.
Wita, by w podróży będąc móc korzystać z netu. Wystarczy to, że mieszkając w
centrum Zielonej Góry najczęstszymi komunikatami, jakie serwuje
mi "europejska" par excellance sieć Orange są : "brak sieci" bądź "brak
połączenia". Totalna kicha! Trzymajcie się od tego z daleka!