Dodaj do ulubionych

Wykłady Pana Giertycha

23.10.06, 20:09
"Neandertalczycy są wśród nas"

Wojciech Szacki
2006-10-21, ostatnia aktualizacja 2006-10-21 15:59

Prof. Maciej Giertych, ojciec ministra edukacji narodowej, o
neandertalczykach: - Tacy ludzie są wśród nas. To rasa człowieka, kiedyś
bardziej rozpowszechniona, ale wciąż istniejąca. A dinozaury żyły w tych
samych czasach co ludzie - przecież Polacy zapamiętali smoka wawelskiego. To
fragmenty sobotniego wykładu dla wszechpolaków z Akademii Orła Białego, ich
nieformalnej "uczelni"
Zobacz powiekszenie
Fot. Bartłomiej Sowa / AG
Maciej Giertych
Na wykład zaproszeni zostali dziennikarze - o ewolucji dużo się mówi, odkąd
Maciej Giertych (europoseł LPR) orzekł na konferencji w Brukseli, że teorii
Darwina nie powinno wykładać się w szkołach. Wsparł go wiceminister edukacji
Mirosław Orzechowski (LPR), nazywając ją "kłamstwem".

W sobotnim wykładzie prof. Giertych teorię ewolucji obalał ponad godzinę.
Słuchaczy było niewielu, wśród nich rzeczniczka MEN Kaja Małecka i szef
gabinetu politycznego Romana Giertycha Paweł Sulowski.

Maciej Giertych, specjalista od drzewoznawstwa i genetyki roślin, teorią
ewolucji zainteresował się po przeczytaniu podręczników swoich dzieci.

- Dowiedziałem się, że moja dziedzina dostarcza dowodów dla teorii ewolucji.
Że ewolucja to skutek drobnych mutacji, dzięki którym organizmy wykształcają
przydatne cechy - mówił Giertych. - A czy ktokolwiek z państwa potrafi podać
przykład korzystnej mutacji? Nie! Bo mutacje są zawsze szkodliwe.

Słuchacze notowali, a profesor kontynuował: - Jak ja chodziłem do szkoły, to
przedstawiano różne wykopaliska jako dowody na ewolucję. Szukano brakującego
ogniwa. I na kongresie 1980 r. w Chicago paleontolodzy przyznali, że brakujące
ogniwa pozostaną brakujące! - opowiadał Giertych.

- No bo co się stało z rączką myszki, zanim stała się skrzydełkiem nietoperza?
Jaka może tu być część pośrednia? Mysz ruszała łapką aż w końcu pofrunęła -
ironizował Giertych. Dla większego efektu machał przy tym ręką.

Od nietoperzy i myszy przeszedł do uwięzionych w wiecznej zmarzlinie mamutów.
- Badania rosyjskie dowiodły, że wszystkie mamuty padły uduszone. I to
błyskawicznie - w żołądku jednego z nich znaleziono niestrawione kaczeńce, a -
to sprawa trochę wstydliwa - samce miały sztywne członki. Tak zawsze jest w
przypadku uduszonych samców.

Uduszone mamuty ze sztywnymi członkami posłużyły jako poszlaka wskazująca, że
mamucia katastrofa wydarzyła się nie tak dawno, jak się
naukowcom-ewolucjonistom wydaje. - Bo w czasach gorączki złota na Alasce
jadano befsztyki z mamuta. A mięso nie przetrwałoby tak długo - uzasadniał
Giertych.

Druga poszlaka wskazująca na słabość teorii ewolucji - zdaniem Giertycha - to
dinozaury. - Badania pokazują, że dinozaury były współczesne ludziom. Ze
wszystkich kultur docierają informacje, że je pamiętamy. Szkoci - potwora z
Loch Ness, my - smoka wawelskiego, a Marko Polo pisał, że smok był zaprzężony
do karety cesarskiej w Chinach - przekonywał Giertych.

A potem pokazał słynną planszę pokazującą etapy rozwoju człowieka - od
australopiteka do homo sapiens. - To fałszerstwo! Najpierw włochaci i czarni,
potem nadzy i biali - a przecież na podstawie szczątków kopalnych nie sposób
tego stwierdzić - objaśniał wykładowca.

Zresztą i neandertalczyk, i australopitek, to według Giertycha lipa. - Jeden z
naukowców pokazał mi zdjęcie znanego amerykańskiego boksera. Miał wszystkie
cechy neandertalczyka. Tacy ludzie są wśród nas. To rasa człowieka, kiedyś
może bardziej rozpowszechniona, ale wciąż istniejąca - mówił Giertych.
Australopitek zaś to po prostu małpa.

- Całe to datowanie jest nieprawdziwe. To, że mówimy o milionach lat, wynika z
błędu naukowców z XIX wieku. I to kładzie całą tę ewolucją. Bo nie było na nią
czasu. Jest za to dewolucja, gatunki wymierają, a materiał genetyczny ubożeje
- podsumował Giertych. Dodał, że doszedł do tych wniosków jako naukowiec i
przyrodnik, nie jako czytelnik Biblii.

Przyszedł czas na pytania z sali.

- Czego w takim razie uczyć w szkołach? Skąd się wziął człowiek?

- Mamusia, tatuś, plemnik, komórka jajowa - odparł Giertych.

O komentarz poprosiliśmy ewolucjonistę, dr. Marcina Ryszkiewicza z Muzeum
Ziemi PAN: - Gdyby faktycznie, jak chce prof. Giertych, nie było korzystnych
mutacji, to gatunków powinno być mniej niż kiedyś, bo niektóre wymarły, a nowe
nie powstały. Tymczasem od kambru - mam nadzieję, że nazwy epok jeszcze
obowiązują - gatunków wciąż przybywa. Ale z tymi poglądami nie warto dłużej
dyskutować.
Obserwuj wątek
    • Gość: mn Re: Wykłady Pana Giertycha IP: *.ztpnet.pl 25.10.06, 14:06
      a mi się wydawało że od czasu dziennika telewizyjnego nic nie jest mnie
      zadziwić ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka