Dodaj do ulubionych

Szpital- fabryka

29.12.06, 09:24
www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20061229/POWIAT17/61228038/-1/powiat17
Czytam i własnym oczom nie wierzę! Żyję już trochę na tym padole, ale coraz
mniej rozumiem! jak się ma likwidacja pediatrii do "polityki prorodzinnej".
Czy "becikowe" pozwala naszym politykom na liście zadań "odhaczyć" tą pozycję
jako wykonaną? Dalej czytam, ze chirurgia przyniosła straty! A co to, fabryka?
Ot durni żaganiacy! Nogi i ręce sobie łamią, przez co szpital narażają na
straty! A jeszcze nie daj Boże taki jeden z drugim zafunduje sobie zapalenie
wyrostka robaczkowego - no skrajna nieodpowiedzialność! A podobno to "komuna"
gardziła zwykłym człowiekiem :-(
Obserwuj wątek
    • mercin.brezan Re: Szpital- fabryka 29.12.06, 10:10
      cancro a Twój kandydat na burmistrza etatowy poborca pensji podatników na pewno nic nie wiedział i robił wszystko by oddział utrzymać
      no co on jeszcze utrzymał?
      będac jakimś kierownikiem poltopsu urzymał go
      utrzymał zameks jako burmistrz
      ....
      szkoda gadać, bezczelnosć Kopty nie zna granic
      • mercin.brezan Re: Szpital- fabryka 29.12.06, 10:12
        i jeszcze
        był w zarzadzie poprzedniej kadencji?
        to nie mógł łaskawie swojej "wielkiej" wiedzy przekazać Bielawskiemu?
        przecież tu nie chodzi o piaskownice i własne grabki ale o los mieszkańców
        kpina!
      • cancro Re: Szpital- fabryka 29.12.06, 11:50
        mercin.brezan napisał:

        > cancro a Twój kandydat na burmistrza

        Wyciągasz zbyt pochopne wnioski. Nawet z formalnego punktu widzenia nie mógłbym
        na niego głosować - nie mam w Żaganiu "meldunku". Po prostu dobrze go znam -
        chodziliśmy obaj do tej samej podstawówki (SP-1), jest ode mnie kilka lat
        starszy. Mieszkaliśmy niedaleko od siebie (no na Brodatego, ja na dzisiejszej
        Piłsudskiego). Poza tym wątpię, czy mnie pamięta. Na ulicy pewnie minęlibyśmy
        się jak obcy ludzie, w końcu minęło tyle lat...

        > etatowy poborca pensji podatników na pewno

        Jak chyba wszyscy żagańscy radni...

        > nic nie wiedział i robił wszystko by oddział utrzymać
        > no co on jeszcze utrzymał?
        > będac jakimś kierownikiem poltopsu urzymał go
        > utrzymał zameks jako burmistrz
        > ....
        > szkoda gadać, bezczelnosć Kopty nie zna granic

        Nie siedzę aż tak mocno w żagańskich realiach, ale pewnie wiesz co piszesz.
        Zresztą wystarczy popatrzeć na to co w mieście się dzieje - marazm! Panowie
        radni natomiast bawią się w wielką politykę i jako taki należy odebrać głos p.
        Kopty w sprawie żagańskiego szpitala. Smutne...
        • mercin.brezan Re: Szpital- fabryka 29.12.06, 12:02
          cancro napisał:

          > radni natomiast bawią się w wielką politykę i jako taki należy odebrać głos p.
          > Kopty w sprawie żagańskiego szpitala. Smutne...

          to w co i dlaczego kosztem mieszkańców bawi sie Kopta

          pamietam chyba 2 kadencje temu, gdy Janek przestał być burmistrzem (Sosnowski objął krzesło) tenże Janek nie obraził się na świat, rade i mieszkańców a doprowadził/podpowiedział na sesji jak miasto ma przejąć szkołę muzyczną II stopnia - co wówczas było dobrym rozwiązaniem.


          > Wyciągasz zbyt pochopne wnioski. Nawet z formalnego punktu widzenia nie mógłbym
          > na niego głosować - nie mam w Żaganiu "meldunku"

          oj był wątek w którym drogi Cancro pisałeś o nim jako swoim kandydacie w opozycji do Kowala

          > > etatowy poborca pensji podatników na pewno
          >
          > Jak chyba wszyscy żagańscy radni...

          oj, umniejszasz Kopcie, kopta przez 2 kadencje "rozwijał" Żagań jako burmistrz czy zastępca, potem wepchał się do zarządu powiatu, więc mozna by sie po nim spodziewać...choć czegokolwiek!
          • cancro Re: Szpital- fabryka 29.12.06, 13:55
            W tym wątku generalnie chodziło mi o coś innego - o traktowanie szpitala jak
            przedsiębiorstwa produkcyjnego. Przecież nikt nie planuje chorób czy wypadków,
            dlatego moim zdaniem trudno tu mówić o stratach, czy dochodach instytucji jaką
            jest szpital!
            Niedawno rozmawiałem ze znajomą, która jest pracownicą firmy ubezpieczeniowej.
            Okazuje się, że tam też mają plan! Ciekaw jestem, co w takim przypadku znaczy
            "wykonać plan"? Czyżby nakłonić do ubezpieczenia ludzi nawet wbrew ich woli? Na
            ile wola ubezpieczających się zależy od takiego ajenta?
            A podobno to za komuny mieliśmy "gospodarkę planową" :-(
            • mercin.brezan Re: Szpital- fabryka 30.12.06, 19:24
              amen. no tak trudno zaplanować i przewidzieć liczbę chorych - tu się zgadzam

              ale jak przeczytałem wypowiedź Kopty w tekscie to nie mogłem jej bez komantarza zostawić - kpiarz.

              a z firmami ubezpieczeniowymi tak jest, nie tyle z samymi firmami co jej agentami, mają plan muszą wykonać, bo po premii albo po wsparciu finansowym (przy początku własnej działalnosci agenta) - zwłaszcza gdy nie jest on multiagentem to ma ciężko...coż zawsze to lepsze niż "agenci chodnikowi"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka