Dodaj do ulubionych

Uniwersytet się promuje

31.01.07, 18:51
Uniwersytet juz chyba przeszedl samego siebie. Ciagle probuje wmowic ludzom
ze tam mozna sie nauczyc. Obluda. Niech przyszli studenci zapamietaja ze
tagiego ciecia w godzinach zajec jeszcze nie bylo. Moze w pierwszym momencie
wydawac sie ze bedziecie mieli mniej zajec, to jedak odczujecie to w poziomie
wlasnego wyksztalcenia. tylko podstawowy kurs. zadnych, naprawde zadnych
zajec ktore bede ponad poziom podstawowy. A jesli nawet rektor bedzie wam
wmawial takie rzeczy to nie dajcie sie nabrac. Wielu profesorow bedzie
musialo dostac jakies godziny (lub nawet nadgodziny) wiec bede wykladc te
swoje nudne i stare przedmioty. Szczegolnie dotkie to studentow kierunkow
technicznych. Juz nie wystarczy ze mamy niski poziom, to rektor jeszcze na
zafundowal historyczne ciecie godzin. Oj bliski jest upadek (raczej
degradacja) tego uniwersytetu. Bez natychmiastowych reform nic nie uda sie
zrobic. W dodatku co mozna powiedziec o tym dziale promocji. Oj na jaki
genialny pomysl oni wpadli i to po burzy mozgow !!! tam pracuje tyle osob i
tylko cos takiego wymyslili? niech powiedza z jakiego zrodla pozyskali
pieniadze? co takiego zrobili? Do tej pory to odwiedzaja rozne szkoly i
prezentuja jak wielki jest nasz uniwersytet a nawet nie potrafia odpowiedzic
do kiedy nalezy slakdac podania lub jaka jest punktacja na poszczegolnych
kierunkach.
Obserwuj wątek
    • Gość: Autopsja Prosto do nieba... IP: *.tpn.ceron.pl 31.01.07, 21:31
      5 lat bujania w obłokach a potem upadek w urzędzie pracy...
      • Gość: Z UZ Re: Prosto do nieba... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 21:43
        1. Cięcie godzin to prawda - ale wynika z tego że ministerstwo obcięło minima
        programowe dla poszczególnych kierunków (liczbę godzin).
        2. Te "5 lat bujania w obłokach" - ilu studentów poświęca czas na studiowanie,
        bo same zajecia to tylko część tego procesu (nauczania i zdobywania wiedzy).
        Studiowanie to samodzielna lektura, zainteresowanie, uczestniczenie w pracach
        kół naukowych itd?
        • Gość: ziutek Re: Prosto do nieba... IP: *.ztpnet.pl 31.01.07, 21:56
          ad. 2
          Fakt, ale powinno byc tak, ze student bez pracy poza zajeciami by sie nie utrzymal.
    • Gość: mk Re: Uniwersytet się promuje IP: *.gala.net.pl 31.01.07, 22:47
      Cięcia godzin, to trend utrzymujący się od wielu lat. Gdy zaczynałem studia na
      WSI, to miałem 33 godziny zajęć tygodniowo (może lekka przesada, bo nie miałem
      czasu nawet na spanie, zważywszy, że te godziny były ze sporymi okienkami). Po
      zamianie WSI na Politechnikę, liczba godzin spadła mi nagle do 27, a później
      było jeszcze "łatwiej" (taniej). Ile godzin jest teraz na studiach dziennych w
      tygodniu?
      • Gość: tk Re: Uniwersytet się promuje IP: *.backiel.com.pl 31.01.07, 23:05
        a taki student/ka nie ma jak i gdzie w ZG dorobić
        polecam Wro lub Poznań :)))
        • Gość: ziutek Re: Uniwersytet się promuje IP: *.ztpnet.pl 01.02.07, 00:13
          Jak nie ma. Student w ZG ma market w centrum miasta, gdzie moze dorobic :)
    • Gość: KKK Re: Uniwersytet się promuje IP: *.uz.zgora.pl 01.02.07, 08:52
      No coz trudno sie nie zgodzic z hku - chociaz ta akcja doskonale wpisuje sie w
      wybujaly koncert życzeń jaki od dłuzszego czasu serwuje nam kierownictwo UZ

      "Inwestuj w przyszlosc" - ciekawe kogo, chyba chodzi o tych wszystkich starych
      pierdzieli na stanowiskach profesorskich i fanstastyczny pion administracji

      pozdrawiam
      • Gość: Z UZ Re: Uniwersytet się promuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 09:43
        "Inwestuj w przyszlosc" - ciekawe kogo, chyba chodzi o tych wszystkich starych
        pierdzieli na stanowiskach profesorskich i fanstastyczny pion administracji"

        Jeśli chodzi o pierwszą część Twojej wypowiedzi - jak wiesz (pewnie nie wiesz),
        żeby kierunek mógł istnieć, musi byc określona liczba pracowników samodzielnych
        (z dr.hab przed nazwiskiem). Można ich pewnie zwolnić tylko studenci pewnie by
        się nie ucieszyli, że ich kierunek też został rozwiązany... - patrz sytuacja z
        WF, gdzie brakowało samodzielnych pracowników. A jakoś na pierwszy etat
        profesorowie sie do Zielonej Góry nie garną.

        Pion administracji - nie komentuję, nie wiem.

        Liczba godzin teraz - od 22 do 26 godzin tygodniowo
        • Gość: hku Re: Uniwersytet się promuje IP: *.ecs.soton.ac.uk 01.02.07, 10:30
          Witam ponownie. oczywiscie ze ministerstwo zmieniszlo minimalny wymiar godzin
          wymagany do uzyskania tytulu mgr czy inz. ale nigdzie nie jest powiedziane ze
          to minimum ma obowiazywac. Wiadomo ze uniwersytet ma 50 mln PLN dlugu i rektor
          chce zlikwidowac wszystkie nadgodziny. Ze wzgledu na dosc duze liczbe
          pracownikow spowoduje to ze trzeba bedzie walczyc o uzyskanie pensum.
          Profesorom na pewno nic nie zabiorom. Do tego rektor laskawie zmiejszyl im
          pensum w ostatnim roku tak wiec wszystko odbije sie na adiunktach i
          asystentach. Do tego profesorowie beda wykladac te swoje stare rzeczy bo nikt
          ich nie zmusi do uczenia sie czegos nowego. W ten oto sposob dojdzie do
          znacznego obnizenia poziomu. Nie ma sie tutaj o co spierac. ja dobrze rozumiem
          ze jest wymagana odpowiednia liczba prof. i dr hab. do utrzymania kierunku ale
          nie mozna tego robic za wszelka cene. Panowie po uzyskaniu pozycji profesora
          nagle przestaja cokolwiek robic (oczywiscie nie wszyscy). Zwlaszcza to dotyczy
          tych ktorzy sa tutaj na drugim etacie. trzeba sie powaznie zastanowic co z nimi
          zrobic
          • Gość: Z UZ Re: Uniwersytet się promuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 13:31
            Widzę sprzeczności w Twoich wypowiedziach hku... Profesor który jest na UZ na 2
            etacie? Gdzie takich masz? Przecież oni (na 2 etacie) nie są zaliczani do
            minimum kadrowego. Są wogóle tacy na 2 etacie na UZ?

            Co do poziomu - przecież to profesorowie mają stymulować do działania adiunktów
            i asystentów i przez to dbać o poziom.

            "Panowie po uzyskaniu pozycji profesora nagle przestaja cokolwiek robic
            (oczywiscie nie wszyscy)."

            A zapytałeś się takiego profesora ile on zarabia na UZ, a ile mu proponują na
            innych uczeniach? Większość z tych, którzy są czują się związani z UZ, to nie
            dla pieniędzy tutaj są, bo te jak wiesz wszyscy (no większosć) mają najniższą
            stawkę z widełek ministerialnych. Zresztą podobnie jest z adiunktami i
            asystentami.

            Co do minimum i liczby godzin - jesteśmy biednym regionem, ja bym powiedział,
            że najbiedniejszym w kraju (zaraz po Warmińsko -Mazurskim). Ludzie pracują po
            studiach za 1000zł brutto i są szczęśliwi, że mają pracę. Z czego UZ ma opłacać
            te dodatkowe godziny, jak obcieli dotacje ministerialne i ministerstwo płaci
            tylko Uniwersytetowi za te "minimum"? Z opłat za studia zaoczne? Zobacz jaką
            burzę wywołała podwyżka (bardzo duża) opłat za studia zaoczne.Te opłaty za
            studia zaoczne ledwo pewnie pokrywają tzw. "dziurę" związaną z kształceniem
            zaocznych właśnie. Zobaczysz nabór w październiku - jak będzie 50% obłożenia na
            zaocznych to będzie wszystko. Teraz sobie ludzie skalkulują gdzie jest taniej w
            myśl zasady:

            Dyplom uczelni = (jej prestiż(bo dostanę lepsza pracę po tej uczelni) + kasa za
            studia + koszty dojazdu i zakwaterowania)

            Moim zdaniem spora część studentów odpłynie do Wrocławia, Poznania i Sulechowa.
            To przykre, bo też pracuję na UZ...
            • Gość: hku Re: Uniwersytet się promuje IP: *.ecs.soton.ac.uk 01.02.07, 14:35
              Dobrze, przyznaje ze dokladnie nie wiem kto pracuje na jedym lub dwoch etetach.
              To nie jest jednak najwazniejsze. na pewno jest jednak tak ze wielu profesorow
              pracuje w uczelniach prywatnych to jest fakt. Im na pewno nie zalezy na robienu
              czegokolwiek. Chca po prostu prac po kilka tys. z jednaej i drugiej uczelni.
              Oczywiscie nigny nie zrezygnuja z bycia prof. na UZ bo to tak czy inaczej
              bardziej prestizowa uczelnia niz jakas prywatna uczelnia w Legnicy , Glogowie
              czy gdzie tam jeszcze. Aktualnie (tak podaja w ulotkach UZ) jest ponad 200-stu
              profesorow i dr hab. przosze mi podac wiecej niz 10-15 profesorow ktorzy
              prowadza naprawde aktywne badania uzawane w Europie lub na Swiecie. I tylko ci
              moga sobie pozwolic na "pobudzanie" mlodych naukowcow do pracy. O innych nie
              slyszalem. Wszystich bija fizycy i astronomowie. To oni maja najwiecej
              najbardziej prestizowych publikacji i badan. jednach ich wydzial nie jest
              najwieszy. To wlasnie dzieki temu ze jest ich tak wielu i sa tacy dobrzy i
              przede wszystkim prowadza badania w kierunkach czy dziedzinach ktore nauczaja
              moga pozwolic sobie na ksztalcenie na naprawde wysokim pozomie. Drugim waznym
              wydzialem jest wydzial WEIT ale tam glowny nacisk jest postawiony na
              informatyke. A ilu jest prof. informatyki? prosze mi pokazac znaczace
              publikacje z dziedziny informatyka? JA taich nie widze. Jeszce troche dobrego
              mozna powidziec o kilku matematykach ale oni gina w tym natloku innych z
              wydzialu zarzadania itp. Oczywiscie do tego dochodza historycy. Tak naprawde to
              prosze napisac ile wydzialow posiada pierwsza lub druga kategoria finansowania -
              to jest chyba wyznacznikiem sily wydzialow i uczelni. No wlasnie nie
              znajdziemy tutaj wiele z nich.
              Wiem ze mamy male srodki ale i te srodki mozna jakos uzyc do aktywacji zycia
              naukowego. Do tego jednak sa potrzebne checi rektora i senatu do poprawy
              poziomu nauczania i prowadzenia badan. W dzisiaj nikt nie znajduje powaznej
              motywacji do robienia czegos powaznego. A rektor traktuje profesorow jak swiete
              krowy. sa potrzebni do utzrymania kierunkow i nic im nie mozna zrobic. Oni o
              tym wiedza i wcale sie nie przykladaja aby cos robic. Prosze porozmawiac
              powaznie ze studentami i zapytac sie ich kto dobrze a kto zle prowadzi zajecia.
              • Gość: Pas Re: Uniwersytet się promuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 20:40
                Nie wiem, czy jest to dobre miejsce na takie dyskusje. Poruszany problem nie dotyczy tylko UZ, ale całego środowiska naukowego w Polsce. To problem korporacji zawodowej, która zapewnia swoim członkom dożywotnio korzyści materialne bez względu na rzetelność wykonywania swoich obowiązków zawodowych. W wielu przypadkach działalność zawodowa takich osób została zredukowana do "zera". W krótiej historii UZ był jeden moment, kiedy przedstawiciele grona profesorskiego bili po oczach swoją aktywnością. Sprawa dotyczyła likwidacji tzw. dodatków zielonogórskich. Co to się wtedy działo. Wycieczki do Gazety Lubuskiej. Pojawiły się głosy, że grupy ćwiczeniowe są zbyt liczne, że obniża się poziom dydaktyki, że ważni są ludzie a nie budynki (sprawa przeinwestowania na UZ) i takie tam dyrdymały. Trwało to krótko, bo pieniądze z podwyżki ministerialnej, która powinna objąć proporcjonalnie wszystkich pracowników, zostały "sprawiedliwie" rozdysponowane. I zrobilo się cicho. Nic już nikomu nie przeszkadzało. To "dzieło" poprzedniego rektora i jego wiernych pretorianów z Senatu UZ. Duży w tym udział ma obecny rektor, ówczesny członek senatu i prodziekan. Może stąd wynika jego niechęć do rozliczeń poprzednich rządów.

                Jaki morał z tej historii? Taki jak zawsze. Koszt każdego nieudanego przedsięwzięcia w działalności społeczno-gospodarczej ponosi "pospólstwo". W tym przypadku asystenci i adiunkci - dolne widełki w systemie płac i zwiększone pensum. I nie jest prawdą, że panowie profesorzy zarabiają na UZ w granicach dolnych widełek. A jeśli nawet, coś takiego spotkało niektóre (nieliczne) osoby, to muszą mieć świadomość że należą do grupy zawodowej, która z racji swojej pozycji w Senacie odpowida za obecny stan UZ.

                Ps. Wracając do meritum, problem z promowaniem UZ i jakością kształcenia ma ścisły związek z systemem oceny pracowników UZ. Jakość pracy dydaktycznej ma trzeciorzędne znaczenie (właściwie żadne, bo inaczej trzeba byłoby z tego powodu zwolnić m.in. kilku profesorów) w dorobku pracownika naukowego UZ. Tutaj nie istnieje dwutorowość zawodowa z jaką można się spotkać na uczelniach zachodnich, a przede wszystkim w USA i Kanadzie. Tam zatrudnia się pracowników wyłącznie do badań i są pracownicy do dydaktyki. Formą weryfikacji jakości pracy zawodowej jest system kontraktów któtkoczasowych, głównie 2 i 3 letnich. Tworzy to konkurencję i zmusza to do pernamentnej intensywnej pracy większość pracowników, bo tylko nieliczni mają stałe zatrudnienie.
      • Gość: ? Re: Uniwersytet się promuje IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.02.07, 20:18
        " "Inwestuj w przyszlosc" - ciekawe kogo, chyba chodzi o tych wszystkich starych
        > pierdzieli na stanowiskach profesorskich ..."
        Tam jest napisane "Inwestuj w sukces". Skleroza dopada młodych pierdzieli na
        stanowiskach starszych wykładowców?


        • sk561 Re: Uniwersytet się promuje 01.02.07, 22:34
          sądząc po odbiorze te trzy billbordy to skuteczna promocja :-)))))
          a co do hasła Inwestuj w przyszłość... Za miesiąc zmienią się plakaty i pojawi
          sie druga część hasła: pracowników administracji UZ :-))))
    • Gość: adi Re: Uniwersytet się promuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 16:45
      poziom nauki na U Z jest żenujący
    • Gość: obserwator - ka UZ idzie na dno, ponieważ: IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.02.07, 15:53
      1. zajęcia dydaktyczne nie odbywają się lub jak już, to są na żenującym poziomie
      np. oglądanie filmów na ćwiczeniach lub wykładach(!) lub nie prwadzenie zajęć.
      (są wyjątki nieliczne, które się starają i coś robią, ale nie mają nic do
      gadania)
      2. jest taka furtka dla kolesiostwa, które nie napisało rozprawy
      habilitacyjnej - tzw. STANOWISKO STARSZEGO WYKŁADOWCY. Osoby na takim
      stanowisku to "święte krowy", nic nie muszą, nic robią, "stukają" tylko
      nadgodzinki.
      3. grupy ćwiczeniowe są łączone i liczą nawet >30 osób.
      4. brakuje pomocy dydaktycznych; (flamastrów, papieru, nożyczek, taśmy, kaset,
      w miarę sprawnego sprzętu komputerowego, drukarek itd)
      5. administracja jest tak przerośnięta, że w URM w Warszawie, pracuje mniej
      osób. a wszystkie panie są bardo zajęte i zawsze mają biurka zarzucone
      papierami.
      6. w dziekanatach nadal pracują "babole", dla których takie cechy jak uprzjmość
      i dobra wola, znajdują się na ostatnich miejscach.
      7. zablokowana ścieżka awansu dla młodych ambitnych pracowników naukowych,
      którzy często trzymani są na stanowiskach asystenta z pensją - 1200 netto.
      8. postawiono nowe budynki w camp A za które przyjdzie płacić słone odsetki od
      kredytów, a teraz remontuje się ruderę na Licealnej na rektorat. tylko po co?
      komu potrzebny jest moloch za 15 mln?
      9. brak jest samodzielnych pracowników. kiedy ktoś uzyskał habilitację np na
      takim pedagogicznym? a gdzie bilioteka z prawdziwego zdarzenia, gdzie znajdują
      się nowe nabytki książkowe w ilości 3 sztuki danego tytułu?

      I tak możnaby pisać i pisać... .
    • Gość: uczen Re: Uniwersytet się promuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 12:01
      dobrze ze sie promuje
    • Gość: stary pierdziel Re: Uniwersytet się promuje IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.02.07, 14:26
      Zostawcie już ten wątek w spokoju. Wiadomo od dawna, że gdyby nie UZ, to
      Zielonka padłaby już całkowicie na pysk. Dzięki UZ, w naszym typowym mieście
      emerytów i rencistów zostało jeszcze trochę "uczącej się" dzieciarni, która
      pozostawia w mieście trochę kasiory i przy okazji daje zarobić
      wszystkim "uczelnianym pracusiom" (patrz-> kadra naukowa i pracownicy
      administracji) .
      Tak więc kółeczko cały czas się kręci, i o to chodzi, he, he, he :)
    • Gość: Aga bez miejsca Odbudujta lub odremontujta akademik! IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.02.07, 23:32
      Please!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka