Dodaj do ulubionych

Prokurator na uczelni

IP: w3cache.* / 192.168.0.* 20.07.03, 00:32
Uprzejmie informuję, że wbrew temu, JM Rektor oznajmił Gazecie,
nie złożyłem wypowiedzenia, lecz zwróciłem się do JM Rektora z
prośbą o zgodę na przeniesienie mnie za porozumieniem stron na
Uniwersytet Opolski. JM Rektor, inaczej niż Pan Dziekan i kilka
innych osób, nie próbował mnie zatrzymywać.
Obserwuj wątek
    • Gość: Woźny Re: Prokurator na uczelni IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.07.03, 07:19
      "Jednak nauczyciele wiele nie stracą, bo ten niedobór
      zrekompensuje ustawowa wrześniowa podwyżka. Niestety nie wszyscy
      to rozumieją - wyjaśnia rektor prof. Michał Kisielewicz".
      Uprzejmie informuję, że JM Rektor nie rozumie słowa "podwyżka".
      Otóż podwyzka, to realne zwiększenie poborów, a nie
      rekompensata. Z takimi kwalifikacjami rektorem być???
    • Gość: YYY Re: Prokurator na uczelni IP: *.gen.twtelecom.net 21.07.03, 10:21
      "Uważa on (Kisielewicz), że skarga do prokuratury to wstyd dla
      uczelni i działanie na jej szkodę."

      A czy nie jest większym wstydem brak elemantarnych wartości
      etycznych w postępowaniu pana Kisielewicza? Od czasu wyborów na
      rektora Politechniki!!! pan Kisielewicz permanentnie kłamie.
      Gdzie się podziała mała silna Politechnika? Z takim hasłem pan
      Kisielewicz wygrał wybory w ówczesnej PZ. Przez dwuletni okres
      istnienia UZ pan Kisielwicz nic nie robił, tylko mataczył (jakie
      to popularne słowo obecnie).

      "Pracownicy mają swoich przedstawicieli w Senacie..."
      Jakich przedstawicieli? Tych, których kupił pan Kisielewicz
      zielonogórskimi dodatkami? Czy któryś z sentorów organizuje
      spotkania z pracownikami uczelni, aby poznać ich opinie na temat
      tego co się tutaj dzieje?

      "Kisielewicz - Niektórzy pracownicy uczelni od wielu miesięcy
      zarzucają nam różne niestworzone rzeczy, a nie potrafią
      sprecyzować, o co im chodzi. Nie można rzucać oskarżeń
      bezpodstawnie, bo jest to działanie na szkodę uczelni. I tak
      się, moim zdaniem, dzieje tym razem."

      Jakie zarzuty? Działanie na szkodę środowiska zielonogórskiego
      środowiska akademickie poprzez:
      1.skalę inwestycji - jak to pogodzić z nadchodzącym niżem
      demograficznym.
      2.wybór projektu i technologi wykonania budynków (bardzo
      kosztowne w realizacji i utrzymaniu) - w pewnych decyzyjnych
      kręgach UZ jest prowadzona polityka: im drożej, tym lepiej.
      Tylko ciekawe dla kogo lepiej?
      3.marnotrawstwo - w stosunkowo nowym budynku elewację (bardzo
      dobry stan) pokrywa się szkłem. Jak znaleźć uzasadnienie dla
      bardzo drogiej konstrukcji dachu zainstalowanej nad byłą halą
      wydziału mechanicznego? Konstrukacja ta spełnia przede wszystkim
      rolę dekoracyjną.
      4.marnotrawstwo cd. - zakup luksusowych mebli dla wydziału Nauk
      Ścisłych.

      "Kisielewicz - Środki inwestycyjne uniwersytetu pochodzą z
      dotacji MENiS i KBN. I tylko w niewielkim stopniu były one w
      ostatnich latach uzupełniane ze środków własnych uczelni"
      Czy MENiS i KBN przeznaczył jakiekolwiek środki na obsługę
      kredytów (odsetki pchłaniaja kwotę kilku mln zł) zaciągnietych
      na realizację tych wszystkich inwestycji? Czy MENiS i KBN
      sfinansował ponadstandardowe wyposażenie budynku Wydziału Nauk
      Ścisłych?

      "Kisielewicz - Podaję fakty, ale czasem odnoszę wrażenie, że do
      niektórych osób nie docierają żadne argumenty."

      Fakty, czy hipotezy?


      Ps.
      Ewidentne łamanie prawa:
      przez kilka mięsięcy pracownicy wykonywali swoją pracę w
      godzinach ponadwymiarowych bez umów, nie znając wszystkich
      warunków płacowych.
    • Gość: Johny Re: Prokurator na uczelni IP: firewall:* / 192.168.0.* 21.07.03, 17:05
      Gość portalu: grobler napisał(a):

      > Uprzejmie informuję, że wbrew temu, JM Rektor oznajmił
      Gazecie,
      > nie złożyłem wypowiedzenia, lecz zwróciłem się do JM Rektora z
      > prośbą o zgodę na przeniesienie mnie za porozumieniem stron na
      > Uniwersytet Opolski. JM Rektor, inaczej niż Pan Dziekan i
      kilka
      > innych osób, nie próbował mnie zatrzymywać.

      A jak Opole zacznie kuleć to zapewne Szanownego Naukowca papiery
      powędruja na kolejną uczelnię. W sumie trudno negować takie
      postępowanie - prawo rynku - ALE PO CO TEN MEDIALNY PŁACZ? Jedź
      chłopie do Opola i nie rób z tego gazetowej afery. Póki co masz
      wybór, doceń to bo wielu go nie ma.
      • Gość: grobler Re: Prokurator na uczelni IP: w3cache.* / 192.168.0.* 21.07.03, 19:05
        Gość portalu: Johny napisał(a):

        > Gość portalu: grobler napisał(a):
        >
        > > Uprzejmie informuję, że wbrew temu, JM Rektor oznajmił
        > Gazecie,
        > > nie złożyłem wypowiedzenia, lecz zwróciłem się do JM Rektora z
        > > prośbą o zgodę na przeniesienie mnie za porozumieniem stron na
        > > Uniwersytet Opolski. JM Rektor, inaczej niż Pan Dziekan i
        > kilka
        > > innych osób, nie próbował mnie zatrzymywać.
        >
        > A jak Opole zacznie kuleć to zapewne Szanownego Naukowca papiery
        > powędruja na kolejną uczelnię. W sumie trudno negować takie
        > postępowanie - prawo rynku - ALE PO CO TEN MEDIALNY PŁACZ? Jedź
        > chłopie do Opola i nie rób z tego gazetowej afery. Póki co masz
        > wybór, doceń to bo wielu go nie ma.

        Naturalnie doceniam możliwość wyboru, z której korzystam. Ale jest to wybór
        dramatyczny, o czym kilka razy tutaj pisałem. Mam osobiste powody do płaczu, bo
        nigdy nie będę pracował w tak wspaniałym zespole, jak w ZG. Gdy jednak chodzi o
        płacz medialny, to nie nad sobą płaczę, bo jak słusznie zauważyłeś, jestem w
        lepszej sytuacji od wielu innych. Gazetową aferę robię właśnie z uwagi na tych
        innych. I czynię to z podniesionym czołem, ponieważ przez ostatnie dwa lata
        aktywnie krytykowałem w Senacie UZ politykę JM Rektora, niestety bez skutku.
        Dopóki miałem jakieś nadzieje, w ogóle na rynku się nie rozglądałem. Niemniej
        dziękuję za wyrozumiałość dla rynkowej postawy.
    • Gość: matrix Re: Prokurator na uczelni IP: *.gorzow.mm.pl 22.07.03, 20:43
      UZ - przerost formy nad treścią.
    • Gość: Bob Re: Prokurator na uczelni IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.07.03, 10:22
      "Niestety zamiast tego formułują abstrakcyjne podejrzenia -
      uważa Kisielewicz."

      Abstrakcyjne, to są kurwa (przepraszam, że się uniosłem)
      pieniądze na moim koncie. Termin wypłacenia pieniędzy za pracę
      wykonaną na podstawie umowy o dzieło dawno minął (u wszystkich
      pracowników mających nadgodziny) a pieniędzy jak nie było, tak
      nie ma. Nie do pominięcia jest fakt, że za pracę wykonywaną od
      lutego, byłem zmuszony podpisać umowę w czerwcu. Czyli uczelnia
      zatrudnia pracowników na czarno. Już za te dwie sprawy powinien
      prokurator siąść Kisielowi na kark.
      • Gość: pss Re: Prokurator na uczelni IP: 130.94.107.* 23.07.03, 11:26
        I tych pieniędzy prędko nie zobaczysz. Jaśnie-Cwaniak
        wypłacił w piątek pieniądze pewnej grupie pracowników
        (może tym lojalnym) i wstrzymał do odwołania wypłaty
        pozostałym.
        Kodeks pracy pozwala na wykonywanie pracy bez umowy - w
        tym przypadku umowy o dzieło, ale przyjmuje się, że
        wtedy obowiązuje tzw. umowa zwyczajowa, taka która była
        stosowana wcześniej. Stąd dotyczą nas warunki umowy z
        roku akademickiego 2001/2002, w tym
        stawki za nadgodziny, comiesięczne wypłaty. Wypłaty na
        innych warunkach (nowe umowy) są kolejnym przykładem
        łamania prawa.
        Ale czy można się dziwić postępowaniu J-C, jeśli jego
        korzenie wywodzą się ze środowiska postpzpr-owskich
        aferzystów.
        • Gość: Zeta Re: Prokurator na uczelni IP: *.gen.twtelecom.net 23.07.03, 13:43
          Wprowadzenie nowego sposobu wypłat za nadgodziny (2
          razy w roku, a nie co miesiąc) miało dać Panu Rektorowi
          coś w rodzaju darmowego kredytu finansowanego przez
          pracowników uniwersytetu i przez urzędy skarbowe, czyli
          Skarb Państwa. Zamiast co miesięcznych wpłat z tytułu
          podatku dochodowego, do urzędu skarbowego pieniądze
          wpływają tylko dwa razy w roku. Tak się dzieje, pomimo
          tego że studenci zaoczni płacą za semestr nauki z góry.

          Pracownicy uz muszą zaciągać kredyty aby realizować
          swoje zobowiązania finansowe, bo z ich pieniędzy Pan
          Rektor stworzył sobie darmowy kredyt.

          Jakim cudem tego człowieka (Pana rektora) wybrano
          Lubuszaninem (lub Lubuszanem jak chcą niektórzy) roku?
          Jego pozycję najlepiej odzwierciedla wynik głosowania w
          GL na najbardziej wpływowego (czytaj najbardziej
          znaczącego dla wojwództwa) Lubuszanina - ostatnie
          miejsce!
          • Gość: fifi Re: Prokurator na uczelni IP: w3cache.* / 192.168.0.* 23.07.03, 14:34
            Osobiście uważam, że MK należy się tytuł najbardziej wpływowego Lubuszanina
            roku. Doprowadzenie UZ do bankructwa wywrze ogromny wpływ na warunki życia na
            Ziemi Lubuskiej.
        • Gość: Bob Re: Prokurator na uczelni IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.07.03, 16:26
          Jego Matacencja sam sobie kopie pod sobą dołki. Pracownicy powinni zbojkotować
          zajęcia ponad pensum dopóki nie będzie umowy o dzieło sprawdzonej przez
          niezależnego prawnika, która będzie jasno określała warunki pracy.
          Ciekawe, co Kisiel powie zaocznym, od których weźmie pieniądze.

          Zachęcam do podjęcia takiej akcji wszystkich pracowników UZ czytających to
          forum! Argumentów słownych ten człowiek nie jest w stanie pojąć.
    • Gość: AMG Re: Prokurator na uczelni IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.07.03, 22:09
      Co sie dzieje moj swiat sie zawalił nie dostałem sie na kierunek z powodu braku
      miejsc bo w tym roku musieli tak pozmniejszac .Czy ktoś sie wrescie wezmie za
      ten UZ i za tego potwora!
    • Gość: ares Re: Pan Profesor Adam Grobler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 13:13
      Mam Pana znakomitą książkę "Prawda i racjonalność naukowa" wyd. inter esse
      Kraków 1993. Zanim Pan opuści Zieloną Górę, gdzie i kiedy mógłbym zgłosic się
      po pańską dedykację.
      • Gość: grobler Re: Pan Profesor Adam Grobler IP: w3cache.* / 192.168.0.* 25.07.03, 01:09
        Dziękuję za miłe słowa. Będę w ZG 8-9 września, by przeprowadzić egzaminy
        poprawkowe. W wolnych chwilach zapraszam.

        AG
    • Gość: ### Re: Prokurator na uczelni IP: 207.44.154.* 25.07.03, 10:30
      ...
    • Gość: Jodkowski Re: Prokurator na uczelni IP: *.uz.zgora.pl / 192.168.116.* 27.07.03, 13:57
      Tekst "Prokurator na uczelni" (Gazeta Wyborcza 18.07.03;
      wysiwyg://www1.gazeta.pl/zielonagora/1093892,35161,1583960.html)
      domaga sie kilku wyjasnien, gdyz rektor Kisielewicz notorycznie, od
      kilku miesiecy, wprowadza w blad opinie publiczna miasta i regionu.
      1. Rektor twierdzi, ze niektorzy pracownicy uczelni od wielu
      miesiecy zarzucaja mu "rozne niestworzone rzeczy, a nie potrafia
      sprecyzowac, o co im chodzi". Nieprawda, potrafimy to sprecyzowac,
      tylko rektor udaje, ze zarzutow tych nie rozumie. Chodzi o to, ze
      jego ostatnie decyzje, pozbawiajace pracownikow czesci
      wynagrodzenia, sa niezgodne z obowiazujacym prawem. W tej
      sprawie zwrocilem sie do Panstwowej Inspekcji Pracy i otrzymalem
      odpowiedz potwierdzajaca te zarzuty (chetnym wysle kopie tego pisma).
      Tytul notatki w "Gazecie" - "Prokurator na uczelni" - brzmi moze
      szokujaco dla osob z zewnatrz, ale pracownicy uniwersytetu nie mieli
      watpliwosci, ze "radosne" rzady rektora musza sie czyms takim
      skonczyc. Zeby w ciagu dwoch lat wywolac 45-milionowe zadluzenie,
      trzeba miec wyjatkowy talent administracyjny. W zwiazku z kontrola
      prokuratora trzeba powiedziec tak: problemem nie jest, czy rektor
      zlamal prawo, bo co do tego nie ma cienia watpliwosci. Problemem
      jest tylko skala i ranga lamanego przez niego prawa. Ewentualne
      sledztwo prokuratorskie pozwoliloby wiarygodnie odpowiedziec na to
      pytanie.
      2. Rektor po raz kolejny stara sie przerzucic odpowiedzialnosc
      za zadluzenie uczelni na swoich poprzednikow: uniwersytet "ma
      problemy nie z wlasnej winy. Jest to konsekwencja szybszego
      rozwoju naszego srodowiska akademickiego siegajaca jeszcze lat 90."
      Kolejna nieprawda. W 2001 roku na tzw. dodatki zielonogorskie dla
      149 profesorow planowano wydac w bylej WSP ok. 2,5 mln zl. Nie
      trzeba byc wybitnym matematykiem, zeby zauwazyc, ze 45-
      milionowy dlug nie mogl powstac wskutek wyplacania owych
      dodatkow przez niecale 2 lata istnienia Uniwersytetu (ani - nawiasem
      mowiac - nie da sie go usunac likwidujac owe dodatki; jedynym
      wymiernym skutkiem tej likwidacji bedzie odplyw profesorow, a w
      konsekwencji brak akredytacji niektorych kierunkow studiow czyli
      obnizenie rangi uczelni). Dlug nie mogl tez powstac wskutek
      zobowiazan placowych WSP wobec swoich pozostalych pracownikow.
      Roznice miedzy tymi zobowiazaniami a dotacja dydaktyczna rektorzy
      b. WSP pokrywali z dochodow wlasnych uczelni. Do czasu powstania
      uniwersytetu ten system funkcjonowal znakomicie i WSP stala sie
      czescia uniwersytetu nie wnoszac do niego zadnych dlugow. Dzieki
      atrakcyjnemu systemowi wynagrodzen do Zielonej Gory zjechalo sie
      wielu niezlych uczonych, co nie moglo nie miec wplywu na
      pozniejsze powstanie uniwersytetu. Obecny rektor odwrocil jednak
      obowiazujaca przez ubiegla dekade hierarchie wartosci i ani grosza z
      dochodow wlasnych uczelni nie chce przeznaczac na place, tylko
      wylacznie na rozbuchane ponad miare inwestycje budowlane.
      Rektor kilkakrotnie w ostatnim roku obwinial za powstala
      sytuacje finansowa dawna WSP i jej bylych rektorow. Robi to tez i
      w omawianym tekscie. Ostatni rektor WSP, prof. Andrzej
      Wisniewski, co najmniej dwukrotnie na lamach prasy wyjasnial, ze
      nie ponosi najmniejszej winy za to, co sie dzieje na uniwersytecie i
      ze jego dzialania jako rektora WSP nie sa przyczyna obecnych
      problemow finansowych Uniwersytetu. Jak widac, wyjasnial
      bezskutecznie.
      3. Rektor twierdzi, ze "mamy na uczelni demokratyczne wladze
      oraz system kontroli dokumentow i decyzji. Pracownicy maja swoich
      przedstawicieli w Senacie, poprzez ktorych moga uzyskac takie
      informacje". Niestety, jest to kolejna nieprawda. Wielokrotnie
      probowalem uzyskac takie informacje poprzez znanych mi
      przedstawicieli w Senacie uczelni. Zawsze na prozno. Rektor nie
      udostepnial dokumentow finansowych nawet czlonkom Senatu i nawet
      na ich wyrazna prosbe formulowana na posiedzeniach Senatu. Prawde
      o sytuacji finansowej uczelni zna tylko rektor i byc moze kilku jego
      najblizszych wspolpracownikow.
      4. Nieprawda jest, ze tylko prof. Grobler i dwoch doktorow
      habilitowanych zamierza sie przeniesc do innych osrodkow. Z samego
      tylko Instytutu Filozofii do innych osrodkow przenosi sie 3
      profesorow tytularnych (co, nawiasem mowiac, specjalnie rektora nie
      zmartwi, bo wielokrotnie powtarzal on, ze w Instytucie Filozofii
      mamy za duzo profesorow - to, ze dzieki temu zielonogorska filozofia
      nalezala do 3-4 najsilniejszych osrodkow w kraju, akurat specjalnie
      go nie interesowalo). Z moich obserwacji wynika, ze fala odejsc moze
      nastapic w ciagu nastepnego roku. Wiekszosc kadry postanowila
      jeszcze jakis czas przeczekac liczac, ze rozmaite inicjatywy (w tym
      ostatnia prokuratora), pozwola wkrotce uwolnic zielonogorskie
      srodowisko akademickie od zmory rzadow rektora, ktory w ciagu
      niecalych dwoch lat doprowadzil uczelnie na skraj bankructwa.
      5. We wrzesniu b.r. planowana jest w calej Polsce podwyzka
      plac pracownikow uniwersyteckich. Pracownicy ci cos zyskaja.
      Wszedzie, ale nie w Zielonej Gorze. Tu rektor tak ja przeprowadzi,
      ze niewiele stracimy. Bedzie to podwyzka, dzieki ktorej "nauczyciele
      wiele nie straca", mowi rektor. Od dawna wiadomo, ze Zielona Gora
      jest zaglebiem kabaretowym.

      Kazimierz Jodkowski
      profesor w Instytucie Filozofii
      Uniwersytetu Zielonogorskiego
      K.Jodkowski@ifil.uz.zgora.pl
      • Gość: Obserwator Re: Prokuratorom na uczelni - ku uwadze!! IP: *.nat.wsp.zgora.pl 28.07.03, 07:13
        Gość portalu: Jodkowski napisał(a):

        problemem nie jest, czy rektor
        > zlamal prawo, bo co do tego nie ma cienia watpliwosci. Problemem
        > jest tylko skala i ranga lamanego przez niego prawa. Ewentualne
        > sledztwo prokuratorskie pozwoliloby wiarygodnie odpowiedziec na to
        > pytanie.
        Zapomniał Pan Panie Profesorze dodac, że problemem jest też to, iż "JM Rektor"
        nie będąc rektorem UZ podpisał te umowy czyli: 1) podjął decyzję nie będąc w
        pełni władny ją podejmować, 2) podjął ją bez konkretnego planu - wniosek -
        pożyczył pieniądze nie wiedząc skąd je odda - to jest po prostu wyłudzenie.

        > 3. Rektor twierdzi, ze ... "Pracownicy maja swoich
        > przedstawicieli w Senacie, poprzez ktorych moga uzyskac takie
        > informacje". Niestety, jest to kolejna nieprawda.
        W senacie nie siedzą nasi przedstawiciele. Nasi przedstawiciele na Radzie
        Wydziału mówili, iż "zwrócą uwagę, nie zgodzą się ...." - Takich wybieraliśmy,
        na Senacie zachowują się inaczej - o tym nie wiedzieliśmy.

        > 4. Nieprawda jest, ze tylko prof. Grobler i dwoch doktorow
        > habilitowanych
        - "JM Rektor" - zapewne umiejszył rangę ludzi odchodzących, gdyż nie wspomniał,
        że doktorzy habilitowani - to profesorowie UZ. Tak więc kadra nie pomniejszyła
        się jako tako o 1 profesora, ale o 3 (ale przecież i to nie jest prawdą).

        - Osobiście wiem, że na WNPiS odeszło 3 profesorów UZ. Jeden oficjalnie
        pożegnał się na łamach miesięcznika UZ. Niedługo miesięcznik ten przeistoczy
        się zapewne w księgę pamiątkową, w której przeczytać będzie można tylko
        o "miłych wspomnieniach" odchodzących profesorów.
        • Gość: fifi Re: Prokuratorom na uczelni - ku uwadze!! IP: w3cache.* / 192.168.0.* 28.07.03, 11:05
          Nie tylko z WNPiS. Słyszałem też o dwóch informatykach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka