klublubuski
22.11.07, 19:08
Dwa festiwale piosenki rosyjskiej o identycznej nazwie w róznych
porach roku to trochę przesada. Ten drugi powinien choc nosić inną
nazwę by się odróżniać.
Chcieliśmy zrobic w Zielonej Górze na powrót wielki międzynarodowy
festiwal muzyczny, i rekatywować w 2008 roku ten wielki festiwal pod
nazwą 27th International Zielona Góra Music Festival. Każdy radny
dwa razy dostał do ręki opis festiwalu (festiwal nastawiony na
przyciągnięcie kilkunastu tysięcy fanów, taki typowy festiwal
wakacyjny jak Ostróda, Bielawa, albo te nowe: Płock, Gorzów czy
Jarocin). I co? I nic, chyba nie udało się przekonać.
Niestety, radni to w większości ludzie myślący staro, więc nowy
festiwal wpisuje się w klimat naszego miasta, od zawsze latem dość
nudnego dla młodych ludzi. Na turystyce kulturalnej miasto raczej
nie zarobi, mam nadzieję że mieszkańcy w następnych wyborach
zaaplikują jakąś zmianę pokoleniową w radzie miejskiej.