histora
20.12.07, 20:16
30 listopada wysłałam list PRIORYTETOWY do adresata w województwie
dolnośląskim, a więc w sąsiednim, gdzie pociąg z Zielonej Góry
jedzie mniej niż 2h, a mój list "idzie" już 3 tygodnie...
Czy ktoś wie, czy jest szansa na pozytywne załatwienie reklamacji,
bo nie był to list polecony...
W liście był prezent dla dziecka za około 50 złotych, a te złodzieje
z poczty po prostu go skradli...