janszulgo
04.02.08, 01:40
To najlepszy dowód co się liczy i na co stawia PO. To wyłącznie
statystyka. Dokopać PiS za wszelką cenę. Cynizm i hipokryzja w
najgorszym wydaniu. Kiedy po pierwszej turze ostatnich wyborów
samorządowych pisałem w „APELU” kierowanym do członków PO i PiS, że
żeby przeprowadzić niezbędne dla rozwoju Polski reformy, łącznie ze
zmianami w Konstytucji RP i ordynacji wyborczej, niezbędne jest
połączenie sił obu partii, ponieważ one właśnie otrzymały od
wyborców mandat społecznego zaufania. „Apel„ przesłałem do
wszystkich posłów i senatorów PO i PSL. Pozostał bez echa. Był to
wyraz, moim zdaniem, politycznej arogancji i łamania prawa /KPA/ i
dobrego obyczaju.
Dzisiaj, dla osiągnięcia doraźnych celów politycznych łączą się z
Samoobroną, którą tak niedawno opluwali, szczególnie ustami
lubuskiego lidera, Posła Niesiołowskiego i która otrzymując w
ostatnich wyborach czerwoną kartkę od wyborców, została skazana na
polityczny niebyt. Skąd ta nagła zmiana? Dlaczego PO to robi?
Odpowiedź jest prosta. Dla statystyki, która da jej przewagę w
sejmiku wojewódzkim bez PiS, tak na wszelki wypadek, bo przecież,
wielokrotnie chwaliła współprace z PiS w tym sejmiku. Zapomniano
przy tym o wszelkich zasadach przyzwoitości i kultury politycznej.
Przypominam PO, że to Samoobrona nakazała w wyborach prezydencki
poprzeć kandydaturę Listowskiego /SLD/. A kiedy jako lider tej
partii w Zielonej Górze, zgodnie z sumieniem i przekonaniem,
przeforsowałem poparcie dla Pani B. Ronowicz, czemu dałem publiczny
wyraz , zostałem z niej dyscyplinarnie usunięty. A Wy chcecie na tym
trupie zdobyć kapitał polityczny? Życzę „powodzenia”
Babcia mawiała: „że jeśli Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum
odbiera”. Jestem przekonany, że miała rację. Co można w tej sytuacji
powiedzieć o lokalnych liderach PO Chyba nie przesadzę jeżeli
określę ich mianem miernot i obłudników, którzy dla osiągnięci a
wątpliwych doraźnych celów potrafią zdradzić dotychczasowych
przyjaciół, koalicjantów głoszone idee. Po prostu jak mówią
Rosjanie , to chrystoporodawcy, to Gogolowskie żałosne „martwe
dusze”.