Dodaj do ulubionych

POKOT: Młodzi się pokazują w teatrze, bo lubią

15.02.08, 20:25
W imieniu grupy "Teraz my" chciałam tylko sprostować, że nie
jesteśmy z Zawady, tylko z Raculi i Drzonkowa. Działamy natomiast
pod auspicjami Biblioteki Gminnej w Zawadzie.
Opiekunka grupy - Ewa Robak
Obserwuj wątek
    • Gość: zalogowany Ech, redakcjo... IP: *.ztpnet.pl 16.02.08, 09:46
      Zawsze w takich informacjach żałuję, że o przeglądzie
      człek zamiejscowy dowiaduje się właściwie po fakcie.
      Zaplanowałby sobie człowiek, pojechałby, zobaczyłby.
      Z podkreśleniem BY.

      Tydzień temu trzeba było, redakcjo, o tym przeglądzie
      pisać...
      Zielonka sama sobą się zachwyca.

      Prowincjusz.
      • Gość: jacek Re: Ech, redakcjo... IP: *.ztpnet.pl 16.02.08, 23:40
        było o tym, i to na gazecie.pl wystarczy wejść czasem w "kultura"
        lub "gdzie spędzić wieczór". teraz jest w wiadomosciach głównych bo
        zaczął się przegląd.
        • Gość: mama misia Re: Ech, redakcjo... IP: *.gprs.plus.pl 17.02.08, 17:56
          No i w tym problem, że trzeba szukac. A potem pretensje, że małe
          zainteresowanie miasta imprezami. Ja bardzo chętnie, ale jako mama
          misia mam albo chwilę -między pracą a zajmowaniem się misiem- na
          przejrzenie gazety albo w biegu popatruję na słupy ogłoszeniowe. Co
          tam znajde, to staram się odwiedzac. Na takie zdolne dzieciaki też
          bym chętnie poszła popatrzec, ale na gazetę piatkową zdołałam rzucic
          okiem dopiero jak pierwsze teatry juz odpoczywały po robocie. Ech.
          Tylko ja tak mam?
        • Gość: zalogowany Ech, {Jacku}, redakcjo... IP: *.ztpnet.pl 18.02.08, 11:22
          Tomy by pisać o Waszym zapatrzonym w lokalność
          (zaściankowość?) dodatku do Gazety, z którego
          prowincjusz niewiele wynosi. Dodatek ten nazwałbym
          dosadniej - tu go nazwę np. śródmiejsko-lokalno-
          zapyziałym.
          Od lat próbuję się do niego przekonać, a właśnie taka
          zapowiedź tego, co już trwa, mnie - mieszkającego o 60
          km od Was - zniechęca.
          Dla mnie nie jest to decyzja gdzie wyskoczyć wieczorem
          na miasto i wrócić taksówką, jeśli się jest na %%.
          Taka wyprawa do np. wieczornego teatru gdzieś w obu
          stolicach (po spektaklu kończącym się w okolicy 12. -
          1. w nocy) to jeszcze powrót i zawitanie w domu nocą
          ok. 3.
          Za czasów studenckich to był błysk - teraz trza być
          trochę b. rozsądnym...

          Jak policzycie ile macie w dodatku zg-gorz. (gorz-zg?)
          info o wydarzeniach pozastolicowych - zrozumiecie,
          Redakcjo, prowincjuszy...

          Prowincjusz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka