upr_lubuski
08.06.08, 09:29
„Artileristy! Stalin dał prikaz!” .Tak rozpoczynała się bojowa pieśń lewicy,
nie tylko sowieckiej, ale również tej międzynarodowej, która w drugim, a nawet
trzecim pokoleniu znalazła wygodną niszę ekologiczną w „Gazecie Wyborczej”.
Gazeta ta, a ściślej – jej redaktor naczelny, pełni wśród części tubylców
obowiązki Stalina, to znaczy – informuje ich, co akurat myślą, a w każdym
razie – co myśleć powinni. Znaczna część czytelników „Gazety Wyborczej” na
wszelki wypadek nic nie myśli, bo nie jest pewna, czy będzie „trendy”. Jest to
zresztą mechanizm typowy dla półinteligentów. Są oni na tyle inteligentni i
spostrzegawczy, że wiedzą, iż są półinteligentami, ale właśnie to jest ich
największym problemem. Główną ich troską bowiem jest to, by się to nie wydało,
a jedynym sposobem zabezpieczenia przed zdemaskowaniem, jest śpiewanie w
chórze. Stąd też, niczym owce za baranem o najbardziej zakręconych rogach,
całe stado truchcikiem drepce za red. Michnikiem i gdyby, co nie daj Boże,
kiedyś się przeziębił, to pół Polski nie wiedziałoby, co myśli.
Całość: www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=406