Dodaj do ulubionych

Wielki Głód na Ukrainie 1932-33 - pamiętajmy!

30.07.08, 22:57
Społeczność ukraińska na całym świecie pamięta o Wielkim Głodzie. Zbrodniczy
komunizm zdziesiątkował populację naszego wschodniego sąsiada.
Jesienią 2006 r. zjechałem Iwanofrankowszczyznę. Trafiłem do muzeum w
Iwano-Frankowsku (przedwojenny Stanisławów). Wzrok mój przykuły nie tyle
archeologiczne znaleziska z różnych epok czy rekonstrukcje wymarłych stworzeń,
co zdjęcia z Wielkiego Głodu. Wstrząsające obrazy zmarłych z wygłodzenia ludzi
umieszczanych na przyczepach traktorów czy zrzucanych z pogardą do dołów.
Konsulem Honorowym Ukrainy w Zielonej Górze jest Zbigniew Drzymała, który w
tym kraju otworzył jedną ze swoich fabryk – tak, prawnuk wielkiego Michała
Drzymały.
Instytut Pamięci Narodowej uruchomił wystawę „Wielki Głód na Ukrainie
1932-33”. Warto czynić starania, by dosadna w swym naturalizmie ekspozycja
trafiła na Ziemię Lubuską.
Mam nadzieję, że wątek podejmą zamieszkujący licznie nasz region
przedstawiciele mniejszości ukraińskiej.
Za zmarłe w niewyobrażalnych cierpieniach ofiary, które nawet nie marzyły o
chlebie, bo częstokroć pragnęły spożyć samo zboże z kołochozowych pól, zmówmy
modlitwę. Sam Józef Stalin opracował dekret "O ochronie mienia przedsiębiorstw
państwowych, kołchozów, spółdzielni oraz wzmocnieniu własności społecznej".
Opublikowany 7 sierpnia 1932 r. nazywany był potocznie prawem pięciu kłosów,
gdyż za zerwanie takiej liczby groziła kara śmierci.

miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,5517538,Rocznica_Wielkiego_Glodu_na_Ukrainie.html
www.wprost.pl/ar/135239/Lublin-pamiec-o-Wielkim-Glodzie/
Obserwuj wątek
    • Gość: qwerty Wielki Głód w Afryce - pamiętajmy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 23:07
      WIELKI GŁÓD

      Najpoważniejsza od r. 1992 susza, która dotknęła Afrykę Południową latem ubiegłego roku, potem ulewne deszcze i niewłaściwa polityka prowadząca do wielkiego zubożenia ludności (zob. Śmierć u progu Szczytu) spowodowały głód w kilku krajach regionu. Jest to największa klęska głodu w Afryce południowej w ciągu ostatniej dekady. Główną przyczyną nie są jednak klęski żywiołowe, jak sugerują media, ale to, iż ludność jest tam biedniejsza i stąd bardziej podatna na wpływ niekorzystnych czynników, niż kiedykolwiek przedtem.
      W latach 1996-2001 ilość osób żyjących poniżej granicy ubóstwa w Zambii wzrosła z 69% do 86%. W Malawi w tym samym okresie wzrosła z 60% do 65%. Pomimo wzrostu ekonomicznego w Mozambiku, 69% populacji nadal żyje poniżej granicy ubóstwa.
      Nawet w lepszych okresach wielu ubogich rolników w tych krajach produkuje na własne potrzeby żywność jedynie na pół roku. Potem muszą ją kupować za mizerne zarobki, głównie za pracę u bogatszych rolników, co często oznacza dla nich całe miesiące przeżyte o jednym posiłku dziennie.
      Angola
      W Angoli pół miliona ludzi cierpi głód. Według Światowego Programu Żywnościowego (WFP) przeżycie miliona innych jest całkowicie zależne od pomocy żywnościowej. W ciągu ostatnich kilku miesięcy tysiące ludzi zmarło z głodu. Codziennie umiera wielu następnych.
      Do miasta Mavinga w południowo-wschodniej Angoli przybywa tysiące głodujących w nadziei na znalezienie pożywienia i pomocy medycznej. Zostali zgrupowani w małych szpitalikach w pobliżu lądowiska. Rozgrywają się tam straszne sceny. Młodzi i starzy są straszliwie wycieńczeni, opuchnięci z głodu albo straszliwie wychudzeni.
      W Angoli przez całe ćwierćwiecze, od uzyskania niepodległości w r. 1975, trwała wojna domowa, m.in. o dostęp do złóż diamentów i ropy naftowej (Angola eksportuje więcej ropy do USA niż Kuwejt). Walczące frakcje były wspierane przez korporacje ponadnarodowe i obce rządy (np. Kuby). W kwietniu 2002 doszło do zawieszenia broni, ale znaczna część Angoli jest w ruinach.
      Głod jest bezpośrednim skutkiem wojny. Od r. 1989 zginęło tam pół miliona osób, a ok. 3 mln musiało opuścić domy - przymusowo lub w poszukiwaniu żywności, gdyż ich pola i zbiory w ostatnich miesięcach walk niszczyły celowo oddziały rządowe (używające m.in. polską broń) i rebeliantów, którzy wypędzali cywili z ich gospodarstw rolnych, by utrzymać kontrolę nad ludnością. Z kolei byli wojownicy pokonanych rebeliantów z UNITA tłoczyli się z rodzinami do obozów demobilizacyjnych, gdzie nie ma prawie żadnej żywności. Umiera tam z głodu pięć osób dziennie. Niektórzy mogą uciekać i popełniać przestępstwa, by ratować życie.
      W Angoli ludzie walczący z głodem jedzą, cokolwiek znajdą. Organizacja Lekarze bez Granic oceniła na początku lipcu, że co najmniej 100 tys. ludzi cierpi z powodu ostrego niedożywienia. Organizacje humanitarne oskarżyły w lipcu rząd Angoli o zbrodnicze i chroniczne zaniedbywanie swej ludności, pozostawionej własnemu losowi.
      - „Świat świadomie pozwala Angolańczykom umierać z głodu” - stwierdził Morten Rostrup, prezydent Lekarzy bez Granic, oskarżając też ONZ, iż reaguje na kryzys zbyt wolno, w sposób całkowicie nie do przyjęcia. Opieszłą pomoc dodatkowo utrudnia pora deszczowa - drogi stają się nieprzejezdne.
      Zambia
      Rząd Zambii ogłosił stan klęski narodowej - na początku lipca oświadczył, że 4 mln ludzi walczy z głodem, a żywność całkiem się wyczerpuje. Ostra susza sprawiła, że na południu i wschodzie kraju żniwa zupełnie zawiodły. Produkcja kukurydzy spadła w sezonie 2000/01 o 30%, co spowodowało zmniejszenie rezerw. Brakuje 630 tys. ton kukurydzy. Wysoka zachorowalność na AIDS powoduje, że dużo ludzi jest szczególnie wrażliwych na głód. Tysiące młodych ludzi, którzy powinni pracować na polach, zmarło.
      Zimbabwe
      Polityka przejmowania ziemi białych właścicieli przez czarną ludność spowodowała znaczny spadek produkcji na farmach komercyjnych. Nieregularne opady w sezonie 2001/02 też pogorszyły zbiory. Najbardziej dotknięte są południowe i zachodnie okolice Matabelelandu i Masvingo. Długie kolejki po posiłki stają się codziennością w Harare i Bulawayo. W Zimbabwe brakuje 1,5 mln ton kukurydzy. Ok. 6 mln ludzi (połowa ludności kraju) potrzebuje pomocy. Jest tu też najwyższy odsetek zachorowań na AIDS z wszystkich dotkniętych pandemią krajów.
      Mozambik
      Po dwu latach niszczących powodzi, przedłużająca się susza dotknęła obszar 90 tys. hektarów i ok 100 tys. gospodarstw domowych. Miało tu miejsce kilka okresów suszy w sezonie 2001/02 w północnym Mozambiku i ciężkie ulewy i powodzie na południu i w centrum kraju. Nie przeszkodziło to jednak egzekwowaniu spłat zadłużenia zagranicznego tego kraju. Na położenie wpływa też znaczny wzrost cen podstawej żywności i opóźnienia w dostawach kukurydzy, szczególnie z RPA. Agencje ONZ mówią o ponad 500 tys. ludzi, którzy potrzebują pomocy.
      Malawi
      Prezydent Bakili Muluzi ogłosił 27.02. b.r. stan klęski głodowej. Jest tu najgorszy głód, jaki kiedykolwiek notowano w tym kraju. Zmarły już setki osób. Ok. 3 mln ludzi stanęło wobec głodu, przeważnie na południu kraju Z 27 okręgów, 14 dotknęły powodzie, 6 innych - susza. Produkcja kukurydzy od zeszłego roku spadła o 10%. Położenie pogarsza sprzedanie nadwyżki ziarna w 2001 po niezwykle udanych żniwach w r. 2000. Malawi potrzebuje 485 tys. ton żywności, by pokonać rozległy głód. AIDS też zbiera żniwo.
      Malawi jest jednym z najsłabiej rozwiniętych krajów świata. 60% gospodarstw wiejskich nie jest w stanie samodzielnie zapewnić sobie dostatecznej ilości pożywienia.
      Lesoto
      W tym roku zanotowano kolejne słabe zbiory w tym niewielkim, górzystym kraju. Już drugi rok jest tam zła pogoda: ciężkie opady, mróz, gradobicia i tornada. W rezultacie Lesoto rozpaczliwie potrzebuje żywności. Rząd ogłosił w kwietniu stan głodu. Tegoroczne żniwa są o 60% poniżej normy i według ONZ ok. 0,5 mln. osób będzie tam potrzebować pilnej pomocy żywnościowej.
      Przyczyniły się do tego również malejące dochody pracowników z plemienia Basotho, zatrudnianych w kopalniach RPA - z powodu zwolnień i wzrastającego ubóstwa. I znów: sytuację pogarsza AIDS.

      Suazi
      Głód w tym niewielkim, górzystym kraju dotknął 150 tys. osób z liczącej ok. 1 mln ludności kraju. Panuje tam najgorsza od pięciu lat susza. Przy tym 1/3 ludności choruje na AIDS. Zmarło tak wiele ludzi, że 10% gospodarstw domowych prowadzą sieroty oraz starsi, niezdolni już do pracy ludzie. Stąd głód może zebrać jeszcze większe żniwo. Według pracowników organizacji humanitarnych długofalowym rozwiązaniem problemu nie jest jednak pomoc żywnościowa, ale zmiana polityki rządu.

      Na podstawie doniesień BBC i OXFAM
      Opracował Wojciech Zięba

      www.gsd.gda.pl/maitri/gazetka/my_63/html/glod1.htm
      • Gość: qwerty Wielki głód w Korei Północnej. ONZ apeluje o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 23:09
        Oenzetowski Światowy Program Żywnościowy (WFP) poinformował, że powodzie i słabe zbiory spowodowały, że Korea Północna stoi przed największym od lat 90. kryzysem żywnościowym.

        - Ostatnio głód był tak wielki i na taką skalę w niektórych częściach kraju pod koniec lat 90. - powiedział szef WFP w Korei Północnej, Jean-Pierre de Margerie. Zwrócił uwagę, że najgorsza sytuacja panuje w północno-wschodniej części kraju.

        Oenzetowska agenda zaapelowała o natychmiastową pomoc dla Korei na nadchodzące miesiące.

        De Margerie wezwał międzynarodowych darczyńców do wyasygnowania 20 milionów dolarów na zwiększenie dystrybucji żywności. Chodzi o objęcie pomocą 6,4 mln ludzi. Obecnie żywność dociera do 1,2 mln mieszkańców.

        Jak się szacuje, w latach 90. w KRL-D głód uśmiercił od miliona do dwóch milionów ludzi.
        PAP

        www.rp.pl/artykul/169544.html
    • frontkampfer Re: Wielki Głód na Ukrainie 1932-33 - pamiętajmy! 31.07.08, 10:25
      Tam z głodu ginęli także Polacy, a nie tylko Ukraińcy.
    • slawek_wieczorek Wstrząsające zdjęcia: 01.08.08, 01:33
      "Liudi umirali."
      "Ukraina was nie zabudiet."

      Polacy też o Was nie zapomną:

      pl.youtube.com/watch?v=8uXoGqrYmz0
    • slawek_wieczorek Re: Wielki Głód na Ukrainie 1932-33 - pamiętajmy! 07.08.08, 14:15
      "Według różnych szacunków spowodował śmierć co najmniej od 6 [1] do 7 milionów
      [2][3] ludzi (niektóre szacunki podają liczbę nawet 10-15 milionów ludzi)."

      "Władze stalinowskie, by poradzić sobie z masowym opuszczaniem wsi przez
      chłopów, 27 grudnia 1932 r. wprowadziły paszporty wewnętrzne (dowody osobiste).
      Nikt kto nie posiadł takiego dokumentu, nie mógł przebywać poza miejscem
      zamieszkania. Ale ludność wiejska, poza nielicznymi wyjątkami, nie miała w ogóle
      prawa do paszportów, co za tym idzie nie mogła opuszczać wsi. Stan taki utrzymał
      się aż do 1974 r. Restrykcje te oczywiście nie mogły całkowicie zatrzymać
      głodujących chłopów na wsi. Jednak bardzo niewielki odsetek, tych, którzy
      przedostali się nielegalnie do miast, mógł poprawić swój los. Nie mogąc znaleźć
      pracy lub kupić albo ewentualnie wyżebrać trochę chleba, rolnicy umierali na
      ulicach Charkowa, Kijowa, Dnietropietrowska, Połtawy, Winnicy, Humania i innych
      większych miast Ukrainy."

      "Głód działał na psychikę ludzką w różnoraki sposób. Jedni umierali w swoich
      domach w samotności, inni próbowali się ratować udając się do miast, jeszcze
      inni posuwali się do aktów kanibalizmu. Z punktu widzenia medycznego, organizm
      człowieka, który nie dostaje pożywienia zjada własne białko (katabolizm).
      Codziennie spada masa ciała. Pojawiają się ostre bóle żołądka, które po jakimś
      czasie zanikają. Człowiek wpada w letarg, jest otępiały. Dochodzi do ostrych
      zaburzeń umysłowych, mogą pojawić się omamy. Jednym z takich przykładów jest
      sprawa Kseni Bołotnikowej, mieszkanki wsi Sofijówka, która z powodu głodu
      zaczęła puchnąć. Z powodu braku żywności, braku pomocy z jakiejkolwiek strony
      mając na utrzymaniu jeszcze syna zabiła swoją córkę podrzynając jej krtań. Po
      zabójstwie położyła jej ciało na ławce, przykryła i poszła spać. Następnego dnia
      odcięła dziewczynce głowę i włożyła do kotła. Pozostałą część ciała pokroiła na
      kawałki i zakopała w gnoju."

      Obejrzyjmy wstrząsające zdjęcia:

      pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_g%C5%82%C3%B3d_na_Ukrainie
    • slawek_wieczorek Świeczka Pamięci w Zielonej Górze: 08.08.08, 23:57
      Chwała Pani Stefanii Jawornickiej - Prezes Związku Ukraińców w Województwie
      Lubuskim za ogromny wkład i trud w przypominanie tragicznej historii własnego
      narodu.
      Na ekranie w cerkwi zaprezentowano wstrząsające filmy dokumentalne o Wielkim
      Głodzie. Córka Pani Stefanii, Natalia, recytowała wzruszające ukrańskie wiersze.
      Dla mnie na tej uroczystości najbardziej chwytającym serce momentem, było
      rozdanie wszystkim zgromadzonym w świątyni świec i przekazanie Płomienia
      Pamięci. Niebywały nastrój zbratania żyjących z męczeńsko zmarłymi.
      I jeszcze nowy "Wóz Drzymały" - porsche cayenne na cerkiewnym parkingu.
      Prawnuk wielkiego Michała, Zbigniew, pokazuje jak uczciwie, bez wchodzenia w
      podejrzane koterie, z wielkopolską gospodarnością, zarabiać duże pieniądze i
      pomagać innym.
      A losy Pani Marii Wisłockiej to temat na pokaźną książkę...

      miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35182,5569613,W_cerkwi_wspominaja_Wielki_Glod_na_Ukrainie.html
    • slawek_wieczorek Wspomnienia Luby Stróżek ze Skwierzyny: 10.08.08, 17:39
      "Z dzieciństwa najbardziej zapamiętałam wielki głód z lat 30. Marzyło się wtedy
      o łyżce rzadkiej zupy albo skibce chleba. Polepszyło nam się nieco, gdy w 1933
      r. przenieśliśmy się do Charkowa. Tata pracował na akademii gospodarczej i
      dzięki temu mógł w ogóle kupować żywność. Nigdy nie zapomnę jednak ofiar głodu,
      zwłaszcza martwej kobiety z noworodkiem przy piersi, których zobaczyłam na dworcu."

      www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080727/POWIAT08/782682606
      • Gość: popielnik No, Sławek. Czytamy w końcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 19:34
        Marzy mi się kraj, który wszyscy będą kochali.
        Kraj w którym historia będzie nauką i nie będzie nam dyktowała kto
        jest dobry, kto zły, a jedynie pozwalała unikania błędów
        przeszłości. Kraj który będzie zawsze na czas wyciągał pomocną dłoń
        do obywateli, gdzie nie będzie podziałów na czerwonych, czarnych,
        zielonych itd. Rząd, w którym bedą zasiadali tylko wybitni
        specjaliści, będzie cieszył się pełnym zaufaniem. Gdzie każdy wyraz
        niezadowolenia obywatela spotka się ze zrozumieniem i "nie rozejdzie
        się po kościach". Polska, gdzie nie będzie dyskusji o wyższości
        Krzyża Pańskiego nad Gwiazdą Dawida (czy odwrotnie). Religia będzie
        indywidualną sprawą każdego obywatela i czy on będzie wierzył w
        Światowida, czy Najświętszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, będzie
        tak samo szanowany we wszystkich kręgach. Taki kraj urodził by wielu
        prawdziwych patriotów, a słowo patriotyzm znów wywoływało by wiele
        pozytywnych i budujących emocji. Wiele mógł bym jeszcze na ten temat
        napisać, ale czas jest bezlitosny.
        A tymczasem niech wszyscy wezmą sobie do serc słowa Juliana Tuwima
        (Tak. Tego Tuwima)

        "Do prostego człowieka" - Julian Tuwim

        Gdy znów do murów klajstrem świeżym
        Przylepiać zaczną obwieszczenia,
        Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
        Na alarm czarny druk uderzy
        I byle drab, i byle szczeniak
        W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
        Że trzeba iść i z armat walić,
        Mordować, grabić, truć i palić;
        Gdy zaczną na tysięczną modłę
        Ojczyznę szarpać deklinacją
        I łudzić kolorowym godłem,
        I judzić "historyczną racją",
        O piędzi, chwale i rubieży,
        O ojcach, dziadach i sztandarach,
        O bohaterach i ofiarach;
        Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
        Pobłogosławić twój karabin,
        Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
        Że za ojczyznę - bić się trzeba;
        Kiedy rozścierwi się, rozchami
        Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
        A stado dzikich bab - kwiatami
        Obrzucać zacznie "żołnierzyków".

        - O, przyjacielu nieuczony,
        Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
        Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
        Króle z panami brzuchatemi;
        Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
        Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
        Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
        I obrodziła dolarami;
        Że coś im w bankach nie sztymuje,
        Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
        Lub upatrzyły tłuste szuje
        Cło jakieś grubsze na bawełnę.
        Rżnij karabinem w bruk ulicy!
        Twoja jest krew, a ich jest nafta!
        I od stolicy do stolicy
        Zawołaj broniąc swej krwawicy:
        "Bujać - to my, panowie szlachta!"
    • Gość: Jonasz Re: Wielki Głód na Ukrainie 1932-33 - pamiętajmy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 08:34
      Jasne.....pamiętamy. Jak to powie robol z ulicy sra..nie w banie.
      Co pamiętasz ? 1932 rok zeszłego wieku ? bo ja mam sklerozę co do zeszłego miesiąca. Poza tym olewam wszystko co dotyczy swołoczy, czy to Ukrainy, Rosji czy Litwy. Jakoś nami nikt się nie przejmował, wszyscy nas olewali z każdej strony, a już wybuch II WŚ pokazał na kogo mozemy liczyć. Sławek przestań wyszukiwać tak głupie tematy bo naprawdę to forum jak byk dotyczy Zielonej Góry.
    • slawek_wieczorek Wstrząsające świadectwo! 19.08.08, 01:16
      "Świadkowie tych strasznych czasów, których apogeum przypadło na rok 1933,
      wspominają, że tym, co najbardziej uderzało w ukraińskich wsiach w czasie
      Wielkiego Głodu, była wielka cisza. Nie słychać było szczekania psów, miauczenia
      kotów, piania kogutów, "nawet wrony nie latały" (jak pisze jeden ze świadków).
      Większość zwierząt domowych została po prostu zjedzona. Polowano także na susły,
      krety, a nawet jeże.
      "Zbierałem małe listki lipy, ślimaki, szukałem ubiegłorocznych zgniłych
      kartofli, brałem jajka z gniazd ptaków. Tej wiosny było bardzo dużo kretów.
      Ludzie rzucili się je łapać. Mięso kreta było bardzo smaczne, a za jego skórę
      można było dostać 10-15 kopiejek" - wspominał Pawło Pawłuszenko. Zdarzało się,
      że gdy i tego zabrakło (świadkowie wspominają, że ziemia była zupełnie ogołocona
      z roślin), zaczęto jeść ciała zmarłych z głodu, a nawet mordowano dla
      ludożerstwa. Zdarzało się, że oszaleli z głodu rodzice mordowali i jedli własne
      dzieci. Jeden ze świadków ze wsi Ryżawka na Humańszczyźnie wspomina, że w jednej
      z chat zastano kobietę gotującą głowę trzyletniej córki."

      www.krucjata.org.pl/prasa,221.php3
      • Gość: hiro Re: Wstrząsające świadectwo! IP: *.gorzow.mm.pl 19.08.08, 20:13
        opowiadaj im te bajki......bo jak zaczną budowę basenu ten opis
        stanie się im bardzo bliski;)))))))))))
    • slawek_wieczorek Re: Wielki Głód na Ukrainie 1932-33 - pamiętajmy! 20.11.08, 02:14
      "Koniec lat 20. XX wieku. Józef Stalin postanawia ostatecznie zrealizować swój
      pomysł przejęcia kontroli nad sowiecką wsią i wyeliminowania z niej wszelkich
      przejawów wolnego rynku. Od tego czasu każdy chłop musi dostarczać państwu
      odpowiedni kontyngent płodów rolnych, a swoje gospodarstwo zrzeszyć w
      quasispółdzielni, którą z założenia kontrolować miała partia"

      www.dziennik.pl/swiat/article268158/Jak_doszlo_do_Wielkiego_Glodu.html
    • Gość: primo Re: Wielki Głód na Ukrainie 1932-33 - pamiętajmy! IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.08, 11:29
      Dziennik dzisiaj opisuje sprawe głodu na Ukrainie.
      Zginelo tez tam ok. 25 tys. Polakow.
    • Gość: stefan Re: Wielki Głód na Ukrainie 1932-33 - pamiętajmy! IP: 78.8.223.* 20.11.08, 20:19
      a o mordach na Wołyniu dokonanych przez ukraińców na Polakach to się
      już nie pamięta !!!
      • slawek_wieczorek Re: Wielki Głód na Ukrainie 1932-33 - pamiętajmy! 21.11.08, 02:29
        Gość portalu: stefan napisał(a):

        > a o mordach na Wołyniu dokonanych przez ukraińców na Polakach to się
        > już nie pamięta !!!

        Pamiętam:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=82068072&a=82068072
    • slawek_wieczorek Benedykt XVI o Wielkim Głodzie: 24.11.08, 08:15
      "Drodzy bracia i siostry, w tych dniach przypada 75. rocznica
      Holodomoru-Wielkiego Głodu, który w latach 1932-1933 spowodował śmierć milionów
      ludzi na Ukrainie i w innych regionach Związku Radzieckiego w czasie
      komunistycznego reżimu. Wyrażając gorące pragnienie, aby żaden porządek
      polityczny nie mógł więcej, w imię ideologii, zanegować praw osoby ludzkiej i
      jej wolności oraz godności, zapewniam o mojej modlitwie za wszystkie niewinne
      ofiary tej olbrzymiej tragedii i wzywam Świętą Matkę Bożą, aby pomogła narodom
      podążać drogami pojednania i zbudować przyszłość we wzajemnym szacunku i
      szczerym dążeniu do pokoju."

      info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1227467849
    • ri-pi Re: Wielki Głód na Ukrainie 1932-33 - pamiętajmy! 17.08.18, 20:20
      Musisz wiedzieć ,że w tym czasie Stanisławów był w Polsce i nie podlegał pod kołchozy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka