marcin_zielonagora
19.08.08, 23:31
Dla mnie to studium jest beznadziejne. Nie jest prorozwojowe, bardziej przypomina wlazenie w tylek mieszkancom niz dbanie o interes miasta. Brak wycinki drzew w okolicach Szosy Kisielinskiej to strata dla miasta rzedu kilkudziesieciu mln zl. Market zaplaci duzo za grunt, sam wytnie drzewa i sobie uzbroi teren. Czysty zysk!!! A pieniazki ida przeciez na zaspokajanie naszych potrzeb tzn. lepsze drogi, przedszkola, rozbudowa stadionu, budowa basenu itd. To wlasnie na gruntach pod obiekty wielkopowierzchniowe mozna zarobic najwiecej, ponoszac przy tym male naklady finansowe. Ale najwidoczniej grupka sfrustrowanych mieszkancow jest bardzo dobrym elektoratem dla radnych. Mozna sie pokazac jako obronca drzewek, a rozwoj miasta jest na drugim planie. Ale coz, tak zdecydowala nasza wspaniala rada miasta, a nam odfrunelo kilkadziesiat mln zl. Jestem ciekaw z czego teraz radni przyznaja ponad 30 mln zl na rozbudowe stadionu zuzlowego, bo bez pieniedzy ze sprzedazy gruntow miasto nie jest w stanie rozpoczac kolejnej duzej inwestycji. W tym studium cieszy mnie tylko rozwiazanie sprawy Centrum Biznesu i Lumelu. Ogolnie studium wrozy zastoj i stagnacje miasta, czyli standard w naszym zielonym, zapyzialym i prowincjonalnych miasteczku. Co z tego ze miasto nie zarobi, wazne ze mieszkancy beda mieli gdzie spacerowac, w koncu kazdy chce miec puszcze pod oknami.