Dodaj do ulubionych

na jesienną chandrę

21.10.03, 09:02
gdzieś znalazłem :

„15 prostych rad na jesienną chandrę
1. Wyjdź na dłuższy spacer koniecznie za dnia – najbardziej brakuje ci
światła.
2. Zaproś przyjaciół – potrzebna jest ci życzliwa bliskość.
3. Strzel sobie małego drinka, ale nie zalewaj robaka.
4. Wróć jeszcze raz do książki swego życia – wejdziesz w bezpieczny świat.
5. Nie zadręczaj się niczym – miej stale w pamięci, że to, co nie zabija,
tylko wzmacnia.
6. Daj sobie luz – drętwa sztywność tylko cię pokaleczy, złam rutynę.
7. Kup wymarzony drobiazg – nie bądź sknerą dla siebie.
8. Spraw bliskiej osobie drobny prezent – dawać jest jeszcze milej, niż brać.
9. Pozwól sobie na marzenia – one leczą.
10. Idź do siłowni – naprodukujesz sobie serotoniny (neuroprzekaźnik , który
zapewnia dobry nastrój).
11. Zapomnij o kaloriach, pozwól sobie na czekoladę – serotonina jeszcze
podskoczy.
12. Przytul swoje dziecko – potrzebne ci tkliwe ciepło.
13. Puść w niepamięć urazę – wyrwiesz tkwiące w tobie żądło.
14. Kup sobie specjalną lampę do naświetlań (przeczytaj najpierw instrukcję,
żeby nie narobić sobie kłopotów).
15. Jeśli ci te wszystkie rady nie pomogą, idź do lekarza.

Źródło: Na podstawie poradników psychologicznych ”
Obserwuj wątek
    • panna_marianna Re: na jesienną chandrę 21.10.03, 10:12
      postaram sie zapamiętać
      • markoniec Re: na jesienną chandrę 21.10.03, 14:07
        może na początek zaproś przyjaciół - ciekawe czy bym się załapał :-)
        • panna_marianna Re: na jesienną chandrę 21.10.03, 17:44
          a jak sądzisz? :))
          • markoniec Re: na jesienną chandrę 21.10.03, 19:29
            no właśnie, czy nie znając się bezpośrednio można ujść za przyjaciela ?
            kto to jest przyjaciel ?
            przydałby się jakiś wywód akademicki,
            to nie jest moja najlepsza strona
            • panna_marianna Re: na jesienną chandrę 21.10.03, 19:44
              markoniec napisał:

              > no właśnie, czy nie znając się bezpośrednio można ujść za przyjaciela ?
              > kto to jest przyjaciel ?
              > przydałby się jakiś wywód akademicki,
              > to nie jest moja najlepsza strona

              Widzisz, moja również.
              Mnie zaś interesuje, jakie jest przełożenie lubienia kogoś w necie na lubienie
              w realu. Tutaj żadne fluidy nie działają, a w rzeczywistości owszem.
    • markoniec Re: na jesienną chandrę 21.10.03, 14:04
      zaczynam od 7
      • panna_marianna Re: na jesienną chandrę 21.10.03, 17:46
        markoniec napisał:

        > zaczynam od 7

        powinnam zacząć od 13-ki, ale to bardzo boli, w ogóle za dużo:(
        • markoniec Re: na jesienną chandrę 21.10.03, 19:25
          pamiętam, pisałaś coś o tym, wyobraź sobie, że przyszło mi to na myśl gdy się
          dzisiaj odezwałaś, próbuj :-))) innego wyjścia nie ma
          • panna_marianna Re: na jesienną chandrę 21.10.03, 19:40
            tak, wiem. Tylko, ze ostatnio za dużo uraz w moim zyciu.
            A moze ja wszystko wyolbrzymiam?
            A może tkwię wśród ludzi, którzy walkę i świństwa uważają za chleb powszedni?
            Czy to jest normalne, czy to ja jestem nienormalna i nieprzystosowana?
            A może mam chandrę i dlatego nie moge walczyć?
            Dużo tych pytań.
            • Gość: sagan na chandrę miało cóś być i co ? IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.10.03, 19:44
              • panna_marianna Re: na chandrę miało cóś być i co ? 21.10.03, 19:46
                no tak, jakby dostosować sie do każdego punktu markońca, to efekt byłby
                murowany:)
    • afe-lek Re: na jesienną chandrę 21.10.03, 23:10
      Jak mogę poradzić, to punkt 5.
      Cała reszta może zawieść, ale nie pkt.
      Ja tak z autopsji - niestety ;-(

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka