Szpitalna fucha

IP: *.Kromera.K.PL 27.10.03, 23:05
Może by tak Ministerstwo Zdrowia samo zaczęło leczyć pacjentów i
samo przystąpiło do kontraktu...?
Pan "Łapa" wróciłby na stołek i jakoś by ten pomysł pociągnoł

A może niech się pacjenci sami leczą,
leki bez recept, bez listy leków refundowanych....
("nEue-man się nie zgodzi...)

    • Gość: naskret Re: Szpitalna fucha IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 27.10.03, 23:47
      chorych prosze leczyc pierozkami

      a tam gdzie nie pomaga prosze przylozyc liscia

      jak juu wogole bedzie kiepsko to poszczujemy doga(na)mi

      a jak ktos bedzie oporny to dostanie pare batow
    • Gość: d4 Re: Szpitalna fucha IP: *.eu.org / 192.168.0.* 28.10.03, 00:11
      Panie Sapa! Czas przestac mysleć tylko o czubku swojego nosa, a
      spojrzeć na problem oczami pacjentów!
    • Gość: K Jakość leczenia IP: 212.160.159.* 28.10.03, 06:08
      skoro lekarz twierdzi,że przyjmuje 300 pacjentów dziennie, to
      zakładając, że pracuje 20h na dobę na każdego pacjenta
      przypadają 4minuty
      a wiadomo, że jego praca tak długa nie jest, to by znaczyło, że
      pacjent tylko wchodzi i wychodzi, a gdzie czas na badanie??
      • Gość: sic Re: Jakość leczenia IP: 212.160.72.* 30.10.03, 10:25
        Jaki lekarz przyjmuje 300 pacjentów dziennie?? gdzie chyba na
        papierze kurde od 9-12 przyjmują i to jeszcze sobie dzienne
        limity ustalają dodam niezgodnie z przepisami ustawy o co non
        stop muszę się wykłócać w mojej przychodni raz do roku kiedy już
        idę do rodzinnego i słyszę że pani doktor ma już limit pacjentów
        zaczynam od tekstu czy pani sobie k...wa kpi. to najczęściej
        załatwia sprawe
        • Gość: sic Re: Jakość leczenia IP: 212.160.72.* 30.10.03, 13:42
          nowa wiadomość właśnie próbowałem zarejestrować się do swojego
          lekarza rodzinnego wczoraj byłem kazała mi zrobić zdjęcie płuc i
          miałem przyjść do niej ze zdjęciem a że jutro zdjęcie odbieram
          to myśle sobie pójde od razu do lekarza i co usłyszałem w
          słuchawce a jest pan chory !!!!! qrwa chyba nie rejestruje się
          do lekarza dla jakiejś perwersyjnej przyjemności
    • Gość: Lekarz Wreszcie! Tak Trzymać!!! IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 08:35
      Bardzo dobrze!!! Wreszcie skończy sie to zbiorowe oszukiwanie
      że lekarz rodzinny wszystko leczy!!!
      Niech to wreszcie wróci do Szpitali !!!
      Wreszcie pacjentów zaczną leczyc dobrzy lekarze ze
      Szpitali.Konsultować na bieżąco u specjalistów szpitalnych!!!
      A nie jakies takie niby rodzinne niedouczone (specjalizacje
      robili 3 miesiące )lekarze rodzinni.
      Panie Sapa niech Pan przestanie obrażać felczerów,pediatrów i
      internistów !!!Lepiej niech Pan dokona lepiej samooceny swoich
      umiejetności medycznych bo Pana pacjenci na Pana bardzo
      narzekają!!!
    • Gość: Pacjent Re: Szpitalna fucha IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 10:06
      Jako pacjent inicjatywę szpitali odbieram bardzo
      pozytywnie.Wynika to również z moich osobistych doświadczeń w
      sytuacji ratowania mego życia w szpitalu woj. w Zielonej Górze.
      Uzasadnienie:
      Lekarz rodzinny to instytucja wygodna przy wszelkich prostych
      dolegliwościach. W moim przypadku całkowicie zawiodła gdy
      pojawiła się poważna choroba.Gdybym został w porę prawidłowo i
      do końca zdiagnozowany to uniknąłbym bardzo poważnej operacji
      robionej w ostatniej chwili i wielomiesięcznego leczenia.Po
      prostu życie zawdzięczam lekarzom szpitalnym.
      Pacjent nie znający się na medycynie dopiero w szpitalu
      uzmysławia sobie,jak wygląda prawdziwa diagnostyka. Mimo całej
      mizerii służby zdrowia szpital w Zielonej Górze dysponuje bardzo
      poważnymi mozliwościami różnych badań lekarskich bez których
      stawianie diagnozy po prostu nie jest możliwe.
      Przekonałem się, że w szpitali regulą jest wpierw bardzo szybkie
      wykonanie badań po to aby poznać chorobę i ustalic leczenie.
      Niestety lekarze rodzinni nie współpracują z centrami
      diagnostycznymi przy szpitalach. Otrzymanie skierowania nawet na
      najprostsze badania to często inicjatywa pacjenta a nie lekarza
      rodzinnego.
      Lekarz w szpitalu ma stale do czynienia z poważnymi przypadkami.
      POdchodzi do badań bardzo profesjonalnie.
      Dlatego powstanie konkurencji dla lekarzy rodzinnych ze strony
      szpitali które i tak w niedziele, święta, w nocy przyjmowały
      pacjentów przypisanych do lekarzy rodzinnych bo ci pracuja od...
      do.... to dobra wiadomośc dla pacjenta.
      Pacjent przestanie prosić się o skierowanie na badania bo
      szpital zawsze ma zasadę, że PODSTAWĄ WYLECZENIA JEST DOBRA
      DIAGNOSTYKA.
    • Gość: Lekarz ze szpitala Ludzie, przeczytajcie to!!! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 15:36
      Zastanowcie sie moi mili! Dlaczego lekarze rodzinni nie wysylaja
      na badania? Bo maja okolo 50-60 zloty ROCZNIE na pacjenta, z tego
      musza sie utrzymac i oplacic badania dodatkowe. Czy NFZ
      przeznaczy wiecej pieniedzy na diadnostyke w tym roku? NIE! Wiec
      jak sobie wyobrazacie diadnostyke w zadluzonym na 30 milionow
      zlotych szpitalu wojewodzkim w zielonej gorze???? A skad ma wziac
      kase dyrektor na diagnostyke, skoro na obecne potrzeby nie ma?!
      Skoro straszy nas, lekarzy ze szpitala, ze nie bedzie wyplat?
      Skoro nie ma na leki na oddzialach pod koniec kazdego miesiaca,
      bo jak kupi lekarstwa, to nie ma na wyplaty...
      Lekarze rodzinni oszczedzjac na diagnostyce jakos sobie zyja,
      pacjenci umieraja, ale generalnie ludzie ze stolkow w Warszawie
      maja sie dobrze, bo lekarz rodzinny wszystko zalatwi i jak cos z
      pacjentem dzieje sie zle, to wina lekarza rodzinnego.
      Nie kocham lekarzy rodzinnych i wielokrotnie scieralem sie z nimi
      w kwestii pacjentow (niedodiagnozowanych). Ale jak ma dzialac
      szpital, skoro jest caly w dlugach, jak ma diagnozowac, jak
      leczyc!!!??? To jest propagada, zobaczcie, wszyscy (lekarze
      rodzinni i dyrektorzy szpitali z innchy wojewodztw) odmawiaja
      kontraktow z NFZ ktore skazuja placowki medyczne na bankructwo w
      ciagu 3-4 miesiecy, tylko czerwoni lubuscy dyrektorzy chca
      sklocic nas, lekarzy ze szpitala z lekarzami POZ wyskakujac jak
      Filip z konopii ze cos tam zakontraktuja i do tego argumentuja,
      ze to dla dobrra biednych pacjentow. Pacjent NIE LICZY sie w tym
      sporze!!! To gra polityczna, niestety....
      Wspolczuje nam, lekarzom i Wam pacjentom :-(
      Aha, jak ja bede oddelegowany do swiadczenia uslug w szpitalu
      jako POZ to bede robil WSYSTKIE badania jakie uznam za konieczne
      moim pacjentom!!!! :-) Zanim szpital zbanktutuje, czesc ludzi
      skorzysta, a jako lekarz mysle o dobrze pacjentow, a nie
      instytucji ministerstwa zdrowia :-)
      Pozdrawiam was!!!
      PS.
      Skomentujcie moj artykul, ciekawy jestem, czy chcecie mnie na
      swojego lekarza P.O. rodzinnego na czas "do bankructwa" szpitala :-)
      • megawat Re: Ludzie, przeczytajcie to!!! 28.10.03, 16:04
        Mam negatywne doświadczenia z lekarzami rodzinnymi, którzy na pewno nie
        przyjmują 300 pacjentów i którzy nie tylko wydają mi się są mało profesjonalni
        ale także często nie mają czasu dla pacjentów. W Polsce nie ma czegoś takiego
        jak styl bycia lekarzem określonej rodziny. Lekarze rodzinni jeżeli już to to
        lekarze z prywatną praktyką, którzy rozpoznają z imienia i nazwiska członków
        rodziny oraz znają ich choroby ( i nie tylko) na pamięć. "Lekarze rodzinni" to
        pomyłka do n-tej potęgi. Wolę prywatnych lekarzy niż tych rodzinnych bo są
        również bardziej odpowiedzialni. Jeśli chodzi o szpital to jest to również
        lepszy wybór niż tzw. lekarz rodzinny. Autorowi listu gratuluję etycznej i
        odpowiedzialnej postawy.
        • Gość: aroga Re: Ludzie, przeczytajcie to!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.10.03, 00:34
          megawat napisał:

          > Mam negatywne doświadczenia z lekarzami rodzinnymi, którzy na pewno nie
          > przyjmują 300 pacjentów i którzy nie tylko wydają mi się są mało
          profesjonalni
          > ale także często nie mają czasu dla pacjentów. W Polsce nie ma czegoś
          takiego
          > jak styl bycia lekarzem określonej rodziny.

          a czy ty wiesz ilu jest lekarzy rodzinnych w zielonej??? do kazdego trafiłes
          by bezwglednie na wszytskich stawiac krzyzyk???
          nie generalizuj!!!!!
          sa jeszcze prawdziwi lekarze rodzinni - nie tylko z nazwy!! sa tez rowniez
          zakały w tym srodowisku. uwierz mi ze tez sa wspaniali lekarze przyszpitalni
          ale i tez sa te zakały!!
          zadne srodowisku nie jest jednolite.

          ty masz ten wybor teraz ze jesli ci sie lekarz nie podoba - mozesz go
          zmienic!!! i korzystaj z tego ile wlezie.
          chcesz sie leczyc u szpitalnych - prosze bardzo twoja wola.
          ale nie odbieraj innym fachowej opieki, ktora znalezli u swoich lekarzy.

          i jeszcze raz prosze....wystrzegajmy sie jednoznacznych ocen typu wszyscy
          rodzinni badz tez lekarze przyszpitalni sa do d.....!!!

          to nie ten poziom dyskusji!!!!!!
      • Gość: Pacjent Re: Ludzie, przeczytajcie to!!! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 16:26
        Oczywiście, że wolę byc u Pana pacjentem.
        Leżałem wystarczająco długo w szpitalu aby zobaczyć jak poważne
        macie problemy. Cały świat ma problemy.
        Szpital nie zbankrutuje gdyż Pan doskonale wie, że i tak szpital
        robi badania każdemu kto zgłasza się po pomoc.TYLKO, ŻE
        DOTYCHCZAS ROBIL TO ZA DARMO!
        Nie przesadzałbym tez z ta biedą lekarzy rodzinnych. Zewnętrzne
        oznaki bogactwa raczej mówia o czym innym. Lekarz szpitalny jest
        w znacznie gorszej sytuacji finansowej a tyra za dwóch. Mam
        ogromny szacunek dla pracy właśnie lekarzy szpitalnych.
        Bezsporne jest, że ich praca winna byc lepiej wynagradzana.
        • Gość: sic Re: Ludzie, przeczytajcie to!!! IP: 212.160.72.* 30.10.03, 10:30
          punkt dla Pacjenta :)
      • Gość: . Re: Ludzie, przeczytajcie to!!! IP: *.szpital2.gorzow.pl / 192.168.13.* 28.10.03, 17:04
        Jestem lekarzem więc nie wybiorę ciebie na mojego rodzinnego,ale
        gdyby nie to,to bym wybrał. Dyretorzy chcą naszymi rękoma
        załatwić POZ i skłócić nas z lekarzami rodzinnymi. Myślę, że
        puszczenie szpitala z torbami przez diagostykę to dobry pomysł.
        Zatem jakby co, to strajk włoski, pół godziny na chorego i
        diagnostyka według europejskich standardów.
    • markoniec Re: Szpitalna fucha 28.10.03, 15:51
      służba zdrowia dogorywa, chyba rację miał K. Miki aby zaprzestać zbierania
      składek i uczynić opiekę zdrowotną odpłatną. Wprowadzić oddzielne
      ubezpieczenie - dobrowolne od spraw onkologicznych.
      • Gość: naskret brawooo brawooo IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 18:41
        gloopota niektorych przerasta wszystko co widzialem do tej pory.

        jak maly szpitalik ma obslugiwac wszytskich chorych z zielonej i okolicy??

        ale to jest najmiejszy problem.

        niektore barany nie kumaja, ze jak im sie lekarz rodzinny nie podoba to moga
        zmienic sobie go na innego i tak do skutku az trafia na tego ktory spelni ich
        wymagania.

        zgadzam sie w wiekszosci z LEKARZEM ZE SZPITALA ruszcie troche glowa jak
        lekarz rodzinny moze wysylac na badania skoro on placi z tego co dostanie z
        NFZ - a ten nie chce dac wiecej - a lekarz dostaje okroeslona kwote na jednego
        pacjeta zarejestrowanego u niego wlasnie).

        a lekarz musi zatrudnic 2 pielegniarki, zaplacic czynsz wode ogrzewanie prad i
        inne.
        do tego zeby byc atrakcyjnym zatrudnia np. okuliste (albo kogos innego) zeby
        przyszedl i zbadal jego pacjetow za darmo (pacjetow za darmo bo lekarz
        rodzinny placi temu specjaliscie z pieniedzy ktore dostaje z NFZ)
        lekarze rodzinni powinni byc dobrze oplacani, to oni sa pierwszym sitem zeby w
        miare dobrze zdiagnozowac pacjeta (jak jest lekarz zly ZMIEN GO) i nie wysylac
        wszystkich na kosztowne badania do szpitala ( i tu sie nie zgadzam z LEKARZEM
        ZE SZPITALA)

        sa to przewaznie (nie wszyscy - jak ci sie nie podoba zmien sobie lekarza -
        wiem nudny jestem) dobrze wyksztalceni ludzie, ktorzy na weekendy biora udzial
        w szkoleniach (wiadomo jedzonko itp ale jednak cos tam sie ucza, doksztalcaja)

        na dodatek teraz wprowadzono cos takiego ze l.r. ma za swoje (pieniadze z NFZ)
        wozic pacjeta karetka. a w zwiazku z tym ze teraz pacjent moze wybrac sobie
        szpital to moze zazyczyc sobie zeby go zawiezc do bialegostoku (a jak lekarz
        odmowi to mozna go pozwac i sie pewnie wygra).

        wiec jak ktos jeszcze ma cos debilnego do napisania niech sie zastanowi dwa
        razy.

        szpital szpitalem a lekarze rodzinni sa potrzebni i basata - tak samo jak
        pogotowie ratunkowe a nie dyzury lekarzy rodzinnych. nie chcialbym zeby do
        wypadku mojej mamy pojechal lekarz ktory ma dyzur w pogotowiu (nocny) a caly
        dzien przyjmowal pacjetow u siebie w przychodni.

        pozdrawiam
        • Gość: pacjent Re: brawooo brawooo IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 19:56
          Niepotrzebnie Pan wyzywa innych od baranów i debili gdyz to
          sprowadza poważną dyskusje do poziomu przy budce z piwem.
          Martwi sie Pan o przepracowanie lekarzy rodzinnych ale chyba Pan
          wie, że lekarz szpitalny po nocnym dyżurze cały następny dzień
          pracuje normalnie w szpitalu wykonując poważne zabiegi.
          Skoro ta opieka lekarzy rodzinnych jest taka dobra to Oni nie
          mają sie o co martwić. Żadna konkurencja ich z rynku nie
          wyeliminuje bo pozostana przy nich zadowoleni lojalni pacjenci.
          • Gość: zielonka Re: brawooo brawooo IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 20:07
            Powiem krotko:
            1. dyrektorzy szpitali zachowuja się jak łamistrajki
            2. wyobraźcie sobie jak 120000 zielonogórzan ma zapewnioną
            podstawową opieke medyczną w jednym miejscu- Szpitalu
            wojewódzkim- kto bedzie za ten balagan odpowiadał?
          • Gość: snooze Re: brawooo brawooo IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.10.03, 00:12
            piszesz ze jezli sa rodzinni tacy dobrzy to pacjenci zostana.
            a czy zdajesz sobie sprawe ze nie wiadomo jak lekarz bedzie dobry - jesli
            przyjdzie do zapłaty za ta wizyte to zwykłego człowieka nie bedzie na nia po
            prostu stac???
            czy tak ciezko to jest zrozumiec??

            bo o co chodzi?
            jesli lekarze rodzinni nie podpisza kontraktów z funduszem - beda dalej
            przychodzic do pracy lecz pacjenci beda musieli za ta wizyte zapłacic.
            no bo z czego ma on opłacic przychodnie i personel?
            i wyobrazasz sobie ze lekarze ze szpitala wystarcza by wszystkich pacjentów w
            zielonej obsłuzyc???
            i myslisz ze oni tak długa pociagna?? beda pracowali w zastepstwie jako
            wszyscy rodzinni w zielonej a potem beda leciec na sale operacyjna?? troche
            wyobrazni!!! nie dosc ze jest to rzecza fizycznie niemozliwa....to równiez
            organizacyjnie!!!!

            a jesli ty bedziesz miał angine to albo zapłacisz u swojego rodzinnego, który
            nie ma kontraktu z funduszem, za wizyte z własnych pieniedzy.
            albo zapiszesz sie do lekarzy w szpitalu...i poczekasz ponad miesiac na
            wizyte - by ci jedynie migdałki zobaczył!!! a noz trafisz do niego juz na stoł
            operacyjny!!

            czy ty w ogole wiesz o co w tym całym tym zamieszaniu chodzi??????
        • Gość: Lekarz ze szpitala Re: brawooo brawooo IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 20:13
          Trudno nie przyznac racji Naskretowi. Ja bym pokusil sie rozwinac teze:
          1) Lekarz rodzinny dostaje za wizyte pacjenta okreslona sume, np. 20 pln
          2) za zlecone badania placi ubezpieczalnia (NFZ, prywatna firma ubezpieczeniowa,
          ect...)
          3) kontrole zleconych badan prowadzi sie w przypadku:
          a) zbyt wielu zlecanych badan
          b) zbyt malej ilosci zlecanych badan
          4) lekarz rodzinny MUSI brac udzial w szkoleniach medycznych aby zdobyc
          okreslona ilosc punktow w pewnej skali czasu, np. 18 miesiecy
          5) jesli lekarz w wyniku audytu wynikajacego z wskazan z punktu 3 wykazal sie
          brakiem aktualnej wiedzy i szafowal nadmierna iloscia badan lub ich nie zlecal
          kiedy to bylo potrzebne, bierze udzial w okreslonych szkoleniach (i musi zdobyc
          odpowiednia ilosc punktow szkoleniowych) POD GROZBA UTRATY LICENCJI
          6) powstaja niepubliczne lub zupelnie prywatne zespoly lekarzy rodzinnych
          pelniacych opieke calodobowo (majac 7-10 lekarzy w zespole mozna polatac
          24-godzinna opieka caly tydzien non-stop nawet biorac pod uwage urlopy).

          Biorac pod uwage punkt 1 kazdy bedzie chcial pracowac jak najwiecej!!!
          Biorac pod uwage punkt 5 kazdy bedzie sie uczyl aby byc najlepszy, bo mu
          ubezpieczalnia (NFZ i takie tam podobne) nic nie zarzuci!!
          Biorac pod uwage calosc moich propozycji (zauwazcie, ze koniec ze sraczka
          legislacyjna, bo mniej niz 10 punktow reguluje dzialania lekarzy w PL!!) kazdy
          bedzie chcial isc do tego najbogatszego lekarza - bo ilosc kasy bedzie wynikala
          z wysokiej jakosci lekarza, a miernoty beda biedne albo wypadna z zawodu!!!
          Wreszcie lekarze beda mieli to co chca: godziwa zaplate za swoja prace!!!
          Wreszcie pacjenci beda mieli to co chca: madrych i godnych zaufania lekarzy!!

          Teraz tylko pozostaje skalkulowac na co stac budzet PL, na jaka stawke za
          wizyte. Element kontroli (czy lekarze nie naciagaja pacjentow na sztuczne
          chodzenie na wizyty) zapewni losowa weryfikacja PACJENTOW poprzez zapytania od
          ubezpieczalni, podobne jakie stosuje Polska Poczta wysylajac listy kontrolne:
          strach przed wpadka i spektakularne kary (utrata licencji) spowoduja, ze lekarze
          nie beda naciagac nikogo, a po kilkunastu latach stana sie (wierze w to)
          naprawde uczciwymi i prawymi ludzmi.
          Dodatkowo program komputerowy analizujacy "odstepstwa od reguly" w dzialaniach
          lekarza (dziwne badania w stosunku do populacji pacjentow, dziwna aktywnosc
          zlecania jakis lekow czy procedur sugerujaca pokatne uklady z firmami czy brak
          wiedzy i minimalizm) - na podstawie bilingow lekarskich (bedacych podstawa
          rozliczenia za wizyty) i bilingow zakladow diagnostycznych - wszystko i tak
          skupia sie na kasie - a wiec w ubezpieczalni - wiec program taki ujawnial by
          lekarzy wymagajacych kontroli, najczesciej wychwyciloby sie wiekszosc partaczy a
          lekarze majace bardziej chora populacje byliby czysci.
          A czystosc naszej grupy zawodowej poprawilby wizerunek lekarzy w spoleczenstwie
          i odzyskalibysmy znowu wysoki status.
          I tak jak wam mowie: ludzie chcialiby, abysmy dobrze zarabiali, bo to by bylo
          GWARANCJA dla pacjentow, ze sa w dobrych rekach swojego zaufanego lekarza!!!
          Wiem, niestety, ze to fikcja, bo wiekszosc lobby ordynatorsko-profesorskiego nie
          chce zdrowych zasad konkurencji: jestes dobry - masz pacjentow - masz kase.
          Dlatego nie wierze, ze w PL cos sie uda przed rewolucja, do ktorej takie kroki
          jak niepodpisanie kontraktow czy jeszcze bardziej decyzja dyrektorow lubuskich
          szpitali nas zbliza. I mam swiadomosc, ze straca na tym TYLKO pacjenci, bo my
          lekarze damy sobie w tym syfie rade, a zaufania spolecznego juz stracic nie
          mozemy, bo go nie mamy :-(
          PS.
          Jakies propozycje...?
          Pozdrawiam i (mimo wszystko) zycze zdrowia dla moich wszystkich pacjentow,
          nawet, jesli mnie utozsamiaja z syfem w PL sluzbie zdrowia... papa!
    • Gość: radek Re: Szpitalna fucha IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.10.03, 22:50
      Niestety prawda jest taka,że czerwoni z NFZ mają mało pieniążków więc chcą
      skłocic doktorów za pomoca swoich czerwonych pomagierów typu dyrektor Szpitala
      Wojewódzkiego,który obiecuje góry przenosić a płaci pielęgniarkom 900zl na
      rękę a doktorom 1200.Komuchy chca udupić rodzinnych,żeby tez pracowali za
      dormo i będzie spoko-tylko pacjenci leceni przez niewolników będa na pewno
      zadowoleni,
      • Gość: apolityczny Re: Szpitalna fucha IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 08:42
        Czy przy władzy będą czerwoni, czarni czy niebiescy problem
        słuzby zdrowia i tak pozostanie bardzo trudny.
        NFZ dowolnej barwy zawsze będzie miał zbyt mało pieniędzy w
        stosunku do potrzeb i oczekiwań lekarzy.
        W interesie pacjentów lezy aby w środowisku lekarskim
        występowała konkurencja gdyż tylko ona może sprawić, że lekarz
        będzie dbał o pacjenta.(Oczywiście jest bardzo wielu
        doswiadczonych lekarzy którzy troszcza sie o pacjenta traktując
        swój zawód jak powołanie ale kasę robia chałturnicy.)
        Ameryka zbudowała swoja siłę na wolności gospodarczej i ogromnej
        KONKURENCJI!!!
        Dlatego JESTEM ZA INICJATYWĄ SZPITALI.
        • Gość: . Re: Szpitalna fucha IP: *.szpital2.gorzow.pl / 192.168.12.* 29.10.03, 12:06
          To nie ma nic wspólnego z konkurencją. Propozycje szpitali będą
          wzięte z sufitu, gdyż nie biorą pod uwagę właściwego
          wynagrodzenia personelu. A ŹLE WYNGRADZANY LEKARZ LECZY ŹLE!!!,
          bo pracuje w 3-4 miejscach, jest po 3 dobach dyżuru, albo jest
          sfrustrowany całą sytuacją i na niczym mu nie zależy. Poza tym
          co udowodniono szpitale leczą najdrożej. Lekarze mając dostęp
          do rozbudowanej diagnostyki, będą jej nadużywać. Oni nie mają
          poczucia ponoszenia kosztów diagnostyki, natomiast są często
          nękani przez prawników, prokuratorów, napastliwe nastawienie
          mediów i rodziny chorych. Pod tym naporem będą zlecać kolejne
          niepotrzebne badania, i przyłożą się jedynie do powiększenia
          długów szpitali.
          NHS w Wielkiej Brytanii jest niewydolny, pacjenci korzystający
          z tej pomocy czekają często godzinami w izbach przyjęć na
          udzielenie pomocy. Coraz częściej korzystają z opieki medycznej
          w Niemczech, której poziom jest wyższy między innymi z uwagi na
          oddielenie POZ w postaci lekarzy rodzinnych, od lecznictwa
          zamkniętego. Taką drogę budowania opieki wybraliśmy w 1999r. i
          poniśliśmy koszty budowy systemu opertego na konkurencji. Ale
          od samego początku, wszystkie rządy psuły ten system. Najpierw
          niedoposzczono do powstania prywatnych, komercyjnych kas
          chorych-zasługa prawicy. Następnie zlikwidowano szczątkową
          konkurencję między publicznymi kasami, a była taka na polu
          pomiędzy regionalnymi kasami, a kasą branżową-zasługa lewicy.
          Wnioski: wszyscy psują sprawdzony system niemiecki, a następnie
          się dziwią, że jest źle.
        • Gość: Lekarz ze szpitala Re: Szpitalna fucha Re: apolityczny IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 14:38
          Gość portalu: apolityczny napisał(a):

          > W interesie pacjentów lezy aby w środowisku lekarskim
          > występowała konkurencja gdyż tylko ona może sprawić, że lekarz
          > będzie dbał o pacjenta.(Oczywiście jest bardzo wielu
          > doswiadczonych lekarzy którzy troszcza sie o pacjenta traktując
          > swój zawód jak powołanie ale kasę robia chałturnicy.)

          Prawda! Powiem wiecej (zawsze to powtarzam): konkurencja i
          prokurator! Dopiero skazujace wyroki na niedouczonych lekarzy za
          bledy w sztuce oczyszcza srodowisko i pozwola dobrym i uczciwym
          lekarzom pracowac. Ale na to potrzebna jest i bat i marchewka,
          czyli kasa za prace. Dobra kasa!! Aby miec poczucie baaardzo
          duzej straty jesli sie cos (lub kogos) sknoci.

          > Ameryka zbudowała swoja siłę na wolności gospodarczej i ogromnej
          > KONKURENCJI!!!
          > Dlatego JESTEM ZA INICJATYWĄ SZPITALI.

          Tutaj nie moge sie z Toba zgodzic, bo w PL nie ma konkurencji, bo
          nie masz konkurencji w wystepowaniu z kontraktami. Tylko kilka
          niezaleznych platnikow (np. NFZ swiadczacy podstawowe kontrakty
          plus dodatkowi: prywatne ubezpieczalnie w postaci towarzystw
          ubezpieczeniowych, duzych zakladow pracy o zasiegu ogolnopolskim
          jak TPSA, i inne w tym prywatne inicjatywy z mozliwoscia odliczen
          od podatku) spowoduje, ze bedzie mozna rozwinac konkurencje. Np.
          jesli ja oferuje porod w takich to a takich warunkach za 2000
          zlotych to moge zwrocic sie do NFZ lub do Armii PL o
          zakontraktowanie tego, oni oceniaja moje warunki i to jest
          konkurencja, bo ktos inny moze zaroponowac taka sama jakosc za
          1800 pln lub sale jednoosobowe z TV i rodzina na sali za 2500 i
          oni wezma ich a nie mnie!! A teraz jest: dajemy wam 8 zloty za
          wizyte, a wy z tego musicie sie utrzymac, porobic badania i
          wypracowac zysk, bo za darmo nikt pracowac nie bedzie, a jak nie
          chcecie, to spierd...cie! I dlatego NFZ dogadal sie z dyrami
          szpitali w lubuskiem, bo oni maja dlugi i jak dlug z 30 na 50
          milionow zloty wzrosnie, to taki dyrek i tak dostanie miesiecznie
          swoje kilka tysiecy a lekarzom czy pielegniarka nie zaplaci, bo
          komornik zajal srodki z NFZ...
          Ech...
    • Gość: Lekarz ze szpitala Propozycja naprawy systemu: genialnie prosta.... IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 14:25
      Zobaczcie jaka mam propozycje naprawy systemu opieki zdrowotnej:

      1) Lekarz rodzinny dostaje za wizyte pacjenta okreslona sume, np.
      20 pln
      2) za zlecone badania placi ubezpieczalnia (NFZ, prywatna firma
      ubezpieczeniowa, ect...)
      3) kontrole zleconych badan prowadzi sie w przypadku:
      a) zbyt wielu zlecanych badan
      b) zbyt malej ilosci zlecanych badan
      4) lekarz rodzinny MUSI brac udzial w szkoleniach medycznych aby
      zdobyc okreslona ilosc punktow w pewnej skali czasu, np. 18 miesiecy
      5) jesli lekarz w wyniku audytu wynikajacego z wskazan z punktu 3
      wykazal sie brakiem aktualnej wiedzy i szafowal nadmierna iloscia
      badan lub ich nie zlecal kiedy to bylo potrzebne, bierze udzial w
      okreslonych szkoleniach (i musi zdobyc odpowiednia ilosc punktow
      szkoleniowych) POD GROZBA UTRATY LICENCJI
      6) powstaja niepubliczne lub zupelnie prywatne zespoly lekarzy
      rodzinnych pelniacych opieke calodobowo (majac 7-10 lekarzy w
      zespole mozna polatac 24-godzinna opieka caly tydzien non-stop
      nawet biorac pod uwage urlopy).

      Biorac pod uwage punkt 1 kazdy bedzie chcial pracowac jak
      najwiecej!!!
      Biorac pod uwage punkt 5 kazdy bedzie sie uczyl aby byc
      najlepszy, bo mu ubezpieczalnia (NFZ i takie tam podobne) nic nie
      zarzuci!!
      Biorac pod uwage calosc moich propozycji (zauwazcie, ze koniec ze
      sraczka legislacyjna, bo mniej niz 10 punktow reguluje dzialania
      lekarzy w PL!!) kazdy bedzie chcial isc do tego najbogatszego
      lekarza - bo ilosc kasy bedzie wynikala z wysokiej jakosci
      lekarza, a miernoty beda biedne albo wypadna z zawodu!!!
      Wreszcie lekarze beda mieli to co chca: godziwa zaplate za swoja
      prace!!!
      Wreszcie pacjenci beda mieli to co chca: madrych i godnych
      zaufania lekarzy!!

      Teraz tylko pozostaje skalkulowac na co stac budzet PL, na jaka
      stawke za wizyte. Element kontroli (czy lekarze nie naciagaja
      pacjentow na sztuczne chodzenie na wizyty) zapewni losowa
      weryfikacja PACJENTOW poprzez zapytania od ubezpieczalni, podobne
      jakie stosuje Polska Poczta wysylajac listy kontrolne:
      strach przed wpadka i spektakularne kary (utrata licencji)
      spowoduja, ze lekarze nie beda naciagac nikogo, a po kilkunastu
      latach stana sie (wierze w to) naprawde uczciwymi i prawymi ludzmi.
      Dodatkowo program komputerowy analizujacy "odstepstwa od reguly"
      w dzialaniach lekarza (dziwne badania w stosunku do populacji
      pacjentow, dziwna aktywnosc zlecania jakis lekow czy procedur
      sugerujaca pokatne uklady z firmami czy brak wiedzy i minimalizm)
      - na podstawie bilingow lekarskich (bedacych podstawa
      rozliczenia za wizyty) i bilingow zakladow diagnostycznych -
      wszystko i tak skupia sie na kasie - a wiec w ubezpieczalni -
      wiec program taki ujawnial by lekarzy wymagajacych kontroli,
      najczesciej wychwyciloby sie wiekszosc partaczy a
      lekarze majace bardziej chora populacje byliby czysci.
      A czystosc naszej grupy zawodowej poprawilby wizerunek lekarzy w
      spoleczenstwie i odzyskalibysmy znowu wysoki status.
      I tak jak wam mowie: ludzie chcialiby, abysmy dobrze zarabiali,
      bo to by bylo GWARANCJA dla pacjentow, ze sa w dobrych rekach
      swojego zaufanego lekarza!!!
      Wiem, niestety, ze to fikcja, bo wiekszosc lobby
      ordynatorsko-profesorskiego nie chce zdrowych zasad konkurencji:
      jestes dobry - masz pacjentow - masz kase.
      Dlatego nie wierze, ze w PL cos sie uda przed rewolucja, do
      ktorej takie kroki jak niepodpisanie kontraktow czy jeszcze
      bardziej decyzja dyrektorow lubuskich
      szpitali nas zbliza. I mam swiadomosc, ze straca na tym TYLKO
      pacjenci, bo my lekarze damy sobie w tym syfie rade, a zaufania
      spolecznego juz stracic nie mozemy, bo go nie mamy :-(
      Pozdrawiam, Lekarz ze szpitala
Pełna wersja