Dodaj do ulubionych

Biczyk i Grzelczyk - spółdzielcze jełopy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 16:14
Dowiedziałem sie z TVN 24, że prezesi spółdzielni Kisielin - Jerzy Biczyk i
Tadeusz Grzelczyk razem z przewodniczącym rady nadzorczej Andrzejem Żeromskim
i jej sekretarzem Jerzym Szymkowiakiem chcą wywalić ze spółdzielni Irenę
Erber za to, że krytykuje ich machloje.

Przyłączcie się do tego postu i potępiajcie ich idiotyczne pomysły, bo babka
działa w naszym interesie.
Obserwuj wątek
      • Gość: wewe Re: Biczyk i Grzelczyk - spółdzielcze jełopy IP: server:* / 192.168.1.* 04.11.03, 19:07
        już czas, by pokazać panom i władcom zasiadającym na spółdzielczych ciepłych
        stołeczkach gdzie raki zimują. jest tylko jeden problem- kto zdoła zebrac w
        jednym miejscu wystarczającą liczbę członków spóldzielni i sprawnie
        przeprowadzić wysadzenie tych panów ze stołeczków. i trzeba to zrobić w
        zgodzie z prawem, żeby nie mieli możliwości mataczenia. instrumenty są, tylko
        działać i nie dać się zastraszyć. no i jeszcze jedno. równie ważne!!! trzeba
        mieć jeszcze menadżera, do którego UMIEJĘTNOŚCI, UCZCIWOSCI I KWALIFIKACJI
        ZAWODOWYCH I MORALNYCH nie będzie żadnych wątpliwości. popieram i zachęcam
        gorąco do działania. możemy pokazać innym spółdzielcom, że można coś dobrego
        zrobić dla siebie.
        • markoniec jakiś pomysł 04.11.03, 19:21
          oni wiedzą, że to jest trudne do przeprowadzenia, dlatego czują się bezpiecznie
          i bezkarnie. Ale można to zrobić jeżeli zajmą się tym ludzie, kórzy przejmą
          władzę w danej spółdzielni. Oni doprowadzą do zebrania członków, zbiorą
          podpisy , zdobędą zaufanie mieszkańców i zostaną wybrani . Proste. Podobna
          droga jak w wyborach lokalnych. Powstaje grupa, która konsekwentnie dąży do
          objęcia władzy lub części władzy. W dobie bezrobocia to niezły pomysł na dobrą
          pracę.Czy mieszkańcy dużo ryzykują ? sądząc po aktualnych opiniach - nic.
          • Gość: xyz Jakiś pomysł - zmienić rzeczywiscie to towarzycho! IP: *.aster.pl / 10.71.6.* 04.11.03, 20:05
            Też widziałem ten reportaż i jasno z niego wynikało, że działania zarządu
            Kisielina sś bezprawne, bo pani Irena Erber broniła interesu spółdzielców, a
            to, że nie podoba się to obecnym rządcom spółdzielni, tym gorzej świadczy to o
            nich. Są bezczeli i chcą się sądzić ze spółdzielca za pieniądze pozostałych
            spółdzielców. Czas rzeczywiście ich zmienić i znaleźć uczciwych do kierowania
            spółdzielnią.
            • Gość: Wkurzony Rada nadzorcza Kisielina jeszcze głupsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 08:56
              Oburzony pisze, że prezesi Kisielina - Biczyk i Grzelczyk to spółdzielcze
              jełopy. Moim zdaniem jeszcze większymi są członkowie rady nadzorczej tej
              spółdzielni, bo nie kontroluja i nadzorują prezesów. Z mocy prawa powinni
              pilnować takich głupków a tymczasem sami dali się im podpuścić i przyjęli
              uchwałę o wykluczeniu Erberowej. Tym samym dali dowód, że są narzędziami w ręku
              zarządu i nie mają zielonego pojęcia o spółdzielczości.

              Won z nimi!

              Mam nadzieję, że nasz sąd właściwie rozpatrzy sprawę i przywróci członkostwo
              Erberowej. Wkrótce zamieszcze wyrok jednego z sądów wojewódzkich w podobnej
              sprawie. Tylko dlaczego ja i moi sąsiedzi mają płacić za takie pomysły prezesów?
            • Gość: damian Re: Jakiś pomysł - zmienić rzeczywiscie to towarz IP: firewall:* / 192.168.0.* 05.11.03, 09:19
              ....czy to wszystko ma jeszcze sens....?
              co jakiś czas pojawia się wątek na forum ad. SM Kisielin i JE Biczyka. potem
              kilka osób zdecydowanie wyraża swoje opinię- najczęściej hasła "zmienić
              Prezesa" i nic się nie dzieje. może posada Prezesa w spółdzielni mieszkaniowej
              to nic intratnego, bo przecież nie powinien to być organizm przynoszący zyski
              (oznaczałoby to, że czlonkowie spółdzielni za dużo płacą- czyli spółdzielnia
              nie działa w ich interesie)? czy potrzebny jest również super wykształcony,
              nieskazitelny menadżer o wysokich kwalifikacjach? takiego trzeba nieźle
              opłacić. a przecież wystarczy "ktoś normalny", ktoś, kto "tylko" słucha głosu
              mieszkańców i ich potrzeb. a są one znane od dawna- np. zniesienie monopolu na
              usługi telefoniczne i internetowe. to akurat nic nie kosztuje w odróżnieniu od
              odwlekanych remontów przeciekających dachów. Biczyka trzeba zmienić, bo on się
              nie chce zmienić, ale przede wszystkim trzeba "unowocześnić" status spółdzielni-
              dać mieszkańcom (np. poprzez referenda lokalne) skuteczne prawo stanowienia o
              losach spółdzielni, w tym również szybkiego odwołania zarządu.
              A tak na marginesie, czytałem kiedyś (chyba na stronach Wyborczej) analizę
              rynku mieszkań w Zielonej Górze i ktoś uzasadniał niższe ceny uzyskiwane za
              sprzedaż mieszkań SM Kisielin wynikające z "dyspotyzmu" JE Biczyka- ciekawe czy
              będzie kiedyś precedens pozwu o odszkodowanie i wyrównanie tej szkody.
              Pomysł "mieszkanki" jest bardzo dobry- niech radny się wykaże, w końcu powinien
              reprezentować interesy społeczności lokalnej!
    • Gość: członek spółdzieln Re: Biczyk i Grzelczyk - spółdzielcze jełopy IP: *.uz.zgora.pl 05.11.03, 09:29
      Czas aby tez zmienić generalnie prawo wyborcze to znaczy wybór prezesa
      spółdzielni. Jest ono przestarzałe powinno się wybierać prezesa tak jak
      prezydenta miasta to znaczy osobny wybór zarzadu i osobny wybór prezesa jest to
      bardziej sorawiedliwie. Wybór prezesa powinno się wiebierać przez osobne
      oddanie głosów przez wszystkich członków spółdzielni na proponowanych
      kandydatów podanych przez członków spółdzielni / powiedzmy 50 członków / . Do
      tej pory elity podają swojego kandydata i wybrane elity na niego głosują.Proszę
      o dyskusję.
      • Gość: Kibic Re: Biczyk i Grzelczyk - spółdzielcze jełopy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 13:36
        Nikt za was nie rozwiąże sprawy zarządu w Kisielinie, bo wiadomo, że
        spółdzielcy są samodzielni i samorządni. jesli nadal bedziecie się oglądać
        jeden na drugiego, to Biczyk i spółka będzie was coraz niemiłosierniej łupić.
        Przecież dobre kroki uczyniła Erberowa i należy ją wspierać ze wszystkich sił.
        jeśli ja opuścicie, to Biczyk i jego towarzycho stana sie jeszcze bardziej
        bezczelni w przekonaniu, że wszystko im wolno.

        Jeśli jest prawdą, że w Kisielinie sprzedaje się mieszkania taniej niż gdzie
        indziej w Zielonej, to jest oczywiste, że po pierwsze zarząd działa na szkodę
        spółdzielców, bo sprzedaje majątek, który jest indywidualną własnościa członków
        spóldzielni i to jest podstawą, aby dobrać się zarządowi do skóry. Poza tym
        jeśli sprzedaje taniej, to zapewne od nabywców bierze coś do kieszeni, bo
        trudno uwierzyć w filantropię.

        Jeśli chodzi o zmianę zarządu w Kisielinie, to teraz jest okres tworzenia
        statutów i trzeba się skrzyknąć i przeforsowć zmiany pozwalające na odwoływanie
        i powoływanie prezesów w sposób zapewniający teoretycznie ich uczciwsze
        działanie. Dotyczy to również rady nadzorczej, bo to ten organ, jak ktoś już
        napisał, jest od patrzenia zarządowi na ręce. Istotnie, trudno jest walczyć z
        zarządem, bo ma za sobą radców prawnych, pieniądze itp, ale trzeba próbować, o
        czym świadczy przykład skazania jednego z prezesów spółdzielni w Olsztynie na 6
        lat paki i zakaz sprawowania funkcji kierowniczych na 10 lat. Probować w każdym
        razie trzeba i Erberowa zrobiła juz pierwszy krok.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka