agn34
25.04.09, 17:24
Lemoniada miała być miejscem gdzie małolat się nie zabawi, a co raz
więcej ich przychodzi. "Muzyka" jaka leci w piątki i soboty jest
chyba tylko dla nich. Na DJ nie robi wrażenia pusty parkiet. W
czwartki za to, gdy przychodzą studenci, to puszcza się R'n'B i
hity, co bardziej spodobałoby się ludziom około 30. Ogólnie to
załamka. To miałobyć fajne miejsce, a zrobiło się bardziej kameralne
Studio z łupanką podkręconą na cały regulator. Gdzie
trzydziestolatki mogą potańczyć w Zielonce? Dlaczego w Lemo nie ma
żadnego wyboru muzyki w weekendy tylko cały czas leci umc umc?