Dodaj do ulubionych

Do puszczajacych psy luzem

26.08.09, 13:57
Pamietacie jak sie oburzaliscie, ze mysliwi strzelaja do psow paletajacych sie
luzem po lasach? Ogladajcie:

pieswlesie.blogspot.com/
Obserwuj wątek
    • ziutek_login Re: Do puszczajacych psy luzem 26.08.09, 14:02
      I nie bylbym soba gdybym nie napomnial o wlascicielach brudasach smiecacych
      psimi odchodami :) Park naprzeciwko maca. Sa smietniki dla psow. Siedzialem tam
      ostatnio chwile czasu i zaden psiarz z nich nie skorzystal.
      • Gość: Kinga ziutek nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee eeeeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 14:11
        Ziutek !
        miałam nadzieję,że nie żyjesz!
        że przepadłęś gdzieś na wakacyjnym szlaku !
        Już tak spokojnie i kulturalnie się zrobiło na forum a tu masz babo
        placek!
        Ziutek z marchwi wstał!!:((
        • Gość: bozia Re: ziutek nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee eeee IP: 188.33.61.* 26.08.09, 14:24
          Gość portalu: Kinga napisał(a):

          > Ziutek !
          > miałam nadzieję,że nie żyjesz!
          > że przepadłęś gdzieś na wakacyjnym szlaku !
          > Już tak spokojnie i kulturalnie się zrobiło na forum a tu masz babo
          > placek!
          > Ziutek z marchwi wstał!!:((

          I kto tu gorzej wypadł?
          • Gość: Kinga Re: ziutek nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee eee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 15:20

            Pani Boziu.
            Nikt nie wypada gorzej od Ziutka.
            On śmierci życzy wszystkim średnio raz 10 razy dziennie!
            Tak,że możesz się wyluzować:)
    • ziutek_login Re: Do puszczajacych psy luzem 26.08.09, 14:08
      No dobra, to jeszcze o nieodpowiedzialnych psiarzach co nie trzymaja psa w
      kagancu i na smyczy, bo przeciez ich pies jest lagodny i nigdy nikogo nie
      ugryzl. Szybkie haslo w google i wychodzi, ze w samym Szczecinie od stycznia do
      maja tego roku bylo 123 pogryzien.
      • zyta77 Re: Do puszczajacych psy luzem 26.08.09, 14:13
        na Ziutka trzeba jakiegoś pitbula nasłać żeby go wkońcu
        zagryzł i zjadł.
        Wtedy będzie tu spokój od jego osoby.
        Szukajcie odpowiednio groznego pitbula z wielkiiimi zębami!
        • Gość: gosc Re: Do puszczajacych psy luzem IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.09, 17:13
          ....przeciez komentarze pisze lesnik....tylko na niektorych zdjeciach sa psy
          atakujace zwierzyne.Sarna w siatke wpadla i pies jej nie zagryzl skoro tak ja
          gonil???to pies w lesie,jesli bedzie biegal w kagancu to zrobi ogromne
          spustoszenie!!!no no no..a stadami kundli,latajacymi po ulicach,bez
          wlascicieli,bez kagancow,bez smyczy ale za to wsrod LUDZI jakos nikt sie nie
          interesuje! z psami wyjacymi w blokach,srajacymi w piaskownicach i na trawnikach
          nikt porzadku zrobic nie moze.Moim zdaniem jesli wlasciciel jest z psem w
          lesie,pies jest w kagancu to powinien miec mozliwosc pobiegania luzem.Za to po
          ulicach pies powinien chodzic z wlascicielem,w kagancu i na smyczy.A kazdy
          wlasciciel powinien sprzatac po swoim pupilu.I jak sie nie myle-niewiele psow w
          pogoni ma szanse dogonic w poscigu sarne lub zajaca panie lesniku.
          • sotie Re: Do puszczajacych psy luzem 26.08.09, 19:02
            oj Ziutek, Ziutek...
            to może od razu odstrzelmy wszystkie psy, żeby do zera wyeliminować
            potencjalne zagrożenie?
            może tez wysadźmy w pierony miasta i wioski? w końcu to my wchodzimy
            w teren dzikiej zwierzyny. będą sarny miały gdzie żyć...

            obrazki, które pokazujesz a problem bezkarnego odstrzału Bogu ducha
            winnych psów, to sa dwie różne rzeczy i szkoda, ze nie widzisz
            różnicy.

            z jednym się zgodzę - właściciele psów powinni być odpowiedzialni i
            mieć kontrolę nad pupilami, że o sprzątaniu po nich nie wspomnę.

            podpisano
            psiara
            • Gość: Ola Re: Do puszczajacych psy luzem IP: *.aster.pl 26.08.09, 19:21
              bezwzględny zakaz trzymania psów w blokach,bo ludzi i tak się nie
              wychowa.
              • sotie Re: Do puszczajacych psy luzem 26.08.09, 20:28
                na Boga, a co ma do rzeczy czy pies mieszka w bloku czy nie??!!
                • Gość: czytelnik Re: publiczna przestrzen!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 14:05
                  sotie napisała:

                  > na Boga, a co ma do rzeczy czy pies mieszka w bloku czy nie??!!

                  ma do rzeczy. bo pies z bloku zasrywa przestrzen publiczna
                  (przeznaczona do uzytku wielu ludzi) a pies na prywatnej posesji
                  zasrywa wlasny teren.
            • ziutek_login Re: Do puszczajacych psy luzem 26.08.09, 20:35
              > to może od razu odstrzelmy wszystkie psy, żeby do zera wyeliminować
              > potencjalne zagrożenie?

              Nie, wystarczy zeby psy nie byly spuszczane.

              > obrazki, które pokazujesz a problem bezkarnego odstrzału Bogu ducha
              > winnych psów, to sa dwie różne rzeczy i szkoda, ze nie widzisz
              > różnicy.

              Widze roznice, ale to wy nie widzicie, ze psy gina, bo w lesie biegaja gdzie
              chca niepilnowane. Odpowiedzialnosc ponosi wlasciciel. Linka podalem zeby ci co
              jakis czas temu pluli na mysliwych zobaczyli, ze nie bez powodu to robia.

              > z jednym się zgodzę - właściciele psów powinni być odpowiedzialni i
              > mieć kontrolę nad pupilami, że o sprzątaniu po nich nie wspomnę.

              :)
              • sotie Re: Do puszczajacych psy luzem 26.08.09, 21:15
                ziutek_login napisał:
                > > to może od razu odstrzelmy wszystkie psy, żeby do zera
                wyeliminować
                > > potencjalne zagrożenie?

                > Nie, wystarczy zeby psy nie byly spuszczane.

                noo chłopie,
                najlepiej, to trzymać psa na łańcuchu, co?

                > Widze roznice, ale to wy nie widzicie, ze psy gina, bo w lesie
                biegaja gdzie
                > chca niepilnowane. Odpowiedzialnosc ponosi wlasciciel. Linka
                podalem zeby ci co
                > jakis czas temu pluli na mysliwych zobaczyli, ze nie bez powodu to
                robia.

                no nie widzisz.
                nie wiem na co plują inni, ja pluję na zwyrodnialców, którzy się
                niestety wśród myśliwych zdarzają i traktują psy jak tarczę
                strzelniczą.

                a kiedy byłeś ostatnio w lesie? i gdzie są te psy latające samopas i
                zagryzające sarny?
                psy niepilnowane niestety częściej zdarzają się na osiedlach niż w
                lesie. mnie jakoś nie zdarzylo mi się spotkać w lesie psa
                biegającego samopas, a jestem tam w zasadzie co drugi dzień,
                natomiast na osiedlu co drugi pies biega luzem bez kagańca, bez
                obroży i bez pana. na zdrowy rozum to stanowi większe zagrożenie.
                • ziutek_login Re: Do puszczajacych psy luzem 27.08.09, 17:25
                  > noo chłopie,
                  > najlepiej, to trzymać psa na łańcuchu, co?

                  Czy ty zyjesz w czarno bialym swiecie? Nie widzisz innych kolorow i ich odcieni?
                  Same skrajnosci: odstrzelic psy, zburzyc miasta zeby sarny mialy gdzie biegac,
                  to wyzej. Uspokoj sie.

                  > no nie widzisz.
                  > nie wiem na co plują inni, ja pluję na zwyrodnialców, którzy się
                  > niestety wśród myśliwych zdarzają i traktują psy jak tarczę
                  > strzelniczą.

                  Opinia 1.

                  > a kiedy byłeś ostatnio w lesie? i gdzie są te psy latające samopas i
                  > zagryzające sarny?

                  Opinia 2.

                  Jesli opinia 2 jest prawdziwa (nie ma psow) to opinia 1 jest nieprawdziwa, bo do
                  czego mieliby strzelac ci zwyrodnialcy jak psow latajacych samopas po lesie nie
                  ma? Bo bajeczek typu: mysliwy strzela do psa, ktory trzyma sie nogi wlasciciela
                  nie lykam.
                  W lesie jestem co najmniej dwa razy w tygodniu.

                  > psy niepilnowane niestety częściej zdarzają się na osiedlach niż w
                  > lesie. mnie jakoś nie zdarzylo mi się spotkać w lesie psa
                  > biegającego samopas, a jestem tam w zasadzie co drugi dzień,
                  > natomiast na osiedlu co drugi pies biega luzem bez kagańca, bez
                  > obroży i bez pana. na zdrowy rozum to stanowi większe zagrożenie.

                  To tez potepiam.
                  • Gość: sotie Re: Do puszczajacych psy luzem IP: 92.244.47.* 27.08.09, 21:04
                    Ziutek, ja jestem bardzo spokojna i ze wzrokiem mam wszystko w
                    porządku.
                    moje skrajności to odowiedź na Twoją skrajność, ale jak zwykle tego
                    nie widzisz.
                    a strzelanie do psów biegnących (bynajmniej nie za sarną) w pobliżu
                    właściciela, to nie sa niestety bajeczki. polecam głębsze zapoznanie
                    się z tematem zanim zaczniesz wygłaszać swoje sądy.

                    a na gadanie idioty pod tytulem "nie spuszczać psów" tak samo
                    zresztą jak na "nie trzymać psów w blokach" zaczyna mi się ciśnienie
                    podnosić, więc w trosce o własne zdrowie zakończę temat.
                    • ziutek_login Re: Do puszczajacych psy luzem 28.08.09, 00:43
                      > Ziutek, ja jestem bardzo spokojna i ze wzrokiem mam wszystko w
                      > porządku.
                      > moje skrajności to odowiedź na Twoją skrajność, ale jak zwykle tego
                      > nie widzisz.

                      Jak zwykle to wyznajesz zasade "moja racja jest racja najmojsza". Jesli w ogole
                      moje opinie sa skrajne to i tak mieszcza sie w granicach prawa. A wasze nie.

                      > a strzelanie do psów biegnących (bynajmniej nie za sarną) w pobliżu
                      > właściciela, to nie sa niestety bajeczki. polecam głębsze zapoznanie
                      > się z tematem zanim zaczniesz wygłaszać swoje sądy.

                      I jak sadzisz, gdyby to byla prawda to nikt by nie robil szumu, bo mysliwi
                      uzywaja broni w poblizu ludzi? Czy moze jednak wlasciciel spuscil psa na dluzej
                      i ten sobie biegal gdzie chce. Zreszta nie wazne, pewnie norma jest, ze ktos
                      trzyma psa na rekach i ten dostaje kulke.
                      Ludzie robia afery, bo ktos kotka wystrzelil z dmuchawy albo kon zdechl na
                      szlaku, ale strzelanie do psow przy ludziach jest norma, wiec nie warto tego
                      poruszac :D

                      > a na gadanie idioty pod tytulem "nie spuszczać psów" tak samo
                      > zresztą jak na "nie trzymać psów w blokach" zaczyna mi się ciśnienie
                      > podnosić, więc w trosce o własne zdrowie zakończę temat.

                      To koncz. Kazda rowmowa z psiarzem konczy sie na inwektywach. Az dziw, ze tak
                      dlugo sie powstrzymywalas :)
          • ziutek_login Re: Do puszczajacych psy luzem 26.08.09, 20:35
            > atakujace zwierzyne.Sarna w siatke wpadla i pies jej nie zagryzl skoro tak ja
            > gonil???

            Moze zwyczajnie sarna psu uciekla i wrypala sie na to ogrodzenie.
            • Gość: gosc Re: Do puszczajacych psy luzem IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.09, 20:52
              .....no no.A ty tam byles ,odgoniles psa i zrobiles zdjecie.Bzdury pleciesz
              chlopie i tyle.Jak psy sieja takie spustoszenie w lesie to moze drogi tez
              pozamykajmy.W koncu samochody tyle zwierzat zabijaja.Na poboczach mozesz znalezc
              padline wszelakiej masci.Sarny ,zajace,borsuki,lisy itp,itd.Wiekszego
              spustoszenia co auta i mysliwi do kupy wzieci,nikt w lesie nie uczyni:)
              • ziutek_login Re: Do puszczajacych psy luzem 27.08.09, 17:26
                > .....no no.A ty tam byles ,odgoniles psa i zrobiles zdjecie.Bzdury pleciesz
                > chlopie i tyle.

                Nie ja jestem tworca tej strony.

                Jak psy sieja takie spustoszenie w lesie to moze drogi tez
                > pozamykajmy.W koncu samochody tyle zwierzat zabijaja.Na poboczach mozesz znalez
                > c
                > padline wszelakiej masci.Sarny ,zajace,borsuki,lisy itp,itd.Wiekszego
                > spustoszenia co auta i mysliwi do kupy wzieci,nikt w lesie nie uczyni:)

                Blablabla masa slow o niczym.
        • Gość: Alis Re: Do puszczajacych psy luzem IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.08.09, 05:33
          Kobieto co ty za kretyństwa wypisujesz, Ziutek ma w 100 % rację
          pisząc o nieodpowiedzialnych właścicielach psów
      • Gość: psiarz Re: No dobrze, ilu ukaranych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 14:01
        ziutek_login napisał:

        > No dobra, to jeszcze o nieodpowiedzialnych psiarzach co nie
        trzymaja psa w
        > kagancu i na smyczy, bo przeciez ich pies jest lagodny i nigdy
        nikogo nie
        > ugryzl. Szybkie haslo w google i wychodzi, ze w samym Szczecinie
        od stycznia do
        > maja tego roku bylo 123 pogryzien.

        a ilu ukaranych? zero!!!!! bo tak pracuje nasza policja inasi
        straznicy. Tylko wysokie kary moga zmusic polski chlam do
        przestrzegania prawa czyli prowadzania psow na smyczy i w kagancu.
        • Gość: corso Re: No dobrze, ilu ukaranych IP: *.aster.pl 07.09.09, 14:59
          Ziutek debilu- przeciez każdy kto mieszka w domku i tak na spacery z
          psem wychodzi za swoje ogrodzenie. Żaden szanujacy sie pies nie
          narobi u siebie na posesji. Dzwoń na policje jesli masz pietra. Ja
          przez to że nie ma wybiegów spuszczam psa na osiedlu lub w lesie i
          bede sie sądził i bede psa uszczał bo dbam o niego- Ciebie sie pytam
          o rozwiazanie Ziutek- pytam sie
          • Gość: hycel Re: No dobrze, ilu ukaranych IP: *.mobile.playmobile.pl 07.09.09, 15:10
            Nie masz warunków nie masz psa - proste!
            • Gość: corso Re: No dobrze, ilu ukaranych IP: *.aster.pl 08.09.09, 15:50
              na warunki nie narzekam ani ja ani moj pies- tylko Ty i Ziutek
              • ziutek_login Re: No dobrze, ilu ukaranych 08.09.09, 16:01
                Watpie zeby cos daly wybiegi. Kiedys psiarze usprawiedliwiali sie, ze nie
                sprzataja bo nie ma smietnikow na sraki. Smietniki pojawily sie i dalej to samo.
                A jak opieprzyc takiego brudasa to reszta ludzi patrzy sie jak na idiote. Narod
                brudasowych kajdaniarzy.
                • Gość: corso Re: No dobrze, ilu ukaranych IP: *.aster.pl 09.09.09, 14:08
                  Ziutek- ty tylko narzekasz, wątpisz i opierdzielasz na necie- rusz
                  łepetyna- odpowiedz na pytania, zaproponuj cos. Zrozum - nie ma
                  zakazu trzymania psów w mieszkaniach i domach a kazdy kochający psa
                  właściciel da mu sie wybiegac nawet jesli grozi za to mandat, poza
                  tym chciałbym zebys spróbował posprzątać po moim psie kiedy ma
                  sraczke - nie ma innego sposobu - tylko wybieg, ladny, duży... marzy
                  mi się.
                  • ziutek_login Re: No dobrze, ilu ukaranych 16.09.09, 00:03
                    > Ziutek- ty tylko narzekasz, wątpisz i opierdzielasz na necie- rusz
                    > łepetyna- odpowiedz na pytania, zaproponuj cos. Zrozum - nie ma
                    > zakazu trzymania psów w mieszkaniach i domach a kazdy kochający psa

                    A moze powinien byc? Wtedy zniknalby problem pogryzien, bo jak niby mialoby do
                    nich dojsc? Taka jest sciezka twojego rozumowania? A watpie, bo wybiegi byly.
                    Male, bo male, ale trzeba bylo z nich korzystac. Byloby zapotrzebowanie to moze
                    powstaloby wiecej i wieksze.

                    > właściciel da mu sie wybiegac nawet jesli grozi za to mandat, poza
                    > tym chciałbym zebys spróbował posprzątać po moim psie kiedy ma
                    > sraczke

                    Tia codziennie ma sraczke. Nie rozumiesz, ze teraz znikomy procent sprzata po
                    swoim psie, a reszta zwyczajnie smieci? Gdyby proporcje byly odwrotne bylaby
                    kulturka. Wtedy z ta sraka zmiescilbys sie w znikomym procencie brudasow i
                    bylbys usprawiedliwiony, bo sraka sie po prostu czasami zdarza.
                    Zeby nie bylo to za brudasow uznaje tez kiepujacych gdzie popadnie,
                    wyrzucajacych butelki, papierki i co tam sobie jeszcze wymyslisz. Tym brudasom
                    tez mam znalezc rozwiazanie, bo mi powiedza, ze smietniki stoja co 100m i to dla
                    nich za daleko, a gdyby byly co 10m to juz by nie smiecili? Wolne zarty. Masz
                    psa - twoja brocha gdzie bedziesz z nim latal.

                    - nie ma innego sposobu - tylko wybieg, ladny, duży... marzy
                    > mi się.

                    Mi tez. Ale taki, z ktorego ludzie beda chcieli korzystac, a nie swiecacy pustkami.
                    • Gość: corso Re: No dobrze, ilu ukaranych IP: *.aster.pl 16.09.09, 09:54
                      Masz racje- moja brocha i ch...j Ci do tego. A skoro nic Ci do tego
                      to przestań wypisywać pierdoły na necie- a zapotrzebowanie na
                      wybiegi było ogromne, nie raz w kolecjce stałem zeby psa spuscic-
                      poprostu pojecia o temacie nie masz Ziutek- za to jestes zrzędzącym
                      pierdoła a pewnie i dla niejednego "brudas bez psa"
                      • ziutek_login Re: No dobrze, ilu ukaranych 16.09.09, 11:31
                        > Masz racje- moja brocha i ch...j Ci do tego. A skoro nic Ci do tego
                        > to przestań wypisywać pierdoły na necie- a zapotrzebowanie na

                        Jak wasze pieski nie beda do mnie podbiegaly to nie bede wypisywal tych
                        "pie... na necie. Bo powiedz mi, kto tutaj ogranicza czyjac swobode: ja czy
                        ty-psiarz, ktorego czworonog paleta mi sie i ociera o nogi? Twoja odpowiedz:
                        ziutek, bo chcialby powiazac psy na smyczach. Psiarska logika.

                        > wybiegi było ogromne, nie raz w kolecjce stałem zeby psa spuscic-
                        > poprostu pojecia o temacie nie masz Ziutek- za to jestes

                        Czemu nie walczysz o te wybiegi, skoro byly, bylo zapotrzebowanie i ci je
                        zabrano? Lepiej kazac robic to komus kto psa nie ma. Super.
                        Pojecie mam, klapek na oczach nie mam. Nawet okularow nie nosze, bo nie
                        potrzebuje :)

                        zrzędzącym
                        > pierdoła a pewnie i dla niejednego "brudas bez psa"

                        Ty masz postawe: ja tak chce, mi sie to nalezy, a kto mysli inaczej niech sie
                        odpie....
    • Gość: Azor Malamut Re: Do puszczajacych psy luzem IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.08.09, 23:03
      Diagnoza: Ziutek cierpi na psychozę paranoidalną z rozpoznaniem: Piescus
      Paranoicus z ukierunkowaniem na Piescus Cupcus. Zastosowac terapię wstrząsową w
      postaci jednodniowego pobytu w klatce z wygłodniałymi i zaniedbanymi przez homo
      sapiens psami. Podpisano: Consilium: dr Burek, dr Misiek, dr
      Azor...wrrrr...wrrrr...wrrrr... .
      • pliszka11 Re: Do puszczajacych psy luzem 27.08.09, 14:15
        Ja z kolei najbardziej obawiam się dorastającej młodzieży. Osiedlowe
        psy znam i raczej nie czuję od nich zagrożenia. Natomiast jak tylko
        wyjdę z dzieciem na spacer do pobliskiego Wagmostawu muszę przedrzeć
        się przez stado głośnej, zachlanej, rzucającej przekleństwami i
        rozbijającj butelki na ścieżce młodzieży. Nikt niestety nie krzyczy
        by ich nie spuszczać ze smyczy czy trzymać w kagańcu, a powiem
        szczerze, że przydałoby się. Pies raczej nie zrobi krzywdy jeśli się
        go nie sprowokuje. Natomiast takie podpite towarzystwo tak. Czasem
        dla zabawy czasem by coś wyłudzić.
        Równowaga moim zdaniem jest najważniejsza. Jeśli wymagamy czegoś od
        innych, czy to ludzi czy zwierząt zacznijmy od siebie.
        • Gość: reaguiący Re: Do puszczajacych psy luzem IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.09, 22:31
          Telefon komórkowy dziś ma każdy-nr112 i policja przyjedzie,ich obowiązkiem jest
          reagowanie na przejawy zła.Ludzie!!!!!korzystajcie z tego!
          • Gość: czytelnik Re: Do puszczajacych psy luzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 14:08
            Gość portalu: reaguiący napisał(a):

            > Telefon komórkowy dziś ma każdy-nr112 i policja przyjedzie,ich
            obowiązkiem jest
            > reagowanie na przejawy zła.Ludzie!!!!!korzystajcie z tego!

            chyba zartujesz. probowales sie dodzwonic na 112 czy 997?
            Warto wiedziec zanim sie cos napisze jak latwo sie laczy z policja i
            jak chetnie przyjezdzaja.nie zaszkodzi byc swiadomym obywatelem.
    • Gość: corso Re: Do puszczajacych psy luzem IP: *.aster.pl 02.09.09, 12:40
      A ja sie pytam gdzie sa wybiegidla psów. Ziutek gdzie sa wybiegi???
      na moim osiedlu przez pare lat był wybieg malutki ale byla a teraz
      jest tam parking wiec psa spuszaczam albo w lesie albo na osiedlu i
      ch... w to prawo - bede psa spuszczal bo dbam o niego. Mam 100 razy
      głupszych sasiadów od mojego psa- ich bym proponował odstrzelic,
      pija, palą i chałasuja po nocach. Pytam sie Ziutek!!!
      • ziutek_login Re: Do puszczajacych psy luzem 05.09.09, 15:33
        Nie wiem gdzie sa i w dupie to mam. To twoj problem :) Rozchodzi sie o tych
        wlascicieli, ktorzy pozwalaja zeby ich pies dobiegal do obcych ludzi. Takich
        debili jest wielu.
        • grunberger Re: Do puszczajacych psy luzem 06.09.09, 15:01
          Dokładnie!
    • ziutek_login pies-wiecej-niz-czlowiek 16.10.09, 11:50
      blog.rp.pl/haszczynski/2009/10/15/pies-wiecej-niz-czlowiek/
      • Gość: sobaczy syn Hej Ziutek"odgrzewasz stare kotlety" IP: 78.8.221.* 16.10.09, 13:55
        Ty jak niedzwiedz budzisz się po letargu i wyskakujesz z tematem który przebrzmiał
        • ziutek_login Re: Hej Ziutek"odgrzewasz stare kotlety" 17.10.09, 17:04
          Temat jest wciaz aktualny :)
          • Gość: p Re: Hej Ziutek"odgrzewasz stare kotlety" IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.09, 18:34
            idz sie lecz...
            • ziutek_login Re: Hej Ziutek"odgrzewasz stare kotlety" 17.10.09, 18:42
              Twoja stara.
              • Gość: Filemon Re: Hej Ziutek"odgrzewasz stare kotlety" IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.10.09, 19:25
                A może realnie. Ja trochę biegam. No gdzie mam biegać, jeśli nie po
                okolicznych lasach. Spotykam pana (panią) z psem na spacerze.
                Nauczony przkrym doświadczeniem moim i kilku innych biegających
                (znam dwie panie z pogryzionymi łydkami a i sam na szczęście bez
                uszczerbku dla ciała byłem zaatakowany przez psa)krzyczę do
                właściciela aby wziął psa na smycz. Dobrze jeżeli zdążę, najczęściej
                otrzymuję odpowiedź, że pies jest niegroźny, ale plan treningowy
                (rytmy) szlag trafił. Efekt relaksujący też poszedł się gwizdać.
                Podobnie jest, kiedy wybieram się na wycieczkę rowerową. Jeszcze
                nie zaliczłem takiej, gdzie nie miałbym kolizji z psem albo w
                podmiejskich lasach, albo w okolicznych miejscowościach (tam na sto
                procent). Ja rozumiem, że ludzie chcą mieć psy, ale mogą je mieć
                tylko ci, którzy wykazują się odpowiedzialnością.
                • sotie Re: Hej Ziutek"odgrzewasz stare kotlety" 17.10.09, 22:56
                  Filemon, masz rację. właściciel psa powinien być odpowiedzialny.
                  amen.
                  tak samo jak odpowiedzialny powinien być każdy inny człowiek, z psem
                  czy bez.
                  zawsze łapię psa na smycz spotykając w lesie spacerowicza, czy
                  psiarza, biegacza, rowerzystę czy kogokolwiek. o ile zdążę
                  oczywiście, bo czasem kolarz śmignie obok z prędkością światła,
                  nawet mrugnąć nie zdążę.
                  a po dzisiejszym spacerze, gdzie spotkałam motocyklistę, który
                  mijając mnie i mojego przerażonego psa, ogłuszonego rykiem silnika,
                  dodal jeszcze gazu (brawo! naprawdę ułańska fantazja) oraz trzech
                  ludzi na quadach, których słychać bylo z odlegŁości kilku kilometrow
                  najmniej, zastanawiam się kogo myśliwi powinni odstrzelić: mojego
                  psa brykającego radośnie po lesie i mającego w nosie sarny, czy tych
                  osobników, którzy przepłoszyli wszystko co żyje, albo żyło, bo przez
                  nich zawału dostało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka