Dodaj do ulubionych

znalezione i sprzedane...

IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 19:17
Witam, mam pytanie odnośnie tego co zrobiłem i nie... Mianowicie parę dni temu
byłem (dokładnie to pare dni przed sylwestrem) i w jednym z centrów handlowych
usiadłem dla relaksiku w sofie. Tak sobie siedziałem, aż do momentu, gdy
zobaczyłem, że obok mojej nogi leży telefon gsm. Nie zerwałem się i nie
uciekłem, ale postawiłem go na stoliku, bo byłem pewien, że lada moment ktoś z
płaczem zjawi się w tym miejscu. No, ale minęło jakieś 30 minut, a tu nikogo,
więc zabrałem ten telefon (był wyłączony). Wpakowałem go do plecaka i tak
sobie leniuchował do dzisiaj. Przypomniałem sobie o nim i postanowiłem
sprawdzić, czy wszystko działa. Wszystko ok, ale zdziwko mnie wzięło, że nie
miał sima. No, ale cóż. Wziąłem go dzisiaj do byle lepszego komisu telefonów i
go sprzedałem. Oczywiście musiałem podpisać umowę sprzedaży i podać dane. I
tak mi się teraz nasunęło pytanie. Czy nie będę miał z tego powodu problemów.
Kurcze, nigdy w takie rzeczy się nie bawiłem, a koleś bez większych problemów
kupił tel bez niczego. Czy może mi ktoś powiedzieć, czy może mi coś grozić?
Dzięki za odp.
Obserwuj wątek
    • Gość: j_e_m Re: znalezione i sprzedane... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 19:24
      nie miał karty sim? czy nie miał simlocka?

      a tak w ogóle, to sprwdziłeś czy w książce aparatu były wpisane jakieś numery?
      może był tam numer: dom, mama, tata... wtedy można się skontaktować i zapytać o
      zgubiony fon.
      przypominam, że książka aparatu jest dostepna po włożeniu innej karty sim!

      jeżeli się okaże, że osoba, która była jego właścicielem znajdzie w domu umowę
      kupna/sprzedaży (tam jest IMEI), albo zapisany gdzieś IMEI i postanowi fonik
      zablokować, to możesz mieć kłopoty...
      • Gość: maxiorek Re: znalezione i sprzedane... IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 19:36
        nie miał karty. telefon był czyściutki, jak nowy, bez niczego.
        • Gość: j_e_m Re: znalezione i sprzedane... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 19:52
          to faktycznie ciekawe... może ktoś go kupił w tym centrum, usiadł żeby sobie
          pooglądać i zgubił. hmmm... tylko wtedy bateria byłaby rozładowana (chyba).

          pewne jest tylko jedno - kłopoty będziesz miał tylko wtedy, jeżeli ktoś
          zablokuje IMEI tego fona. wtedy panowie zkomisu się troche na Ciebie wkurzą,
          albo nowy nabywaca, który wróci do komisu, a wtedy panowie trafią do Ciebie.

          • joasia_23 Re: znalezione i sprzedane... 03.01.06, 20:02
            Gość portalu: j_e_m napisał(a):

            > to faktycznie ciekawe... może ktoś go kupił w tym centrum, usiadł żeby sobie
            > pooglądać i zgubił. hmmm... tylko wtedy bateria byłaby rozładowana (chyba).
            >
            > pewne jest tylko jedno - kłopoty będziesz miał tylko wtedy, jeżeli ktoś
            > zablokuje IMEI tego fona. wtedy panowie zkomisu się troche na Ciebie wkurzą,
            > albo nowy nabywaca, który wróci do komisu, a wtedy panowie trafią do Ciebie.
            >


            Ale wtedy panowie z policji zabraliby telefon panom z komisu więc zapewne ci
            drudzy woleliby po prostu zmienić IMEI i nie być stratni.
      • joasia_23 Re: znalezione i sprzedane... 03.01.06, 19:41
        Jeżeli numery były zapisane na karcie sim to nie bedzie ich w aparacie.

        • joasia_23 Z czystej ciekawości jaki to byl model tel? n/t 03.01.06, 19:47
          • Gość: maxiorek Re: Z czystej ciekawości jaki to byl model tel? n IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 20:02
            k300i
            • Gość: pi-otr Re: Z czystej ciekawości jaki to byl model tel? n IP: *.spray.net.pl 03.01.06, 21:41
              tak nieumyślna paserka. nie ma znaczenia czy wiedsziałeś czy nie. dokonałeś
              jego sprzedaży czy zakupu takiego telefonu nie ma znaczenia, zgodnie z kodeksem
              karnym mgłeś podejżewać że pochodzi on z przestepstwa. nikt w tej sytuacji nie
              uwieży ci że go znalazłeś. nie dokonałeś wszystkich możliwości aby sprawdzić
              czy nie został skradziony wcześniej. tak samo jest z telefonem zakupionym w
              komisie. powinienieś iść na najbliższy komisariqat policji i poprosić o jego
              sprawdzenie. nie dostaniesz żadnego pokwitowania że nie został on skradziony
              ale będziesz miał czyste sumienie.
              • Gość: władek Re: Z czystej ciekawości jaki to byl model tel? n IP: *.mofnet.gov.pl 04.01.06, 10:34
                Skad się bierze ta dysleksja? "Podejżewać", "uwieży". To raczej nie paserstwo z
                art. 292 par.1 k.k. ("Kto rzecz, o której na podstawie towarzyszących
                okoliczności powinien i może przypuszczać, że została uzyskana za pomocą czynu
                zabronionego, nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub
                pomaga do jej ukrycia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
                pozbawienia wolności do lat 2"), bo pewnie ktoś miał swój telefon i zgubił. Ale
                to przywłaszczenie rzeczy znalezionej, stypizowane w art. 284 k.k. Paragraf 3
                art. 284 mówi, że w wypadku mniejszej wagi lub przywłaszczenia rzeczy
                znalezionej, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
                pozbawienia wolności do roku.

                • Gość: pi-otr Re: Z czystej ciekawości jaki to byl model tel? n IP: *.spray.net.pl 05.01.06, 23:46
                  chciałbym zobaczyć jak się tłumaczysz z telefonu który policjanci mają
                  zarejestrowany jako kradziony. tłumacz im że go znalazłeś w markecie bo ci
                  uwierzą albo
                  art. 292 par.1 k.k. ("Kto rzecz, o której na podstawie towarzyszących
                  okoliczności powinien i może przypuszczać, że została uzyskana za pomocą czynu
                  zabronionego, nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub
                  pomaga do jej ukrycia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
                  pozbawienia wolności do lat 2"), bo pewnie ktoś miał swój telefon i zgubił. Ale

                  to przywłaszczenie rzeczy znalezionej, stypizowane w art. 284 k.k. Paragraf 3
                  art. 284 mówi, że w wypadku mniejszej wagi lub przywłaszczenia rzeczy
                  znalezionej, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
                  pozbawienia wolności do roku.

                  będziesz się mądrzył to na początek dostaniesz 2 miechy AŚ Białołęka. a później
                  dopiero grzywnę
                  • Gość: władek Re: Z czystej ciekawości jaki to byl model tel? n IP: *.mofnet.gov.pl 06.01.06, 09:35
                    areszt śledzczy za paserstwo lub przywłaszczenie rzeczy znalezionej? Przesada.
      • wichura Re: znalezione i sprzedane... 04.01.06, 10:42
        1. Zgodnie z art. 183. § 1. KC: "Kto znalazł rzecz zgubioną, powinien
        niezwłocznie zawiadomić o tym osobę uprawnioną do odbioru rzeczy. Jeżeli
        znalazca nie wie, kto jest uprawniony do odbioru rzeczy, albo jeżeli nie zna
        miejsca zamieszkania osoby uprawnionej, powinien niezwłocznie zawiadomić o
        znalezieniu właściwy organ państwowy" - zatem nie miałeś prawa go sprzedawać,
        2. słuchawka nie zostanie zablokowana po IMEI-u!!! Blokuje się jedynie aparaty
        skradzione, a nie zgubione.
        3. skoro nie było w środku SIM-a, to albo ktoś po prostu wyrzucił ten aparat,
        albo ukradł/znalazł, wyjął SIM-a, a potem go zgubił...
    • Gość: ahym Re: znalezione i sprzedane... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 22:03
      a nie chciało ci się trochę pochdzić i popytać. zapytać w salonie telefonów w
      tym centrum handlowym czy ktoś nie zgłaszał zagubienia... albo iść do ochrony
      tego centrum i zapytać, czy ktoś nie pytał o komórkę... nie musisz jej im od
      razu do łap oddawać, ale zapytać nie szkodzi...

      niby nie ma jak znaleźć właściciela, bo komórka "czysta", ale jednak do kogoś
      ona należy, więc troche chyba nie fair, że ją sprzedałeś...nie uważasz?
      • Gość: paser Re: znalezione i sprzedane... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:56
        Juz widze jak znajdujesz komórke albo portwel pełen kasy i biegasz po całym CH
        w poszukiwaniu własciciela.
        Pls nie wciskajcie mi tu tkich kitów.
        Ktoś to zgubił to jedo strata. Inny znalazł i zyskuje. Nic wnaturze nie ginie
        i takie są prawa losu. Trzeba trzymać swoje przy sobie i tyle.
        Dobrze zrobiłeś ze sprzedałes.
        Realia sa takie ze jak bys poszedł na psy i by sie okazało ze ten tel jest
        kradzony to jeszcze TY miałbys z tego powodu problemy.
        A że żyjemy w takimm a nie innym państwie (mała litera celowo)to, to ptzez co
        przechodzimy zmusza nas do takich a nie innych zachowań.
        Dlaczego w będąć w USA zostawiałem na 8 godzin dziennie, w otwartym garażu
        rower wart 500 USD i nikt go nie ukradł?? U nas zostawisz Wigry 3 warte 50 PLN
        i jeszcze Ci to zap*** !!
        Więc zanim nastepnym razem napiszecie" Jak mogłes sprzedać kom, który
        znalazłeś..." zastanówcie sie chwile nad sobą!!
        Pozdrawiam
        • Gość: aqar Re: znalezione i sprzedane... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:46
          Sytuacja troszke naciagnieta, chociaz nie bede podwazal tego czy faktycznie
          telefon nie mial karty. Byc moze ktos przekladal karte do innego telefonu ?

          Jezeli sie okaze, ze wlasciciel zglosi kradziez telefonu, to bedziesz mogl miec
          problemy aby udowodnic, ze "tylko" go znalazles. Faktycznie, lepszym
          rozwiazaniem byloby pokrecenie sie po centrum handlowym, zapytanie ochrony czy
          ktos sie nie zglosil sie do nich, ze zgubil aparat. Moglbys wowczas jakos
          usprawiedliwic swoje dalsze dzialanie.

          Nie chce Cie teraz stresowac, ale odzyskalem swoj skradziony telefon po prawie
          czterech miesiacach. Policja zgarnela kolesia ktory sie awanturowal na ulicy,
          przy okazji sprawdzili IMEI tlumaczyl sie ze rzekomo kupil go przez Internet.
          Tak czy siak ja odzyskalem telefon, a on dostal grzywne.
          Teraz to juz za pozno na myslenie co zrobiles, czas pokaze co bedzie dalej.

          Co do wypowiedzi Paser'a :

          > A że żyjemy w takimm a nie innym państwie (mała litera celowo)to, to ptzez co
          > przechodzimy zmusza nas do takich a nie innych zachowań.
          > Dlaczego w będąć w USA zostawiałem na 8 godzin dziennie, w otwartym garażu
          > rower wart 500 USD i nikt go nie ukradł?? U nas zostawisz Wigry 3 warte 50PLN
          > i jeszcze Ci to zap*** !!

          Ciekawe rzeczy wypisujesz - moim zdaniem to nie ma znaczenia kraj w jakim sie
          znajdujesz, a kim jestes. Co ma do tego panstwo ?
          Uczciwosc przede wszystkim i to nie wazne kim jestes, jaki masz kolor skory,
          czy w co wierzysz.
          Pokusa owszem spora, nie powiem. Jednak gdyby odwrocic sytuacje ?
        • m824 paser - głupoty piszesz 04.01.06, 11:51
          to może ty się lepiej zastanów.

          w Stanach - no faktycznie, tam zostawiasz komórkę która się ładuje w otwartym
          aucie i nikt jej nie ukradnie, ALE: nie wszędzie. w NYC nie miałbyś jej po 5-
          ciu minutach!

          mnie zniknęła komórka w Katowicach. na drugi dzień zadzwonił do domu jakiś pan,
          powiedział, że znalazł koło kosza na śmieci na jednej z ulic i oddał. Więc nie
          pisz, że tak całkiem do dupy w tym kraju jest. Może kraj jest do dupy, ale sa
          jeszcze uczciwi ludzie. No ale jak Ty masz takie podejście, i pewnie byś fona
          nie oddał, to się potem dziwić że jest jak jest!

          A gdybyś w Stanach na ulicy fona znalazł to co? Bo Amerykanin pewnie odda, a
          Ty? Chyba nie, bo po co, prawda?
    • Gość: maxiorek Re: znalezione i sprzedane... IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:51
      szczerze to jestem troszkę przejęty, bo nie zdawałem sobie sprawy, że robię źle.
      Nigdy nie miałem do czynienia z taką sytuacją, a napewno z kradzieżą. Ale z
      drugiej strony to po co komis kupił ode mnie ten telefon bez papierów jak
      zaznaczyłem (powiedziałem mu), że on jest/był znaleziony. Facet bez większych
      problemów go kupił. Przecież tego phone`a bez papierów nie sprzeda w komisie.
      Albo go opyli na giełdzie, albo zmieni imei. Tak myślę. Mam nadzieję, że dobrze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka