Gość: antyk
IP: *.chello.pl
02.11.06, 23:14
Odebrałem dziś z naprawy V3x, firma X w której ją kupiłem przetrzymywała ją
prawie miesiąc. Powodem reklamacji była klapka, przy mocniejszym zamknięciu
telefon potrafił się wyłączyć. Dostałem dziś opis naprawy:
wymiana modułu czytnika kart sim, naprawa interfejsu użytkownika.
Dla mnie to ciemna magia, mógłby mi ktoś wytłumaczyć czy to poważna naprawa,
bo podobno częsci szukali po całej warszawie i dlatego naprawa trwała prawie
miesiąc?!?!
Najlepszę jest to że wróciłem do domu i teraz telefon się wyłącza przy każdym
zamknięciu klapki, jest gorzej niż było, dodatkowo zawiasy skrzypią i podczas
otwierania i zamykania czuć że coś tam przeskakuje i obciera.
Mam dość już tej firmy X w której mi naprawiano telefon, czy mogę zanieśc
motorolę do jakiegoś autoryzowanego serwisu motoroli na terenie warszawy?
Okazało się że jeden mam 200 metrów od domu. Czy muszę nadal męczyć się z tą
Firmą X w której telefon kupiłem.
Gwarancję mam do kwietnia, wszystkie papiery są.
I ostatnie pytanie: Czy należy mi się telefon zastępczy?
Dzięki za odpowiedzi.