glomek
14.09.09, 08:54
co to w ogóle jest?
pięć zdan na krzyz, wrzucone byle jak.
obok wisi kolejny artykul dokladnie o tym samym, powtarza te same fakty ze
ktorystam polfinal, ktorystam final i szansa na zwyciestow numer ilestam.
po co dwa razy to samo? nikt tego nie pilnuje?
do tego nawet w tym nieco dluzszym 'artykule' ani slowa o grze w obu
polfinalach tylko tykanie licznika, jak juz mowilem, polfinal numer, final
numer. czy nikt nie jest w stanie napisac nic ciekawego o tenisie? tylko jak
malpki beda dodawac i przy okazji australian open w przyszlym roku znowu
dowiemy sie tylko ktory to polfinal federera?
zenada