Dodaj do ulubionych

Do "Włochów" o gotowaniu makaronu

22.10.06, 23:24
Jak Włosi gotują makaron? Czy do wody dodają sól, oliwę? Kończą gotowanie
przelewając zimną wodą? Są różne szkoły...

"Adding salt to the water is optional. I recommend it, unless you are
watching your sodium intake. Many people add oil to the water. To me, this is
a waste of good oil. You don't need it and you just end up pouring it down
the drain. After you drain pasta, you can add some oil, but we'll get to that
later."
Obserwuj wątek
      • marghe_72 Re: Do "Włochów" o gotowaniu makaronu 24.10.06, 13:40
        ampolion napisał:

        > Ale ja się pytałem jak Włosi to robią. A przelewanie wodą to nie
        > dla "ostudzenia" lecz dla wstrzymania dochodzenia po ugotowaniu. Nikt linku
        nie
        >
        > czytał?
        to zadaj pytanie na jakimś włoskim forum może. Najpepiej po włosku.. bo mają
        pewne trudnosci z j. polskim..

        Nie przelew sie makaronu wodą. Mozna dodać trochę zimnej wody w ostatniej
        chwili (do garnka z makaronem)
      • qubraq Re: Do "Włochów" o gotowaniu makaronu 24.10.06, 18:12
        ampolion napisał:

        > ...przelewanie wodą to nie dla "ostudzenia" lecz dla wstrzymania dochodzenia
        > po ugotowaniu.

        Ja zawsze przelewam ugotowany makaron zimną wodą czyli "hartuję" bo tak mnie
        nauczyly kucharki w domu dziecka jeszcze w 1946 roku ale myślałem, ze robie to
        po to zeby splukac "klej krochmalowy" z klusek, zeby nie byly "obślizgłe" (fuj!)
        ale makaron jem przewaznie w zupie...mało kiedy jako garni; mysle, że madre
        "hartowanie" wystudza makaron tylko trochę, tak misie wydaje; zresztą ja na ogół
        taki makaron przelany "studzienną wodą" wrzucam jeszcze na patelnię z cebulką
        zrumienioną na maśle albo na smalcu, z suchymi ziolami, chwile pokręce na
        patelni i dopiero wtedy na talerz; nie lubie spaghetti np.
        Andrzej
      • jagoda85 Re: Do "Włochów" o gotowaniu makaronu 24.10.06, 19:24
        Dostałam na imieniny piękną książkę pod tytułem "Smaki świata Włochy", podają
        tam sposób gotowanioa makaronu, może ci zacytuję przepis na gotowanie
        makaronu. " Trzeba wziąźć duży garnek, napełnić go sporą ilością wody, osolić
        ją i doprowadzić do wrzenia. Wrzucić makaron i zacząć mierzyć czas gotowania,
        od momentu ponownego zawrzenia wody. Woda powinna się nie tylko gotować, bo
        wtedy makaron może się skleić, ale silnie bulgotać. Garnek nie powinien być
        przykryty. Świeżo przygotowany makaron potrzebuje tylko paru minut, suszony
        najczęściej 8-10 min, nim będzie gotowy. Czasy podane na opakowaniach bardzo
        się różnią. Najlepiej zrobić próbę na 2 min. przed końcem podanego czasu.
        Rozgryźć makaron i jeśli w środku nie jest surowy, choć wydaje się trochę
        twardawy, jest już gotowy. Wtedy można go odlać i natychmiast wymieszać z
        przygotowanym sosem lub odrobiną oliwy. Makaron musi być natchmiast podawany
        inaczej sklei się i będzie wyglądał nieapetycznie. Niektórzy dodają łyżkę oliwy
        do gotowania, żeby temu zapobieć. Jeżeli jednak weźmie się odpowiednio dużo
        wody i gotuje na silnym ogniu, jest to zbędne." Cały cytat z książki. Życzę
        powodzenia w gotowaniu makaronu i pozdrawiam.
      • mrgodot Re: Do "Włochów" o gotowaniu makaronu 24.10.06, 21:02
        W kuchni włoskiej nie przelewa się makaronu zimną wodą, chociażby dlatego, że
        wystygnie. Można - pod koniec gotowania - dolać trochę zimnej wowdy do wrzątku,
        w którym się gottuje. Ten proces pozwala przerwać gotowanie. Potem natychmiast
        odcedzamy.
        A propos gotowania z sosem: jeśli się makaron (a zwłaszcza kokardki)
        rozgotowuje, to albo za długo był gotowany, albo makaron do d... (tzn do
        niczego). Oczywiście pisząc gotuję, nie miałam na mysli duszenia pod
        przykrywką. Po prostu zostawiamy makaron na chwilę na patelni z sosem.
      • hania55 Re: Do "Włochów" o gotowaniu makaronu 24.10.06, 18:32
        Być może Ampolionowi chodziło o cytat zamieszczony w pierwszym wpisie:

        "Adding salt to the water is optional. I recommend it, unless you are
        watching your sodium intake. Many people add oil to the water. To me, this is
        a waste of good oil. You don't need it and you just end up pouring it down
        the drain. After you drain pasta, you can add some oil, but we'll get to that
        later."

        Linku nie ma.
        • ampolion Re: Do "Włochów" o gotowaniu makaronu 25.10.06, 05:52
          Tłumaczenie z angielskiego:
          "Dodawanie soli do wody jest dowolne. Ja to zalecam, chyba że uważsz na ilosć konsumowanego sodu. Wielu dodaje do wody olej (oliwę). Według mnie jest to jedynie marnowanie dobrego oleju (oliwy). Nie jest to potrzebne, skończy się tylko odlaniem go do zlewu. Po odlaniu makaronu można dodać trochę oleju (oliwy), ale o tym później."
        • hania55 no ale co tu komentować? 25.10.06, 11:11
          Może jednak na tym forum włoskim spróbujesz?

          Powtórzę: solę wodę (ale niedużo, bo w ogóle mało solę), nie dodaję oliwy, nie
          hartuję makaronu. Ale ja nie Włoszka, co słusznie mi wytknąłeś.
    • mon101 Re: Do "Włochów" o gotowaniu makaronu 24.10.06, 21:09
      Makaron kiedys przelewalo sie woda, wlasnie zeby wyplukac "krochmal" Makaron
      wloski w dzisiejszych czasach robiony jest z maki "durum" i nie wymaga
      przelewania woda. Jesli chodzi o dodawanie oleju do gotowania, w celu, zeby
      makaron nie kipial, to mozna ja dodawac lub nie w zaleznosci od tego jaki sos
      sie stosuje. Jezeli sos jest wylewany na makaron, np miesne ragu, to mozna
      dodac oleju, natomiast gdy sos ma "oblepic" makaron, a wiec wszelkie
      pomidorowe, to nie dodaje sie oleju, bo sos bedzie sie od makaronu odlepial.
      • qubraq Re: Do "Włochów" o gotowaniu makaronu 25.10.06, 11:52
        mon101 napisała:

        > Makaron kiedys przelewalo sie woda, wlasnie zeby wyplukac "krochmal" Makaron
        > wloski w dzisiejszych czasach robiony jest z maki "durum" i nie wymaga
        > przelewania woda.

        Dzieki sprobuje bez "hartowania"; co robic jednal jesli w instrukcji gotowania
        napisno jak wół zeby przelac zimna wodą - mam na mysli polskie makarony równiez
        te o włoskich nazwach, jak np. Bartolini; - bo juz Mediterane informuje zeby
        nie przelewać ...
          • mrgodot Re: Do "Włochów" o gotowaniu makaronu 26.10.06, 20:56
            gotowac po włosku i nie przejmować się co podobno przetłumaczyli - bo pod
            naklejką polską jest oryginał.
            - wrzucasz makaron na wrzącą wodę,
            - nie zmniejszasz ognia w tym momencie, dopiero po chwili, jak zacznie kipieć
            (tak bywa w przy palnikach elektrycznych)
            - solisz dopiero po wrzuceniu makaronu
            - przeciętny makaron np. do zupy gotuje się najwyżej 4 min. chyba, że grubszy
            (probuj - widać po kolorze)
            - pod koniec gotowania możesz dolać ciut zimnej wody do wrzątku - to nie
            zaszkodzi
            - odcedzasz
            -gotowe po odsączeniu
            Jak się skleja, to gó..any makaron. Nie wiem co się stało z Malmą, ale lubiłam
            ich krajankę do rosołu. Nigdy mi się nie sklejała. Po ostygnięciu wszystko
            odhodziło od siebie bez zastrzeżeń. Teraz są takie, ktore po ugotowani nadają
            się tylko dla gołębi.
            • winoman Malma 29.10.06, 19:22

              > Nie wiem co się stało z Malmą, ale lubiłam
              > ich krajankę do rosołu.

              Zbankrutowała niestety, nie produkuje już ani makaronów, ani pierogów. Chyba
              jakieś problemy z bankiem PKO SA, w szczególności ze spłatą kredytu.
              Gdzieniegdzie są jeszcze ich makarony, na szczęście ja mam zapas na dobre dwa
              lata, zwłaszcza z serii "Gourmet", bo nie ma w Polsce choćby i porównywalnej
              jakości.

              Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka