Dodaj do ulubionych

Czym sie rozni slonina

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.04.14, 19:50
...od sloniny? Pytanie jest dziwne, wiem. Sama jestem zaskoczona. Kupilam ostatnio slonine w dwoch sklepach, bo w jednym bylo za malo. Potrzebowalam skwarki. Jedna slonia ladnie sie wytopila, smalec byl jak smalec. Druga - z cala pewnoscia byla sucha, a skwarki strzelaly po calej kuchni. Cala kuchnia uwalana tluszczem. Podejscie do patelnii grozilo poparzeniem. Smalec ma dziwna konsystencje nie jest jednolity, tylko jakis rozmemlany. Trudno ja opisac. Oba smalce roznia sie smakiem, pierwszy jest smaczny, drugi taki sobie. Jak to mozliwe?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Czym sie rozni slonina 29.04.14, 20:07
      Jeśli strzelała, to może była naszpikowana jakimś płynem? Z patelni strzela, jeśli coś jest mokre. Może ją nastrzyknęli czymś?
    • Gość: x jedna była z knura, a druga ze słonia :) IP: *.unitymediagroup.de 29.04.14, 20:14
    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Czym sie rozni slonina 29.04.14, 22:54
      Porównałaś składniki na obu opakowaniach?
      • Gość: mika Re: Czym sie rozni slonina IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.04.14, 23:53
        Ta gorsza byla na wage z renomowanego malego sklepu, czyli bez podanego skladu. Druga paczkowana z supermarketu, sklad: "slonina wieprzowa b/s", czyli bez skory. Obie byly bez skory.
        • Gość: x wychodzi na to, że ta gorsza IP: *.unitymediagroup.de 30.04.14, 04:04
          była od "zaprzyjaźnionego, małego dostawcy".
          No i macie swoich rolników bez żadnej kontroli.
          • mmagi Re: wychodzi na to, że ta gorsza 30.04.14, 12:20
            mały sklep to jeszcze nie znaczy rolnik,małe sklepy tez biorą towar z hutowni:/
            • Gość: klient 123 Re: wychodzi na to, że ta gorsza IP: *.kolnet.eu 30.10.22, 13:45
              Małe sklepy tym się różnią od dużych, że za towar z tej samej hurtowni, biorą 2 razy większą cenę
    • posenerka Re: Czym sie rozni slonina 30.04.14, 10:33
      Jest jeszcze trzecia wersja słoniny w obecnych czasach - gotująca się.
      Zamiast się wytapiać - gotuje się a skwarki zamiast się usmażyć duszą się. Tak się zachowują te namoczone.
      A Twoja sucha strzelała bo była namoczona? Ciekawostka. ;) Może strzelała z samej suchości.
      A może miała za duży ogień?
      • Gość: mika Re: Czym sie rozni slonina IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.04.14, 22:35
        Do obu ten sam ogien, to samo naczynie i ta sama kucharka.
    • mmagi Re: Czym sie rozni slonina 30.04.14, 12:24
      myśle,ze zalezy czym świnia była karmiona:>
      ja od zaporzyjażnionego jajcarza kupiłam już gotowy smalec/do smazenia/
      jest pyszny,przyjemny zapach,dobrze sie na nim smaży..............no ale to smalczyk z jego świnki.
      • Gość: maria Re: Czym sie rozni slonina IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.14, 15:29
        Ja kupuję słoninę w prywatnej budzie na bazarku. Cena ok. 15 zł za kg, ale cena warta jakości tej słoniny, z tym że nie zawsze można dostać. Umawiam się z właścicielem na konkretny dzień. Słonina grubości ok. 6-7 cm ze skórą. Kroi się jak masełko, ładnie się topi i nie pryszczy w koło.
    • quba Re: Czym sie rozni slonina 30.04.14, 20:01
      tym samym, czym wróbelek
    • doral2 Re: Czym sie rozni slonina 30.04.14, 20:50
      spróbuj wytopić skwarki z podgardla albo z sadła.
      ostatnio faktycznie słonina zachowuje się dziwacznie podczas topienia..
      • Gość: mika Re: Czym sie rozni slonina IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.04.14, 22:41
        Superciekawe. Jak mozna zafalszowac slonine?! Dochodzimy do granicy, juz mamy dom wariatow czy jeszcze nie?
        • Gość: miki202 Re: Czym sie rozni slonina IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.14, 07:21
          Dom wariatów. Trzeba zapomnieć o jednym - że cokolwiek, drogi kliencie, obchodzisz sprzedawcę. Więc nie wzruszaj się , że on miły, że cię poznaje, że trzyma w koszyczku ulubione jabłuszko. Sprzedawca, bez mrugnięcia okiem, z czarującym uśmiechem, sprzeda ci każde badziewie, oszuka, nabierze, zrobi w konia. Im prędzej to zrozumiesz.drogi kliencie z bazarków, małych rodzinnych sklepików, kliencie panów Janków, pań Marysieniek itepe tym mniej rozczarowań. No, chyba,że lubisz żyć w ułudzie.
          • Gość: x brawo! większość i tak woli czuć się IP: *.unitymediagroup.de 01.05.14, 09:17
            zaprzyjaźnioną ze sprzedawcą :)
        • Gość: gość Re: Czym sie rozni slonina IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.14, 12:36
          ano chyba można, można ją nastrzyknąć wodą, nie zrobisz z niej skwarków bo się ugotuje, a to co się ugotuje nie nadaje się do jedzenia, sama to przerabiałam
    • mhr2 Re: Czym sie rozni slonina 01.05.14, 08:40
      sa różne sposoby jej obróbka:)
    • Gość: Bea Re: Czym sie rozni slonina IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.14, 14:52
      Jedna była typową słoniną (tłuszczem podskórnym) i ta jest smaczna, druga to tłuszcz brzuszny i ten jest taki ,,mydlany" i jak się topi to aż śmierdzi. Nie nadaje się za bardzo do smarowania chlebka. Na drugi raz kupuj zawsze ze skórą i taką o grubości 3-4 cm, najlepiej przerośniętą mięskiem.
      • Gość: maria Re: Czym sie rozni slonina IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.14, 18:59
        Dziś hoduje się świnie mięsne i dlatego słonina z tych świń jest taka jaka jest, cienka, b. mało się z niej wytapia tłuszczu. Kiedyś chłop hodując świnie pasł ją do 250-300 kg. to i słonina z takich świń była gruba na 6-7 cm. Dziś świnie się tuczy co najwyżej do wagi 100 -120 kg.
        • Gość: gość Re: Czym sie rozni slonina IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.14, 10:49
          co nie zmienia faktu, że słonina potrafi się ugotować a nie wytopić
          • Gość: wiesniak Re: Czym sie rozni slonina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.14, 21:40
            Jedna świnka była w ruj, wyższa temperatura ciała, nie powinna trafic pod nóż.
        • Gość: mika Re: Czym sie rozni slonina IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.05.14, 13:39
          Ze sloniny z supermarketu tluszczu wytopilo sie bardzo duzo. Skwarki zostaly malutkie, nawet troche zalowalam, ale rzeczywiscie kawalki byly grube, mialy ze 4 cm. Ta druga byla cienka.
      • Gość: mika Re: Czym sie rozni slonina IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.05.14, 13:37
        Nie jestem przekonana, ze to byl "tluszcz brzuszny". Wlasnie ta gorsza miala wyrazne slady po skorze. Oczywscie, nie upieram sie, bo moze ktos je nadrukowal a swinstwo przywiozl z Chin albo innej Argentyny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka