squirk
12.07.14, 02:17
Dostaliśmy jako prezent z któregoś sklepu tackę batatów lekko przyprawionych, gotowych do pieczenia. Zjedliśmy, przy czym w moim wykonaniu wyglądało to jak skubnięcie, przesunięcie widelcem kilka razy i odłożenie, bo uznałam bataty za stanowczo nie dla mnie, za słodkie i w ogóle jakieś takie, natomiast małżonek się zachwycił.
Skoro tak przy kolejnym zamówieniu online zakupów z dostawą dorzuciłam dwa bataty z myślą, że co mi szkodzi, upiekę mu kiedyś do jakiegoś posiłku, skoro lubi, dwa ziemniaczki to akurat porcja w sam raz jako dodatek.
Trochę mi oczko wypadło kiedy dostarczono mi dwa potwory o łącznej wadze prawie 1,5 kg. O jedną sztukę uprzejmie zubożyła mnie życzliwa rodaczka ale druga (sztuka, nie rodaczka) leży w kuchni i nie wiem, co dalej.
Koleżanka sugeruje, żeby pokroić, posoilić, posypać cynamonem i upiec, bo jej mąż takie lubi, ale może ktoś ma jeszcze ciekawszy pomysł, skoro mąż bataty polubił chcę zrobić coś wyjątkowego, żeby je lubił nadal, bo zdrowe. Będę wdzięczna za sugestie.
:-)