Dodaj do ulubionych

Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly

08.05.18, 22:15
Muszę pomóc bliskiej osobie stworzyć listę zakupów i pomysły na dania na wyjazd zarobkowy.
Kraj bardzo drogi (NO) więc większość produktów będzie wieziona z Polski. Poza tym do sklepu daleko. Nie mogą być to raczej zawekowane dania ( brak miejsca na dużą ilość słoików) a coś gotowanego na miejscu z produktów i półproduktów przywiezionych z Pl ( z niewielkim udziałem świeżych rzeczy kupionych na miejscu).
Potrzebuję pomysłów typu: makaron, pesto, pierś z kurczaka.
Podrzucicie coś?
Obserwuj wątek
    • kobalt_x Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 09.05.18, 00:48
      Co to jest NO? Norwegia? Samolotem słoiki? Pewnie jakieś kasze w bagażu przewieźć można. Ale czy ta osoba to lubi? Kotlety sojowe w walizce? Kurczaka chyba wozić samolotem nie będzie.
      • Gość: x do Norwegii tylko samolotem? IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 09.05.18, 08:23
        Ja jeżdżę z Niemiec samochodem.
        • krysia20000 Re: do Norwegii tylko samolotem? 09.05.18, 12:52
          A w bagażniku będzie znajdzie się trochę miejsca, żeby ziomka poratować?
      • kafana Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 09.05.18, 20:40
        Tak Norwegia a podróż samochodem ale w kilka osób więc nie za wiele miejsca. Ej ja wiem, ze to malo ambitny wątek na forum kuchnia ale liczyłam na jakieś pomysły co się mogą sprawdzic a mi do głowy nie przychodzą.
        • roseanne Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 09.05.18, 22:23
          jesli jest lodowka/ zamrazalnik - taniej na porcje jest kupic calego kurczaka i podzielic
          niedrogo wychodza dania na bazie straczkowych suszonych plus ryz, jaka jarzyna
          puszkowe ryby moga byc baza do salatek lub krokietow,
          uwielbiam wszechstronnosc jajek - u mnie tuzin za 2-3 $

          ziola/ przyprawy, do ktorych osoby gotujace sa przyzwyczajone i lubia - suche , lekkie, pakowne - lepiej przywiezc z soba - budowanie podstawowego zapasu jest jednorazowo duzym wydatkiem

          jestem wielka zwolenniczko slowcookera - wiem, ze sa i przeciwnicy :) - tansze kawalki miesa, dluzej gotowane, w jednogarnkowcu, choc zdecydownie czesciej uzywam w zimnych porach roku

          z obserwacji, czesto mrozone warzywa sa tansze od swiezych, zwlaszcza w tym momencie (przednowek)
    • kobalt_x Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 10.05.18, 13:14
      Też bym wzięła swoje przyprawy itp. Bo tam za większą kasę trzeba będzie eksperymentować. W Lidlu wczoraj widzialam pistolet do pakowania próżniowego za 55zl (nie używałam). Nie dawno był wątek z tym tematem:
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,165741881,165741881,Co_zamiast_pasteryzacji.html
      Ja lubię kotlety sojowe ale tylko 2 rodzaje. Wzięłabym zapas. Racuchy z płatków owsianych też łatwa, tania i sucha w transporcie alternatywa. Może jakieś musli, owsianki. Nawet jak nie każdy się tym naje to zawsze mniej kanapek spożyje.
    • Gość: x na jak długo jadą? IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 10.05.18, 14:56
      tylko na weekend czy na cały tydzień ;)
      • reniam_123 Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 10.05.18, 18:21
        Jak pierwszy raz wyjechałam to najbardziej brakowało mi naszych przypraw i musztardy, tak tak, mojej ulubionej musztardy bo tam gdzie byłam mieli taką, do której nie mogłam się przemóc.
        Myślę że dobrym pomysłem będzie też zabranie ze sobą cienkiej kiełbasy, która można tam na miejscu różnie przygotować, gotowana na śniadanie lub duszona w cebuli do ziemniaków na obiad itp. Kiełbasę można zapakować próżniowo, więc podróż przetrwa bez problemu, a na miejscu zamrozić.
      • kafana Re: na jak długo jadą? 10.05.18, 20:03
        Na 2 msc!:)
    • bene_gesserit Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 13.05.18, 13:47
      Rzeczy do szybkiego przygotowania: zupy w proszku, dania instant, kasze, przecier pomidorowy, puszki z mięsem, parę torebek różnych przypraw. To znakomita baza do wielu posiłków (plus lokalne zioła, choćby i dziko pozbierane i jakieś tanie sezonowe warzywa, ew zawartość puszki z mięsem/tuńczykiem). Na śniadania owsianki, ewentualnie kaszka instant dla dzieci w różnych smakach. Dużo energii, chociaż to dieta dla mało wybrednych.

      Kultowy posiłek z obozów archeologicznych: wstawiasz makaron, na osobnej patelni smażysz cebulę (jeśli chętnych dużo, to dużo cebuli), do tego przecier + woda, bazylia i na końcu puszka tuńczyka. Przepyszne, zwłaszcza po całym dniu cięzkiej pracy.
      • kafana Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 13.05.18, 14:36
        Dzięki! Będzie wykorzystane:)
        • Gość: x myślę, że szczególnie cebula 3 EUR za 1 kg IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 13.05.18, 16:45
          będzie smakowała :)
    • damdalen Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 16.05.18, 09:04
      Proponuję zabrać:
      - zapas suchych fasoli i innych strączkowych ze szczególnym uwzględnieniem szybko gotującej się czerwonej soczewicy
      - kasze też się sprawdzą, a łatwiejsze w transporcie niż ziemniaki czy makaron
      - twardy ser dojrzewający (nie musi być od razu parmezan) - "ubogie" potrawy wiele zyskają po posypaniu nawet odrobiną takiego startego sera
      - mleko sojowe w proszku
      - mąka z ciecierzycy - można z niej pożywne naleśniki (socca) zrobić bez jajek i mleka
      - mała butelka oleju/oliwy
      - jeśli cebula droga to może małą paczkę cebulki prażonej i czosnek w płatkach
      - kabanosy, jakieś podsuszane wędliny, salami, itp.
      - z warzywami problem, bo jednak długo nie wytrzymają i są obszerne objętościowo, a poza tym nie ma sezonu teraz na trwałe w transporcie warzywa, ale może jakiś mały zapas buraków, selera korzeniowego, cebuli, świeżego ogórka, itp
      - przecier pomidorowy
      - paczka orzechów wyłuskanych, może suszone śliwki (do potraw też można je wykorzystać, nie tylko do podjadania)
      - pumpernikiel paczkowany
      - herbata sypka będzie jest bardziej wydajna niż ta w torebkach
      - odrobina mąki ziemniaczanej - przyda się do zrobienia jakiś burgerów, gdy będzie niedostatek jajek
      - budyń w proszku
      - czekolada
      • ania_m66 Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 16.05.18, 12:05
        damdalen napisała:

        > Proponuję zabrać:
        > - zapas suchych fasoli i innych strączkowych ze szczególnym uwzględnieniem szyb
        > ko gotującej się czerwonej soczewicy
        > - kasze też się sprawdzą, a łatwiejsze w transporcie niż ziemniaki czy makaron
        > - twardy ser dojrzewający (nie musi być od razu parmezan) - "ubogie" potrawy wi
        > ele zyskają po posypaniu nawet odrobiną takiego startego sera
        > - mleko sojowe w proszku
        > - mąka z ciecierzycy - można z niej pożywne naleśniki (socca) zrobić bez jajek
        > i mleka
        > - mała butelka oleju/oliwy
        > - jeśli cebula droga to może małą paczkę cebulki prażonej i czosnek w płatkach
        > - kabanosy, jakieś podsuszane wędliny, salami, itp.
        > - z warzywami problem, bo jednak długo nie wytrzymają i są obszerne objętościow
        > o, a poza tym nie ma sezonu teraz na trwałe w transporcie warzywa, ale może jak
        > iś mały zapas buraków, selera korzeniowego, cebuli, świeżego ogórka, itp
        > - przecier pomidorowy
        > - paczka orzechów wyłuskanych, może suszone śliwki (do potraw też można je wyko
        > rzystać, nie tylko do podjadania)
        > - pumpernikiel paczkowany
        > - herbata sypka będzie jest bardziej wydajna niż ta w torebkach
        > - odrobina mąki ziemniaczanej - przyda się do zrobienia jakiś burgerów, gdy będ
        > zie niedostatek jajek
        > - budyń w proszku
        > - czekolada


        bardzo sensowna lista imo
        ale mam dwa pytania
        dlaczego mleko w proszku ma byc sojowe, a nie krowie?
        i dlaczego suchy makaron imlbya byc klopotliwy w transporcie?
        do niego dokupilabym kilka sloikow pesto. wiadomo, ze wlasnorecznie robione smakuje 100 razy lepiej, ale moze jest jakies kupnie nie calkiem obrzydliwe? sa tez takie "sosy do makaronu" w proszku. wiadomo, ze samo zuo i syf, ale jednak kilka na czarna godzine bym wziela.
        specjalnie sprawdzilam wlasnie, ze np winiary maja jakies w serii italia.
        wzielabym smietanke (bez dodatku cukru) uht, bo mozna ja i do kawy, do zupy, do sosu dodac.
        wzielabym wiecej roznych orzechow, bo zdrowe i kaloryczne. nawet orzeszkow ziemnych sporo. z tym, ze bez, albo z mala iloscia soli.
        upieklabym jakies dlugo trzymajace sie ciasto, np keks.
        moze jesli wszyscy jada samochodem do tej samej pracy i beda razem mieszkac, to moze troche uzgodnijcie kto co bierze? we czworke aprowizacja zawsze na miejscu wam taniej wyjdzie niz kiedy kazdy wszystko robi we wlasnym zakresie.
        • damdalen Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 17.05.18, 09:07
          Racja, może być klasyczne mleko w proszku. Z rozpędu tak napisałam, bo ja wybrałabym raczej sojowe.

          Jeszcze do tej listy dodałabym:
          - puszkę groszku zielonego - dość uniwersalny, a zielone warzywo jest: można do kaszy czy makaronu dodać, słątki zrobić, zupę, a nawet pastę do chleba
          - sezam - źródło wapnia
          - suszone grzyby, suszona pietruszka itp podobne rzeczy

          Smietanka UHT to świetny pomysł. Lepiej ją wziąć w tej sytuacji niż mleko ,a można rozcieńczyć ją np. do naleśników. Kiedys w warunkach polowych jadłam pierś kurczaka uduszoną ze śmietaną i zupą cebulową w proszku - dobre to było albo byłam naprawdę głodna :-)
      • olivkah Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 16.05.18, 14:03
        damdalen napisała:

        > - mąka z ciecierzycy - można z niej pożywne naleśniki (socca) zrobić bez jajek
        > i mleka

        Znalazłam kilka wersji przepisu na te naleśniki:

        - smażone na patelni
        - pieczone w rozgrzanym naczyniu
        - pieczone w zimnym naczyniu

        Która wersja brzmi najlepiej? Drugie pytanie, czy mąkę z ciecierzycy można zastąpić grochową, bo taką akurat mam w domu?
        • ania_m66 Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 16.05.18, 18:09
          rany, a co ci szkodzi poeksperymentowac?
          rozrob jedna porcje maki grochowej z woda. tak na jednego placka i usmaz na oliwie. najwyzej wyrzucisz. co za problem?
        • damdalen Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 17.05.18, 09:01
          Na patelni zwykle robię, warto poczekać aż ciasto trochę postoi. W piekarniku w warzywnymi dodatkami na wierzchu też robiłam (piekarnik rozgrzany) - tyle, że lepiej dać dobrze natłuszczony papier do pieczenia dać.
          Z mąką grochową też warto poeksperymentować, ale pewnie będzie mniej uniwersalne w smaku jak ciecierzyca.
          Spróbowałabym najpierw naleśniki, najwyżej można ciasto zmodyfikować na bieżąco dodając np. jajka, jeśli będzie łamliwe.
          • olivkah Re: Gotowanie na saksach- potrzebne pomysly 17.05.18, 10:31
            Dzięki, zrobiłam już z samej mąki grochowej w piekarniku. Wyszło jadalne, tyle dobrego mogę powiedzieć. W konsystencji fajny, nierozpadający się podpłomyk.
            • Gość: x fajnie, podeślij przepis chłopakom do Norwegii, IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 18.05.18, 08:50
              na codzień potrafią zagotować wodę na herbatę, to na wyjeździe niech pieką podpłomyki z mąki grochowej :D
    • Gość: x ile zarcia wolno wwiezc do Norwegii IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 16.05.18, 13:02
      Aus den EWR-Ländern dürfen Sie bis zu 10 kg zertifiziertes Fleisch und Fleischprodukte, Fisch, Eier, Käse und Milchprodukte sowie 10 kg Obst und Gemüse (keine Kartoffeln) einführen.

      No i nie zapominajmy o fajkach i alkoholu, 2 miesiace trudno wytrzymac ;)
      • kobalt_x Re: ile zarcia wolno wwiezc do Norwegii 19.05.18, 17:19
        Do 10 kg mięsa i 10 kg sera czy wszystkiego 10 można wwieżć? 10 kg suchego prowiantu to sporo jedzenia. Z płynami gorzej.
        • Gość: x łącznie 10 kg mięsa i przetworów mięsnych, IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 19.05.18, 19:40
          ryb, jajek, serów, mleka i przetworów mlecznych, wszystko ze świadectwem pochodzenia.
          Owoce i warzywa (bez ziemniaków) też do 10 kg.
          Alkohole w zależności od wieku podróżnych i zawartości % alkoholu.
          O produktach typu makarony, kasze itp. nic nie wspominaja.
          W porównaniu do cen w Niemczech Norwegia jest droga. Piękny kraj, warto pojechać, ale kosztuje sporo.. Małe piwo w restauracji za 10 EUR, wódka odpowiednio, jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym tam miał kaca. Kilka razy w 80 latach, ale to jeszcze jak pracowalem w Polsce, w zegludze :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka