Dodaj do ulubionych

jecie wołowine?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 22:27
ostatnio wrocila mi ochota na wolowine.Czy wsciekle krowy sa nadal grozne?
Jecie wołowe?
Obserwuj wątek
    • orissa Re: jecie wołowine? 03.09.05, 22:38
      Nigdy nie zwracałam uwagi na wściekłe krowy i jak miałam ochotę na tatar czy
      zrazy to po prostu kupowałam polędwicę/wołowinę i jadłam :)
    • e_katt owszem, krowy nadal 03.09.05, 22:40
      są groźne.
      Z talerza uciekają, jak szalone, kiedy ktoś na nie z widelcem zmierza..
    • Gość: Thea Re: jecie wołowine? IP: *.arcor-ip.net 03.09.05, 22:41
      NIE od dlugich lat, od pierwszego dnia kiedy pokazano pierwsze chore krowy na te
      chorobe przestalam jesc wolowine i nie jem jej do dzisiejszego dnia po prostu
      nie tesknie za nia. Nie popieram przymusowego kanibalizmu u zwierzat gryzacych
      pakarmy zielone (trawe) albo tym pochodne.
      • Gość: sin Re: jecie wołowine? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 22:47
        Kurczaków wobec powyższego też nie należy spożywać.
        Mają katar i kaszlą. Pozostaną nam korzonki, a i te są zatrute; spalinami,
        nawozami, hrebicydami ect.
        • irenka82 Re: jecie wołowine? 03.09.05, 22:52
          jadam tatara od wielu lat,miesko kupuje u sprawdzonych dostawcow na bazarze,w
          zyciu nie trafilo mi sie byle co niswieze.
          • kakui Re: jecie wołowine? 03.09.05, 23:35
            bazarze???? tylko nie mow ze owiniete w gazete bo pojde zwrocic wszystko co mam
            w zoladku.... a chociaz maja jakies atesty na tym bazarze? badane to bylo? a co
            jak sie jakies z tasiemcem trafi?


            ja brzydzilam sie kupic szynke na jakims bazarku(miesny na kolkach) bo kobieta
            wczesniej nakladala komus nozki wieprzowe gola reka... cholera wie co ejszcze
            robila ta reka... :/
            • orissa Re: jecie wołowine? 03.09.05, 23:41
              Kakui, a myślisz, że w masarniach jak przerzucają mięso i wędliny, nie
              wspominając już o tym, co z tym wyprawiają w sklepach? Uwierz, że nie
              chciałabyś zobaczyć jak wygląda "od kuchni" produkcja :-/
              • kakui Re: jecie wołowine? 03.09.05, 23:57
                dlatego ograniczam sie i nie jem szynek ani podobnych. kielbasy, parowek nie
                tkne, mieso myje przed przyrzadzeniem(chociaz i tak ewentualne syfy
                zostaja "zabite")ogolnie jem tylko indyka i kurczaka ale wczesniej to mroze.
                szynke kupuje w Piotrze i Pawle(pokrojona na moich oczach, szynka opakowana w
                folie - a co wczesniej z nia robia wole nie wiedziec)), nie polska.
                • Gość: Thea Re: jecie wołowine? IP: *.arcor-ip.net 04.09.05, 00:38
                  Miesnych wyroböw jemy bardzo malo, skoro mamy ochote na cos miesnego przyrzadzam
                  wtedy je sama np. pieczen na zimno.
                  Miesa mielonego w ogöle nie kupuje, kupuje kawalek miesa i miele je sama.
                  Mozna zyc bez jedzenia kielbas jak ktos wlasnie tak chce.
                  Widzialam zaklady miesne zaröwno w Polsce (tam wyszlam zdegustowana) jak i za
                  granica od "kuchni". Wiem dlaczego odeszlam od wyroböw gotowych staram sie sama
                  zaspokojc nasze potrzeby wyrobami wlasnymi. Kosztuje to wiecej pracy i czasu ale
                  przynajmniej czesciowo (z wykluczeniem pewnosci produktu,tu tez sa przekrety)
                  wiemy co spozywamy.
                • Gość: ffuuu Re: jecie wołowine? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 01:10
                  Tak jest ,myjcie mięso wodą z mydłem koniecznie potem odkażajcie najlepiej
                  formaliną i róbcie preparaty bo do jedzenia się nie nadaje -ale ma zabite
                  wszystkie "świństwa".
    • ampolion Re: jecie wołowine? 04.09.05, 02:52
      Oczywiscie - wszystkie się wypacykowały jak te lale, złapać można cos
      paskudnego.
      • kakui Re: jecie wołowine? 04.09.05, 11:07
        masz kogos konkretnego na mysli?

        ja ze znawca nie bede sie klocic. ide jesc glutaminian sodu bo wszystko takie
        dobra z nim jest... hmm pychotka
    • Gość: Hindus Re: jecie wołowine? IP: *.nyc.res.rr.com 04.09.05, 03:37
      Nie.
    • Gość: stasia Re: jecie wołowine? IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 04.09.05, 05:25
      Jem raz na tydzien steaka wolowego i baranine [z Nowej Zelandi].Niezbyt mi to
      odpowida ale robie to na polecenie lekarza. Akurat mieszkam w prowincji gdzie
      jest najwiecej krow z BMS,ale do tej pory nie bylo przypadkow zachorowan u
      ludzi.Natomiast od ukaszen komarow przez 2 miesiace letnie 5 osob pozegnalo sie
      z tym swiatem [West Nile Wiruse].
      • Gość: ;) Re: jecie wołowine? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 09:44
        ale wolowina z alberty podobno najlepsza :)
    • Gość: Xena Re: jecie wołowine? IP: *.access.telenet.be 04.09.05, 05:36
      Jemy , jemy :-)
      a moi rodzice unikaja wolowiny , kostek wolowych , zelatyny nie wieprzowej itd
      itp i jakos wszyscy zyjemy zdrowo , kazdy po swojemu :-)
      Jakby tak patrzec to nawet ryby sa zatrute , kurczaki z domieszka substancji X
      czyli wielka niewiadoma , hormony w miesie i inne historie
      Jak nas nie trafi jakas katastrofa ekologiczna co sie ostatnio czesto zdarza na
      naszej biednej planecie lub atak terrorystow to przezyjemy , a jak nie to
      dopadnie nas rak lub inna ciezka choroba , w najgorszym wypadku umrzemy na
      chorobe wscieklych krow (polio)
      Czlowiek sie rodzi po to aby umrzec
      • Gość: marti Re: jecie wołowine? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 09:35
        hmm...obfitosc i roznorodnosc waszych opinii nie dała mi jednoznacznej
        odowiedzi.A wiec zjem sobie "przy niedzieli" steka z wołowiny.Zreszta kupiłam w
        MarcPolu,wiec chyba bezpiecznie.I zamroziłam.
        A moze i na rosołek wołowy sie pokusze...
        • Gość: gosc portalu Re: jecie wołowine? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 09:47
          jem i jadlem zawsze.


          > Zreszta kupiłam w MarcPolu,wiec chyba bezpiecznie.

          marcpol to akurat nie najlepsza gwarancja jakosci.
          • kasiulek_mysiulek Re: jecie wołowine? 04.09.05, 10:18
            Pewnie, że jem, zawsze jadłam.
          • sinistra80 Hmm, Marcpol 05.09.05, 17:17
            kiedyś, rzeczywiście miał mieso marnej jakości. Ale to się zmieniło. Jestem
            stała klientką tej sieci i bardzo ją sobie chwalę. Inną kwestią, że Marcpol,
            Macpolowi nie równy. To sieć, więc nie wiem dlaczego różne sklepy maja różny
            poziom....
    • marcepanna Re: jecie wołowine? 04.09.05, 11:25
      Oczywiscie ze tak, ja uwielbiam gotowana karkowke z salatka
      Pycha
      Kupuje w dodatku z niewiadomego zrodla, chyba
      Raz w osiedlowym sklepiku gdzie maja znakomite wedliny wszelkiego asortymentu i
      miesa tez, sprawiane przez swojego rzeznika i sami tez produkuja znakomite
      wedliny (czesc wedlin jest ich wyrobu)
      drugie zrodlo to jedna z pracownic rozprowadza mloda wolowinke z wiochy
      podkrakowskiej w ktorej mieszka- ta jest zabojcza, mieciutka i tak smakowita ze
      mozna umrzec z rozkoszy
      kupuje 5-6 kg od niej jesli tylko ma i mroze
      pychotka
      przynajmniej umre z rozkoszy)))
    • Gość: kamila Re: jecie wołowine? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 22:56
      feee... przez gardlo by mi nie przeszlo...
      podobnie jak jajko na miekko ( salmonella) bo juz sie kiedys wylezalam w
      szpitalu
      pozdrawiam

      i zycze smacznego ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka