Gość: al
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.09.03, 09:19
Trudno mnie czymś kulinariowo zaskoczyć, ale jednej osobie się to udało.
Dziesiątki tysięcy lat moglibyście sobie zgadywać, co to mogło być i nikt by
na to nie wpadł. Chodzi mianowicie o:
Rabarbar [rzewień (Rheum), rodzaj z rodziny rdestowatych, ok. 40 gatunków
bylin występujących dziko w Azji Środkowej i Wschodniej. Kilka gatunków
uprawianych jest jako rośliny lecznicze, jadalne (zgrubiałe ogonki liściowe)
oraz ozdobne] - a ściślej o przetwór z niego, którym był: @tention! 8ung!
DŻEM RABARBAROWY (kilo na kilo - oczywiście surowaca do cukru). Nie
wyobrażałem sobie, że mógłbym kiedykolwiek wziąć do gęby to - jak
domniemywałem niesłusznie - paskudztwo (szczególnie w stanie surowym). Dżem
natomiast z niego okazał się strzałem w środek dziesiątki. Nawiasem mówiąc w
życiu nie słyszałem wczesniej o takim dżemie - a ile w nim smaku drzemie (ho,
ho), ten tylko się dowie, kto sobie go sam zrobi, albo przyjdzie do mnie na
degustację (mam dwa słoiki, więc jak przyjdą tabuny ludzi, to będę wydzielał
po parę gramów).