15.09.05, 01:25
kto slyszal aby sushi mrozic przed pokrojeniem o nie nie nie jak wiadomo czy
przynajmniej powinno byc wiadomo sashimi to surowe ale przedewszystkim swieze
jecze raz swieze ryby a nie mrozonki a cienkie plasterki ryb to nie sashimi
tylko nigiri drogi PANIE ........
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiktor Re: Sashimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 13:37
      Grzech!Zamrozona i odmrozona ryba traci pol swojego smaku. Najlepiej kupic
      filet w dzien kiedy wiemy,ze jest swieza dostawa i jak najszybciehj go
      przyrzadzic.Wyjatkowo ostrym nozem kroimy DO PRZODU,czyli OD SIEBIE. Największa
      sztuka przy robieniu sashimi jest to,aby jak najrzadziej dotykać mięso. Samo
      ostze noza maczamy co jakis czas w letniej wodzie przegotowanej.
    • Gość: Obento Re: Sashimi IP: *.pools.arcor-ip.net 01.12.05, 23:56
      >kto slyszal aby sushi mrozic przed pokrojeniem

      Nikt nie slyszal, bo mowa o filecie.
      Sushi to specjalnie przyprawiany ryz!

      Sashimi to surowa ryba, ale jesli wolisz mozesz zjesc ja w calosci.

      Nigiri, jak wyzej ktos napisal, to plasterki ryby lub omletu lub czegokolwiek
      smacznego ulozone na waleczkach ryzu.


    • Gość: Julia Re: Sashimi IP: *.shl.pl / 213.195.190.* 30.03.06, 14:42
      Pani Rosia3 chyba nie bardzo zrozumiała przekaz.. Przedewszystkim trzeba mieć
      świadomość sieci dostaw w Polsce a w Japoni. W Japoni sklepy oraz restauracje
      dostają praktycznie jeszcze żywe wszelakie owoce morza.W Polsce sytuacja jest
      odmienna ryby docierają od 1-2 dni .Mieso rybie szybko sie psuje i jest mocno
      toksyczne. A co za tym idzie traci swoją jędrność utrudniając krojenie.
      Włożenie ryby do zamrażalki ma na celu ułatwienie pokrojenia i polepszenie
      wizualnych doznań i to ma sie ni jak do mrożonek o których Pani pisze. Nie
      róbmy z środkowej Europy Japoni bo to nie możliwe.
      • chris.sz Re: Sashimi 05.04.06, 11:18
        Oczywiście używamy tylko ryb mrożonych! Trzydniowe filety w sklepie to rarytas,
        najczężsiej rybki są dużo strarsze. Jeśli czuje się "rybny" zapach, rybka do
        spożycia na surowo się już nie nadaje. A więc wszędzie w Europie - tylko ryby
        mrożone. Wiem z doświadczenia. Zobacz: www.sushi-for-you.de. To moja knajpka.
        • Gość: Sashimi chef Sashimi IP: *.gdynia.mm.pl 26.08.07, 09:53
          "Oczywiście używamy tylko ryb mrożonych! Trzydniowe filety w sklepie to rarytas,
          najczężsiej rybki są dużo strarsze. Jeśli czuje się "rybny" zapach, rybka do
          spożycia na surowo się już nie nadaje. A więc wszędzie w Europie - tylko ryby
          mrożone. Wiem z doświadczenia.
          Zobacz: www.sushi-for-you.de. To moja knajpka."


          BZDURA!

          1. Rybny zapach jest spowodowany "żyłka olejowa" (ciemno czerwona częsc po
          bokach ryby) która niektórzy japończycy traktuja jako rarytas, posiadajacy
          wartosci lecznicze.

          2. Ty nie serwujeesz ani sushi ani sashimi, ty serwujesz poprzednio
          mrożoną rybe na surowo, a to jest kolosalna róznica!

          www.hawaii-seafood.org/yellowfin.html
    • Gość: jonson Re: Sashimi IP: *.ipt.aol.com 21.06.06, 03:06
      zgadzam sie w zupelnosci z pierwszym komentarzem-do lodowki aby rowno pokroic?
      bzdura no chyba ze amator inaczej nie morze a pokroic przecie musi.Droga gazeto
      robiac przepisy(to nie jedyny blad-bledzik jesli porownamy do innych
      przedstawionych z serii przepisow z kuchni japonskiej) prosze o odrobine
      kompetencjii(konsultacja uprzednia jak najbardziej wymagana z kucharzem co wie
      i gdzie w trawie piszczy...)piszcze potem zaczne krzyczec:)poprawcie sie!
    • Gość: z Japonii Re: Sashimi IP: *.sys.hokudai.ac.jp 04.07.06, 07:26
      Czytam i oczom nie wierzę bo chyba Japończycy się mylą i nie wiedzą co jedzą :-)
      Po pierwsze sushi to nie ryż a właśnie ryba, jajko, krewetka ułożona na specjalnie przygotowanym do tego ryżu.
      Sashimi to rzeczywiście surowa ryba pokrojona na kawałki i ułożona najczęściej na startym daikonie (podłużnej rzepie).
      Co do krojenia to oczywiście kroi się surową rybkę ale też niektóre gatunki podaje się zamrożone.
      Daleko mi do specjalisty w tej dziedzinie ale mieszkam w Japonii i wiem o czym piszę.
      • Gość: monika Re: Sashimi IP: 195.14.65.* 14.11.06, 14:08
        Uff, w koncu ktos napisal cos logicznego /gosc z Japonii/, bo juz mi sie robilo
        slabo czytajc te dywagacje na temat: co to jest sushi a co sashimi. Spedzilam
        rok w Japonii i oba danai nalezaly do moich ulubionych. poza tym czest byly
        sporzadzane wrecz na moich oczach.....
        • Gość: Sushido Re: Sashimi IP: *.80-202-34.nextgentel.com 02.02.07, 12:08
          co z tego ze na Twoich oczach i co z tego ze bylas w japonii, kto nie byl(^^)
          no definicja sushi i sashimi juz sie pojawila...okej
          oczywiscie ze wasabi to korzen...tak jak chrzan tyle ze mniejszy.
          a co do artykulu to nalezy dodac by kroib rybe najpierw w sporawe kawalki (potem
          w mniejsze ) prostopadle wtedy nienarusza sie wlokien i samk pozostaje na samym
          koncu kroii sie rybe w kawalki dlugosci kciuka a szerokosci o ''papierowo
          ''cienkiej do powiedzmy 1cm btw technika nazywa sie hira-zukuri lub hiki-zukuri
          (kawalki na nigiri to inna sprawa. poza tym w europie rybe maslana to tylko
          mrozona!! a do sashimi podaje sie namasu- czyli daikon (rzodkiew) i
          marchewke(surowa) starta i skropione octem ryzowym(istnieja rozne ''dressingi''
          jesli ktos chce wiedziec wiecej piszcie, z checia rozjasnie droge do tego
          najwspanailszego z odkryc kulinarnych Sushido@tlen.pl
    • Gość: Aśka Sashimi IP: *.centertel.pl 03.06.07, 22:57
      Hmmm... dziwnym trafem ostatnio kupiłam jakąs gazetę ze względu na dodatek z
      przepisami kuchni japońskiej iiiiii... własnie jest identyczny przepis. Kropka
      w kropkę. I nawet zdjecie to samo....
      No i nawet przejżałam to przed chwilą jeszcze raz i nie ma tam nigdzie nazwiska
      pana Piotra....
      • Gość: Sashimi chef Sashimi IP: *.gdynia.mm.pl 26.08.07, 10:07
        "no tak ale zamrozenie likwiduje czesciowo bakterie ktore dostaja sie do ryb np
        przy transporcie"

        Ryba na sushi jest trzymana na "sniegu" w specjalnych pojemnikach , i w
        tych pojemnikach i w tej temperaturze bakterie nie są problemem.

        Natomiast PARAZYTY zyjace w rybie sa problemem, i trzeba wiedziec jakje
        kontrolowa.

        Wasabi zabija te parazyty!

        Ryby na sashimi/ sushi sie nie mrozi, przetrzymuje sie ja na lodie (śniegu)
    • Gość: Sashimi chef Sashimi IP: *.gdynia.mm.pl 26.08.07, 09:43
      Ryby NIE mrozi sie na sashimi!

      Ryba maslana nie nadaje sie do konsumpcji ludzkiej ze wzgledu na
      zawartośc "wosków".

      Sashimi to bardzo wysoka jakosc ryby, a nie po prostu podawana ryba surowa.
      Tunańczyk tuńczykowi nie równy!
      Najlepsze sashimi to z AHI (tunczyk) yellowfin, big eye albo albacore, i to
      nie z całej ryby a tylko wybranych kawałków.

      Rownież tunczyki które żyły na powierchni oceanu maja czesto przepalone
      mieso i nie nadaja sie na sashimi!

      "Seasonal, cyclical changes in flesh characteristics occur in many fish species,
      but they are very noticeable in mature yellowfin tuna landed. Yellowfin caught
      near the ocean surface during the summer season frequently have some portion of
      flesh that lacks the typical bright red pigmentation and is more watery and
      softer than normal ahi flesh. Fish in this condition are often referred to as
      "burnt" tuna. The condition may be related to spawning, to overheating as a
      result of frenzied activity on handlines and trolling lines or to handling
      techniques by small-boat fishermen after capture.

      Burnt flesh reduces the value of a fish in the sashimi market. Except in extreme
      cases, however, burnt tuna can be cooked without tasting the effects of this
      condition. This has led many fish buyers to recognize only two grades of
      yellowfin tuna -- sashimi-grade and other -- without differentiating between
      normal and burnt tuna flesh for the purposes of grilling. In fact, there are
      considerable differences between normal and burnt flesh in terms of fat content
      and nutritional value. Up-scale restaurants which recognize the differences
      between normal and burnt yellowfin flesh say that burnt flesh is more likely to
      dry out on the grill.

      Yellowfin tuna landed range from 3 to over 200 pounds in size. The smallest
      fish are usually caught around fish aggregation buoys, whereas the largest are
      often caught by handline. Longlining harvests a wide range of fish sizes, from
      20 to 200 pounds or more. The larger yellowfin (over 100 pounds in round weight)
      are preferred for several reasons: (1) greater yield of finished products - up
      to 65%; (2) redder flesh pigmentation (if not "burnt"); and, (3) greater fat
      content than smaller ahi.

      Fresh yellowfin is sold already prepared as sashimi, poke (bite-sized pieces of
      raw fish seasoned with spices and condiments), or smoked strips. It is also
      marketed as loins, loin sections, or steaks at fish markets or markets with fish
      counter service or self-service counters. Small ahi may be sold in the round to
      retail consumers who prepare their own raw fish dishes or smoked fish. "
      Nigdy nie jadłem w Polsce dobrego sushi czy sashimi, a nikt w polsce nie
      zrobi dobrego Limu poke!!


      www.hawaii-seafood.org/yellowfin.html



    • Gość: pimpek Re: Sashimi IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.05.08, 13:28
      Smieszni jesteście, przerzućcie najpierw internet, zapoznajcie się z
      osiągnięciami zawodowymi Piotra Korneta, następnie krytykujcie, kto jak kto, ale
      p. Piotr wie co i jak, prowadził jedną z pierwszych restauracji oferujących
      sushi i sashimi w Polsce.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka