Gość: x
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.06.08, 11:54
Zaintrygowany i zachęcony postem dot. kiszonych cytryn postanowiłem je
wypróbować. Z licznych przepisów dostępnych w necie, niekiedy rozbieżnych,
wybrałem sedno - zalać nacięte cytryny wodą z solą i zostawić. Mijają właśnie
dwa tygodnie... Spróbowałem... Efekt smakowy: super słona cytryna pozbawiona
kwaskowatości. Stąd moje pytanie - czy to tak ma smakować? Czy może upłynęło
za mało czasu? A może coś źle zrobiłem? Proszę praktyków o opinie :)