Gość: kabushka
IP: *.proxy.aol.com
06.11.08, 08:58
Probowalam cos wygooglac, ale wyskakuja mi jakies watki
piwowarskie ;-) Ale konkretnie. Upolowalam baaardzo swieze drozdze
(drozdzowka Mamy Eli wyrosla na nich, jak nigdy!), ktore popakowane
byly w cztery 40-gramowe kostki. Nie zdazylabym ich zuzyc przed
uplywem daty waznosci, wiec postanowilam je zamrozic - to wiem, ze
mozna. ;-) Ale z kolei nie jestem pewna, co z ich rozmrazaniem. Cos
mi sie obilo o uszy, ze trzeba wlozyc je najpierw do lodowki, a
potem zostawic w temp. pokojowej, potem z kolei gdzies znalazlam, ze
najlepiej wlozyc je prosto z zamrazalnika do cieplej wody... To
akurat wydaje mi sie dziwne... Wole sie upewnic, bo naprawde nie
chcialabym zmarnowac tak dobrych drozdzy. Wiec jak to sie robi?
Dziekuje pieknie z gory! :-)