Gość: Camille
IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net
16.12.03, 23:00
Od kilku lat na zyczenie dziecka, na Wigilie musi byc peklowany losos. Nie
jest to ciezka praca, sukces polega na zdobyciu ladnego , swiezego filetu i
troche cierpliwosci.Podam swoj przepis, chociaz chcialabym,zeby Ci ktorzy
tez go robia, podali swoje. Slyszalam, ze niektorzy uzywaja wodki-ktos tak
robil? No i jak go podajecie?
2 1/2 do 3 kg filet /bez osci/ z lososia, ze skora z jednej strony, przeciac
na 2 polowy. Przygotowac marynate z 6 lyzek soli, 8 lyzek cukru, 5 lyzeczek
pieprzu w ziarenkach/troche je rozgniesc/i 2 lyzeczki ziela angielskiego w
ziarenkach/tez troche rozgniesc/. Przyprawy wymieszac i dodac duzy peczek
koperku, drobno posiekanego. 2/3 przyprawy wetrzec w obie strony "miesne", a
1/3 wetrzec w skore lososia. Nastepnie owinac dokladnie folia, wlozyc do
pojemnika i postawic na to cos ciezkiego/ja zazwyczaj klade 6 puszek 7UP/.
Trzymac w lodowce 3 doby, obracajac co 12 godzin/czyli rano i wieczorem/.
Podawanie- biore na talerzyk lisc salaty, na niego klade kilka cienkich
plasterkow lososia/nalezy go przed podaniem oczyscic z marynaty/, plasterek
cebuli, skrapiam cytryna i polewam sosem koperkowym/kombinacja majonezu,
smietany, cytryny, musztardy, cukru, soli,
pieprzu i koperku/.