Dodaj do ulubionych

Mieszkania z odzysku

14.12.06, 20:26
Bańka powoli zaczyna pękąć ...

Ofert sprzedaży jest już masa a kupujących niewiele ...

Koszty kredytu rosną: i stopy i koniec ulgi

Spekulanci mają lepsze możliwości od 1-go stycznia w Rumunii i Bułgarii

Ceny wynajmu spadają

Za $150000 w USA mozna kupic niezly dom a nie trzy pokoje na 8-ym pietrze
w bloku ze zsypem i karaluchami ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Sebar hahaha tak tak peka banieczka, polecam ziemie! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.12.06, 20:59
      Wystarczy zobaczyc jak deweloperzy zaczynaja sie reklamowac :)))
      Bedzie wkrotce niezla jazda juz jak stopy podniosa :))

      Sebar
      sebar_rysiu@yahoo.co.uk
      • plaszcz @@ Czekam 3 mln tanich mieszkań od kaczyńskiego @@ 14.12.06, 23:34

        • niestaly_czytelnik Ty poczekaj lepiej na mieszkania kwaśniewskiego 15.12.06, 01:26
          Poczekaj lepiej na mieszkania dla młodych, które w '95 obiecał kwaśniewski.
          • jimmyjazz Widać Kaczor wart tyle samo co Kwachu 15.12.06, 11:19
            niestaly_czytelnik napisał:

            > Poczekaj lepiej na mieszkania dla młodych, które w '95 obiecał kwaśniewski.

            I nie jest to komplement, ani usprawiedliwienie na zasadzie "a kwachu też wam
            nie dał mieszkań". Coś tam mówili o odnowie, moralności itp ale to pewnie tyle
            warte co kryminaliści i ubeckie partie w rządzie.
            • Gość: liberał Przecież Kaczor i Kwach to socjaliści . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 11:23
          • kolargolo Walesa, Kwach i Kaczynski 15.12.06, 12:13
            Wszyscy trzej obiecywali zlote gory i kazdy normalny czlowiek wiedzial ze to
            nie ma szans powodzenia. A jednak ciemny lud zaglosowal. Zaloze sie ze za 15
            lat znowu sie pojawi jakis populistyczny kandydat, ktory obieca 100 mln albo
            darmowe samochody dla bezrobotnych i znowu ciemnota zaglosuje.
            • Gość: uosiu Same imiona wiele wyjaśniają: Lech Aleksander IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 14:47
              Niekompetentny jak Wałęsa, nieuczciwy jak Kwach.
          • marekjurek_u_pinocheta To Kaczor obiecywal mieszkania nie Kwachu!!!! 15.12.06, 16:24
            Kwachu aby być prezydentem nie musiał niczego obiecywac poza tym
            że będzie prezydentem wszsytkich Polaków -i był. Obecna pokraka jest
            prezydentem brata i wyznawców spod znaku Pisiora.




            niestaly_czytelnik napisał:

            > Poczekaj lepiej na mieszkania dla młodych, które w '95 obiecał kwaśniewski.
            >
            • Gość: Ziut Re: To Kaczor obiecywal mieszkania nie Kwachu!!!! IP: 91.90.176.* 16.12.06, 15:40
              Kwachu też obiecywał mieszkania dla młodych, jak nie pamiętasz to się nie odzywaj.
    • Gość: iga Re: Mieszkania z odzysku IP: 212.244.156.* 15.12.06, 07:33
      Nop, własnie, sadzicie, ze ceny zaczna jednak spadac ? Chce kuoic jakies
      mieszkanko, tylko zastanawiam sie czy warto czekac>? co radzcie
      pozdrawiam
      • Gość: aDAM Re: Mieszkania z odzysku IP: 57.66.195.* 15.12.06, 08:08
        Raczej nie spadną. Wzrost cen może się na chwilę zatrzyma...
        • rafvonthorn Re: Mieszkania z odzysku 15.12.06, 11:17
          Właśnie. Domorośli analitycy rynku nieruchomości prorokują jak najęci, szkoda
          tylko, że dane biorą z sufitu i od pani Danki z trzeciego piętra.
          • Gość: developer Chinczyki wykupia wasze mieszkania IP: *.pl 15.12.06, 11:31
            Tych co sprowadzą do roboty polskie "bysnesmeny"

            cool !!
      • Gość: wdm Re: Mieszkania z odzysku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 11:45
        Heh.. obawiam się że nie... kilka powodów:
        - bardzo sztywna podaż nowych mieszkań - wydaje się że 100 tys rocznie to
        bariera nie do przeskoczenia
        - rośnie siła nabywcza Polaków w kraju (aczkolwiek banki już myślą o
        wprowadzeniu 60-letnich kredytów hipotecznych czyli widać oznaki wyczerpania)
        - Polacy za granicą inwestują w polskie mieszkania
        - pojawia się kapitał spekulacyjny

        Kilka miesięcy temu pękł z hukiem rynek nieruchomości w USA, ale była to typowa
        bańka spekulacyjna. Wątpię żeby tak się stało w Polsce.
        • misza1000 Re: Mieszkania z odzysku 15.12.06, 12:13
          Gość portalu: wdm napisał(a): "Kilka miesięcy temu pękł z hukiem rynek
          nieruchomości w USA, ale była to typowa bańka spekulacyjna"

          Jak to pekniecie zmierzyc?

          Od pieciu lat oprocentowanie pozyczek na mieszkania w USA miesci sie w
          przedziale od 5 do 6,5%. Cena domow wzrosla ze $145k w 2002 do $270k w 2006. Od
          pazdziernika 2006 zanotowano spadek ceny o %5k, do okolo $265k.

          I te $5k to ma byc owo "pekniecie z hukiem"?
          • Gość: ja Re: Mieszkania z odzysku IP: *.tu.kielce.pl 15.12.06, 13:44
            a nie przypadkiem 15%?
            • misza1000 Re: Mieszkania z odzysku 15.12.06, 18:23
              Gość portalu: ja napisał(a): "a nie przypadkiem 15%?"

              Nie. Skad masz takie informacje?
    • Gość: pwsjdfosd Re: Mieszkania z odzysku IP: *.Red-83-55-223.dynamicIP.rima-tde.net 15.12.06, 11:53
      hehehe banka zaczyna pekac :) nawet sie do polowy jeszcze nie rozrosla. wystarczy spojrzec na tepo
      wykupowania mieszkan w nowych inwestycjach :) w Polsce mieszkania sa jeszcze taniutkie
    • misza1000 Za $150000 w USA mozna kupic niezly dom 15.12.06, 12:07
      junk92508 napisała: "Za $150000 w USA mozna kupic niezly dom"

      Mozna BYLO w 2002 roku. Teraz trzeba wylozyc okolo $270k.
      Taka jest mediana ceny domow sprzedanych w 2006.
      • saciperere Re: Za $150000 w USA mozna kupic niezly dom 15.12.06, 12:19
        Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić dlaczego ceny w ciągu kilku miesięcy skoczyły tak
        gwałtownie?
        Co takiego stało się w Polsce, czy w polskiej gospodarce, by miało to
        uzasadnienie?
        Czy to nie czysta speklulacja, manipulowanie podażą i popytem?
        Argument o równaniu cen do europejskich uważam za absurdalny, bo te i tak nie
        wszędzie są identyczne, podobnie jak poziom płac.
        Pamiętam jak przed wejściem do Unii Polacy szaleńczo kupowali cukier, może tak
        samo jest z mieszkaniami?
        Ile może kosztować mieszkanie w rozsypującym się PRL-owskim bloku? Gdyby
        jeszcze były rewitalizowane, ale jakoś specjalnie tego nie widzę.
        Pozdrawiam siejących panikę dziennikarzy i zacierających ręce developerów.
        Ważna rzecz: jestem mieszkaniowo zabezpieczony.
        • Gość: Jan Wzrosła podaż kredytu i realne dochody ludności IP: *.etelbank.pl 15.12.06, 12:26
          1. Wzrosła podaż kredytu - coraz więcej banków wystartowało z nową ofertą
          kredytów hipotecznych, a w wyniku konkurencji między nimi ich ceny spadły;
          2. Wzrosły realne dochody ludności - co spowodowało większe zainteresowanie
          kupnem nieruchomości.

          Reasumując - wzrost cen na rynku nieruchomości został spowodowany przez wzrost
          popytu przy mniejszym wzroście podaży.

          Normalne zjawisko ekonomiczne.
          • saciperere Re: Wzrosła podaż kredytu i realne dochody ludnoś 15.12.06, 12:28
            Co do podaży kredytu ok.
            Proszę jednak rozwiń wątek o wzroście realnych dochodów ludności, bo to
            ciekawe...
            • Gość: wujo Re: Wzrosła podaż kredytu i realne dochody ludnoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 12:48
              Nie masz się co dopytywać. Ci którzy prognozują wzrosty cen mieszkań do końca
              świata i jeden dzień dłużej, nie dopuszczają do wiadomosci czegoś takiego jak
              siła nabywcza społeczeństwa. Wydaje im się, że przy cenach 7200 od metra (czyli
              tak jak w Krakowie i Wawie) jest jeszcze tanio, a ludzie będą się zabijać o
              mieszkania gdy cena wzrośnie nawet do 10 tys.

              Nikt nie obliczy, że 7200 od metra to 360 tys. przy mieszkaniu 50m2(czyli góra
              dwa pokoje), a przy 65 m2 to niemal 470 tys. Niezależnie od tego czy kupujemy
              na rynku pierwotnym czy wtórym dodatkowe koszty jak pcc, notariusz, prowizja
              dla posrednika (rynek wtórny) czy wykończenie mieszkania(to przy nowym
              mieszkaniu) dodają co najmniej kolejne 20-30 tys. Rata kredytu nawet przy 20-
              40% wkładzie własnym będzie wynosiła około 2 tys miesiecznie, przeciętne
              zarobki netto to około 1800 zł miesięcznie. Czy to coś znaczy dla tych znawców?
              Oczywiście, że nie ludzie będą według nich kupować nawet jak metr będzie
              kosztował 20 tys.
              • Gość: wojtek.o Re: Wzrosła podaż kredytu i realne dochody ludnoś IP: 193.138.110.* 15.12.06, 15:15
                hmmm ja mysle ze beda kupowac i po 20 tys. albo inaczej - jezeli beda nadal
                takie dysproporcje miedzy popytem a podaza to cena bedzie rozla az do momentu
                zrownowazenia tych sil - odsylam wszystkich do jakiegololwiek podrecznika
                mikroekonomii..
                co do banku - wierzcie mi ze jak przyjdzie taka koniecznosc to banki wprowadza
                takie kredyty ze bedzie mozna sie zadluzac na wiecej - chociazby kredyt
                balonowy gdzie splaca sie same odseti a rate balonowa (czyli powiedzm caly
                kapital) po 15 latach - wtedy na ten cel bedzie mozna zaciagnac kolejny kredyt
                albo sprzedac nieruchomosc i z tego pokryc ta rate. Za pozostala czesc ktora
                zostanie + kolejny kredyt kupic cos nastepnego - kto powiedzial ze kredyt
                trzeba splacic - owszen malezy go splacac - tylko po co sie z tym az tak
                spieszyc :)
                • Gość: Pawel Re: Wzrosła podaż kredytu i realne dochody ludnoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 21:11
                  cena wyremontowanej kamienicy w Berlinie Zachodnim 15 minut metrem od centrum
                  to te same 7200pln za metr kwadrawtowy co w Polsce za stare komunistyczne
                  mieszkanie, ktore sie rozpadnie szybciej niz splacisz kredyt. W Hiszpani w
                  Costa Del Sol DOM PRZY PLAZY to 1000euro za metr (100m2).

                  A Ty mi tutaj wypisujesz, ze Polacy beda sie "zabijac o kredyty" nawet przy
                  cenach 2-3 razy wyzszych???

                  Baaaardzoooo bogaty narod. Gdybym nie trzymal kontaktu z kolegami ze studiow co
                  zasuwaja za 400usd na miesiac (moja dniowka), to chyba bym sie tak najaral, ze
                  az bym wrocil...

                  Madry Polak po szkodzie i tyle!
                  • Gość: ! Porownajcie sobie ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 20:33
                    Turcja


                    www.carisma.pl/pl/turcja/apartamenty/


                    Hiszpania


                    www.carisma.pl/pl/hiszpania/apartamenty/costa_del_sol/
                    Portugalia

                    www.carisma.pl/pl/portugalia/apartamenty/
                    • Gość: kkk Kupujcie 50 m mieszkania w 30 ,40 letnich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 20:39
                      sypiacych sie blokach za pol miliona zlotych:-)))))))))))))))
            • Gość: pello Re: Wzrosła podaż kredytu i realne dochody ludnoś IP: 153.95.95.* 15.12.06, 13:34
              Zgadzam sie z Toba saciperere zwlaszcza jesli chodzi o ceny w komunistycznych
              wiezowcach. Wlasciciele korzytsaja z okazji i opylaja naiwnym swoj problem.
              Ja tak wlasnie zrobilem. Dwa lata sie bujalem z taka chata, a pol roku temu
              sprzedalem. Uff.

        • Gość: mefika Re: Za $150000 w USA mozna kupic niezly dom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 12:36
          w "dorosłe życie" weszło na dobre pokolenie wyżu z lat 70 i 80, pokończyli
          studia, popracowali trochę mają zdolność kredytową to próbują sie jakoś
          usamodzielnić do reszty. W końcu czas na uwicie gniazdka i powiekszenie rodziny.
          P.S. Tak z autopsji i obserwacji znajomych
          • Gość: Pawel Re: Za $150000 w USA mozna kupic niezly dom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 21:15
            Z autopsji i opowiesci znajomych to ja wiem, ze wszyscy wyjechali, nie chca
            wracac, i kupuje mieszkania/domy na emigracji...
        • poszi Bańka spekulacyjna 15.12.06, 15:50
          > Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić dlaczego ceny w ciągu kilku miesięcy skoczyły tak
          > gwałtownie?

          > Czy to nie czysta speklulacja,

          Może nie czysta, ale w bardzo dużym stopniu. To klasyczna bańka spekulacyjna.
          Systematyczny wzrost zarobków, który usprawiedliwiałby kilkuprocentowe wzrosty
          zainicjował bańkę spekulacyjną. Bańki spekulacyjne są samonapędzającym się
          procesem, do którego w dalszych etapach wystarczy już tylko wiara, ze "będzie
          drożej". Na ten grunt spadły dodatkowo pieniądze z banków, które zaczęły
          "rozdawać" kredyty na lewo i prawo. Cały taki proces trwa dopóki znajdują się
          nowi chętni uczestniczenia w tej piramidzie finansowej. Kiedy ich zabraknie,
          podobnie jak każda bańka spekulacyjna, zakończy się krachem. W przypadku
          nieruchomości z powodu braku płynności obrotu (to nie akcje, gdzie sprzedaż
          zajmuje kilka sekund) krach na rynku nieruchomości to spadki rzędu kilku do
          kilkunastu procent rocznie trwające kilka lat, po których występuje kilka lat
          stagnacji. Klasyczny przykład krachu nieruchomościowego to Japonia, gdzie ceny
          spadają (początkowo szybciej, ostatnio minimalnie) od 15 lat.
        • Gość: k Re: Za $150000 w USA mozna kupic niezly dom IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.06, 18:14
          saciperere napisał:

          > Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić dlaczego ceny w ciągu kilku miesięcy skoczyły tak
          > gwałtownie?
          > Co takiego stało się w Polsce, czy w polskiej gospodarce, by miało to
          > uzasadnienie?
          > Czy to nie czysta speklulacja, manipulowanie podażą i popytem?
          > Argument o równaniu cen do europejskich uważam za absurdalny, bo te i tak nie
          > wszędzie są identyczne, podobnie jak poziom płac.
          > Pamiętam jak przed wejściem do Unii Polacy szaleńczo kupowali cukier, może tak
          > samo jest z mieszkaniami?
          > Ile może kosztować mieszkanie w rozsypującym się PRL-owskim bloku? Gdyby
          > jeszcze były rewitalizowane, ale jakoś specjalnie tego nie widzę.
          > Pozdrawiam siejących panikę dziennikarzy i zacierających ręce developerów.
          > Ważna rzecz: jestem mieszkaniowo zabezpieczony

          Odpowiedź jest całkiem prosta, w naszej gospodarce zmieniło się bardzo dużo dzięki rozsądnej polityce monetarnej (wiadomo komu zawdzięczamy) i ludzi nagle zaczęło być stać na kupno mieszkania, bo kredyty są w miarę tanie. Do tego bezdomonść ogromna, bo jak młody człowiek jest skazany na życie w jednym mieszkaniu z rodzicami to tak jak by był troszkę bezdomny. Wyszystko, spekujacje mają pewne znaczenie, bo jak wiadomo nieruchomość jest dobrą inwestycją więc jak ktoś już ma jedno nie chce poprzestawać na nim kupuje następne. Tak jest w moim przypadku nie chcę sprzedawać mieszkania, mimo, iż chcę się wyprowadzić do domu. Sami sobie to nakręcamy.
      • junk92508 Re: Za $150000 w USA mozna kupic niezly dom 15.12.06, 14:32
        > junk92508 napisała: "Za $150000 w USA mozna kupic niezly dom"
        >
        > Mozna BYLO w 2002 roku. Teraz trzeba wylozyc okolo $270k.
        > Taka jest mediana ceny domow sprzedanych w 2006.

        Zalezy od stanu ....

        Ale nawet biorąc $270k - mediana ceny domów w W-wie jest wyraźnie wyższa.

        Mediana pensji w W-wie jest wyraźnie niższa ...
    • Gość: krk "świstek papieru" IP: *.gdynia.mm.pl 15.12.06, 12:31
      >Ludzie ci podpisali świstek papieru zwany przez
      >prawników "jednostronnym >oświadczeniem nabywcy
      >o zainteresowaniu nabyciem określonej nieruchomości",
      >które do niczego dewelopera nie zobowiązuje.

      co to za styl pisania jest?? to jeszcze gazeta wyborcza czy już gazetka
      osiedlowa?
      • Gość: Kosa Re: "świstek papieru" IP: *.chello.pl 15.12.06, 12:48
        Bardzo dobrze napisali. "Świstek papieru" to doskonałe określenie "oświadczenia nabywcy o zainteresowaniu".
      • Gość: Pawel Re: "świstek papieru" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 21:16
        a to zauwazasz jakas roznice?
    • Gość: adam Są niewiarygodni i trzeba być desperatem żeby kupo IP: *.novartis.com 15.12.06, 13:01
      wać "kwadrat" na kredyt.
    • smichalik tak, tak pocieszaj się ! kup dom w USA : ))))) 15.12.06, 13:29
      lepiej się rozejrzyjcie co się dzieje wokół, nawet fundusze inwestycyjne kupują
      nieruchomości w dużych miastach bo to daje większy zysk niż obligacje i akcje

      ofert jest może i dużo ale na zadupiach na których nikt nie chce mieszkać,
      i które za 10 lat staną się nowymi blokowiskami

      ............ceny spadną.....może....za kilka lat

      jeśli jeszcze nie kupiliście a macie dochody które pozwalają wziąć kredyt to
      się nie zastanawiajcie.

    • Gość: anka Mieszkania z odzysku IP: *.geodezja.katowice.pl 15.12.06, 14:16
      pięknie, pan "specjalista" wprowadza ludzi w błąd. Umowa z deweloperem, nawet w
      formie aktu notarialnego nie jest umową przedwstępną kupna mieszkania i
      zachowanie tej formy nie powoduje powstania roszczenia o zawarcie umowy
      sprzedaży mieszkania: Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 9 lipca 2003
      r., IV CKN 305/2001, OSNC 2004/7-8 poz. 130, Biuletyn Sądu Najwyższego 2004/8,
      Jurysta 2004/10 str. 33: Tak zwana umowa deweloperska, na podstawie której
      zamawiający jest zobowiązany do zapłaty całej należności za wybudowanie lokalu,
      ustanowienie jego odrębnej własności i przeniesienie jej na zamawiającego, nie
      jest umową przedwstępną (art. 389 kc).
      • Gość: q Re: Mieszkania z odzysku IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.12.06, 14:32
        z uzasadnienia tego orzeczenia, które powołała koleżanka -
        "[...]Umowa deweloperska, określana także jako umowa realizatorska nie jest
        umową nazwaną [...]. Jest rodzajem umowy nienazwanej (mieszanej)
        powstałej ze szczególnego połączenia czynności realizowanych w ramach
        budowlanego procesu inwestycyjnego, w której podstawę i przyczynę działania
        dewelopera stanowi docelowy zamiar przekazania inwestycji użytkownikowi. Jej
        źródło stanowią elementy treści różnych umów nazwanych, które tworzą
        nierozłączną i jednolitą całość określoną przez wskazany cel gospodarczy. Nadaje
        jej to cechy nowości i oryginalności w stosunku do ustawowych typów umów,
        których elementy zawiera. Przyjęta kwalifikacja prawna umowy deweloperskiej
        przesądza zarazem o tym jakie normy prawne powinny być stosowane do oceny
        stosunku zobowiązaniowego z niej wynikającego. Będą to przepisy o umowach w
        ogólności oraz przepisy części ogólnej prawa zobowiązań, a w zakresie
        wykraczających poza nie zagadnień szczególnych, właściwych dla umowy
        deweloperskiej, analogicznie stosowane przepisy umów nazwanych których elementy
        zawiera ta umowa. Możliwość przypisania umowie deweloperskiej skutków prawnych
        właściwych dla poszczególnych umów nazwanych zależeć będzie od stopnia jej
        odrębności w stosunku do tych umów. Im jest on większy tym mniejszą role w
        określeniu skutków prawnych umowy deweloperskiej odgrywać będzie analogiczne
        stosowanie przepisów dotyczących pokrewnych umów nazwanych. Ich stosowanie nie
        może przy tym polegać na prostym sumowaniu skutków wynikających z poszczególnych
        umów i musi uwzględniać cel oraz społeczną funkcję umowy nienazwanej,
        charakteryzujące ją jako pewną całość [...]Odmienność umowy deweloperskiej w
        stosunku do umowy przedwstępnej, która nadaje jej cechy umowy właściwej polega
        na tym, iż zamawiający, na jej podstawie, jest zobowiązany do zapłaty całej
        należności za wybudowanie lokalu i przeniesienie na jej rzecz prawa własności do
        niego. [...] Uprawniony jest wniosek, że rozmiar odszkodowania należnego
        zamawiającemu z tytułu nieuzasadnionej odmowy przeniesienia na jego rzecz przez
        dewelopera prawa własności wybudowanego dla zamawiającego lokalu nie podlega
        ograniczeniu na podstawie art. 390 § 1 k.c. Deweloper odpowiada za szkodę
        wynikłą z niewykonania zobowiązania na podstawie art. 471 k.c. Jego niewykonanie
        będzie zachodzić wówczas, gdy jego świadczenie nie zostało w ogóle spełnione tj.
        nie został wybudowany budynek, nie doszło do wyodrębnienia lokali, przeniesienia
        ich na rzecz zamawiających nabywców. Szkodę zamawiającego w takiej sytuacji
        stanowi uszczerbek majątkowy, rozumiany jako różnica miedzy aktualnym stanem
        majątku wierzyciela, a stanem hipotetycznym, jaki by istniał gdyby zobowiązanie
        zostało wykonane.[...]
        • Gość: anka Re: Mieszkania z odzysku IP: *.geodezja.katowice.pl 15.12.06, 14:36
          no właśnie. czyli odszkodowanie- tak, roszczenie o przeniesienie własności -
          nie, a na tym zależy kupującym.
          • Gość: q Re: Mieszkania z odzysku IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.12.06, 14:39
            no właśnie, ale gdyby ta umowa deweloperska, oprócz typowych dla siebie cech
            spełniała również warunki przewidziane dla umów przedwstępnych, gdyby również w
            ten sposób ją nazwano i dodatkowo zawarto w formie aktu notarialnego to jest
            roszczenie o zawarcie umowy - ale ludzie niestety bardzo oszczędzają na prawnikach
    • Gość: Gośka/Pomorze Hossa SA - przeklęta!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 15:02
      A najgorsza pod tym względem jest G.I. Hossa SA!! Chyba żaden inny deweloper -
      przynajmniej na Pomorzu - ma gdzieś klientów jak właśnie Hossa.
      • Gość: Joasia Re: Hossa SA - przeklęta!!! IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.07, 19:31
        Znam jeszcze jednego: MACHA z Pruszcza Gdańskiego.

        Zrywa umowy przedwstępne podpisane przed BOOMem i sprzedaje mieszkania wybudowane za pieniądze nieszczęśników nowym klientom, ale już w nowej cenie...
        • zuzur Do sądu ich. 29.03.07, 08:44
          Może sprawa nie będzie wygrana. Ale można poprosić sąd o zakaz sprzedaży
          nieruchomości do czasu rozstrzygnięcia. I przedłużać sprawy. Jakby wszyscy tak
          przyblokowali im mieszkania, jakby zrobił się szum, to i klienci nie będą
          kupować czegoś, co jest zablokowane. A i można szarpnąć nawet tych, którzy już
          kupili.

          Nie może być tak, że zgłoszenie na Allegro ma większą skuteczność niż wola
          nabywcy podpisana na papierze.
          Może trzeba wystawić mieszkanie na sprzedaż na Allegro wplątując developera w
          awnturniczy układ?
    • Gość: P. Mieszkania z odzysku IP: *.Red-88-9-108.dynamicIP.rima-tde.net 15.12.06, 15:19
      Kto przewiduje krach cenowy mieszkan w Polsce niech zada sobie trud i
      przeanalizuje ceny mieszkan w Europie zach. Prosze porownywac ceny w adekwatnych
      miastach, bo w Polsce w malych dziurach ceny prawie nie wzrosly. Dochody mamy
      nizsze ale bedziemy dosc szybko rownac do takich krajow jak Portugalia czy
      Hiszpania. Ceny mieszkan w duzych miastach wzrosly bo madrzy wiedza co bedzie.
      Do cen europejskich jeszcze nam brakuje.
      • Gość: ! W Hiszpanii ceny sa niewiele wyzsze:-) IP: *.ksw.edu.pl 15.12.06, 15:31
        www.malagapisos.com/es/properties/45851
      • Gość: wujo Re: Mieszkania z odzysku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 15:39
        A teraz panie fachowcu niech nam pan powie ile kosztują mieszkania w Lizbonie,
        Porto, Madrycie czy Barcelonie, a ile w Londynie, Paryżu, czy Monachium. Jak
        wyjdzie panu, że mniej w tych pierwszych to napisze nam pan dlaczego. Może
        lepiej ja pana uprzedzę. W każdym kraju na świecie ceny nieruchomości są
        powiązane z dochodami ludności, tam gdzie zarabia się więcej mieszkania są
        droższe, tam gdzie mniej tańsze. W Hiszpani zarabia się mniej niż we Francji i
        dlatego mimo ponad 20 lat w Unii ceny w tych krajach sie nie wyrównały. Stąd
        też ceny w Krakowie czy Wawie nie będą rosły tylko i wylącznie dlatego, że w
        Madrycie, Londynie czy Berlinie jest drożej. Żywność też mamy znacznie tańszą
        niż tam, czy równanie też jest nieuchronne?

        Może by tak popatrzyć co wpływa na cenę mieszkania? Są to koszty działki,
        robocizny i materiałów budowlanych. Wszystko to jest znacznie tańsze niż na
        zachodzie? To ma być przyczyną do równania cen? Przyczyną są najtańsze w
        historii kredyty, wyż demograficzny który wszedł w dorosłość, a przede
        wszystkim nagonka w mediach, że taniej nie będzie, kupuj teraz itp. Wiecznie ta
        radosna piramidka nie będzie jednak trwała.
        • leonn01 Re: Mieszkania z odzysku 15.12.06, 15:43
          Z Hiszpania nie mamy co sie porownywac .W Polsce nigdy nie osiedli sie milion
          Niemcow i Brytyjczykow.
          • Gość: Pawel Re: Mieszkania z odzysku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 21:19
            mamy, mamy - ceny sa juz wyzsze niz w Hiszpanii... znajdz mi tam apartmanet
            luksusowy za 2tys euro za metr (przecietna cena komunistycznego syfu w
            komunistycznej warszawce za komunistcfzne mieszkanie w komunistycznym
            blokowisku) to ci pogratuluje...
      • poszi Re: Mieszkania z odzysku 15.12.06, 15:40
        > Kto przewiduje krach cenowy mieszkan w Polsce niech zada sobie trud i
        > przeanalizuje ceny mieszkan w Europie zach. Prosze porownywac ceny w adekwatnyc
        > h
        > miastach,

        A analizowałeś, czy tak Ci się tylko wydaje? Bo w Berlinie w centrum (i to w
        kamienicach czy nowych budynkach, a nie DDRowskich blokowiskach, gdzie ceny to
        grosze) 2000 euro/m2 (a można też znaleźć świetne mieszkania za 1500), w innych
        miastach niemieckich podobnie. W Wiedniu ceny to 2200 euro/m2, podobnie w
        Brukseli. W Pradze, Budapeszcie i innych krajach Nowej Unii ceny są niższe niż w
        Warszawie. Teraz przelicz sobie zdolność nabywcza Polaków i Niemców i wyciągnij
        odpowiednie wnioski.

        To prawda, że w Madrycie, Dublinie czy Londynie ceny są wyższe, ale to miejsca,
        w których ostatnie lata przyniosły bańkę spekulacyjną, podobną jak W Polsce. I
        tamte miejsca są na dobrej drodze do spadku.
        • Gość: ateusz Re: Mieszkania z odzysku IP: *.adsl.alicedsl.de 15.12.06, 16:05
          po co pisac o cenach na zachodzie europy jezeli w polsce jest katastrofa w
          relacjach miedzy podaza a popytem...na tej katastrofie ktos zarabia ogromne
          pieniadze,a formulowi experci wala w klawiature odreagowujac swoj
          stres..inaczej; nikomu nie zalezy na powrocenie do normalnosci,no moze
          przesadzam-kupujacy chciaby jak najtaniej..
          • Gość: kes Re: Mieszkania z odzysku IP: 194.98.34.* 15.12.06, 16:15
            Podaz powoli, ale sie zwieksza...
            Deweloperzy juz wiedza ze mozna na tym zarobic wiec beda coraz wiecej budowac.
          • poszi Re: Mieszkania z odzysku 15.12.06, 16:25
            > po co pisac o cenach na zachodzie europy jezeli w polsce jest katastrofa w
            > relacjach miedzy podaza a popytem...na tej katastrofie ktos zarabia ogromne
            > pieniadze,a formulowi experci wala w klawiature odreagowujac swoj
            > stres..inaczej; nikomu nie zalezy na powrocenie do normalnosci,no moze
            > przesadzam-kupujacy chciaby jak najtaniej..

            Gdyby tak było, to na giełdzie, gdzie też niby nikomu nie zależy na spadkach,
            wzrosty trwałyby w nieskończoność i wszyscy byliby milionerami.

            Nierównowaga między popytem i podażą jest sztuczna i przejściowa. Częściowo
            bierze się z faktu, że podaż wolno reaguje na rzeczywistość rynkową. Sam proces
            budowy, a nawet przygotowania projektu, pozwoleń trwa. Już jednak widać po
            danych dotyczących pozwoleń na budowę (które wzrosły znacząco w porównaniu z
            zeszłym rokiem), że podaż będzie rosnąć. Z drugiej strony popyt ma aktualnie
            coraz mniejsze podstawy fundamentalne. Jeśli coraz większy procent mieszkań
            kupują spekulanci, to nie jest prawdziwy pobyt. Ba, ten ich popyt zamieni się w
            podaż, gdy zaczną realizować zyski. Na rynku wynajmu, który bardziej niż rynek
            kupna odpowiada fundamentom, bowiem czynszem nie da się "spekulować" i nie da
            się go kupić na zapas, by później odsprzedać z zyskiem, sytuacja jest bardzo
            spokojna. W Warszawie to wręcz wynajem spada, co oznacza, że potrzby
            mieszkaniowe są coraz lepiej zaspokajane. Rentowność wynajmu już jest tak niska,
            że same odsetki od kredytu sporo przekraczają koszty wynajmu, a biorąc pod uwagę
            wszystkie koszty posiadania mieszkania (opłaty eksploatacyjne, remonty,
            ubezpieczenie, itp.) różnica już jest dramatyczna. Taka sytuacja oznacza, że
            mieszkania są już grubo przewartościowane.

            Jak każda bańka spekulacyjna, ta też skończy się w ten sam sposób, gdy zabraknie
            uczestników do tej piramidy finansowej.
        • Gość: RO Re: Mieszkania z odzysku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 20:37
          >poszi napisała:
          > A analizowałeś, czy tak Ci się tylko wydaje? Bo w Berlinie w centrum (i to w
          > kamienicach czy nowych budynkach, a nie DDRowskich blokowiskach, gdzie ceny to
          > grosze) 2000 euro/m2 (a można też znaleźć świetne mieszkania za 1500),

          zastanawia mnie fenomen postrzegania Berlina przez część Polaków poprzez pryzmat
          ,,czaru wspomnień,, sprzed dwudziestu lat, gdy to w porównaniu do otaczjącego
          Berlin Zachodni oceanu komunistycznego syfu i malarii jawił się on jako
          prawdziwa oaza zachodnioeuropejskiego dobrobytu i obiekt westchnień

          zastanawiające jest to, że nie chcą oni pamiętać o tym, że była to oaza
          podtrzymywana przy życiu przy pomocy kroplówki

          po upadku muru rozpoczął się proces wchłaniania DDR-u przez ,,Niemcy właściwe,,
          , jakby mniej zauwazalnie dla Polaków jednakże następił nieco inny proces -
          wchłonięcia Berlina w całości przez post DDR.

          Berlin jest stolicą Niemiec jedynie formalnie - w żaden sposób nie pełni roli
          centrum życia gospodarczego, finansowego ani nawet polityczego tego kraju

          może za 20-30 lat odzyska pozycję sprzed 1945 roku - na razie bardzo mu do tego
          daleko - może conajwyżej uchodzić za stolicę wschodnioniemieckiej prowincji

          a teraz garść faktów, które rzucają nieco światła na ,,wartość ,, analiz
          wykazujących,że skoro ceny berlińskich nieruchomości mieszkaniowych są takie a
          nie inne, to np warszawskie są zawyżone ( akurat Warszawa w porównaniu z tym co
          wy żej o Berlinie jest jego całkowitym zaprzeczeniem - jest centrum politycznym,
          gospodarczym i finansowym kraju i pretenduje do takiej roli równiez w skali
          regionu środkowowschodniej Europy - nie żadna Praga, Budapeszt czy inne
          Bratysławy ):


          Berlin dzisiaj to:

          550 tysięcy mieszkańców zagrożonych ubóstwem
          270 tysięcy bezrobotnych
          270 tysięcy żyjących wyłącznie z pomocy społecznej
          10 tysięcy bezdomnych
          całe kwartały czarnych i turbanów
          rdzenni Niemcy uciekający do innych rejonów kraju, napływ ubogich imigrantów

          zaiste miasto prosperity, seksu i biznesu
          aż chce się tam poszukiwać miejsca do zamieszkania - przecież tak łatwo tam o
          pracę i zapewnienie sobie bytu w tej zakupionej nieruchomości

          traktowanie w związku z tym porówniania cen nieruchomości w Berlinie z
          warszawskimi jako ,,fenomenu,, to rzeczywisty fenomen przez duże F


      • junk92508 W relacji do pensji WAW jest nadrozsza w Europie 15.12.06, 20:40
        Potwierdza to wiele badan:

        www.ibn.si/articles/detail/433
        Do tego porownujesz z Lizbona i Madrytem ktore tez maja zawyzone ceny.

        A moze byc porownal z Wiedniem ? Ljubljana ? Oba maja lepsza komunikacje
        i duzo ciekawsze okolice. W Lizbonie tez fajnie sie mieszka.

        Ekonomicznie tez nie mamy szans z 5-mln Madrytem - porownaj chociazby najwiekszy
        hiszpanski bank i najwiekszy polski.

        A 400000 za kawalerke 32m na Kabatach to jest cena ktora wiele europejskich cen
        przewyzsza ...

        Kluczowe jest to zeby mial kto kupowac. Tymczasem:
        - drozejace kredyty
        - spadajace ceny wynajmu
        - koniec ulgi odsetkowej
        - poprawiajaca sie infrastruktura dojazdowa
        - uciekajacy mlodzi ludzie ktorzy nie wracaja
        - koniec wyzu demograficznego
        - znacznie lepsze okazje dla spekulantow w Rumunii i Bulgarii (od 2007-01-01)
        w UE

        Do tego pogadaj z agentami - powiedza Ci ze ludzie szukaja mieszkan ale
        tanich a sam wzrost cen przyhamowal.
        • dingir Krakow jest drozszy 16.12.06, 16:19
          Ceny mieszkan sa tam zblizone do warszawskich a zarobki znacznie nizsze niz w
          stolicy.
    • saciperere Re: Mieszkania z odzysku 15.12.06, 16:17
      Ładnie się dyskusja rozwija.
      Mnie jeszcze jedna kwestia nurtuje. Otóż ceny warszawskie, czy krakowskie
      zbliżyły się, czy w niektórych wypadkach nawet przewyższyły (patrz głosy na
      forum) ceny wiedeńskie, berlińskie o budapesztańskich, czy praskich nie
      wspominając.
      Z całym szacunkiem dla Warszawy i Krakowa, ale przy wspomnianych miastach nie
      mają co nawet stawać (jakość usług, uczelni, ilość instytucji międzynarodowych,
      koncernów, infrastruktura, wizerunek za granicą itp. itd.) - o tym też rzadko
      się wspomina, a trudno uznać to za kwestie pozbawione wpływu na rynek
      nieruchomości.
      Aaa...no i jeszcze wczoraj w "Gazecie" można było przeczytać, że polska
      gospodarka oceniana jest jako zdecydowanie najmniej konkurencyjna w Unii
      Europejskiej.
      Mogę sie mylić, ale w takich warunkach wzrost cen mieszkań po kilkadziesiąt
      procent rocznie aż do końca świata jest chyba mrzonką.
      • Gość: ateusz Re: Mieszkania z odzysku IP: *.adsl.alicedsl.de 15.12.06, 16:26
        ceny mieszkan beda rosly,bo popyt decyduje o podazy,a niska podaz decyduje o
        cenie,czyli inaczej spekulanci nie maja interesu na szybkim wyrownaniu
        dysproporcji w budowaniu nowych mieszkan a popytem..w budownictwie jest to okres
        dlugofalowy i zalezy od wielu czynnikow...podejrzewam,ze jeszcze jakies lat
        pietnascie beda rosly ceny mieszkan,kiedy zaczna spadac to zalezy od wielu
        warunkow..
        • poszi Re: Mieszkania z odzysku 15.12.06, 16:44
          > ceny mieszkan beda rosly,bo popyt decyduje o podazy,a niska podaz decyduje o
          > cenie

          Co to za księżycowa ekonomia?

          O cenie decyduje aktualny popyt i podaż. Krzywe podaży i popytu przecinają się w
          punkcie oznaczającym cenę rynkową. Cena zaś wpływa na zmianę popytu i podaży.
          Wysokie ceny zachęcają deweloperów do zwiększania podaży, którzy korzystają z
          doskonałej rentowności (podobnie na rynku wtórnym) i "wykańcza" powoli
          kupujących. Są sygnały malejących możliwości finansowych oraz spadającej
          aktywności kredytowej. Podaż w najbliższych latach wzrośnie, a popyt
          fundamentalny spadnie. Jedyna niewiadoma to czynnik psychologiczny, w tym udział
          spekulantów. Żaden jednak rynek na dłuższą metę nie mogą utrzymywać spekulanci.
          Dot-comy pokazały już wyraźnie, że iluzja nie może trwać wiecznie.

          P.S Twoja domena jest z Niemiec. Nie widzisz, że ceny w Polsce są już zbliżone
          (a czasem wyższe) do niemieckich? Nie wydaje Ci się, że to nie jest zdrowe?
    • Gość: Gość Mieszkania z odzysku IP: 192.156.102.* 18.12.06, 10:02
      Spółka Salwator też próbuje podwójnie zarobić na osiedlu budowanym na
      warszawskiej Białołęce, przez co rodziny które podpisały umowy przedwstępne 2,5
      roku temu nadal nie mają gdzie mieszkać. To jest ogromny dramat ludzi, którzy
      wzięli kredyty, zapłacili deweloperowi 100% należności i teraz nie mają nic.
      Salwator nazywa nas byłymi klientami, bo .... to mu się opłaca.
      • Gość: Helmut Teraz pora na Bulgarie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 18:12
        W Bułgarii zaczęło się mieszkaniowe szaleństwo
        (IAR, aj/30.12.2006, godz. 08:43)

        Na bułgarskim rynku nieruchomości od kilku tygodni panuje ogromne ożywienie.
        Powodem są obawy, że po wejściu tego kraju do Unii Europejskiej mogą wzrosnąć
        ceny domów i mieszkań.

        Od początku grudnia w 1,5-milionowej Sofii codziennie zawieranych jest ponad
        tysiąc transakcji, których przedmiotem są nieruchomości - informuje
        gazeta "Standard". Równocześnie nagły wzrost zainteresowania kupnem mieszkania
        czy domu sprawia, że wielu sprzedających wycofuje swoje oferty, licząc na
        zwyżkę cen.

        Opinie specjalistów z branży, że nie ma żadnych uzasadnionych powodów, by
        oczekiwać, że po wejściu do Unii ceny nieruchomości skoczą, nie przekonują
        uczestników tego rynku.

        Zupełnie inna sytuacja panuje natomiast na rynku sprowadzanych z zagranicy
        używanych samochodów. Ten rynek zamarł, albowiem po Nowym Roku przy imporcie
        nie będzie się już płacić podatku VAT i używane samochody z Zachodu powinny
        nieco stanieć.
    • Gość: george Re: Mieszkania z odzysku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 18:40
      to jedz do USA.
      Mieszkania w Paryżu kosztują tyle za m2 co w Wawie tylko że w EURO
      • Gość: lolo Re: Mieszkania z odzysku IP: 82.146.248.* 18.01.07, 22:58
        Warszawa - Paryż Północy? Może jeszcze przyrównasz do Londynu lub Tokio?
        Atrakcyjność architektury(gospodarki etc.) jest porównywalna do Berlina, i to z
        dużą przewagą dla Berlina.
        • Gość: hehe Chyba zartujesz IP: *.ksw.edu.pl 19.01.07, 17:15
          PKB liczacego niespelna 3,5 mln mieszkancow Berlina to jakies 100 mld
          euro ,czyli prawie 40% polskiego PKB:-)))))
          • leonn01 Warszawa to zadupie 19.01.07, 17:51
            Okęcie 40. lotniskiem w Unii Europejskiej
            met, PAP2007-01-19, ostatnia aktualizacja 2007-01-19 16:49
            Warszawskie lotnisko Okęcie jest 40. pod względem liczby odprawianych pasażerów
            w Unii Europejskiej - wynika z opublikowanych w piątek statystyk Eurostatu.
            Według tych danych przez Okęcie przewinęło się w 2005 roku 7,08 mln pasażerów -
            o 16,2 proc. więcej niż w 2004 roku. Liczba lotów zwiększyła się w tym czasie o
            7,2 proc., do 131 tys. Bardziej wzrosła liczba pasażerów podróżujących do
            innych krajów UE (23 proc.) niż na pozostałych trasach międzynarodowych (11
            proc.).

            Pierwsze miejsce wciąż zajmuje londyńskie Heathrow z 67,68 mln odprawionych
            pasażerów (6 proc. wszystkich przewozów pasażerskich w UE), drugie - paryskie
            lotnisko im. de Gaulle'a (53,4 mln), trzecie zaś - Frankfurt nad Menem (51,8
            mln).

            Eurostat policzył, że w sumie w 2005 roku z lotnisk w Unii Europejskiej
            skorzystało 705,8 mln pasażerów, co potwierdza, że unijny transport lotniczy
            rozwija się w tempie ponad 8,5 proc. rocznie. Wzrost liczby pasażerów dotyczy
            wszystkich krajów UE poza Maltą (tam spadek o 1,2 proc.).

            Ze statystyk wynika też, że najbardziej oblegane są połączenia między Wielką
            Brytanią a Hiszpanią (blisko 35 mln pasażerów) oraz Niemcami i Hiszpanią (21
            mln). Ogromną popularnością cieszą się też połączenia: Irlandia-Wielka
            Brytania, Francja-Wielka Brytania, Niemcy-Wielka Brytania - w każdym przypadku
            ponad 11 mln pasażerów rocznie. Na tym tle połączenia Polska-Wielka Brytania i
            Polska- Niemcy wyglądają blado, z odpowiednio 1,85 i 1,89 mln pasażerów.

            Najbardziej obleganym połączeniem krajowym w Unii Europejskiej jest Madryt-
            Barcelona (4,3 mln), międzynarodowym zaś - Londyn/Heathrow-Nowy Jork/JFK (2,9
            mln pasażerów).

            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3862589.html
    • Gość: felippe_k Re: Mieszkania z odzysku IP: *.nd.e-wro.pl 08.12.08, 13:51
      No to teraz mają za swoje :))))))))))))))))))))))))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka