Dodaj do ulubionych

Murowane 900 proc. zysku

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.07, 22:36
Chciałbym wiedzieć, czy to wszystko nagle nie rąbnie o ziemię z wielkim
hukiem, tak jak bańka internetowa. Przecież to wszystko jest nielogiczne:
kraik drętwy, płace marne, wydać nie ma na co, brudno, w sumie paradoks,
czekamy chyba jeszcze na emira Kuwejtu żeby sobie tutaj kupił lokum. Wszystkim
odbiło, czy co?
Obserwuj wątek
    • Gość: ptok Re: Murowane 900 proc. zysku IP: *.chello.pl 29.03.07, 23:31
      Rąbnie. Kiedyś musi rąbnąć. Tylko chodzi o to , żeby wiedzieć kiedy. I to
      największy jest ambaras.
      • Gość: realista Bredzisz koleś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 10:28
        KIEDYŚ to się wszystko stanie. Żyjesz myśląc ciągle o tym, że kiedyś umrzesz?
        Przecież to oczywiste. Nie ważne kiedy rąbnie i czy w ogóle, ważne ile się do
        tego czasu uda zarobić na tym co jest.
        • Gość: michał Re: Bredzisz koleś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 13:54
          Tylko szkoda, że gdy w gazetach zaczynają pisać takie artykuły, to najczęściej
          już zarobić się nie da. Wygrywają ci, którzy wiedzą wcześniej niż wszyscy, w co
          zainwestować.
          • Gość: gawron Analitycy bredza IP: *.81-166-45.customer.lyse.net 30.03.07, 17:58
            Krajowi analitycy już od dłuższego czasu mówią jednym głosem: branża budowlana
            przeżywa boom. Mieszkania sprzedają się jak świeże bułeczki, bo kredyty są tanie
            jak nigdy. Dzięki szybko rozwijającej się gospodarce spadło ryzyko bezrobocia, a
            w konsekwencji obawa przed zadłużaniem się na 30, czy nawet 40 lat.

            Ja nie moge, coz za ANALITYCY! Mieszkania sie nie sprzedaja jak cieple buleczki,
            bo kredyty sa tanie. Trzeba byc idiota, zeby taki kit ludziom wciskac.
            Mieszkania sie sprzedaja jak cieplke buleczki, bo po prostu dewleoperzy jak i
            inwestorzy wyspekulowali te ceny. Znajomy Szwed kupil w Gdansku 50 mieszkan w
            2004 - na handelek. A truga teza: spadlo ryzyko bezrobocia, wiec daj kredyt na
            40 lat. To jest dopiero ANALITYK, co to wymyslil. Daja kredyty na 40 lat, bo
            ceny sa takie, ze jak sie zarabia tak jak w Polsce, to nie ma sie szans na
            kredyt na 20-30 lat. Kredyty i tak sa hipoteczne, wiec sa zabezpieczone. Gazeta
            jak zwykle pierniczy jak polamana. Specjalisto sobie wyszukuja.
      • Gość: FreakyMisfit Rąbnij się w łeb. Na zdrowie ci wyjdzie. IP: *.dialog.net.pl 30.03.07, 20:45
        Rąbnij się w łeb. Na zdrowie ci wyjdzie.
        Domy i mieszkania nie stanieją już nigdy z przyczyn oczywistych. Ja już się z tym pogodziłem.
    • Gość: gosc Re: Murowane 900 proc. zysku IP: *.mycingular.net 30.03.07, 07:34
      > kraik drętwy, płace marne, wydać nie ma na co, brudno, w sumie paradoks,

      Moze i tak ale cala polonia amerykanska kupuje mieszkania w karju-raju. A tu
      zarobki jeszcze duze a kazdy widzi ze nie ma co czekac wiec sie spieszy.
      • Gość: The Man WithNoName T. U . P chcesz byc milionerem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 09:04
        TEN DEVELOPER DA W MAJU NA RYNEK INFO EMISJA Z PP BEDZIE WTEDY PO 200 PLN
    • Gość: keczup Re: Murowane 900 proc. zysku IP: *.artnet.pl 30.03.07, 09:20
      Rąbnąc pewnie rąbnie - ale nikt nie wie kiedy i jak bardzo. Może za 10 lat?
      Ja nie mam na to ani czasu, ani pieniędzy więc musze wyjechać z kraju - bo nie mam zamiaru brać kredyt na 40 lat. Za podobną cenę kupie mieszknaie w Hiszpanii, ale za to zarobki wyższe...
      • Gość: KeRaD Re: Murowane 900 proc. zysku IP: 205.156.117.* 30.03.07, 09:56
        Z tym rabnieciem to nie takie proste. Bardziej sie ustabilizuje niz rabnie.
        Nieruchomosci ostatnio padly w japonii w latach 90, ale tam powod byl inny -
        kiepskie zabezpieczenia kredytow. u nas nie ma tego problemu.
        • sokolasty Re: Murowane 900 proc. zysku 30.03.07, 10:04
          Pytanie "czy rąbnie" jest źle postawione. "Kiedy rąbnie", pytajmy. Nic nie może
          rosnąć bez końca. Jest coś takiego jak cykl koniunkturalny. Teraz jesteśmy na
          górce. Będziemy też na dole. Wtedy bezrobocie wzrośnie, kredyty podrożeją, ci
          co chcieli kupić na kredyt się rozmyślą, ci co już kupili zaczną wyprzedawać
          mieszkania, których nie będą mogli spłacić. Zrobi się nadpodaż. Ceny spadną,
          nowe mieszkania i domy nie znajdą nabywców.

          Pytanie zasadnicze brzmi: Kiedy rąbnie? Czy za rok, czy za trzy lata? A może
          tak długo będzie hossa, jak jest wojna w Iraku? Czy ona koniuntury nie ciągnie?
          • sokolasty Re: Murowane 900 proc. zysku 30.03.07, 10:09
            Skrót myslowy mi wyszedł. Tym razem poprawnie.

            Pytanie "czy rąbnie" jest źle postawione. "Kiedy rąbnie", pytajmy. Nic nie może
            rosnąć bez końca. Jest coś takiego jak cykl koniunkturalny. Teraz jesteśmy na
            górce. Będziemy też na dole. Wtedy bezrobocie wzrośnie, kredyty podrożeją, ci
            co chcieli kupić na kredyt się rozmyślą, ci co już kupili zaczną wyprzedawać
            nieruchomości, których nie będą w stanie spłacić. Zrobi się nadpodaż. Ceny na
            rynku wtórym spadną, nowe mieszkania i domy nie znajdą nabywców.

            Pytanie zasadnicze brzmi: Kiedy rąbnie? Czy za rok, czy za trzy lata? A może
            tak długo będzie hossa, jak jest wojna w Iraku? Czy ona koniuntury nie ciągnie?
        • Gość: Griszka Re: Murowane 900 proc. zysku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.03.07, 10:18
          Jest ten problem. Banki bardzo naciągają zdolność kredytową. Ludzie biorą
          kredyty na styku a często powyżej swoich możliwości finansowych i to na 100%
          wartości mieszkania. Większość z nich nie ma zaplecza w postaci innej
          nieruchomości czy np. majątku rodziców. Więc jak ceny się ustabilizują lub nawet
          nieznacznie spadną nie będą mieli zabezpieczenia na całość kredytu i bank się
          upomni o pokrycie różnicy lub przedstawienie dodatkowego zabezpieczenia. Zacznie
          się jazda z kredytami gotówkowymi itp.
          Poza tym wzrost cen wynika głównie z popytu stymulowanego paniką typu kupuję
          dzisiaj za wszelką cenę, bo jutro już mnie nie będzie stać. Kiedy ceny dojdą do
          pułapu przy którym prognozowane wzrosty nie będą już tak duże i nawet Ci co chcą
          kupić za wszelką cenę nie będą mieli zdolności kredytowej popyt wyhamuje. A ci
          co wstrzymywali sprzedaż mieszkań w oczekiwaniu na zwyżkę przestaną wstrzymywać
          i w sposób naturalny ceny zaczną spadać, bo dysproporcja się zniweluje.
          Poza tym wszyscy rzucili się na deweloperkę. To musi skutkować znacznym
          zwiększeniem podaży w perspektywie góra 2 lat, co w oczywisty sposób wyraźnie
          obniży ceny. Cena mkw na poziomie 4 000 zł jeszcze gwarantuje bardzo dobrą
          rentowność deweloperki tak więc poczekajmy. Rynek nie znosi próżni. Gdy na czymś
          można świetnie zarobić z uwagi na małą podaż zawsze znajdą się chętni do
          uszczknięcia z tego tortu.
          Na panice zawsze zarabiają straszący tracą płochliwi. A strach dobrym doradcą
          nie jest. Rozwagi więc życzę przy zaciąganiu kredytów na 500 000 zł.

    • Gość: realista Nie rąbnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 10:25
      Bo nie ma podaży. Zwyczajnie nie ma kto sprzedawać akcji. Popatrz na specyfikę
      spadkowych korekt: wywołana zostaje sztuczna zwała po czym nie mijają nawet 2
      tygodnie a już jest z powrotem na szczytach. Obawiam się, że to się jeszcze
      przez wiele lat nie skończy. Piewcy krachu i czarnowidze mają ciężkie życia.
      • Gość: hx Re: Nie rąbnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 13:57
        Jak mówi prawo grawitacji, wszystko co leci do góry musi kiedyś i spaść.

        news.yahoo.com/s/nm/20070319/ts_nm/usa_subprime_detroit_dc;_ylt=Aov5dA96IapEm53NtFaK6N0EtbAF


    • bs75 Murowane 900 proc. zysku 30.03.07, 11:02
      oczywiscie ze to pierdzielnie i to z wielkim hukiem - co wiecej takie artykuly
      powoduja ze reszta ludzi ktora nie kupila aukcji kiedy byly tanie kupi teraz,
      kiedy jest gorka. Jak pieprznie to przede wszystkim oni straca.
    • Gość: boba222 ceglana górka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 11:09
      Hodowcy trzody znają pojęcie "świńskiej górki".
      Czas, by swieżo upieczeni deweloperzy (w wielu przypadkach "od siedmiu boleści")
      poznali pojęcie "ceglanej górki"...
    • amanasunta53 Warszawska giełda to czysta spekulacja. 30.03.07, 11:21
      I dlatego kapital spekulacyjny z całego świata do Warszawy jak do miodu.
      Rzeczpospolita zapłaci....
      • Gość: qwerty A która giełda na świecie nie jest czystą spekuła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 15:20
        Chyba tylko tam gdzie jest brudna spekuła, pranie kasy. Reszta to czysta
        spekulacja bo taka jest istota giełd.
    • krokus5 Re: Murowane 900 proc. zysku 30.03.07, 11:38
      We wrześniu szczyt koniuktury i górka w nieruchomościach i na giełdzie a potem
      tylko spadki.Kończy się cykl.W Stanach pierwsze oznaki na rynku nieruchomości
      już widać.U nas podwyżki stóp też zrobią swoje.Wyceny giełdowe naszych banków
      to kosmos.Nigdzie na świecie nie ma banków z ceną do wartości księgowej ponad
      5.Pytanie tylko czy nastąpi krach czy też powolne spadki.Ja obstawiam KRACH w
      pażdzierniku.No ale może się mylę? Ostatnią 5 falę Elietowską na naszej
      giełdzie widać jak na dłoni.Codziennie po kilka firm co nie robią prawie nic
      idzie po ponad 10%.No ale jeszcze mamy parę miesięcy czasu.
      • Gość: marki Re: Murowane 900 proc. zysku IP: *.bpro.806589-70.sa.bih.net.ba 30.03.07, 16:18
        To dobrze się składa bo we wrześniu wracam do kraju.
        Pozdrawiam
    • Gość: Jan 900 proc.zysku budowlanych spółek od 2003r IP: *.icpnet.pl 30.03.07, 19:59
      Większość komentatorów stwierdza, że podejrzany kapitał (nie tylko światowy )
      trafia na warszawską giełdę, a jesienią spółki budowlane czeka zapaść.
      Spółkami kierują nowobogaccy "menedżerowie", którzy zysk stawiają ponad etykę w
      biznesie. Patrz FORBES nr 12/06: NIE MA PRZEBACZ:
      Z zawiadomienia Zbigniewa Jakubasa, poznańska prokuratura prowadzi siedem
      postępowań, w których głównym podejrzanym jest Jerzy Ciechanowski. Szefował on
      firmie ENERGOPOL-7 Poznań SA. Prowadził wielką biurokrację, przyjmował
      kontrakty po zaniżonych cenach. Narobił długów na ponad 100 mln zł, po czym na
      przełomie 2002/2003r zmienił nazwę spółki na MAXER SA. Niewiele to dało, więc
      chciał większość akcji spółki sprzedać firmie PBG SA Wysogotowo, dawniej
      Piecobiogaz, ale uprzedzili go właściciele większości akcji z ENERGOPOLU
      WARSZAWA SA ( Janusz Górzny i Piotr Sawicki ) i Maxera sprzedali Zbigniewowi
      Jakubasowi. Jakubas sądził, że kupuje złote jajko, a okazało się, że kupił
      wydmuszkę. Oskarża Ciechanowskiego o prowadzenie kreatywnej księgowości i
      wyprowadzenie z Maxera kilkunastu milionów złotych. Zdaniem Jakubasa w
      należącym do niego Energopolu Południe, również były prezes Janusz Górzny na
      odchodnym miał wystawić samemu sobie weksel na 22 mln złotych. Jakubas wyrzucił
      jesienią 2004r prezesa Ciechanowskiego z Maxera. Niestety długi Maxera
      przyczyniły się do ogłoszenia przez sąd 21.03.2005r upadłości z układem. Do
      układu nie doszło, bo zarządca Maxera oddała do PBG trzy kontakty na 145 mln
      zł, więc sąd 28.04.2006r ogłosił likwidację majątku Maxera.Ciechanowski
      poszedł do PBG, które 1.02.2006r postawiło go na czele kupionej właśnie,
      wcześniej zminusowanej o 100 mln zł, Hydrobudowy Śląsk, spółki bądź co bądź
      giełdowej. Tutaj, podobnie jak w Energopolu-7 i Maxerze, Ciechanowski co rusz
      bierze kredyty na bieżącą działalność. Dorobione na emisji kolejnych akcji PBG,
      kupuje wiosną 2007r( zminusowaną o kilkadziesiąt mln zł) Hydrobudowę-9 Poznań,
      sąsiada Maxera z biurowca przy ul. Sienkiewicza 22 w Poznaniu. Znawcy mówią, że
      Ciechanowski wróci do swego w/w biurowca, jako szef HYDROBUDOWY POLSKA, którą,
      z połączenia słabiutkich Hydrobudów Śląsk i Włocławek ( a w przyszłości Hb-9)
      tworzy PBG. Przy spodziewanej budowie za miliard zł zbiornika Racibórz na
      Odrze, PBG chce być potentatem krajowego budownictwa hydrotechnicznego !
    • Gość: Edvin Zgodny PR Gazety Wyborczej i developerow = hossa IP: *.aster.pl 30.03.07, 20:10
      Boomu by nie bylo gdyby nie udatny PR min. GW, ktora systematycznie grzeje
      atmosfere. A jak ceny transakcyjne - czy aby nie stoją w miejscu od jakiegos
      czasu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka