Dodaj do ulubionych

Trudności lokalowe żaka

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 14:28
najtańsze miszkania studenckie są w wirtualnym mieście:
kruszwica.miniville.fr/
Obserwuj wątek
    • Gość: es Student to dobry klient bo jest przynajmniej szans IP: 89.100.49.* 06.12.07, 01:30
      a że dożyje do końca spłaty kredytu...
      • Gość: Stefan Re: Student to dobry klient bo jest przynajmniej IP: *.derby.waw.pl 11.12.07, 18:05
        Wynajmuję 3 dziołchom 43 mkw (2 pokoje+kuchnia) na Mokotowie (2 przystanki od
        Galerii Mokotów) za 1300zł + prąd - czy to znaczy, że za mało biorę?
        • Gość: Wynajmujący Re: Student to dobry klient bo jest przynajmniej IP: *.chello.pl 12.12.07, 19:04
          Ja mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu na Kabatach, 60 metrów w nowym
          budownictwie, za 1500 PLN + rachunki.

          Wynajmuje je od stosunkowo niedawna. Jakiegoś radykalnego wzrostu cen i braku
          mieszkań do wynajmu w trakcie jego szukania nie dostrzegłem. Chyba żyję w
          jakiejś innej Warszawie niż ta opisywana w GW.
      • Gość: dzambo Poradnik dla studentow IP: *.chello.pl 11.12.07, 19:12
        Co prawda juz jestem po studiach, ale widzac dzisiejsze klopoty studentow
        postanowilem cos dla nich sklecic. Jesli nie lubisz, gdy inni daja ci rady, nie
        czytaj dalej. Jesli chcesz sie troche odgryzc zasrancom, ktorym sie w glowach
        poprzewracalo, bacz co pisze:
        1) wariant brutalny: idac na casting dostajesz pelny adres mieszkania. Bierzesz
        ze soba dyktafon i wszystko nagrywasz. Jesli nie zostajesz wybrana/y piszesz
        donos do urzedu skarbowego w tydzien po castingu, w ktorym piszesz ze wlasciciel
        lokalu o takim a takim adresie od paru lat wynajmuje mieszkanie nie
        odprowadzajac naleznego panstwu podatku. Nie dosc, ze masz 99% szans trafic, to
        jeszcze ten szmaciarz prawdopodobnie ma wiecej lokali, czyli urzad skarbowy
        skasuje go jak za normalna dzialalnosc gospodarcza i to na pare lat w tyl:
        podatek dochodowy zryczaltowany + VAT 22% + podatek od nieujawnionego przez pare
        lat dochodu w wysokosci 75% ! Naprawde warto.
        2) wariant lagodny: przed castingiem przewaznie wszyscy ubiegajacy gromadza sie
        przed lokalem. Proponujesz, ze robicie losowanie i ten kto wygra, ten zostaje.
        Jesli nie pojda na taki uklad, to mowisz ze zrobisz to co opisalem w punkcie 1,
        ale nie mowisz o dyktafonie. W ten sposob wszyscy wiedza, ze nawet jesli ktos
        wygra, to bedzie musial placic wyzsze oplaty oraz podpisac umowe, a wlasciciel
        bedzie chcial pewnie co najmniej na rok.
        Jesli ten, kto wygra losowanie, jednak nie przejdzie bo wlasciciel dogada sie z
        kims na boku, to i tak ta osoba moze spokojnie skladac donos do urzedu, poniewaz
        moze spokojnie przyjac, ze zadna z osob, ktore wczesniej wziely udzial w
        losowaniu nie dogadala sie z wlascicielem, a nawet jesli to zrobila to
        zdradzila, wiec slusznie nalezy sie jej kara.
        3) wariant na dyskryminacje: bierzesz dyktafon, jak przedtem. Potem zanosisz do
        do prokuratury i zglaszasz przestepstwo polegajace na dyskryminacji, czyli np.
        nierownym traktowaniu z powodu jakichs cech, nie wazne jakich. Ponadto mozesz
        sie ubiegac o odszkodowanie z ponizajacego dla ciebie traktowania przez
        wlasciciela mieszkania/osob ktore robia casting.

        Studenci - prosze was, walczcie o swoje. Bo na razie to widze ze idziecie jak
        owieczki na rzez. W ogole boicie sie zawalczyc o swoje prawa, a macie mnostwo
        mozliwosci.
        Pozdrawiam
        • Gość: Roch trochę chamskie zachowanie. IP: *.wohnheimg.uni-frankfurt.de 11.12.07, 21:13
          Mi też się nie podobają castingi i podobne bzdury, ale sprawa jest wyolbrzymiona
          w "Gazecie". Gdyby mi się trafił taki casting, ale jakoś sympatycznie zrobiony
          to może ok, bo jak mnie wybiorą to pewnie będzie mi się z nimi dobrze mieszkało.
          No ale fakt, że jakby mnie chcieli nagrywać, albo traktowali w sposób nie
          odpowiedni to po prostu podarowałbym sobie dalszą część castingu. Jest całkiem
          sporo mieszkań, w których nie ma chętnych więc zawsze jest gdzie iść. Z drugiej
          strony, jak ktoś proponuje spory pokój przy rynku, albo koło uczelni i chce za
          to 400PLN no to faktycznie chętnych może być sporo. Ale na bank można znaleźć 20
          minut tramwajem dalej coś o podobnym standardzie i cenie może nawet niższej. Ja
          we Wrocławiu płaciłem w zeszłym roku, za przyzwoity pokój 250 + opłata za
          Internet. 20 minut piechotą od uczelni i 30 min od rynku. Do tego świetnie
          połączone tramwajem z rynkiem (do uczelni drałowałem na piechotę). A
          właścicielka zazwyczaj miała problemy, żeby kogoś znaleźć.
          • Gość: wro Mieszkania we Wro nie kosztuja 700 zl za osobe. IP: 212.127.91.* 11.12.07, 22:13
            We Wroclawiu praktycznie wszyscy placa od 350 do 550 zlotych za samodzielne pokoje. Takie sa fakty. wroclaw.fotolog.pl
        • kot_premiera kto dyktafonem wojuje, ten od dyktafonu ginie... 11.12.07, 22:45
          Szanowny Pan napisał bardzo zabawny post. Popłakałem się ze śmiechu przy tej apokalpitycznej wizji inwigilacji i karania nielojalnych uczestników gry. Mam nadzieję, że studenci wezmą Pana rady na poważnie. Zgodnie z tym co Pan pisze powszechne donosicielstwo na te pazerne świnie wynajmujące mieszkania za pieniądze studentom spowoduje masowe podpisywanie umów i doliczanie do czynszu kosztów podatku w przyszłym sezonie. Ceny skoczą w górę i ja, który już płacę podatek też będę mógł podnieść. Chętnie postawię Panu za tą obywatelską postawę DUŻE PIWO. A co mi tam. Student płaci, ja stawiam!
          • Gość: hx Re: kto dyktafonem wojuje, ten od dyktafonu ginie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 00:21
            > i doliczanie do czynszu kosztów po
            > datku w przyszłym sezonie

            Nie no, to dopiero było zabawne :)

            Jak student byłby w stanie płacić o 50% więcej to już w tej chwili wynajem byłby
            o tyle droższy. Dlaczego? bo cena to równowaga pomiędzy popytem a podażą.
            Wzrośnie cena -> mniej studentów będzie wynajmować -> będą stać puste i
            generować straty -> w końcu ktoś wynajmie te puste mieszkania po mniejszej
            cenie. Podatki nic tutaj nie zmienią.

            > Chętnie postawię Panu za tą obywatelską postawę DUŻE PIWO

            Masz w tym trochę racji, imho jeżeli ktoś jawnie łamie prawo faktycznie powinno
            się złożyć donos do odpowiednich służb. Niby mała rzecz ale kraj staje się lepszy :)
            • kot_premiera Nie wypełniono pola temat. 12.12.07, 06:46
              Gość portalu: hx napisał(a):

              > > i doliczanie do czynszu kosztów po
              > > datku w przyszłym sezonie
              >
              > Nie no, to dopiero było zabawne :)
              >
              > Jak student byłby w stanie płacić o 50% więcej to już w tej chwili wynajem byłb
              > y
              > o tyle droższy. Dlaczego? bo cena to równowaga pomiędzy popytem a podażą.


              Teoretycznie. W modelowej sytuacji, gdzie wszyscy są uczciwi i nie ma innych mechanizmów regulujących ceny. Poza książkami do ekonomii jest jeszcze jednak praktyka. Żeby to zrozumieć - pogadaj może np. z firmami handlującymi na allegro i zapytaj, dlaczego tak nienawidzą sprzedawców nie wystawiających faktur. Bo psują im rynek.



              > Wzrośnie cena -> mniej studentów będzie wynajmować -> będą stać puste i
              > generować straty -> w końcu ktoś wynajmie te puste mieszkania po mniejszej
              > cenie. Podatki nic tutaj nie zmienią.


              Tylko, że wynajmowanie mieszkania to nie jest kwestia "kupię sobie czekoladki albo sobie nie kupię, bo są za drogie, a mogę ich sobie odmówić". Ceny wynajmu jak na dzień dzisiejszy są i tak mocno zaniżone w mojej opinii. W porównaniu do wzrostu cen nieruchomości wzrosły nieproporcjonalnie mniej. Cena to niestety nie zawsze "równowaga pomiędzy popytem a podażą", jak piszesz. Powiedz to np. notariuszowi o cenach jego usług :).
              • slaynes Re: Nie wypełniono pola temat. 12.12.07, 10:05
                Tak misiu bo w kraju gdzie srednia krajowa to zawyzone 1500 zł kazdego byloby
                stac na wynajem pokoju za 700;p

                US powienien scigac tych ktorzy nie placa, szybko przestalo by sie im oplacac
                podnosic ceny... Podatek dochodowy cwoku!
            • Gość: Roch Chyba nie doczytałeś tego podręcznika z ekonomii. IP: *.wohnheimg.uni-frankfurt.de 12.12.07, 11:11
              > Jak student byłby w stanie płacić o 50% więcej to już w tej chwili wynajem byłb
              > y
              > o tyle droższy. Dlaczego? bo cena to równowaga pomiędzy popytem a podażą.
              > Wzrośnie cena -> mniej studentów będzie wynajmować -> będą stać puste i
              > generować straty -> w końcu ktoś wynajmie te puste mieszkania po mniejszej
              > cenie. Podatki nic tutaj nie zmienią.

              Podniesienie kosztów prowadzi do podniesienia ceny. Może nie dokładnie o
              wysokość podatku, ale elastyczność podaży jest większa niż elastyczność popytu
              na tym rynku więc główny ciężar poniesie wynajmujący student.
              W skrócie jak by to zadziałało. Gdyby wszyscy zaczęli płacić podatek, to część
              uznałaby, że za tą cenę nie warto ->podaż się zmniejsza ->rosną ceny -> mniej
              studentów wynajmuje mieszkania bo są po wyższej cenie (Ale popyt się nie
              zmniejsza! - krzywa popytu się nie przesuwa tylko przesuwamy się wzdłuż niej)
    • koszmarekopalek z chęcią bym wynajął jakiemuś żakowi 11.12.07, 16:19
      mamy duże mieszkanie, więc weszło by ich z sześciu. ale boję się
      tego stada pasożytów jak szarańczy. jak czyjeś, to można zrobić
      imprezkę. i powy... wszystko przez okno. nieeee, tylko nie studenci.
      • Gość: Adam Re: z chęcią bym wynajął jakiemuś żakowi IP: 195.20.110.* 11.12.07, 16:33
        koszmarekopalek napisał:
        > mamy duże mieszkanie, więc weszło by ich z sześciu. ale boję się
        > tego stada pasożytów jak szarańczy
        Nienormalny jestes. Znam wielu studentow, sam nim niedawno bylem (a formalnie
        wciaz jestem) i nikt z nas nie zniszczyl nikomu mieszkania.
        • Gość: edi Re: z chęcią bym wynajął jakiemuś żakowi IP: 195.188.191.* 11.12.07, 16:59
          . ale boję się
          > tego stada pasożytów jak szarańczy

          najbardziej to sie boja ci co oferuja jakas roz.. werslake i
          szafe z pourywanymi drzwiami jako switne nowoczesne wyposazenie
          • Gość: student ja nie raz swoje mieszkanie zdemolowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 18:08
            ja nie raz swoje mieszkanie zdemolowałem. Ale co z tego? Moje, nie moje jak
            naprawię jak odkupię co za problem. Druga sprawa to nie rozumiem ludzi którzy
            chcą wynajmować mieszkanie z wyposażeniem. Nie lepiej raz sobie kupić porządne
            własne meble a nie gnieździć sie w czyiś. 2. wynajmujący puste mieszkanie ma też
            mniejsze warunki wobec lokatorów.
            • Gość: franciszek Re: ja nie raz swoje mieszkanie zdemolowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 17:15
              Ja mam kawalerke w srodmiesciu Warszawy i odnajmuje ja kilku
              studentom. Jeszcze pare lat ne będę jej potrzebował, więc tak dalej
              będzie. Otóż przyjąłem taką zasadę i ona sie sprawdza. Wynajmuje
              lokal dawno nie wyremontowany, z bardzo starymi meblami (ale nie
              zabytkowymi) i bardzo starą lodówką i pralką. Gdy córka wjdzie za
              mąż i tam zamieszka, mam zamiar wszystko to wyrzucić i zrobic
              remont. Studenci wynajmuja to za umówiona kwotę mniejszą od średniej
              z okolicy o ok 25%, jeden ze mną sie rozlicza, mnie nie interesuje
              ilu ich mieszka, sprzęty reperuja sami. Ja płace za prąd, internet,
              kablówke i komorne, abym nie miał zaległosci. Jeśli w któryms
              miesiącu nie dostałbym forsy to "do widzenia". Także gdy sąsiedzi
              poskarżą sie na hałaśliwość. Ja ich praktycznie nie odwiedzam.
              Mieszkam niedaleko i forse przynoszą mi do domu. Na ogół zjemy sobie
              wtedy razem jakąś kolację (czasem ich trzech razem przynosi te
              forsę :)
              To trwa 3 lata i mam nadzieję że jeszcze pare lat potrwa. Załoga
              jest mało zmienna, bowiem im bardzo wygodnie mieszkac w centrum
              miasta i dosyc tanio. A że kawalerka jest nieco obskurna? Młodym
              mężczyznom to jakos pasuje.
        • shigella Re: z chęcią bym wynajął jakiemuś żakowi 11.12.07, 18:24
          Badzmy szczerzy, sa studenci i studenci. Zdarzaja sie ludzie odpowiedzialni,
          czysci i porzadni, nie balujacy przesadnie (tzn. umiejacy urzadzic impreze, po
          ktorej sprzety nie laduja za oknem, nie lataja pawie etc.). Tacy ludzie to
          prawdziwy skarb.

          Ale istnieje czesc populacji i to niemala, ktora demoluje wszystko wokol.
          Rodzina mojej bratowej dlugo wynajmowala studentom mieszkanie, wiec wiem o czym
          mowie - niedopalki gaszone na meblach, zniszczona w szybkim tempie wykladzina.
          Zyski z wynajmu zostaly pozarte przez remonty po kolejnych wynajmujacych.

          Trudno sie dziwic wlascicielom, ze sprawdzaja np. czy mieszkanie nie jest komus
          podnajmowane, czy nie bedzie problemow z Policja itp., bo moze nie wszyscy
          wiedza, ale jak pijany student wywali za okno telewizor (znam osobiscie jeden
          taki przypadek ze tak sie potoczyla balanga) i kogos zabije, to za pozbawienie
          zycia wspolodpowiada wlasciciel mieszkania.

          Co do stancji - zalezy jak sie trafi. Moj kolega jest absolutnie szczesliwy
          mieszkajac u niemlodej juz pani, ktora go holubi, troszczy sie, ale i nie narzuca.
          Slyszalam jednak o przypadkach, gdzie np. wlasciciel potrafil zakrecic wode w
          polowie plukania wlosow, 'Bo sie woda marnuje'.

          Po prostu obie strony nie sa swiete i nie ma sie co oburzac, ale moze np. warto
          zwrocic uwage koledze, przechwalajacemu sie sikaniem z balkonu, ze zachowuje sie
          jak cham i burak. Moze dotrze i za rok bedzie latwiej.
          Sh.
          • Gość: t Re: z chęcią bym wynajął jakiemuś żakowi IP: *.wohnheimg.uni-frankfurt.de 11.12.07, 21:18
            a co ma zrobić jak łazienka jest zamknięta, a godzina taka, że nikt pod balkonem
            nie chodzi :D
          • Gość: roztropny Na pewno właściciel nie odpowiada IP: *.pl 12.12.07, 11:43
            Wynajmujący z całą pewnością nie ponosi odpowiedzialności za
            niezgodne z prawem działania najemcy posiadającego pełną zdolność do
            czynności prawnych (tak samo jak wypożyczalnia samochodów nie ponosi
            odpowiedzialności karnej za prowadzenie w stanie upojenia
            alkoholowego przez najemcę pojazdu). Wynajmujący odpowiada natomiast
            z tytułu OC na szkodach wyrządzonych przez lokal, którego jest
            właścicielem - zalanie, pożar, wybuch gazu, zwarcie instalacji
            elektrycznej. Dlatego warto wykupić OC, z zaznaczeniem, że dotyczy
            lokalu wynajmowanego.
      • Gość: 123 Re: z chęcią bym wynajął jakiemuś żakowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 16:34
        zgadza się, po studencie pleśń w kuchni, grzyb w łazience, i miejsce po ognisku
        w pokoju
      • Gość: człowiek z buszu Re: z chęcią bym wynajął jakiemuś żakowi IP: *.ds.pg.gda.pl 11.12.07, 16:50
        To jakie to mieszkanie M6? zreszta jacykolwiek lokatorzy to ryzyko. Ja bym nigdy w ten interes nie wdepnął. Ale jedyne komu bym wynajmował do studentom bo są WYPŁACALNI. A tak przyjdzie sobie jakaś rodzinka albo małżeństwo, nie chcą płacić i nie ma prawa się ich wywalać. A zniszczony sprzęt to raczej napewno się pojawi - 6 osób w jednym mieszkaniu to kupa ludzi, a sprzet się zużywa o czym chbya większość ludzi wynajmujących nie jest w stanie pojąć.
    • Gość: ja metr2.pl [nt] IP: 195.136.186.* 11.12.07, 16:44
      j/w
    • Gość: byłyżak Opinia IP: *.dolsat.pl 11.12.07, 16:48
      Mieszkanie z kupą studentów.Świetna sprawa...ale do czasu jak przychodzi sesja.Radze sie zastanowić,szczególnie humanistom.
      Mieszkanie na stancji z właścicielem.Totalna porażka.Po pewnym czasie zawsze robi sie kwas.Stanowczo odradzam.Jedne z moich najgorszych wspomnień z czasów studenckich...
      Mieszkanie w akademiku.Tez zależy od towarzystwa no i rodzaju studiów.
      Grunt to być osobą odpowiedzialną wtedy na pewno dacie rade!
      Pozdrawiam.
    • Gość: llokatorka Trudności lokalowe żaka IP: *.aster.pl 11.12.07, 16:57
      Moim zdaniem ceny ofert są wielce przesadzone. Są oczywiscie drogie
      mieszkania ale jest tez mase tanich mieszkań! ja wynajmnuje
      mieszkanie 3 pokojowe na pradze płd. w bezpiecznej okolicy, 8 minut
      drogi autobusem do centrum, fakt ze w mieszkaniu nie bylo lozek ale
      chyba wydatek tego typu jest praktycznie zaden w porowananiu z tym
      co płace co miesiac. Ceny które zostaly podane sa troch wziete w
      kosmosu
      • Gość: baś Re: Trudności lokalowe żaka IP: *.chello.pl 11.12.07, 18:53
        Kurcze- pani na filmie mówi, że gnieżdżenie się z kimś w pokoju i z 5 innymi
        osobami w mieszkaniu za 650 zł to bardzo mało. To ja chyba jestem jakaś dziwna,
        ale w życiu by nie było mnie na to stać. Moi rodzice chyba by musieli zaciągnąć
        kredyt. I kto by dał radę tam wytrzymać - kolejki do łazienki, kuchni.

        W ogóle mam wrażenie, że ceny wynajmu i nieruchomości to jakiś kosmos - dla
        przeciętnych (nawet nie biednych!) ludzi.
        A wizja spłacania kredytu przez 50 lat jest w ogóle przerażająca - chyba wyniosę
        się z Warszawy...
      • Gość: milena Re: Trudności lokalowe żaka IP: *.adsl.alicedsl.de 11.12.07, 19:39
        Ceny rzeczywiscie z kosmosu... Ja studiuje w Berlinie i pokoj, ktory
        wynajmuje (jednoosobowy, 12 m²), kosztuje mnie 160 euro ze wszystkim
        (takze internet i telefon w cenie), czyli ok. 610 zl. a w
        Warszawie... szczyt!!!
    • Gość: corka Co tez oni wipisuja IP: *.ipt.aol.com 11.12.07, 18:52
      Co za glupoty! Biedni studenci- wlasciele ich przesladuja bo
      sprawdzaja co sie dzieje z ich mieszkaniem. To moze opowiem Co
      Studenci Potrafia Zrobic Z Mieszkaniem. Mama wynajela trojce
      studentek mieszkanie- swierzo po generalnym remonie odchuchane-
      pracy, serca i pieniedzy wlozone mnostwo. A dziewczyny- imprezy (raz
      bylo 50 osob) - po imprezie wszysko- przepraszam za wyrazenie ale
      doslownie- zarzygane, meble powynoszone, sciany obite. No i ten
      halas- a na przeciwko mieszka moja babcia- starsza osoba.W dodatku
      korzystaly z jej prywatnego ogrodu- ok ale moze niekoniecznie
      musialy tam uprawiac sex z przelotnymi chlopakami. Po roku
      mieszkanie bylo do kolejnego generalnego remontu- i kaucja z
      pewnoscia nie pokryla nawet jednej trzeciej. I nie mowcie ze jestem
      uprzedzona- sama jestem sudentka i maz jest studentem i wynajmowal
      mieszkanie. I pretensje o to ze wlasciciel sprawdza co sie dzieje z
      mieszkaniem (nie mowie o sytuacjach ekstremalnych) maja tylko ci
      ktorzy sa nie w pozadku- reszcie to nie przeszkadza
      • Gość: baba-zgaga Re: Co tez oni wipisuja IP: *.aster.pl 11.12.07, 20:17
        czego jesteś studentką? Bo mnie zgroza ogarnia na twoje
        pisanie "swierzo", "wszysko", itp, więc moim skromnym zdaniem wróć
        kobieto do elementarza, a potem wypowiadaj się publicznie
        • Gość: jg Re: Co tez oni wipisuja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 21:58
          Babo-zgago.
          Czepiasz się.
          Ja nigdy nie miałam dysleksji, ale pisząc na komputerze zdarza mi się popełniać
          błędy. Najlepsze są chwyty poniżej pasa.
          Nieprawdaż?

          • Gość: kibic castingi IP: *.n4u.krakow.pl 11.12.07, 22:05
            Czemu się dziwicie dzikusy?
            Nad moim mieszkaniem mieszka czterech "przyszłych yntelygentów".Chyba z
            buszu.Takiego chamstwa i zdziczenia,nawet trudno sobie wyobrazić.
            Chyba ich kolejno "wytłukę".
        • Gość: tata córki Re: Co tez oni wipisuja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 22:08
          Moja wina bo dysleksje ma po mnie. I mimo to jest 4 rok stypendystka MENu z
          matematyki. Nie odnosisz sie do meritum - jakby iść twoim tropem to umiesz
          policzyć umiarkowanie prostą pochodna albo całkę - bo to tez znowu (na
          szczęście)wymagane na maturze.
          • Gość: zabski Re: Co tez oni wipisuja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.07, 08:10
            umiem. rownania rozniczkowe tez. ale co to ma do podstaw ortografii? poza tym
            takie rzeczy na maturze byly wymagane jak ja zdawalem, teraz to kazdy idiota zda
            mature na poziomie podstawowym.
    • Gość: student Trudności lokalowe żaka IP: 141.53.207.* 11.12.07, 19:06
      A co w innych miastach nie ma uniwerkow i studentow ktorzy nie
      potrzebuja mieszkan?!!!Powinni sie wstydzic dziennikarze lokalnych
      wydan GW np.Szczecina,Lublina czy Olsztna!Wiadomo ze jest to w
      pewnien sposob promowanie swoich miast!Ale widocznie nie chcialo sie
      zebrac informacji na ten temat!A co uczelnie w tych miastach sa
      gorsze???
      • Gość: Ella Re: Trudności lokalowe żaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 13:37
        Niestety gorsze. Do czołówki należą Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław...Bez urazy...
    • iacubus Trudności lokalowe żaka 11.12.07, 19:45
      tak wyglada mieszkanie po studentach: http:\\www.basniowyswiat.prv.pl
      • Gość: mateuszz akademiki IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.07, 20:34
        Jeżeli zamierzasz studiować, to unikaj akademików jak ognia. Nie wierz swoim
        rodzicom czy starszym kolegom, że jest tam wspaniała "studencka" atmosfera. Te
        czasy już dawno minęły. Obecnie do akademików zjeżdżają się różnej maści buraki,
        frajerzy i dresi. Tak! Studenci śpiewają na korytarzach, ale co z tego skoro te
        pieśni te opowiadają tylko o tym, który klub piłkarski to ku.., a który rządzi.
        Albo o tym jak wypędzić należy czarnuchów. Wsioki potrafią ukraść jedzenie,
        które sobie gotujesz w kuchni, nie spuszczają po sobie wody w ubikacji, wiele z
        nich nie umie wypowiadać się bez przeklinania.
        Akademik to ciekawe doświadczenie na najwyżej jeden semestr. Polecam jedynie
        tym, którzy nie mają pieniędzy lub tym którzy nie mają w nowym mieście żadnych
        znajomości.
        • Gość: ilona łebska Re: akademiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 06:14
          KIELECKA KU.. CZERWONA
    • Gość: wynajmujacy Trudności lokalowe żaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 20:13
      Administruje kamienica wiec i wynajmuje - często studentom - i oczywiście są
      różni. I bardzo dobrzy i fatalni. Natomiast zarzuty w artykule idiotyczne.
      Oczywiście ze muszę sprawdzać stan mieszkania - miałem i przypadki źle
      umocowanej pralki która zalewała - ale nie robie tego "znienacka". Jeśli chodzi
      o "castingi" to nie tak dawno to studenci urządzali castingi i co gorzej
      rezerwowali mieszkania a potem sie nie pojawiali bez słowa. Teraz bez zaliczki
      nikomu nie rezerwujemy. I wolimy wynająć trochę taniej nawet ale nie każdemu -
      mieliśmy zniszczenia (studentki I roku) takie ze po roku mieszkanie do remontu -
      a co więcej prawo lokalowe jest takie że wynajmujący ponosi całe ryzyko bo
      usunięcie niesolidnego lokatora prawie niemożliwe. A jeszcze gloryfikacja zmiany
      mieszkań w środku roku - to przynosi straty właśnie wynajmującemu - na to jest
      rada wszystkie umowy mamy na piśmie bo nie unikamy płacenia podatków - wiec
      zerwanie wiąże sie z płaceniem za czas wypowiedzenia - oczywiście są wypadki
      losowe ale wtedy zawsze się można dogadać - na przykład proponowali kogoś na
      swoje miejsce.

      • soniablade Re: Trudności lokalowe żaka 11.12.07, 23:07
        a masz cos wolnego do wynajęcia dla nie-studnetow? moze odrobina
        reklamy?
        pozdr
    • Gość: Prawnik Trudności lokalowe żaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 21:00
      Moja dziewczyna wynajmuje dwupokojowe, bardzo ładne mieszkanie w W-wie na Żoliborzu za 1300 zł. To tyle o cenach
    • Gość: meryka Trudności lokalowe żaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 21:21
      Wynajmowałam mieszkanie żakom, mieszkanie zdemolowali, chlali piwo i
      wódę i zarzygali , brud az kipiał i nie dziwię się, ze niektórzy
      właściciele ich kontrolują.
    • Gość: Tadeusz Makowiecki Trudności lokalowe żaka Skąd biorą się te trudnośc IP: *.chello.pl 11.12.07, 21:57
      Studencin często są bardzo głośni, nie przestrzegają oboeiązku
      godzin ciszy nocnej i zachowania ciszy wieczorem. Upominanie
      zasadniczo nie skutkuje. Lepiej nie mieć studentów w sąsiedztwie.
      • dluga_rurka Ani babć z pieskami, ani matek z dziećmi 12.12.07, 07:45
        Najlepiej mieszkać wśród ludzi w wieku 25-45 lat, niemających dzieci
        i zarabioących min. 3 średnie krajowe. Tacy ludzie nie robią boruty,
        nie przychodzą pożyczać pieniędzy i miło z nimi porozmawiać w
        windzie.
    • Gość: tewi Trudności lokalowe żaka IP: *.pronet.lublin.pl 11.12.07, 22:56
      Autorowi artykułu przypominam iż w Lublinie, który całkowicie został w artykule
      pominięty znajduje się pięć wyższych uczelni w tym dwa uniwersytety,
      politechnika, akademia rolnicza i medyczna - służę uprzejmie mogę zrobić
      research do kolejnego artykułu o Polsce B
    • Gość: are Gdzie jest Lublin? IP: 83.238.201.* 11.12.07, 23:50
      Tak jak mówił poprzednik, duży ośrodek akademicki z tradycjami, KUL, Umcs,
      Politechnika, Akademia Rolnicza, Akademia Medyczna a w artykule słowa nie ma.
      Panie pismaku coś się pan nie przyłożył do tego artykułu, Polska się nie kończy
      na Wiśle.
      • Gość: Ingo Re: Gdzie jest Lublin? IP: *.bouvet.no 12.12.07, 11:46
        A kogo obchodzi prowincjonalny Lublin, co nikt nawet nie wie gdzie
        toto lezy?
        • Gość: qwe Re: Gdzie jest Lublin? IP: 83.238.201.* 12.12.07, 12:07
          Odezwał się wsiok prowincjonalny co do stolicy przyjechał za lepszym życiem.
    • Gość: kostek GLUPIA krowa 6 osob na jedna lazienke !!!!! IP: *.centertel.pl 11.12.07, 23:56
      GLUPIA krowa 6 osob na jedna lazienke !!!!! moze ona tak mieszka:/
      • Gość: Inek Re: GLUPIA krowa 6 osob na jedna lazienke !!!!! IP: *.bouvet.no 12.12.07, 11:48
        Hehe, a wyobraz sobie, ze jestes ten szosty, a piec osob przed toba
        postawilo klocka...
    • Gość: anglistka Trudności lokalowe żaka IP: *.chello.pl 12.12.07, 00:00
      Niestety w Polsce wynajmowanie mieszkania czy pokoju to koszmar. Teraz mieszkam w wynajmowanym pokoju z moim chłopakiem, płacimy 700 zł za ten pokój, a a)nie ma światła b) brakuje mebli (w pokoju i w kuchni) c) nie ma karniszy, żeby powiesić firanki mimo że to parter, o pralce nie wspomnę. Właściciele na początku obiecywali, że wszystko będzie zrobione w ciągu jednego tygodnia i co? W ogóle się nie wywiązali, a jak człowiek się upomni o cokolwiek to od razu tekst, że jak się nie podoba to innego mieszkania można sobie poszukać, a pieniądze biorą bez mrugnięcia powieką. Już wolałabym podpisać umowę i żeby było wszystko tak jak trzeba. W takiej Anglii byłoby to nie do pomyślenia. Jak tylko skończę studia wyjeżdżam z tego kraju, strasznie ciężko tu żyć.
      • dluga_rurka In the UK, having M.A. in English filology ... 12.12.07, 07:49
        you can work in a factory
      • Gość: blah Re: Trudności lokalowe żaka IP: *.aster.pl 12.12.07, 09:07
        Trzeba być na prawdę krótkowzrocznym i lekkomyślnym aby wynajmować mieszkanie
        bez umowy. To jak proszenie się o kłopoty.
    • Gość: anglistka Trudności lokalowe żaka IP: *.chello.pl 12.12.07, 00:02
      Aha i dodam, że studiuję i mieszkam w Lublinie.
    • dluga_rurka Nie chcę studentów w mieszkaniu, bo uciekają 12.12.07, 07:35
      gdy konczy się rok akademicki, a ja nie mam pieniędzy za mieszkanie
      przez 3 miesiące. Wolę osoby pracujące. Poza tym, studenci czasem są
      bardzo pomysłowi i np. sikają z balkonu na balkon sąsiada (miałem
      kiedyś takich w mieszkaniu)
    • Gość: Panajotow a gdzie Lodz,Krakow, Szczecin, Olsztyn, Bialystok? IP: 199.67.203.* 12.12.07, 09:25
      Infografika jest nierzetelna. NIe ma na niej polowy polskich duzych
      miast!
    • eeela Re: Trudności lokalowe żaka 12.12.07, 10:40
      Te ceny w artykule sa straszne. Czy to sie az tak strasznie
      pozmienialo, odkad skonczylam studia? Konczylam je zaledwie3,5 roku
      temu, i nie przypominam sobie, zeby kogokolwiek bylo stac na wynajem
      mieszkania za 2000. Wszyscy wynajmowali za 1000 do 1300.
    • Gość: iskiereczka mruga robienie "castingu" to strzał w stopę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 10:58
      przyzwoity młody człowiek z dobrego domu ma przecież honor - jak tylko usłyszy o
      czymś podobnym, to natychmiast pójdzie precz

      podobnie zresztą wynajmujący - jeżeli tylko jest roztropny, to przenigdy nie
      zrobi żadnego "castingu" - wiadomo wszakże, że podobne rzeczy są przyzwoitym
      ludziom wstrętne

      nie rozumiem więc o co ten cały lament - w "castingach" (jakież to durne słowo!)
      trafi zawsze swój na swego - krętacz na gałgana

      natomiast ludzie przyzwoici odnajdą się bez problemu

      p.s.
      od wielu lat wynajmuję 60m w centrum warszawskiego Powiśla, blisko BUWu - płacę
      2000 za miesiąc plus opłaty
      • Gość: Doktorantka Nie robienie "castingu" to strzał w stopę! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.07, 12:13
        Ja mam inne zdanie na ten temat. Jestem w trakcie studiów
        doktoranckich, wynajmuję 2- pokojowe mieszkanie ze
        współlokatorkami. Jedna z nich wprowadziła się dwa miesiące temu.
        Owszem, urządziłyśmy "casting", spotkałyśmy się z kilkoma
        kandydatkami, by najpierw z nimi porozmawiać - poznać je,zapytać,
        czego oczekują, jaki tryb życia prowadzą itp. Nie mam 20 lat,
        mieszkanie, wktórym teraz jestem traktuję jak dom i zależy mi, by
        czuć się w nim dobrze i chcę, żeby równie dobrze czuły się osoby, z
        którymi mieszkam. Nie wyobrażam sobie, abym miała zaprosić do
        swojego domu osobę z zewnątrz, o której nic nie wiem, poza tym, że
        deklaruje chęć wynajęcia pokoju. A jako osoba dorosła i świadoma
        nie chcę mieszkać z osobą o odmiennych zainteresowaniach - wiecznie
        imprezująca 18-latka, chłopiec oddający mocz przez okno,
        nabzdyczony młody człowiek z dobrego domu chrzaniący o honorze.
        • Gość: iskiereczka mruga czytaj ze zrozumieniem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 14:48
          Twój "inny pogląd" jest nie na temat

          artykuł był o kłopotach z wynajmującymi, cenach najmu, itp.

          a z tego co piszesz można wywnioskować, że nie jesteś wynajmującą i nie
          wyczyniasz "castingów" w sensie o którym jest mowa w artykule

          zresztą pod wszystkim pozostałym co piszesz podpisuję się obiema rękami za
          wyjątkiem tego szowinizmu na samym końcu - co za prowincjonalny resentyment!!
          pffff...
    • Gość: lublinianka Re: Trudności lokalowe żaka IP: *.chello.pl 12.12.07, 12:36
      Kolejny raz chamskie i nierzetelne artykuły w gw... szkoda czasu na ich
      czytanie, dziwię się, że wciaż go tracę skoro już tyle razy się przekonałam, że
      dziennikarze tej gazety nie są warci pieniędzy które dostają. średnia 3600 za
      trzypokojowe mieszkanie? Chyba po pijaku wyliczali tą średnią albo z danych biur
      deweloperskich typu emmerson któe sobie zapewniają darmową reklame (albo i nie
      darmową, ale na pewno nieuczciwą) i sztucznie nabijają ceny.
      Ze względu na powyższe brak Lublina w tym artykule akurat mnie nie martwi.
      Pokój jedynka w tym mieście to średnio 350 złotych. Są tańsze i są droższe,
      zalezy od standardu i lokalizacji. Jak ktoś jest niedojda to będzie mieszkał w
      garażu i płacił za to 1000 złotych. Dobre mieszkanie i w rozsądnej cenie nie
      jest łatwe do znalezienia. Ale się da, jeśli się chce i wie czego się szuka. Z
      dobrego mieszkania nikt się nie wyprowadza jeśli nie musi (ze względu na
      właścicieli). Dobrych lokatorów nikt rozsądny nie wywala bez powodu.
      Dobry własciciel dba o mieszkanie i przy okazji kurtuazyjnych wizyt łatwo
      zorientuje się jak jest w mieszkaniu i czy ludzie dbają czy niszczą, nie trzeba
      łazić z nalotami i robić nagonek.
      Przyszli Ynteliygenci potrafią tak zasyfić że się samemu chce rzyg..ć jeszcze na
      to trzasnąć drzwiami i wyjść. Ale jednak większość ludzi używa mieszkania do
      mieszkania a nie jako domu publicznego, stara się też dbać o porządek. U nas na
      początku jak się wprowadziliśmy byly mrówki, teraz nie ma ani jednej bo po
      prostu nie mają po co przychodzić, odkurzanie i zmywanie podłogi dwa razy w
      tygodniu, w szafkach wszystko zapakowane w słoiki i pudełka, w pokojach też nie
      zostawiamy żadnych resztek i skończyły się "ścieżki". Nie wyobrażam sobie
      mieszkania w syfie.
      Ale pod oknem mamy daszek garażu czy coś - a na tymże daszku: wysypisko śmieci.
      I to nie studenci je robią tylko właśnie stali lokatorzy! Wiem co moi sąsiedzi
      mieli na obiad bo resztki prezentują się w całej okazałosci. Wrony w tym
      grzebią, w lecie śmierdzi, okna nie można otworzyć. I co takiemu burakowi
      zrobić? Aż się prosi nasikac na balkon.
      Aha, płacę 320 za pokój.
    • Gość: magda Trudności lokalowe żaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 15:12
      Ciężko,drogo ale nawet miejsce dla zwierzaka jest i chwała.Brawa!Tak trzymać-oby
      więcej takich żaków/nie wspominając o ludziach z kasą/było!!!
    • Gość: byly stOdent. szkola oczy rzycia. IP: 129.35.231.* 12.12.07, 16:43
      w ogole studia gowno daja, nic tak nie nauczy pracy, zycia jak samo ALE NIE NA
      STUDIACH TYLKO W PRAWDZIWYM ZYCIU doswiadczenie i edukacja na wlasna reke.
      Zamiast wydawac tyle kasy przez te wszystkie lata, urzerac sie z innymi
      lolatorami czesto debilami, w halasie, stresie, na ezgaminach, lepiej sobie
      zalatwic papier i juz odkladac na wlasne mieszkanie.
      No chyba ze ktos idzie na studia zeby sie zabawic, ale jaka to zabawa z 4
      koleszkami pod jednym dachem ;P. Zeby zdobyc dobra prace papier to drobna czesc,
      trzeba miec odwage i to cos. Tak czy tak okres studiow to gowno ja zaluje ze
      stracilem na nie kase i czas, teraz mam prace w ktorej studia mi nic nie
      pomogly, zarabiam wiecej niz moi koledzy kujonki z 5 w indexie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka