Gość: dfx IP: *.chem.uw.edu.pl 31.01.08, 17:57 Zamknięte getta z buraczanymi polami - cały luksus :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zxy Azyl na sprzedaż IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 18:02 Typowe lewackie (choć oczywiście nie mówione w prost) podejscie GW. Najlepiej żeby wszystko było wszystkich, żeby każdy kto chce (albo kogo stać) wyrwać się z motłochu został rozstrzelany za nieprawomyślność i wrogość do komuny. Wiwat rewolucja, wiwat władza proletariatu i klasy robotniczej ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolek To nie lewacwto, tak bywa w bananowych republikach IP: *.chello.pl 31.01.08, 18:07 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Świteź To lepiej mieszkać na wsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 18:39 mam to samo bezpieczeństwo i wygodę, a nie muszę się wstydzić, że mieszkam w więzieniu. A tu pączki dla wszystkich telewizjastrzelin.pl/view_video.php?viewkey=ad1024ac95c3b208610d Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soren W Skandynawii ludzie nie chcieli by mieszkać .. IP: *.bergsoe.dtu.dk 31.01.08, 18:51 W Skandynawii ludzie nie chcieli by mieszkać na zamkniętych osiedlach. Natomiast wielu z chęcią widziałoby co poniektórych imigrantów z krajów o religii odmiennej na zamkniętych osiedlach. Z resztą tu.rasy i ar.abusy sami się zamykają na swoich osiedlach. Nie bądźmy takimi ludźmi jak imigranci z wiosek gdzieś w górach w Turcji albo Pakistanie. Bądźmy otwartym, przyjaznym europejskim narodem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wert Re: W Skandynawii ludzie nie chcieli by mieszkać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 19:16 Hehe, "bądźmy", fajnie powiedziane. Gdyby w krajach skandynawskich odsetek ludności barbarzyńskiej (nie mówię tu o konkretnych narodowościach czy rasach, ale o obyczajach) był znacznie wyższy niż cywilizowanej, to ta ostatnia też zaczęłaby się zamykać. A u nas struktura społeczna jest właśnie taka i lepiej nie będzie, tylko gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: W Skandynawii ludzie nie chcieli by mieszkać 31.01.08, 19:45 owszem, struktura RP-3 jest typowo latynoamerykańska. Kilka tyś właścicieli Polski, kilka procent ich fagasów, do 10% tzw elit, czyli ludzi którzy w zamian za relatywnie wysoki standard mają stanowić bufor między możnymi i "barbażyńcami". I barbażyńcy. W zbyt dużej przewadze ilościowej i w zbyt niskim standardzie życia, by państwo mogło być stabilne. Wczesniej czy później "barbażyńcy" podepczą róże i zjedzą mieszkańców zamkniętych enklaw. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: W Skandynawii ludzie nie chcieli by mieszkać 31.01.08, 19:47 tfu! "barbarzyńcy" oczywiście, nie "barbażyńcy". choć dla zjadanych to żadna różnica ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Tam policja przyjedzie, kiedy zadzwonisz. 01.02.08, 08:08 Tam, jak ktoś niszczy ci trawnik, zadzwonisz po policję, to przyjeżdża, robią z gościem porządek i musi zapłacić za swoją głupotę. Tutaj powiedzą, że masz fanaberię, albo policja ma ważniejsze sprawy. Wniosek jest prosty. Jeżeli policja nie chroni przed pospolitym chuligaństwem, to funkcję tę przejmuje coś innego, inne kołki cię chronią, np. w płocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jean-paul sartre Re:filozofia lepszych i gorszych,czyli do czego IP: *.adsl.alicedsl.de 01.02.08, 08:22 prowadzi wybranstwo..moge zadac wam jedno pytanie?-kto pozwolil wam handlowac tym,czym handlowac nie macie prawa..uczyniliscie z ziemi dla ktorej (to taka wasza matka)jestescie rowni jaskinie handlujacych zbojcow.. w teatrze absurdu zwanego zyciem wystapili: ateusz siostry erynie. hirschjäger. das spiel ist aus. kazdy narod zapisal to inaczej a to takie proste.. ,,czekajcie na odyseusza ,ktory zakonczy zabawe pijanych biesiadnikow. i inni.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qść Re:filozofia tych znad Wisły IP: *.acn.waw.pl 01.02.08, 12:13 Sąsiadowi zdechła krowa. Mała to rzecz ale też cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
lidek_syn_ubeka osiedla trzeba grodzic 31.01.08, 19:24 a czy jest bezpiecznie na ulicach?Czy dresiarstwo przestalo istnieć? Czy mozna liczyc na policje?Czy mozna liczyc na prokurature,skoro jej naczelną zasada staje sie ochrona przestepcow?( w podziece za 76% poparcia dla PO wsrod osadzonych w wiezieniach i aresztach?) Odpowiedz Link Zgłoś
uklad_wcielony Re: osiedla trzeba grodzic 31.01.08, 20:40 lidek_syn_ubeka napisał: > a czy jest bezpiecznie na ulicach?Czy dresiarstwo przestalo istnieć? Czy partia "nie-PO", na któą zapewne głosujesz, ma jakiś plan likwidacji dresiarstwa? Obozy reedukacyjne? Sterylizacja? Wysłanie na Madagaskar? A może eksterminacja? Umieram z ciekawości. Ostrożnie z tępieniem dresiarzy, bo dresiarz może czaić się w lustrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szakal Przestępcy sa potrzebni państwu policyjnemu . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 20:53 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Przestępcy sa potrzebni kademu państwu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 22:24 Odpowiedz Link Zgłoś
critto W Skandynawii prawie nie ma przestępców 31.01.08, 21:05 Gość portalu: soren napisał(a): > W Skandynawii ludzie nie chcieli by mieszkać na zamkniętych osiedlach jasne, ale dlatego, że w Skandynawii prawie w ogóle nie ma przestępczości. Do niedawna np. w Szwecji mogłeś zostawić kurtkę na latarni, bo zrobiło Ci się za ciepło, a wracając wziąć ją tak, jak powiesiłeś. W Polsce spróbuj zostawić (zapomnieć) chleb w koszyku w sklepie, a ktoś go sobie "weźmie". Czy klient, czy sprzedawca - nie ma znaczenia, złodziej to złodziej; zwłaszcza, że sprzedawca mógłby odłożyć ten chleb i napisać kartkę "znaleziono bochenek chleba w koszyku - prosimy o kontakt, w ciągu 3 dni go zużyjemy". A wiesz, jak osiągnięto taki porządek w Skandynawii? Przez NIEWYOBRAŻALNIE dla nas surowe kary... Za kradzież - ucięcie ręki... Wiem, okrutne, też jestem przeciwko, ale fakt jest faktem... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: W Skandynawii prawie nie ma przestępców 31.01.08, 21:45 > sprzedawca - nie ma znaczenia, złodziej to złodziej; zwłaszcza, że sprzedawca > mógłby odłożyć ten chleb i napisać kartkę "znaleziono bochenek chleba w koszyku > - prosimy o kontakt, w ciągu 3 dni go zużyjemy". Kilkakrotnie byłam świadkiem, jak ktoś odbierał przy kasie zapomniane produkty Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: W Skandynawii prawie nie ma przestępców 31.01.08, 21:47 > Kilkakrotnie byłam świadkiem, jak ktoś odbierał przy kasie zapomniane produkty wiem. zdarza się uczciwość, ale sporo też jest nieuczciwości. W Polsce nigdy nie obcinano ręki za kradzież, więc szacunek dla własności prywatnej nie jest absolutny, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola To przypomina żydowskie getta w Polsce. IP: *.zetosa.com.pl 31.01.08, 22:25 Nienormalne i źle się kojarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: To przypomina żydowskie getta w Polsce. 01.02.08, 02:14 to przykro, że tak Ci się kojarzy, ale np. ja mam zupełnie inne skojarzenia i nie muszę się przejmować Twoimi. A na pewno nikt nie będzie z tego powodu rezygnował z grodzenia... Wojna się skończyła ponad 60 lat temu, więc czas chyba zacząć żyć jak normalni ludzie?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qść Co straciłem zamieszkawszy w grodzonym osiedlu... IP: *.acn.waw.pl 01.02.08, 09:25 6 lat temu przeprowadziłem się z bloku w al. Jerozolimskich (niedaleko wybudowanego tam "tureckiego wieżowca") do małego grodzonego osiedla na Ursynowie. Bilans jest fatalny! Wymienię tylko część dolegliwości:... Codzienna loteria dotycząca parkowania dawała mi tyle przyjemności - to, czy i gdzie zaparkuję dostarczało niezapomnianego dreszczyka, z którym musiałem się rozstać. Nie ma już tych przejażdżek wokół całego kwartału i przypływu radości, gdy przypadkiem (i najlepiej przed nosem jadącego z tą samą nadzieją za mną) trafiło się na kogoś, kto akurat zwalniał miejsce... Walka pomiędzy mieszkańcami trzech bloków o prawo do kawałka asfaltu, te wojny podjazdowe na kluczyki do szlabanu - ech, odeszły niestety... Poranki takie nudne - zjeżdżając windą do garażu wiem, że mój samochód stoi gdzie stał, ma lusterka na swoim miejscu, niczego nikt nie połamał i nie porysował. Znów brak tej miłej niespodzianki, że wszystko a autem w porządku, co rano... Gdy wysiadam w garażu pełnym kamer wróciwszy do domu nocą cała adrenalina związana z tym, jakie zamiary mają ci panowie okupujący ławkę przed blokiem, przepadły... Moja kondycja baaardzo ucierpiała, bo z zakupami podjeżdżam pod windę i niczego nie muszę w ramach cennego treningu nieść przez pół osiedla. To na bank odbije się na moim zdrowiu. Poza tym parkowanie (patrz wyżej) auta pełnego ciężkich zakupów było szczególnie emocjonujące i to se ne vrati. Ilość cudownej lektury znajdowanej codziennie na wycieraczce spadła do minimum. Znajduję wprawdzie od czasu do czasu coś w skrzynce, ale i tak czuję się odcięty od bieżącej informacji a to o nowym lumpeksie, a to o nowej agencji towarzyskiej w okolicy... A propos agencji - gdzie te chwile, gdy obserwowałem ich klientów zmierzających na III p, gdy mogłem w myślach ułożyć sobie całego pornosa z udziałem ich i pracujących w dwóch sąsiednich mieszkaniach wspaniałych kobiet... codzienne radości wynikające z tego, że ktoś starł plwociny i ślady moczu w windzie, że ktoś wymienił przypalone przyciski, że drzwi się znów domykają - wszystko stracone... A ileż to kontaktów towarzyskich przepadło - z panem tępiącym co dwa miesiące prusaki byłem przeciez prawie na ty, nie mówiąc już o miłych, pomocnych paniach z TPSA, Providentu czy zbierających pieniądze, ubrania czy inne rzeczy. Ich dzwonienie do drzwi było melodią dla ucha i straszne były te chwile, gdy działał domofon odcinając mnie od tych wizyt - a teraz nawet o małej awarii domofonu nie ma co marzyć... Gdzie te chwile, gdy poznawałem świat młodych ludzi poprzez lekturę tego, co napisali na ścianie lub w windzie?... Gdzie te łamigłówki związane z odcyfrowywaniem napisu głoszącego, że H-W-D-P?... Nie czuję już, co z łaski Pana spożywają moi sąsiedzi, nie słyszę, o czym mówią, kiedy korzystają z toalety a kiedy biorą kapiel. Pozostały tylko seriale w TV... Mój syn też chciałby pomelanżować, zajarać blanta w ciepłej bramie. Ale nic z tego, nie ma ani takich miejsc ani takiego towarzystwa - nie wiem więc, na kogo wyrośnie... Chyba będzie słaby fizycznie, bo nie może tu trenować ciosów i kopnięć na elementach wyposażenia budynku... Muszę kupować własne papierosy - gdzie te czasy, gdy wystarczyło wyjść na klatkę, głeboko wciągnąć powietrze i dostarczyć organizmowi wystarczającej dawki nikotyny... Ja teraz nawet nie wiem, czy moi sąsiedzi mają jakiekolwiek buty, bo nikt nie wystawia ich na korytarz - podobnie, jak zrolowanych dywanów, starych szafek czy stosów wspaniałej prasy codziennej oraz kolorowej... Podczas wakacji śmiertelna nuda - wiem, że leżące w pzredpokoju 50 zł nie zmieni miejsca pobytu ani właściciela, o zawartości mieszkania nie wspominając. Cóż to za radość z powrotu do domu, gdy fakt zastania go w stanie nienaruszonym jest nudnie oczywisty?... A rozwrywki? Żadne. Nawet w nocy młodzież nie bawi się miło pod oknem... Mógłbym tak jeszcze długo, długo ubolewać, ale cóż. Widziały gały co brały. Tak czy inaczej... Moje życie stało się koszmarem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dect525 Re: Co straciłem zamieszkawszy w grodzonym osiedlu IP: 92.227.196.* 01.02.08, 12:28 Wzruszyłem się. Sam jesteś sobie winny. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przecinek Re: Co straciłem zamieszkawszy w grodzonym osiedl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 14:45 Oj, biednyś. Ale mam spost5zeżenie: za bramą swojego osiedla znajdziesz wszystko, czego ci tak brakuje. Jedź do centrum, zobaczysz ławki z jakimiś panami i paniami może nawet, w ogóle ludzi jakichś zobaczysz, graffitti na ścianach, pety na chodniku i sexshopy, sklepy, pralnię, kolejkę, brudne autobusy nawet, i brudne latarnie, i chodnik krzywy (dziecka ze sobą nie zabieraj, bo nogę złamie na tych krzywiznach). Będziesz mieć też problem z zaparkowaniem, a nawet za nie zapłacisz. Kupę reklam zobaczysz na bilboardach, pod nogami, a nawet w rękach rozdających ich ludzi. Przypominam - zobaczysz jakichś ludzi. I neony zobaczysz, i troche brudu pewnie też. I brudnych ludzi również(przypominam - będą jacyś ludzie, uwaga na nich, bo to różni panowie i panie, a większość pewnie złodzieje i bandyci). Ale może ty nie wychodzisz za bramę swojego osiedla..? Pzdr :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kier Straciłeś jeszcze coś o czym nie wiesz.ROZUM. IP: *.zetosa.com.pl 01.02.08, 15:34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: W Skandynawii prawie nie ma przestępców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 22:27 > W Polsce nigdy ni > e > obcinano ręki za kradzież Skąd ta pewność? Gwarantuję, że gdybyś mi ukradł, tobym ci uciął :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soren Kiedyś nie było, teraz są i obrażają się za prorok IP: *.bergsoe.dtu.dk 31.01.08, 23:34 Kiedyś nie było, teraz są i obrażają się za karykatury proroka, robiąc przy okazji syf na każdym kroku. Kiedyś jeden imigrant z Libii wstąpił do duńskiej szkoły policyjnej, to jego ziomki spalili mu samochód, za to, że kolaboruje z wrogiem. Z wrogiem który dał azyl i daje socjal. Ludzie, w Malmø są dzielnice, gdzie policja po 20.00 nie wjeżdża. Na szczęście w Danii trzymają to jako tako za twarz. Poza tym na osiedlach zamkniętych powinni mieszkać przestępcy a nie normalni ludzie. To, że normalni ludzie się zamykają jest chore. Albo świadczy o tym, ze mieszkańcy zamkniętych osiedli odcinają się od reszty społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Kiedyś nie było, teraz są i obrażają się za p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 11:41 Gość portalu: soren napisał(a): > na osiedlach zamkniętych powinni mieszkać przestępcy a nie > normalni ludzie. To, że normalni ludzie się zamykają jest chore. Albo > świadczy o tym, ze mieszkańcy zamkniętych osiedli odcinają się od >breszty społeczeństwa. To świadczy tylko o tym, że normalnych ludzi jest mniej niż przestępców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bubu Re: Kiedyś nie było, teraz są i obrażają się za p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 00:24 > To świadczy tylko o tym, że normalnych ludzi jest mniej niż przestępców Ci, którzy tak uważają, z pewnością normalni nie są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Re: W Skandynawii ludzie nie chcieli by mieszkać IP: 92.11.56.* 01.02.08, 04:06 Smiem twierdzic, ze grodzone osiedla w zaden sposob nie wplyna na to, ze bedziemy mniej otwartym narodem. Ktos, kto mieszka na takim osiedlu nie jest automatycznie ani uprzedzony do innych ludzi, ani wywyzszajacy sie. Jezeli ktos ma uprzedzenia, to i bedzie zamkniety mieszkajac w osiedlu niegrodzonym. Decyduje charakter, a nie plot. Wychowalem sie w blokowisku i nie znam/widzialem ani jednej osoby, ktora chadzalaby sobie pareset metrow pod inny blok po to tylko, by zawierac nowe znajomosci. Jak gdzies sie idzie, to w konkretnym celu, do kogos konkretnego. Nie ma problemow na osiedlach grodzonych, aby odwiedzic znajomych. Z tego co widze, to blokach nawet jedna klatka, a nawet kilka pieter, to za duzo dla jednego czlowieka. Oznacza to, ze zazwyczaj rozmawia sie z najblizszymi sasiadami. Na "dzien dobry" z reszta. Jezeli jeden blok to za duzo, by sie z kazdym bratac, to ogrodzenie sprawy pogorszyc nie moze. Niezaleznie jaki charakter ma osiedle, to i tak ilosc znajomych zalezy tylko i wylacznie od samego czlowieka, ktory sie wprowadzil. To, ze nie ma ochoty juz po roku widziec bazgrolow na scianie budynku, nie oznacza, ze sie wywyzsza. Jezeli ktos sie czepia osiedli w Wawie, to niech nie podaje jako kontrargumentu krajow zachodnich. Np. w Londynie nie ma grodzonych osiedli, ale za to sa cale strefy z niewidzialna granica cenowa. Anglicy wybieraja swiadomie drozsze dzielnice, glownie w zachodnim Londynie. Poza tym mnostwo domkow wiktorianskich ma swoje ogrodki. Ludzie komunikuja sie wlasciwie tylko ze swoimi znajomymi. Jezeli sa nowi, to tez zapoznaja sie z kilkoma sasiednimi rodzinami i to wszystko. Osobiscie bardziej czulbym sie odizolowany stawiajac sobie domek na przedmiesciach i majac do najblizszych sasiadow 200-300 metrow, niz wprowadzajac sie do domu na osiedlu zle-nazwanym-jako-zamkniete. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyre Re: Azyl na sprzedaż IP: *.chello.pl 31.01.08, 18:29 Co to znaczy "...wyrwać się z motłochu..." ? A poza tym, z kim chcesz urządzać pikniki w prestiżowych ogródkach, spacerować alejkami zamkniętych osiedli, grać w tenisa na developerskim korcie ? Jeśli nie z "motłochem", to znaczy, że zostają Ci do towarzystwa jedynie ludzie podobni Tobie - nieufni i zamknięci - tacy, którzy chcą wiele zyskać, ale nic nie stracić. Na pewno będziecie mieli ekskluzywną atmosferę. Ale czy miłą ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy Re: Azyl na sprzedaż IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 19:15 Gość portalu: tyre napisał(a): > Co to znaczy "...wyrwać się z motłochu..." ? To znaczy nie mieć styczności z graficiarzami, którzy bazgrolą swoje bzdury gdzie popadnie. To znaczy nie musieć słuchać po nocach nawalonych wyrostków, którzy sobie urządzają metę pod blokiem. To znaczy nie mieć do czynienia z chamskimi roznosicielami ulotek, którzy rozrzucają swoje badziewie po całej klatce. Starczy? Jeśli nie z "motłochem", to znaczy, że > zostają Ci do towarzystwa jedynie ludzie podobni Tobie - nieufni i zamknięci - > tacy, którzy chcą wiele zyskać, ale nic nie stracić. Na pewno będziecie mieli > ekskluzywną atmosferę. Ale czy miłą ? Kto tu mówi o ekskluzywnym towarzystwie? Chcę po prostu normalnie żyć (niekoniecznie w domku jednorodzinnym na przedmieściach) i mogę zrozumieć, że ktoś kto ma pieniądze też może mieć takie pragnienie. To tak trudno zrozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyre Re: Azyl na sprzedaż IP: *.chello.pl 31.01.08, 19:50 Kiedy wspominasz o graficiarzach, podpitych wyrostkach lub roznosicielach ulotek, potwierdzasz doskonale moją definicję pojęcia "straty". Pomijając już fakt, że lekiem na zniwelowanie przytoczonych graficiarzy czy pijaczków nie jest zamknięcie osiedla, zauważ, że eliminując tych ludzi ze swojego otoczenia, wraz z ich wadami tracisz też jednocześnie ich zalety - czyli najczęściej ich otwartość, spontaniczność czy prostolinijność. Oni nie są złem wcielonym, szukającym jedynie okazji jak tu Cię okraść i pobić. Poza tym zamykając się w prestiżowym osiedlu tracisz równocześnie z pola widzenia cały przekrój społeczeństwa od studentów poczynając na emerytach kończąc (ich nigdy nie będzie stać na kupno "apartamentu"). Moim zdaniem alienując się w tych oazach spokoju, sam podcinasz gałąź , na której siedzisz. Co do zasady, nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby nie to, że kolejne rzędy osiedli tego rodzaju powstają w przestrzeniach miejskich, a to oznacza, że swoim "widzimisię" ingerujesz też w moją przestrzeń publiczną, niszcząc ją. Serdeczne pozdrowienia z krakowskiej Nowej Huty ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy zalety menela IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 19:55 Gość portalu: tyre napisał(a): > Kiedy wspominasz o graficiarzach, podpitych wyrostkach lub roznosicielach > ulotek, potwierdzasz doskonale moją definicję pojęcia "straty". Pomijając już > fakt, że lekiem na zniwelowanie przytoczonych graficiarzy czy pijaczków nie jes > t > zamknięcie osiedla, zauważ, że eliminując tych ludzi ze swojego otoczenia, wraz > z ich wadami tracisz też jednocześnie ich zalety - czyli najczęściej ich > otwartość, spontaniczność czy prostolinijność. To żart prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homard Re: zalety menela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 20:15 otwartość, spontaniczność czy prostolinijność Jasne, dobryi chęciami to piekło też jest wybrukowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyre Re: zalety menela IP: *.chello.pl 31.01.08, 20:18 > To żart prawda ? > Nie. Wyobraź sobie, że nawet menel ma zalety. Himilsbach na przykład był świetnym aktorem. Odpowiedz Link Zgłoś
fubrawiec Re: zalety menela 31.01.08, 20:26 > Himilsbach na przykład był świetnym aktorem. Ty tak serio? Może i fajnie się go oglądało, taki folklor , ale dobrym aktorem to on nie był. Może obejrzyj jakiś film z nim, a nie powtarzaj bzdury fanów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewka Re: zalety menela IP: *.chello.pl 01.02.08, 00:03 On nie byl aktorem - on byl sobą po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qść Re: zalety menela w wersji turbo IP: *.acn.waw.pl 01.02.08, 09:36 Przekonałeś mnie. Od dziś planuję co tydzień pobyt w izbie wytrzeźwień - nigdy tam nie byłem, ale tam zagęszczenie prostolinijnych ludzi, z kórymi - dla podniesienia komfortu życia - koniecznie muszę utrzymywać stały kontakt, chyba jest największe - więc czas zacząć czerpać z tego źródła pełnymi garściami. A może lepiej przeprowadzić się do noclegowni? Jak sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Azyl na sprzedaż 31.01.08, 20:00 ci "zamykający się w azylach" to pikuś. ale wyobraź sobie pokolenie ich dzieci. to dopiero radocha dla psychiatrów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy Re: Azyl na sprzedaż IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 20:07 czemu martwisz się czyimiś dziećmi? Ja myślałem, że dzieci są wychowywane w domach przez swoich rodziców, a nie przez ulicę. Widać się myliłem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Azyl na sprzedaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 22:38 Ja myślałem, że dzieci są wychowywane w > domach przez swoich rodziców, a nie przez ulicę. No właśnie dlatego jest powód się martwić. Zauważ, ze te CZYJEŚ dzieci mogą kiedyś wejść w MOJĄ drogę. Więc zależy mi, aby to spotkanie było maksymalnie bezstresowe (dla mnie, oczywiście- twoje bachory mam gdzieś). Dzieci nie wychowujesz dla siebie, tylko dla społeczeństwa- czy to ci się podoba, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy to się właśnie zowie lewactwem IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 23:27 Odbieranie rodzicom podstawowego prawa do decydowania (czyt. wychowywania) o swoich dzieciach. Najgorsze jest to, że to jest norma w naszym społeczeństwie. Ot kolejna spuścizna po PRLu. Bo wg was dzieci to trzeba zabrać rodzicom od najmłodszych (do żłobka, do przedszkola) lat po to żeby je komunizować i oswajać z tzw. normami społecznymi. Później sie dziwić skąd sie biorą patologie w gimnazjach i podstawówkach- a wtedy oczywiście winnych szuka się w rodzinie (chociaż w większości przypadków jest to akurat powiązane) > No właśnie dlatego jest powód się martwić. Zauważ, ze te CZYJEŚ > dzieci mogą kiedyś wejść w MOJĄ drogę. Więc zależy mi, aby to > spotkanie było maksymalnie bezstresowe (dla mnie, oczywiście- twoje > bachory mam gdzieś). Dzieci nie wychowujesz dla siebie, tylko dla > społeczeństwa- czy to ci się podoba, czy nie. Jeżeli mówimy o normalnej rodzinie to zapewniam cię, że w większości przypadków nie masz się czym martwić, a jeżeli już masz to podziękuj za to właśnie społeczeństwu które dostarczyło (choćby we wcześniej wspomnianych gimnazjach) takich a nie innych wzorców. Co do rodzin patologicznych to wiadomo czego się spodziewać, ale za to akurat trudno żebym odpowiadał, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: to się właśnie zowie lewactwem 01.02.08, 01:59 > Jeżeli mówimy o normalnej rodzinie to zapewniam cię, że w większości przypadków > nie masz się czym martwić, a jeżeli już masz to podziękuj za to właśnie > społeczeństwu które dostarczyło (choćby we wcześniej wspomnianych gimnazjach) > takich a nie innych wzorców. dokładnie. I większość z tych wzorców narodziła się pod blokiem, wśród kolesi namawiających do palenia, picia i ćpania. Byłeś grzecznym dzieckiem, pragnąłeś się uczyć aby pójść potem do lepszej szkoły i dostać dobrą pracę? To byłeś dla nich d...pą, frajerem, c...tą i wszystkim, co najgorsze; jeśli byłeś twardy, to ich olałeś, ale wielu wpadło w to bagno. Porządne grodzenie osiedli połączone z rodzicielską kontrolą i nadzorem nad dziećmi oraz niedopuszczaniem do nich meneli, pijaków i narkomanów pozwala zapobiegać takim patologiom. Jak to mawiają Niemcy - "zaufanie jest dobre, ale kontrola jest lepsza" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cura Re: Azyl na sprzedaż IP: *.wroclaw.mm.pl 31.01.08, 23:45 Przez rodziców - a ludzie "na ulicy" muszą z tym żyć. A taka Tola Szlagowska(z Blog 27) - to dresiarska córka ze parafii/blokowiska czy bezstresowy twór z zamkniętego osiedla? Dla mnie zamknięte osiedla nie są gwarancją niczego. Oznaczają jedynie, że ludzi w nich mieszkających było na nie stać. Nie stają się od tego ani mniej chamscy, niedouczeni, prostaccy czy bezczelni. Na dodatek mieszkania w takich osiedlach wcale nie są droższe niż w kamienicach w centrum (przynajmniej we Wrocławiu) więc nie są dowodem ekskluzywności nawet dla tych, którzy po portfelu oceniają kulturę sąsiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: Azyl na sprzedaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 11:30 A o co chodzi z Tolą Szlagowską? Znasz ją osobiście? Czy dziewczyna maże po ścianach, załatwia się w windzie, a w nocy siedzi pijana przed blokiem i wyje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herm Ano ano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 02:45 Zapewne .. brak styczności z bywalcami budki z piwem, pospolitymi narkomanami, pijakami, menelami, dziećmi z marginesu kradnącymi kieszonkowe i śniadania, gorszej klasy nauczycielami i przedszkolankami, śmietnikiem na ulicach i ścianach oraz ...urwami rzucanymi na ulicy wpłaynie na ich zdrowie psychiczne .. A teraz zastanówmy się jaki będzie to wpływ .. hm .. myślenie nie boli .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Mój przyjaciel menel. IP: 199.159.124.* 31.01.08, 20:17 Na czym polega "ich otwartość, spontaniczność czy prostolinijność"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy Re: Mój przyjaciel menel. IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 20:21 Na tym, że otwarcie cię wyzwie od "ch...." i spontanicznie spróbuje od ciebie wyłudzić 2 zł " na winko" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willy Re: Mój przyjaciel menel. IP: *.pools.arcor-ip.net 31.01.08, 21:29 > Na tym, że otwarcie cię wyzwie od "ch...." i spontanicznie spróbuje od ciebie > wyłudzić 2 zł " na winko" a jak nie dasz to ci przebije opone albo porysuje auto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyre Re: Mój przyjaciel menel. IP: *.chello.pl 31.01.08, 23:28 Na tym, że gdy wyjdziesz na papierosa przed klatkę, utniesz sobie z nim miłą pogawędkę, choćby i o najnowszych doniesieniach "Faktu". Na tym, że zapyta co u Ciebie słychać i powie Ci "dzień dobry", gdy Cię minie na chodniku. Że zwykle jest uśmiechnięty. Owszem - czasami spróbuje wyłudzić złotówkę na wino, ale nie każdy i nie zawsze. Ponadto, meneli na moim osiedlu jest kilku - na kilka tysięcy mieszkańców licząc. Ja nie wiem, gdzie Wy mieszkacie/mieszkaliście, że w waszych sąsiadach widzicie wyłącznie nożowników grasujących za oponami i karoseriami samochodów. Naprawdę polecam więcej otwartości - pozwala poznać sąsiadów. Może to sprawi, że przestaniecie się bać ludzi i może stracicie ochotę na odgrodzenie się od nich. Odpowiedz Link Zgłoś
critto wyidealizowany obraz menela 01.02.08, 02:20 Gość portalu: tyre napisał(a): > Na tym, że gdy wyjdziesz na papierosa przed klatkę, utniesz sobie z nim miłą > pogawędkę, choćby i o najnowszych doniesieniach "Faktu". Na tym, że zapyta co u > Ciebie słychać i powie Ci "dzień dobry", gdy Cię minie na chodniku. masz wyidealizowany obraz menela. Powiem ci, że jedna z najbliższych mi osób mieszka w bloku, w którym żyło paru meneli (jużich nie ma - zapili się na śmierć albo wyprowadzili ,tzn. zostali wyrzuceni). Ciągle ginęły żarówki w windach i było nabrudzone odchodami. Dzieci meneli paliły klawiatury od domofonów i przyciski w windach. Szyby od klatki schodowej były notorycznie wybijane, psy sikały i robiły kupę na klatce schodowej. Idąc po ciemku można było nadepnąć na szkło z porozbijanych butelek, w dodatku śmierdziało tanim "winem", czasami nawet denaturatem. W bloku obok mieszkali narkomani, więc było pełno strzykawek. To są uroki mieszkania z "menelami", a menel-miły pan z papieroskiem w drzwiach od klatki schodowej to postać z sielankowych filmów. Poza tym nie warto rozmawiać z menelami, bo jak raz zaczniesz, to się od nich nie uwolnisz. Zawsze będą coś od ciebie chcieli, a to bułkę (mogę się podzielić), a to pieniądze (nigdy nie daję - nie będę finansował pijaństwa). Poza tym jaką masz pewność, że taki menel nie obrobi Ci piwnicy albo nie napadnie na kogoś z Twoich bliskich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hulka Re: wyidealizowany obraz menela IP: *.aster.pl 01.02.08, 07:54 A najgorsze jest to, że menele rpbią rzeczy, które normalnie wrażliwemu człowiekowi fundują długotrwałe doły, gdy na to patrzy: 1. Widziałam, jak podpita menelica tłukła smyczą małego psiaka, bo ponoć za daleko odbiegał od niej. Psiak się jej zwyczajnie bał, bo go biła. Patologowie żyją w przemocy, w biciu. Jako dzieci dostawali, więc jako dorośli biją słabszego, mniejszego. Na gębie manelicy bijącej psiaka było widac dziką satysfakcję! Kiedy ją opierniczyłam, wyzwała mnie od k.. Fajnie jest żyć blisko meneli, nie? 2. Menele biją i źle traktują także swoje własne rodziny: żony i dzieci. Jeśli jesteś kochaną żoną dobrego męża, często młode menelice z sąsiedztwa cię nienawidzą, bo są zawistne. Kiedy je mijasz, rzucają chamskie uwagi i próbują popsuć ci dobry humor. 3. Dzieci meneli mają ciężkie życie, są zaniedbane, nie doświadczają wsparcia i miłości. twoje dziecko, które to wszystko ma, staje się ich "solą w oku", więc zaczynają je prześladować i na nim odreagowywać frustrację - bo przeciez łatwiej skierować gniew i nienawiśc na "tego lalusia" niż na własnego pijanego tatusia... etc. Menelstwo jest straszne. Menelstwo nie jest fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rychu Re: Mój przyjaciel menel. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 11:55 Gość portalu: tyre napisał(a): > Na tym, że gdy wyjdziesz na papierosa przed klatkę, utniesz sobie z nim miłą > pogawędkę, choćby i o najnowszych doniesieniach "Faktu". Na tym, że zapyta co u > Ciebie słychać i powie Ci "dzień dobry", gdy Cię minie na chodniku. Że zwykle > jest uśmiechnięty. Owszem - czasami spróbuje wyłudzić złotówkę na wino, ale nie > każdy i nie zawsze. Uuupsss... Ty chyba Nową Hutę znasz jednak z opowiadań, tylko nie wiem, czyich. Ja jeszcze parę lat temu tam mieszkałem, i bardzo się cieszę, że to już przeszłość. Zwłaszcza że mam syna, a w Hucie (przynajmniej na niektórych osiedlach, bo całej Huty nie znam) młody chłopak ma dwa wyjścia - albo przyłączy się do osiedlowej bandy i będzie robił to, co oni, albo będzie obrywał od osiedlowej bandy za to, że się do niej nie przyłączył. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Azyl na sprzedaż 31.01.08, 21:02 Gość portalu: tyre napisał(a): > Kiedy wspominasz o graficiarzach, podpitych wyrostkach lub roznosicielach > ulotek, potwierdzasz doskonale moją definicję pojęcia "straty". Pomijając już > fakt, że lekiem na zniwelowanie przytoczonych graficiarzy czy pijaczków nie jes > t > zamknięcie osiedla, zauważ, że eliminując tych ludzi ze swojego otoczenia, wraz > z ich wadami tracisz też jednocześnie ich zalety - czyli najczęściej ich > otwartość, spontaniczność czy prostolinijność. dziękuję, ale wolę czystość i porządek wokół siebie; i swobodę wyboru otoczenia. Nikt nikomu nie każe się grodzić, ani nie zabrania zadawania się z graficiarzami. Skoro tak bardzo interesuje Cię ten 'przekrój społeczeństwa' (domyślam się, że jesteś socjologiem z zawodu lub hobby), to proszę, zadawaj się z nimi i nic mi do tego. Ale mnie nie mieszaj do swoich hobby, dobrze? > Oni nie są złem wcielonym, > szukającym jedynie okazji jak tu Cię okraść i pobić. Nie? Malując swoje bazgroły na MOIM domu _OKRADAJĄ_ mnie - to chyba oczywiste. Nie po to wydawałem pieniądze na farbę czy jakąś okładzinę, aby byle menel mi to niszczył i przerabiał na swoją modłę. Rozumiem, ze jeżeli będę miał ochotę pogryzdać twój samochód, to też nie będziesz miał nic przeciwko?? PS. nie mieszkam na zamkniętym osiedlu i nie stać mnie na apartament, ale rozumiem ludzi, którzy to robią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jenczmyk Re: Azyl na sprzedaż IP: *.chello.pl 31.01.08, 23:17 Ty chyba się kolego napiłeś lub naćpałeś przed napisaniem tego postu Dawno nie czytałem takich bzdur ;-O Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Azyl na sprzedaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 11:47 Gość portalu: tyre napisał(a): > Moim zdaniem alienując się w tych oazach spokoju, sam podcinasz > gałąź , na której siedzisz. Co do zasady, nie miałbym nic przeciwko > temu, gdyby nie to, że kolejne rzędy osiedli tego rodzaju powstają > w przestrzeniach miejskich, a to oznacza, że swoim "widzimisię" > ingerujesz też w moją przestrzeń publiczną, > niszcząc ją. > Serdeczne pozdrowienia z krakowskiej Nowej Huty ! Słuchaj, jeśli ktoś jest artystą, pisarzem lub badaczem życia seksualnego dzikich, to rzeczywiście może znaleźć swoje miejsce na warszawskich Szmulkach czy w krakowskiej Hucie. Nawet przyniesie mu to wymierne korzyści, bo dostarczy inspiracji do twórczości. Ale tzw. zwykły śmiertelnik, który chce żyć, pracować, wypoczywać i wychowywać dzieci, naprawdę nie ma tam nic do roboty ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Azyl na sprzedaż 31.01.08, 19:57 ale czy będziesz bezpieczny(a)? może należy wzmocnić obronę? zamiast ogrodzenia, które przejdzie dziecko wstawić mur? na 3 m wysoki. czujniki rucy, czujniki nacisku na wieńcu muru? zasieki mile widziane. co 200 m budka wartownicza. wartownik z kałaszem powinien wystrczyć. a każdy w domu niecha ma kilka granatów .. nigdy nic nie wiadomo. chorzy ludzie w strachu zamykają się przed światem. Mnie nurtuje taki problem. dziecko urodzone w zamkniętej enklawie. tu się bawi z innymi. tu chodzi do żłobka, przedszkola, do szkół. ma tu plac zabaw, park, kawiarnię, dyskotekę. To jego cały swiat. Ale któregoś dnia - zgrozo - musi wyjść NA ZEWNĄTRZ. jeśli będzie miał szczęście - zobaczy krowę i umrze ze strachu bezboleśnie. jeśli nie - czekają go straszne lekcje poznawania świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy Re: Azyl na sprzedaż IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 20:04 Ale kto tu mówi o bezpieczeństwie !? Ja mówię o normalności w której nie musisz się obawiać podpitych jegomości w średnim (albo młodym) wieku i w której sąsiad nie wyprowadza swojego psa na trawnik na którym widnieje tabliczka "zakaz wyprowadzania psów", który -pies nie sąsiad;) - (za przeproszeniem) sra na trawnik tylko dlatego że "należy do wszystkich" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Wyprowadza psa na MÓJ trawnik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 22:43 Jest to nagminne, że twoi sąsiedzi ze strzezonych osiedli wyprowadzają swoje pieski za furtkę, żeby narobiły na trawnik, który nalezy do wszystkich, czyli także do mnie. Jesli uważasz, że to w porządku, to nie mamy o czym rozmawiać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy pudło... IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 23:14 ...bo nie mieszkam na zamkniętym osiedlu :) Tak tak to już słyszeliśmy - ludzie z "gett dla bogatych" wyrzucają też śmieci do śmietników z poza osiedla, nie jedzą mięsa, hodują karaluchy, uprowadzają dzieci czarną wołgą, są okultystami, wierzą w Świętego Mikołaja bla bla bla.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawski cwaniak Re: pudło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 23:19 Ale z tymi psami to akurat prawda. Widzę to codziennie. Przejdź się w okolice takiego osiedla, to sam się przekonasz! P.S. To nie są getta dla bogatych. Ludzie bogaci mieszkają gdzie indziej. To są "getta dla średniouposażonych kredytobiorców", jesli już poruszamy aspekt finansowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy Re: pudło... IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 23:33 Gość portalu: warszawski cwaniak napisał(a): > Ale z tymi psami to akurat prawda. Widzę to codziennie. Przejdź się > w okolice takiego osiedla, to sam się przekonasz! rozumiem że rozpoznajesz ich w jakiś szczegolny sposób? po rogach i ogonie ? chyba że ich śledzisz aż wejdą do klatki? Nie wybacz to nie dla mnie - jestem najwyraźniej za normalny ;) > P.S. To nie są getta dla bogatych. Ludzie bogaci mieszkają gdzie > indziej. To są "getta dla średniouposażonych kredytobiorców", jesli > już poruszamy aspekt finansowy. Fakt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawski cwaniak Zabawny jesteś :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 23:40 > rozumiem że rozpoznajesz ich w jakiś szczegolny sposób? W najzwyklejszy- wychodzą przez furtkę z pieskiem, piesek zrobi swoje 5 metrów od furtki, wracają z pieskiem za furtkę. A ja stoję obok i wiem, ze powinienem zareagować, ale nie bardzo wiem jak. Odpowiedz Link Zgłoś
critto to zlikwidujmy ściany w twoim domu 31.01.08, 21:52 olias napisał: > ale czy będziesz bezpieczny(a)? może należy wzmocnić obronę? zamiast > ogrodzenia, które przejdzie dziecko wstawić mur? na 3 m wysoki. > czujniki rucy, czujniki nacisku na wieńcu muru? zasieki mile > widziane. co 200 m budka wartownicza. wartownik z kałaszem powinien > wystrczyć. a każdy w domu niecha ma kilka granatów .. tja, najlepiej wszystko sprowadzić do absurdu, zamiast pomyśleć nad konkretami. W sumie OK, co mi szkodzi... Jesteś przeciwny grodzeniu, rozumiem że nie miałbyś nic przeciwko wyburzeniu ścian w Twoim domu? W końcu jeśli każdy i wszędzie ma mieć dostęp, to każdy i wszędzie - również do Twojej sypialni, kuchni czy łazienki. To egoistyczne i aspołeczne tak się grodzić ścianami, drzwiami i oknami. To tak, jakbyś żył w klatce, jak zwierzę w ZOO. W końcu ktoś może mieć pilną potrzebę pójścia do łazienki - odmówisz człowiekowi w potrzebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawski cwaniak Na strzezonych tez to jest lub będzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 22:34 > To znaczy nie mieć styczności z graficiarzami, którzy bazgrolą swoje bzdury > gdzie popadnie. To znaczy nie musieć słuchać po nocach nawalonych wyrostków, > którzy sobie urządzają metę pod blokiem I ty myslisz, że na strzeżonych osiedlach tego nie ma? O naiwności! Poczekaj, aż trochę podrosną dzieci sąsiadów (i twoje) wychowane w kulcie kasy i pogardy dla "motłochu". Czasem przychodzę na takie osiedle do znajomych- ostatnio gó..arz sąsiadów zrobił imprezę (rodzice wyjechali) i jego kolesie wysprejowali całą klatkę. Poza tym też słychać awantury i patologię, jak się przez takie osiedla przechodzi. Zwłaszcza latem, gdy okna sa otwarte. Paradoksalnie spokojniej jest w starszych osiedlach, gdzie mieszkają w większości starsi ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 23:06 Gość portalu: warszawski cwaniak napisał(a): > I ty myslisz, że na strzeżonych osiedlach tego nie ma? O naiwności! Nawet jeżeli (bo oczywiście ze skrajnego przypadku robisz normę) to mogę mieć pretensje tylko do siebie bo to moje pieniądze > Poczekaj, aż trochę podrosną dzieci sąsiadów (i twoje) wychowane w > kulcie kasy i pogardy dla "motłochu". Jakim kulcie kasy!? Czy naprawdę uważasz, że jedynym tematem w rodzinie są pieniądze? Żal mi ciebie w takim razie. A pogardę dla "motłochu" lub inaczej "chamstwa" trzeba mieć i wpajać bo jak sie chamstwo akceptuje to się prędzej czy później człowiek sam się staje chamem. Nie próbuj mi nawet wmawiać, że gardzę biednymi ludźmi bo obaj wiemy że nie to tutaj jest wyznacznikiem przynależności do "motłochu" ludzi a ogólna kultura zachowania. Tak więc do motłochu może należeć tak samo biedny jak i bogaty. A tak na marginesie, nie jestem ani bogaty, ani nie mieszkam na zamkniętym osiedlu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawski cwaniak Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 23:15 > A tak na marginesie, nie jestem ani bogaty, ani nie mieszkam na zamkniętym osie > dlu. To wiele wyjaśnia. Pytanie tylko: jeszcze, czy już (nie jestem/nie mieszkam). Domyślam się, że to pierwsze. Powodzenia! Może kiedyś będzie ci dane poznać "uroki" takiego osiedla na własnej skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 23:29 rozumiem że ty za to znasz z autopsji? nie interesuje mnie że "znajomy znajomego ma brata którego kolega z pracy mieszka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawski cwaniak Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 23:36 Tak, znam z autopsji, bo takie osiedle wybudowali 50 metrów od mojego- niegrodzonego, gdzie mieszkam prawie od urodzenia. I akurat kilkoro znajomych ze studiów (większość przyjezdni)- tam kupiło mieszkania (modna dzielnica- blisko metra). Regularnie bywam po obu stronach płotu. I te pieski tez znam z autopsji. I ich kupy. Masz jeszcze jakieś ciekawe pytania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: : Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! IP: *.chello.pl 01.02.08, 00:09 moim znajomym ze strzezonego bloku gwizdnęli rower z klatki w czasie imprezy sąsiadów. tyle na temat bezpieczeństwa w takich enklawach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 11:39 Gość portalu: warszawski cwaniak napisał(a): > I ty myslisz, że na strzeżonych osiedlach tego nie ma? O naiwności! > Poczekaj, aż trochę podrosną dzieci sąsiadów (i twoje) wychowane w > kulcie kasy i pogardy dla "motłochu". Czasem przychodzę na takie > osiedle do znajomych- ostatnio gó..arz sąsiadów zrobił imprezę > (rodzice wyjechali) i jego kolesie wysprejowali całą klatkę. W moim bloku (strzeżonym) dzieci sąsiadów podrosły i napisały na skrzynce na listy nazwę swojego ulubionego klubu sportowego. Zrobił się z tego skandal, przeprowadzono "dochodzenie" i chłopaki musiały przeprosić i doprowadzić skrzynkę do porządku. W bloku "standardowym polskim", w którym kiedyś wynajmowałam mieszkanie, gdyby ktoś ośmielił się zwrócić uwagę młodemu bandycie piszącemu na murach, podpalono by mu wycieraczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
zagubiona11 Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! 01.02.08, 12:55 > W moim bloku (strzeżonym) dzieci sąsiadów podrosły i napisały na skrzynce na listy nazwę swojego ulubionego klubu sportowego. > W bloku "standardowym polskim", gdyby ktoś ośmielił się zwrócić uwagę młodemu bandycie piszącemu na murach. No to mamy jasność: jak młodzież ze strzeżonego osiedla niszczy powierzchnię ścian to są to "podrośnięte dzieci sąsiadów", które sobie podokazywały. Jak młodzież, ze standardowego polskiego bloku niszczy powierzchnię ścian to są to "młodzi bandyci". Czyli młodzież jest lepsza lub gorsza ze względu na miejsce zamieszkania, a nie ze względu na szkodliwość społeczną czynu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 13:47 zagubiona11 napisała: > > W moim bloku (strzeżonym) dzieci sąsiadów podrosły i napisały na > skrzynce na listy nazwę swojego ulubionego klubu sportowego. > > W bloku "standardowym polskim", gdyby ktoś ośmielił się zwrócić > uwagę młodemu bandycie piszącemu na murach. > > No to mamy jasność: jak młodzież ze strzeżonego osiedla niszczy > powierzchnię ścian to są to "podrośnięte dzieci sąsiadów", które > sobie podokazywały. Jak młodzież, ze standardowego polskiego bloku > niszczy powierzchnię ścian to są to "młodzi bandyci". > > Czyli młodzież jest lepsza lub gorsza ze względu na miejsce > zamieszkania, a nie ze względu na szkodliwość społeczną czynu. A i owszem. Między tymi dwoma przypadkami jest bardzo duża różnica. Młodym ludziom różne rzeczy przychodzą do głowy. Jednym jednak da się wytłumaczyć, że robią źle, bo są wychowywani normalnie, w poszanowaniu dla pewnych wartości, innym - nie, bo rodzina nie wpoiła im żadnych wartości, a oni sami żyją w bandzie, która uważa, że napisanie "chwdp" na świeżo odmalowanym bloku lub zdemolowanie przystanku jest "bohaterstwem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przecinek Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 15:33 To straszne, co piszesz. Twoja wypowiedź, ta i poprzednia,mogłaby słuzyć przeciwnikom grodzenia za dowód na to, jak koszmarnie grodzenie wpływa na mentalność. Między tymi dwoma przypadkami róznica jest tylko taka, że w grodzonym bloku są środki i możliwości, żeby ustalić, kto pobazgrał ścianę, i walnąc rodziców po kieszeni za zniszczenia. W bloku niegrodzonym tych mozliwości jest mniej, bo np. nie ma kamer. I młodzi czują się bezkarni. Gwarantuję ci: młodzi czy inni mieszkańcy niegrodzonych osiedli nie są hołotą ani bandytami, rodziny nie są patologią, a ludzie to nie banda tylko z powodu faktu, że mieszkaja na niegrodzonym osiedlu. Kochana, a gdzie ty sama się wychowałaś, nie na niegrodzonym osiedlu przypadkiem? Ty sama mogłabyś byc przykładem, kto mieszka np. w osiedlach grodzonych. I nie byłby to pozytywny przykład, niestety. ale ja nie ;lubię głupio generalizować, więc zakładam, że mieszkają tam również sympatyczni, normalni ludzie, kilku sama znam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 16:59 Gość portalu: Przecinek napisał(a): > To straszne, co piszesz. Twoja wypowiedź, ta i poprzednia,mogłaby > słuzyć przeciwnikom grodzenia za dowód na to, jak koszmarnie > grodzenie wpływa na mentalność. Na mentalność najgorzej jednak wpływa mieszkanie w jednym bloku z menelami. Jeśli młody człowiek, nawet z natury porządny i inteligentny, wyrasta w takiej okolicy, raczej nie wyjdzie z tego cało. > Między tymi dwoma przypadkami róznica jest tylko taka, że w > grodzonym bloku są środki i możliwości, żeby ustalić, kto pobazgrał > ścianę, i walnąc rodziców po kieszeni za zniszczenia. W bloku > niegrodzonym tych mozliwości jest mniej, bo np. nie ma kamer. I > młodzi czują się bezkarni. Gwarantuję ci: młodzi czy inni > mieszkańcy niegrodzonych osiedli nie są hołotą ani bandytami, > rodziny nie są patologią, a ludzie to nie banda tylko z powodu > faktu, że mieszkaja na niegrodzonym osiedlu. To nie jest kwestia kamer. Młodzi z porządnych rodzin nie wysiadują pod blokiem z piwem chociażby dlatego, że rodzice nauczyli ich spędzać czas w inny sposób - nauka, sport itp., a jeśli chcą sobie wypić lub zaszaleć, idą do pubu lub dyskoteki. Ci z mniej porządnych rodzin nie mają takich nawyków. Główną zaletą grodzonego osiedla nie jest płot, tylko zwyczaje i zachowania mieszkańców. Nie przeczę, że są stare bloki czy osiedla, w których ton nadają porządni ludzie, a w grodzonych osiedlach zdarzają się chamy i bandyci. W większości przypadków jest jednak tak jak piszę, co potwierdza zresztą wiele postów na tym forum. I tak będzie coraz częściej, bo jeśli ktoś lubi spokój i porządek, kupuje mieszkanie grodzone, ponieważ sprawdzenie, jacy ludzie mieszkają w starym bloku, jest praktycznie niemożliwe (chyba że się ten blok przypadkiem dobrze zna). Kochana, a gdzie ty > sama się wychowałaś, nie na niegrodzonym osiedlu przypadkiem? Ty > sama mogłabyś byc przykładem, kto mieszka np. w osiedlach > grodzonych. I nie byłby to pozytywny przykład, niestety. ale ja > nie ;lubię głupio generalizować, więc zakładam, że mieszkają tam > również sympatyczni, normalni ludzie, kilku sama znam. Owszem, wychowałam się w zwykłym bloku, tylko to była trochę inna rzeczywistość. Pamiętam nawet czasy, gdy nie było domofonów i nic szczególnego się nie działo. Pewnie dlatego, że wszyscy mieli pracę. Później w naszym kraju dużo się zmieniło. Też znam ludzi, którzy mieszkają w wielkiej płycie i nie mają powodów do narzekań, bo akurat dobrze trafili. Ale gdyby kupowali nowe mieszkanie, wybraliby zamknięte osiedle. Odpowiedz Link Zgłoś
zagubiona11 Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! 01.02.08, 16:03 > Jednym da się wytłumaczyć, że robią źle, bo są wychowywani normalnie, w poszanowaniu dla pewnych wartości, innym - nie Absolutnie się zgadzam, że jednym ludziom da się pewne rzeczy wytłumaczyc, a innym nie. Ale dlaczego zakładasz, że da się wytłumaczyć tylko tym, którzy mieszkają w "pięknych dzielnicach"? Czy próbowałeś tłumaczyc i jednym i drugim, i po wielu wysiłkach doszedłes do wniosku, że młodym ludziom z ogrodzonych osiedli "różne rzeczy przychodzą do głowy" a młodzi ludzie z osiedli nieogrodzonych "żyją w bandzie, która uważa, że napisanie "chwdp" na świeżo odmalowanym bloku lub zdemolowanie przystanku jest bohaterstwem"?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 16:30 zagubiona11 napisała: > > Jednym da się wytłumaczyć, że robią źle, bo są wychowywani > normalnie, w poszanowaniu dla pewnych wartości, innym - nie > > Absolutnie się zgadzam, że jednym ludziom da się pewne rzeczy > wytłumaczyc, a innym nie. Ale dlaczego zakładasz, że da się > wytłumaczyć tylko tym, którzy mieszkają w "pięknych dzielnicach"? > Czy próbowałeś tłumaczyc i jednym i drugim Czy na pewno wiesz, o czym piszesz? Nie, nie próbowałam do takich podchodzić. A wiesz dlaczego? Bo w moim poprzednim miejscu zamieszkania zadzwoniłam kiedyś po policję, żeby zrobiła coś z młodymi bandytami urządzającymi sobie libację pod moimi oknami. Policja przyjechała i pogoniła ich, ale tylko na chwilę. Potem wrócili i językiem złożonym głównie z wiadomych słów zastanawiali się wspólnie, kto był takim ch..., taką k... itp., że zadzwonił "po psy", i jak należy go "ukarać"... Ci młodzi bandyci mieli przecież rodziców, którzy mieszkali w sąsiedztwie. I jakoś tym rodzicom ich zachowanie nie przeszkadzało... Czy myślisz, że gdybym porozmawiała chwilę z nimi lub ich rodzicami, to przyniosłoby to jakiś skutek? Dla mnie było to za duże ryzyko - od zniszczenia samochodu po włamanie czy nawet podpalenie mieszkania. Teraz przynajmniej wiem, że w podobnych przypadkach miałabym za sobą zdecydowaną większość sąsiadów, a rodzice raczej też nie będą bronić swoich dzieci, bo tu każdemu bardzo zależy na opinii "kulturalnego człowieka", co widać na każdym kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przecinek Re: Na strzezonych tez to jest lub będzie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 15:10 Mieszkam w standardowym bloku, na Bielanach. Młodych, owszem, widzialam, młodych bandytów nie. Ktoś ze dwa razy pomazał sciany - rada bloku zdecydowała o założeniu kamer. Jest spokój. Po co zaraz grodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: men Dlaczego enklawy ? Co to znaczy hołota ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 07:51 To znaczy - nie chodzić po kupie szkła leżącej na chodniku tylko z tego powodu, że w Sylwestra ok. 25 osobowa grupa skretyniałych wyrostków pod miom blokiem chlała piwo a butelki dla zabawy tłukła o chodnik. To znaczy nie znajdować rano w klatce pustych butelek po piwie, kałuż, petów i rzygowin. To znaczy móc wieczorem wyjść na spacer nie zastanawiając się czy sie cało i zdrowo wróci do domu. To znaczy rano nie sprawdzać ze strachem, czy samochód jeszcze stoi i czy nie jest zniszczony przez "bawiących się" młodych ludzi. Pisać dalej ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sama_prawda sama prawda nareszcie IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 31.01.08, 19:53 wrescie ktos napisal sama prawde!!!!!!! W umyslach dziennikarzy z GW panuje WIRUS TESKNOYU ZA KOMUNA. ------ Tyle wiadomosci przez nich pisach jest tak bardzo tendencyjnie podawanych ze zygac sie chce. Narod ma sam ze soba problem z przeprogramowaniem sie na nowa sytuacje, ze to wymaga czsau. ------ Media gazety TV to bardzo tendencyjni ludzie, a jezeli dodac ze wielu z nich tylko widzi KASE To staje sie niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wald Idiota IP: *.satfilm.net.pl 31.01.08, 19:57 Po używaniu przy każdej okazji słowa "lewacki" od razu rozpoznaję idiotę. To taki wasz wyróżnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy a jak mam to nazwać? IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 19:59 Przecież to poglądy rodem z komuny! Wybacz ale jeżeli coś jest czarne to nie zamierzam na to mówić "niebieskie" Odpowiedz Link Zgłoś
przecinaki ...uwazaja urbanisci... 31.01.08, 18:16 ktorzy urbanisci? bo tu widze jedynie wypowiedzi developerow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawski cwaniak Fani Urbana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 23:48 Czyli podejrzani biznesmeni :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee Jedni zaszywaja sie w gluszy, a inni w zamknietych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 18:26 enklawach mieszkaniowych, co kto woli. Ciekawy pomysl na zachowanie prywatnosci. Dobrze jak ludzie moga wybierac gdzie i z kim chca mieszkac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pik Re: Jedni zaszywaja sie w gluszy, a inni w zamkni IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.08, 18:38 tylko, że pieski wyprowadza się na osiedla "motłochu", swoje dzieci na place zabaw dla dzieci "motłochu", śmieci wyrzuca się nocą do śmietników "motłochu" i samochody parkuje się na osiedlach zamieszkiwanych przez "motłoch". Chcesz buraku swobodę, to sobie kup ha ziemi poza miastem i odgródź się murem, ale nie rób smrodu w przestrzeni publicznej. Ludzie, którzy sami zamykają się w gettach są godni pożałowania. Mentalność niewolnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wdr Re: Jedni zaszywaja sie w gluszy, a inni w zamkni IP: 212.244.249.* 31.01.08, 19:11 najlepiej by było, żeby je zamknąć z drugiej strony. wtedy podniesie się jakość życia na otwartych osiedlach. brak psich kup i samochodów mieszkańców np. getta marina mokotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy taaaaaaaa IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 19:23 Gość portalu: pik napisał(a): > tylko, że pieski wyprowadza się na osiedla "motłochu", swoje dzieci na place > zabaw dla dzieci "motłochu", śmieci wyrzuca się nocą do śmietników "motłochu" i > samochody parkuje się na osiedlach zamieszkiwanych przez "motłoch". słyszałem też że mieszkańcy zamkniętych osiedli porywają dzieci i piją ludzką krew ;) > Ludzie, którzy sami zamykają się w gettach są godni pożałowania. Nie bardziej niż miłośnicy komunalnej wspólnoty. >Mentalność > niewolnika. Mentalność Polaka - "byle komuś nie było lepiej niż mi" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo22 Azyl na sprzedaż IP: *.stk.vectranet.pl 31.01.08, 18:42 Wysoki płot,drut kolczasty pod napięciem,wieże strażnicze,w nich mili ochroniarze uzbrojeni w karabiny maszynowe,kamera i podsłuch w kiblu,łazience,sypialni itp.Pole minowe na około domu. HURRRRRRA!!! jestem bezpieczny !!! Odpowiedz Link Zgłoś
taek Azyl na sprzedaż 31.01.08, 18:42 zamknięte osiedla to dopiero początek. za około 30 lat zaczną powstawać całe zamknięte strefy, gdzie tylko ci odpowiednio uposażeni będą mieli wstęp (świetnie opisał to r. morgan w 'siłach rynku'). jest to trend, którego nic nie powstrzyma, bo ludzie już zawsze będą chcieli się odgrodzić od 'meneli', 'bandytów' i tym podobnych. jedyne co można zrobić to nauczyć się z tym żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fyou dzicz za kratami - polaczki za kratami IP: 78.52.229.* 31.01.08, 19:00 aek napisał: > zamknięte osiedla to dopiero początek. za około 30 lat zaczną powstawać całe > zamknięte strefy, gdzie tylko ci odpowiednio uposażeni będą mieli wstęp > (świetnie opisał to r. morgan w 'siłach rynku'). jest to trend, którego nic nie > powstrzyma, bo ludzie już zawsze będą chcieli się odgrodzić od 'meneli', > 'bandytów' i tym podobnych. jedyne co można zrobić to nauczyć się z tym żyć. jaki trend ? chyba w burackiej polsce na zachodzie nie ma takich osiedli, czasem gdzies bywaja ale to rzadkosc , prawie niespotykane nawet w dzielnicach gdzie mieszkaja milionerzy dzielnice nie sa zamkniete ale buraki w polsce wola odzielic sie od swiata i mieszkac jak zamknieta dzicz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pik Re: dzicz za kratami - polaczki za kratami IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.08, 19:11 Im większa bida tym wyższe płoty. Przypominają mi się czasy, gdy ludzie chodzili po ulicach z radioodbiornikami samochodowymi - połowa lat 90-tych. Turyści z zachodu musieli patrzeć na to z politowaniem. Podobnie z tzw. zamkniętymi osiedlami. Ludzie bogaci mają rezydencje na wielkich terenach lub apartamenty w centrach miast. Buraki kupują segmenciki na osiedlach zamkniętych w centrach miast. Nocą wynoszą śmieci do śmietników na osiedlach otwartych. Dzięki oszczędnościom na wywózce raz w miesiącu mogą iść do klubu fitness żeby się spocić. W krajach nieburaczanych tak projektuje się budynki, żeby każdy budynek był widoczny z okien innego budynku. Proste, ale zbyt skomplikowane dla buraków i buraczanych urbanistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wert Re: dzicz za kratami - polaczki za kratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 19:27 Nie tyle bieda, co rozwarstwienie społeczne. W stolicy Meksyku ogrodzenia kondominiów klasy średniej zwieńczone są drutem kolczastym podłączanym na noc pod napięcie, a na przedmieściach Sao Paulo wybudowano luksusowe, zamknięte dzielnice, których mieszkańcy są dowożeni, a raczej "dolatywani" do pracy w równie luksusowych biurowcach w centrum miasta za pomocą helikopterów, żeby nie musieli psuć sobie humoru z samego rana, przejeżdżając przez obszary biedy. Zresztą, nawet gdyby chcieli jechać samochodem, to mają marne szanse, bo do centrum nie prowadzi żadna porządna droga. W odróżnieniu od enklaw dla bogaczy dróg nie budują raczej prywatne firmy w celu osiągnięcia zysku, więc w krajach 3-go świata są z nimi zwykle duże trudności. Pod tym względem też bliżej nam do 3-go świata niż do Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy Re: dzicz za kratami - polaczki za kratami IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 19:27 Gość portalu: pik napisał(a): Ludzie bogaci mają rezydencje na wielkic > h > terenach lub apartamenty w centrach miast. > Buraki kupują segmenciki na osiedlach zamkniętych w centrach miast. Na zachodzie tych buraków nazywa się "klasą średnią" ale co tam POLAK WIE LEPIEJ Nocą wynosz > ą > śmieci do śmietników na osiedlach otwartych. Dzięki oszczędnościom na wywózce > raz w miesiącu mogą iść do klubu fitness żeby się spocić. > W krajach nieburaczanych tak projektuje się budynki, żeby każdy budynek był > widoczny z okien innego budynku. Proste, ale zbyt skomplikowane dla buraków i > buraczanych urbanistów. Nie zapomnij dodać że robią chleb z ludzkich kości ;) Aż tak zazdrościsz innym że im się powiodło? Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: dzicz za kratami - polaczki za kratami 31.01.08, 22:11 > Aż tak zazdrościsz innym że im się powiodło? na to wygląda, niestety :(( zielenieje z zadrości myśląc o tym, że największym zmartwieniem ludzi mieszkających na takich osiedlach jest to, czy na najbliższy urlop pojechac na Bahamy, czy do Egiptu, albo czy do ich ubioru i stylu (wyglądu i życia) lepiej będzie pasowało BMW, czy Ferrari. Albo to, w jakiej restauracji zjeść dzisiejszą kolację i czy taksówka, którą będą wracać, będzie klimatyzowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawski cwaniak Zazdroszczę tobie prostego pojmowania swiata. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 00:07 > Aż tak zazdrościsz innym że im się powiodło? Najwyraźniej nie potrafisz sobie wyobrazić, że można nie popierać grodzenia osiedli z innych przyczyn niż zazdrość (w mojej opinii nie ma czego zadroscić ich mieszkańcom- jesli już, to współczuć). Zazdroszczę ci twojej prostoty dziecka. Szkoda, ze moja percepcja rzeczywistości nie jest tak czarno-biała. To musi być fajne- takie niewymagające wysiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Zazdroszczę tobie prostego pojmowania swiata. 01.02.08, 01:53 Gość portalu: warszawski cwaniak napisał(a): > > Aż tak zazdrościsz innym że im się powiodło? > > Najwyraźniej nie potrafisz sobie wyobrazić, że można nie popierać > grodzenia osiedli z innych przyczyn niż zazdrość (w mojej opinii nie > ma czego zadroscić ich mieszkańcom- jesli już, to współczuć). pewnie, istnieje wiele argumentów zarówno za, jak i przeciw, ale na tym forum z wypowiedzi przeciwników wyraźnie wyziera zazdrość; nie podoba im się, że ktoś się od nich odgradza, że uważa się za "lepszego" bo uważają to za przytyk. Tak zachowują się zazdrośnicy, osobie pozbawionej tej cechy nie przeszkadza styl życia drugiej osoby. To tyle. > Zazdroszczę ci twojej prostoty dziecka. Szkoda, ze moja percepcja > rzeczywistości nie jest tak czarno-biała. To musi być fajne- takie > niewymagające wysiłku. pseudopsychologiczne farmazony. Co Cię obchodzi jego percepcja? Jeśli jesteś prawdziwym psychologiem to może się umówcie na wizytę, dobrze?? Tutaj dyskutujemy o konkretach, o merytoryce, a nie o czyimś wnętrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homard Re: dzicz za kratami - polaczki za kratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 20:24 Nie bądź śmieszny z tymi radioodbiornikami. Jak w polowie lat 90 zaj..bali radioodbiornik to już się moi rodzice zabierać to cudo z samochodu po dziś dzień Odpowiedz Link Zgłoś
critto wolisz aby ci ukradli radio - pięknie... 31.01.08, 22:07 Gość portalu: pik napisał(a): > Im większa bida tym wyższe płoty. Przypominają mi się czasy, gdy ludzie chodzil > i > po ulicach z radioodbiornikami samochodowymi - połowa lat 90-tych. Turyści z > zachodu musieli patrzeć na to z politowaniem. rozumiem, że ty wolisz stracić radio, niż je zabrać? Poza tym teraz nie nosi się całych radioodbiorników tylko dlatego, że mają demontowane panele - wystarczy zabrać panel, a samo radio będzie bezużyteczne dla złodzieja. A panel można sobie schować do kieszeni i jest spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Nigdy nie wyjmuję radia ani panela. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 22:47 Parkuję pod blokiem, niestrzeżonym. Oprócz mnie parkuje tam kilkadzieścia samochodów moich sasiadów. Nikomu nic nigdy nie zginęło. Powtarzam- niestrzezone blokowisko (kiedyś nawet z blokersami, teraz chyba wyemigrowali)! Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Nigdy nie wyjmuję radia ani panela. 01.02.08, 01:55 Gość portalu: Maciek napisał(a): > Parkuję pod blokiem, niestrzeżonym. Oprócz mnie parkuje tam > kilkadzieścia samochodów moich sasiadów. Nikomu nic nigdy nie > zginęło. Powtarzam- niestrzezone blokowisko (kiedyś nawet z > blokersami, teraz chyba wyemigrowali)! to musisz mieć 'szczęście jak na loterii', bo większość moich zmotoryzowanych znajomych choć raz straciła radio samochodowe... Poza tym nie wszystkie blokowiska są paskudne, weź np. ul. Klaudyny w Warszawie - cicho i spokojnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renata Re: Nigdy nie wyjmuję radia ani panela. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 12:15 Gość portalu: Maciek napisał(a): > Parkuję pod blokiem, niestrzeżonym. Oprócz mnie parkuje tam > kilkadzieścia samochodów moich sasiadów. Nikomu nic nigdy nie > zginęło. Powtarzam- niestrzezone blokowisko (kiedyś nawet z > blokersami, teraz chyba wyemigrowali)! No właśnie, "blokersi wyemigrowali" - w tym tkwi problem. Samo ogrodzenie nie ma aż takiego znaczenia, jak struktura społeczna mieszkańców. Mieszkam w dziesięcioletnim bloku, który nie jest strzeżony, ale wszyscy lokatorzy kupili sobie w nim mieszkania za własne pieniądze, więc SWOJĄ własność szanują i tego samego uczą swoje dzieci. Poza tym w najbliższym sąsiedztwie są wyłącznie takie właśnie bloki. Od starszej części osiedla jesteśmy oddzieleni szeroką ulicą. Nie mamy ogrodzenia, ale nie narzekamy. Niektórzy piszą, że na Zachodzie nie ma grodzonych osiedli. Być może, ale są dobre i złe dzielnice oddzielone od siebie takimi właśnie szerokimi ulicami. Meneli tam nie ma, więc po co się odgradzać. U nas w czasach komunizmu starano się "wymieszać" społeczeństwo, i w atrakcyjnie położonych blokach przydzielono mieszkania menelom, w dodatku za darmo, przez co oni kompletnie tego nie szanują. Jeśli w tej samej okolicy chcą zamieszkać porządni ludzie, muszą się odgrodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qść Re: dzicz za kratami - polaczki za kratami IP: *.acn.waw.pl 01.02.08, 10:01 Widać, że nie byłwałeś w takich ekskluzywnych miejscach pieszo bądź "nie takim" samochodem z "nie taką" rejestracją, albo - co najbardziej prawdopodobne - w ogóle nie bywałeś. Zaręczam cię, że tam działa to tak, że taka jak wyżej opisana wizyta bardzo często SZYBKO kończy się rozmową ze smutnymi panami zadającymi ci parę krótkich pytań dotyczących tego, co cię tu sprowadza, a jeśli okaże się, że sprowadza cię ciekawość - raz-dwa cię jej pozbawiają... To daleko bardziej dotkliwe, nic płot. Odpowiedz Link Zgłoś
zarafi Azyl na sprzedaż 31.01.08, 19:07 Zawsze mnie dziwiło dlaczego tak wielu ludzi obrzuca błotem tych, którzy chcą mieszkać na zamkniętych osiedlach. Czy ktoś z tych ludzi z zamkniętych osiedli narzuca komuś swój styl życia? No więc o co chodzi? Niech każdy mieszka jak chce, chyba żyjemy w wolnym kraju. Ludzie się boją włamań, pobicia, kradzieży, chcą być bezpieczni, dać bezpieczeństwo rodzinie - i w zamian za są nazywani dziczą. To niesprawiedliwe. Uwaga: nie mieszkam na zamkniętym osiedlu. Ale gdybym miał możliwość to bym zamieszkał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Azyl na sprzedaż IP: *.pools.arcor-ip.net 31.01.08, 19:55 Dlaczego? Powstawanie zamknietych osiedli ma wplyw na wspolna przestrzen publiczna - dlatego! Jak chesz zobaczyc jak wygladaja miasta zlozone wylacznie z zamknietych gett (tematycznych, a jak! czyms przeciez trzeba sie w koncu odrozniac!) to przejrzyj sobie w Google Earth zidioczale USA, tak z wysokosci kilometra .... nietrudno trafic na takie niekonczace przedmiescia, bo maja czasem 100km srednicy. Samowystarczalne, powtarzalne, bez zadnego zroznicowania struktury. Centra miast to fantomy (> shrinking cities, np. Detroit) Warto pomyslec troche szerzej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Azyl na sprzedaż IP: 199.159.124.* 31.01.08, 20:13 "maja czasem 100km srednicy" Widziałaś w USA ogrodzone osiedla o średnicy 100 km? Na głowę upadłaś, Aniu. Odpowiedz Link Zgłoś
nauma Re: Azyl na sprzedaż 31.01.08, 19:07 Ja się nie dziwię grodzeniu. Polacy są zapóźnieni społecznie o kilkadziesiąt lat w stosunku do cywilizowanych krajów, a poczucie bezpieczeństwa Polaków jest żenująco niskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przecinek Re: Azyl na sprzedaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 16:13 Zgadza się, poziom ufności mamy najnizszy w Europie, zaraz po Rumunii. Obcy człowiek to dla nas co najmniej potencjalny złodziej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poznaniak Azyl na sprzedaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 19:11 Artykuł czyta się jak książkę "Wrocław z lotu ptaka" z lat '70, z bajecznymi opisami osiedli, w których wszyscy wszędzie mają blisko i kwitnie przyjaźń sąsiedzka...Już raz takie pomysły mieli 40lat temu wielcy urbaniści i dziś widać czym kończy się takie budowanie osiedli bloków na odludziu:)po 20-40 latach wszystko się sypie i nikt tam nie chce mieszkać. Zamknięte osiedla to dobry wabik na nowobogackich bojących się o swoje nie do końca legalne interesy;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atx Re: Azyl na sprzedaż IP: *.187.240.11.ip.airbites.pl 31.01.08, 19:12 Zazwyczaj nie wierze w spiskowe teorie o sponsorowaniu artykulow. Jednak po przeczytaniu tego... czegos... taka teoria przychodzi mi natychmiast do glowy... Na drugim miejscu jest kompletnie bezmyslne przepisanie materialow deweloperow (bo wierszowka? bo szef cisnie zeby cos napisac? nie wiem). Artykul jest po prostu zenujacy - reklamowy blurb deweloperow w stezonej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Azyl na sprzedaż 31.01.08, 19:24 A za chwile na forum gazety pojawiają się pytania: Czy muszę płacić za zieleń, utrzymanie trawników? Czy musze płacić za ochronę, sprzątaczkę, itp.??? No cóż cała otoczka porządnych osiedli zamkniętych polega na dużych kosztach utrzymania, bo albo chcemy mieć osiedle zamknięte wśród parkingów albo wśród zieleni i parków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro A co w tym dziwnego? IP: 212.180.165.* 31.01.08, 19:27 Mieszkałem kiedyś w 4 piętrowym bloku, później w 11 piętrowym wieżowcu. Tu i tam wiecznie zasrane, zaszczane, zdewastowane stojące menele między piętrami na klatce i pijący alkohol. Obecnie mieszkam w zamkniętym osiedlu i jest czysto, żadnych zniszczeń, cisza i spokój Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www A mnie jest przykro... IP: 81.219.42.* 31.01.08, 19:44 ...bo zawsze myslalem ze wszelkiego rodzaju mury i siatki dziela ludzi zamiast ich laczyc. I jest mi przykro ze nadal jest tak wielu ludzi,ktorzy mysla odwrotnie. Ale jak patrze na ulice to juz nic mnie nie dziwi... Pozdrawiam i zycze terminowego splacania kredytu,no bo jak nie to otwarte osiedla zapraszaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: A mnie jest przykro... IP: 212.180.165.* 31.01.08, 20:01 Kredytu akurat nie spłacam.... Chwileczkę, osiedla zamknięte to najczęsciej nowe budynki, ludzie wykładają na to duże pieniądze i chcą jak najdłużej cieszyć się ich super stanem. Jeżeli nie byłoby zamknięte to za chwilę ściany pomazane sprajem, róznego rodzaju dewastacje, libacje alkoholowe na klatkach schodowych i pod oknami. To tak jakby zarzucać osobom które mieszkają w swoich domkach jednorodzinnych że się ogrodzili lub mają zamknięte drzwi wejściowe.... Odpowiedz Link Zgłoś
critto przykro że tyle hołoty chuligańskie 31.01.08, 22:03 Gość portalu: Jaro napisał(a): > Kredytu akurat nie spłacam.... Chwileczkę, osiedla zamknięte to > najczęsciej nowe budynki, ludzie wykładają na to duże pieniądze i > chcą jak najdłużej cieszyć się ich super stanem. Jeżeli nie byłoby > zamknięte to za chwilę ściany pomazane sprajem, róznego rodzaju > dewastacje, libacje alkoholowe na klatkach schodowych i pod oknami. dokładnie. Biedota sprzeciwiająca się grodzeniu osiedli powinna najpierw nauczyć się kultury, nie tylko słowa, ale i czynu, a potem się wypowiadać. Nie ma porządku i bezpieczeństwa, trzeba się grodzić - PROSTE. Sam zaliczam się do tych średnio biednych, ale nie jestem zawistny o to, że ktoś ma lepiej i ROZUMIEM, że chce chronić swoją inwestycję, którą jest dom czy mieszkanie. Ci, ktorzy domagają się ich dostępności, powinni się także domagać możliwości pobierania pieniędzy z kont bankowych innych osób - to się niczym nie różni.... > To tak jakby zarzucać osobom które mieszkają w swoich domkach > jednorodzinnych że się ogrodzili lub mają zamknięte drzwi > wejściowe.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Spokoj? smiem watpic... IP: *.dyn.optonline.net 31.01.08, 19:30 Jesli na kazdym z zamknietych osiedli jest plac zabaw, to w zadnym razie nie sa one oaza spokoju. Dziekuje bardzo za wrzask pod oknem, zwlaszcza latem. Szkoda, ze deweloperzy o tym nie pomysleli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Spokoj? smiem watpic... IP: *.lei3.cable.ntl.com 31.01.08, 20:27 Gość portalu: Klara napisał(a): > Jesli na kazdym z zamknietych osiedli jest plac zabaw, to w zadnym > razie nie sa one oaza spokoju. Dziekuje bardzo za wrzask pod oknem, > zwlaszcza latem. Szkoda, ze deweloperzy o tym nie pomysleli. karabin pneumatyczny(wiatrowka)-bez zezwolenia w necie-150zl srut 500sz.-10zl cisza i spokoj na osiedlowym placu zabaw-BEZCENNE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawski cwaniak No i w promocji dożwotnie utrzymanie przez państwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 23:53 W ogrodzonym apartamentowcu przy ulicy Rakowieckiej :D Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Azyl na sprzedaż 31.01.08, 19:42 wszystko dobrze ,tylko gdzie w tych zamkniętych osiedlach są kluby,teatry,kina,łazienki,pola mokotowskie.gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zotwartegoosiedla Azyl na sprzedaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 19:45 W sumie to należało by zakazać wstępu do otwartych parków tym, którzy żyją na zamkniętych osiedlach. Przecież mają na nich wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Azyl na sprzedaż 31.01.08, 21:35 Gość portalu: Zotwartegoosiedla napisał(a): > W sumie to należało by zakazać wstępu do otwartych parków tym, > którzy żyją na zamkniętych osiedlach. Przecież mają na nich > wszystko... ale mimo to płacą podatki na utrzymanie tych parków. Rozumiem, że Ty byś zwolnił najbogatszych z obowiązków podatkowych... Jeśli nie, to nie zawracaj głowy, bo ten, kto płaci, ma prawo korzystać i wymagać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w to złudne poczucie bezpieczenstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.08, 19:46 takie same patologie jakie sa na zewnatrz beda wewnatrz ale w praktyce ukrywane. taki sam alkoholik bedzie tym samym alkoholikiem osiedle nie zmienia pewnych rzeczy. jedyne co te osiedla robia to poglebiaja podzialy miedzy ludzmi i ich draznia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmmm Re: to złudne poczucie bezpieczenstwa IP: 212.180.165.* 31.01.08, 20:29 jakie podziały? Osoby które kupują mieszkanie na nowym osiedlu w Warszawie wykładają wielokrotnie większą kasę niż np w miasteczku czy mniejszym mieście. Dlatego też chcą porządku i spokoju. A co powiesz o ludziach mieszkających w domkach jednorodzinnych? Też są ogrodzeni, na furtkach tabliczki typu: zły pies, ochrona: zły tygrys itp. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: to złudne poczucie bezpieczenstwa 31.01.08, 21:42 podziały są czymś normalnym, przyzwyczaj się do tego. To normalne, że kulturalny człowiek nie chce się zadawać z żulernią. Kulturalny człowiek nie grodzi się przed biednymi, ale uczciwymi ludźmi, tylko przed menelami, graficiarzami, bandziorami, chuliganami... Chce żyć spokojnie i bezpiecznie. "Podział" to najpiękniejsze słowo świata, oddające jego bogatą, różnorodną naturę, która nie znosi urawniłowki i homogeniczności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: to złudne poczucie bezpieczenstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.08, 22:51 oczywiscie ze podziały sa normalne ale nie sa konieczne, jest mnostwo spolecznosci gdzie mimo zamknietych domkow jednorodzinnych ludzie potrafia wspolzyc jak przyjaciele. Odgradzajac sie od meneli ludzie nie odgradzaja sie od patologii bo nie ma nigdy tak ze osiedla te sa ich pozbawione. ludzie z zamknietych osiedli sa stygmatyzowani w szkolach publicznych i nazywani nowobogackimi. Dzieci z osiedli zamknietych stygmatyzuja te biedne. Nowe ogrodzenia utrudniaja czesto droge wygodniejszymi sciezkami. Na pewno nie jest to wspaniale osiagniecie XXI wieku a modne chyba tylko w polsce. reszta swiata jest na tyle cywilizowana ze nie musi sie odgradzac od wspolobywateli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hulka Re: to złudne poczucie bezpieczenstwa IP: *.aster.pl 01.02.08, 08:13 Czegoś tu nie rozumiem... Czy nie jest tak, że działka, ktora do kogoś należy, może być ogrodzona przez właściciela?... Chyba działki na osiedlach grodzonych są własnością prywatną i z tej racji moga być ogrodzone? Tak, jak działka wokół domu jednorodzinnego. Prywatna działka - działka ogrodzona. Publiczny teren - teren otwarty. Dobrze to rozumiem? Czy ty chciałbyś, żeby nie było terenów prywatnych, tylko wszystkie publiczne? Wszystkie płoty rozwalone i wszyscy opalają się na cudzych trawnikach?... Koniec własności prywatnej? Wspólne żony też mają być? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: to złudne poczucie bezpieczenstwa IP: 194.181.195.* 01.02.08, 09:29 w Stanach nie ma płotów przy domach (na ogół)i nikt się nie opala na trawniku sąsiada. Cop więcej płot obniża wartość domu - ludzie nie chcą miec tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: to złudne poczucie bezpieczenstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 13:02 Tak, tylko tam są całe, duże dzielnice ludzi reprezentujących określone wartości i styl życia. Mieszkając tam masz pewność, że sąsiedzi wolą np. pobiegać sobie wieczorem po alejkach niż chlać tanie wino na ławce. Niestety, żeby zamieszkać w porządnej dzielnicy, trzeba mieć pieniądze. W Stanach są też oczywiście złe dzielnice, takie jak nowojorski Bronks, gdzie panują zwyczaje jeszcze gorsze niż w naszych blokowiskach. Jeśli ktoś chce się stamtąd wyrwać, to musi ciężko pracować, żeby zarobić na mieszkanie w lepszym miejscu. U nas po komunizmie wszystko jest wymieszane, a trwałe podziały społeczne dopiero się tworzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartolini44 Re: Azyl na sprzedaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 19:46 Już był na Gazeta.pl kiedyś artykuł zamkniętych osiedlach. www.gazetawyborcza.pl/1,75248,2785902.html Tylko że ten z 2005 roku był raczej anty a ten nowy jest raczej pochlebny. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia To nie tak... 31.01.08, 19:53 To nie jest, Panowie i Panie Redaktorzy GW. Mieszkam na zamknietym osiedlu domków jednorodzinnych od lat 11. Sądzę, że dziś nie potrafiłbym inaczej, zwłaszcza że wcześniej 40 lat przemieszkałem na warszawskich Szmulkach. Wtedy co rano po przebudzeniu biegło się do okna i sprawdzało, czy samochód jeszcze stoi i czy ma całe szyby i wszystkie 4 koła, a do piwnicy chodziło się w kilka osób na wypadek napotania tam sqatujących pijaczków. Osiedle zamknięte to komfort wyjazdu za granicę na dwutygodniowy urlop lub na dwuletni kontrakt bez obawy, że zastanie się coś ukradzione. To wystrzyżone trawniczki posprzątane co rano z psich g... latem i odpowiednio odśnieżone i posypane piaskiem zimą. Na koniec - dla wielu osób, choć mnie to nie dotyczy - to odseparowanie od różnych paparazzich, b. mężów i żon, wierzycieli itp. wielbicieli. Osiedle to na koniec nie tylko domki (tak to odbiera - jak widzę - większość tutaj piszących), lecz także infrastruktura. Jej wartość stanowi od 20% do 30% wartości domu z działką. To plac zabaw dla dzieci, kort tenisowy, boisko do siatkówki, miejsca parkingowe, stół do ping-ponga, wiata z paleniskiem do barbecue i masę innych rzeczy, które - gdyby osiedle nie było ZAMKNIĘTE - służyłyby WSZYSTKIM przez jeden sezon, a w następnym nadawałyby się do wyrzucenia lub generalnego remontu. A przecież stanowią one współwłasność prywatną wszystkich mieszkańców osiedla. Jest jeszcze inny aspekt tego artykułu - dlaczego GW twierdzi, że osiedla zamknięte są ewenementem. W USA to niemal norma. Nawet w Austrii lepsze osiedla (np. Fontana - patrz link poniżej) www.fontana.at/ są zamknięte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phi Re: To nie tak... IP: *.pools.arcor-ip.net 31.01.08, 20:05 USA to jako kontrargument rozumiem? hihi bo naprawde nie ma sie czym zachwycac, gated communities to taki wynalazek ktory stworzyl swoja potrzebe. Makabryczny niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: To nie tak... 31.01.08, 21:40 Gość portalu: phi napisał(a): > USA to jako kontrargument rozumiem? hihi > bo naprawde nie ma sie czym zachwycac, gated communities to taki wynalazek ktor > y > stworzyl swoja potrzebe. Makabryczny niestety. co w tym makabrycznego, bo nie rozumiem?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: To nie tak... IP: 81.219.42.* 31.01.08, 20:18 moze bede usrany ,ale gdzie na tym osiedlu w Austrii (www.fontana.at/) jest napisane ze jest to osiedle zamkniete. Mieszkalem w Austrii i wiem ze takie osiedla(zamkniete)sa ewenementem. A reszta jest kwestia kultury osobistej i szacunku do drugiej osoby,ale to jest juz inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
michalfront Re: To nie tak... 01.02.08, 08:45 co ma wspólnego z szacunkiem grodzenie SWOJEJ WŁASNOŚCI???? bo nie rozmiem w takim razie każdy posiadacz domku jednorodzinnego lub bliźniaka tez nie szanuje innych - no bo przeciez mieszka na terenie ogrodzonym! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fu Re: To nie tak... IP: *.chello.pl 31.01.08, 23:25 jak się mieszka na Szmulkach, Brzeskiej,w niektórych bramach Grochowa to raczej nie dziwne, że można po pysku dostać ;-)))))) ale tam ponoć swoich nie biją ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Ale kto to jest "swój"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 23:47 Fakt, swoich nie biją. Ale "swój", to taki, który mieszka tam od dzieciństwa, a nie przyjechał do Warszawy pracować. Taki to faktycznie nie bardzo ma wybór i musi się grodzić :D Odpowiedz Link Zgłoś
critto surowe prawo, ostra policja - tego potrzebujemy 01.02.08, 02:04 Gość portalu: xxx napisał(a): > Fakt, swoich nie biją. Ale "swój", to taki, który mieszka tam od > dzieciństwa, a nie przyjechał do Warszawy pracować. Taki to > faktycznie nie bardzo ma wybór i musi się grodzić :D a wystarczyłoby surowe prawo i ostra policja, egzekwująca je bezwzględnie. Za chuligaństwo - dwa lata przymusowych robót, najlepiej ciężkich i w kajdanach. W Singapurze wyeliminowano w ten sposób przestępczość prawie całkowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: surowe prawo, ostra policja - tego potrzebuje IP: 194.181.195.* 01.02.08, 09:32 ee są lepsze sposoby. W ZSRR jak brakowało rąk do pracy w łagrach, to prowadzono akcje przeciw chuligaństwu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Słowem- marzy ci się państwo policyjne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 15:37 To może i faktycznie lepiej, żebyś ty i tobie podobni stworzyli sobie nie tylko własne ogrodzone osiedle, ale nawet własne, ogrodzone państwo (najlepiej na jakiejś wyspie) oczywiście policyjne i z surowym rygorem. Takie większe Alcatraz. Byłbyś nareszcie szczęśliwy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Typowa reakcja obsranych prymitywów IP: *.bredband.comhem.se 31.01.08, 19:59 którym wydaje się ,że są lepsi od sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: revo zamknięte osiedla bolą biedotę (umysłowoą) IP: *.aster.pl 31.01.08, 20:16 ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zotwartegoosiedla Re: zamknięte osiedla bolą biedotę (umysłowoą) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 20:20 Ta umysłowa biedota potrafi przynajmniej używać klawiatury, a ci inni? no cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogaty Ależ biedota to tam mieszka! Nie tylko umysłowa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 23:27 Na strzeżonych osiedlach w miastach nie mieszkają ludzie bogaci! Bogaci mogą mieć tam co najwyżej mieszkanie (kilka mieszkań) na wynajem dla (napływowej) biedoty. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atomek Wogóle się nie dziwię IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.01.08, 20:22 Mieszkam w jednej z najlepszych dzielnic Legnicy. Naprzeciwko mam hotel z ochroną, tuż obok urząd - geodezję - też z ochroniarzem. Około 22 z auta zaparkowanego 15m od moich okien przez wybitą szybę ukradli mi ubranie narciarskie! Widać było tylko kurtkę. Oczywiście nikt nic nie widział. Więc nie dziwię się nikomu kto się grodzi. Płot pod prąd i drut kolczasty na górę. Całe to pieprzenie.... można sobie w dupę wsadzić jeśli polska policja nie potrafi nawet zwykłych złodziejaszków wyłapać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zotwartegoosiedla Re: Wogóle się nie dziwię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 20:25 No prawdziwy ochroniarz za 5 zł za godzinę złapie ci przestępcę i jeszcze sam wymierzy mu karę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
michalfront Re: Wogóle się nie dziwię 01.02.08, 09:00 widzisz kolego - drobny złodziejaszek nie pójdzie kraść kurtki z samochodu na "grodzone" - za dużo ryzyka - tylko pójdzie na "otwarte" ja już nawet nie pamiętam co to znaczy zabierać radio na noc z samochodu, a często okazuje się rano że auto w ogóle całą noc otwarte stało, a w środku radio itd. I NIC :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cocos I Bardzo Dobrze! IP: *.wro.vectranet.pl 31.01.08, 20:25 1.Bo klatki schodowe wyglądają i pachną normalnie. 2.Bo na murach nie muszę oglądać kretyńskich grafitti. 3.Bo nie kręci mi się element na podwórku. 3.Bo mogę wyjść w nocy z psem na spacer bez "dziewiąchy" za pasem BO MOŻE BYĆ NORMALNIE,a nie jak w slamsach Rio! Jednym słowem marzę o mieszkaniu w takim osiedlu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żal mi Cię Re: I Bardzo Dobrze! NA PEWNO?!?! IP: *.autocom.pl 31.01.08, 20:36 Tak Ci miło gdy Twoje swobodne spacery ogranicają się do granic płotu wokół bloku? JAk się czujesz gdy wyjdziesz czasem z tej Twojej twierdzy "do ludzi". Szybko uciekasz? A może tylko garażu pod hipermarket jeździsz autkiem i z powrotem. No tak, bogaty jesteś. Gratuluję Ci więc tych swobód. Spacery w klatce, z imprez powrót tylko taksówką itd. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: I Bardzo Dobrze! NA PEWNO?!?! 31.01.08, 21:11 pogratuluj raczej menelom, graficiarzom i bandziorom, że zmuszają normalnych Polaków do zamykania się w tych "grodach neośredniowiecznych". W średniowieczu izolowano się dokładnie z tego samego powodu, tyle że tam wróg miał jeszcze armię i mógł robić kompletnie, co chciał, np. napaść twój gród i zabrać twoją żonę, matkę i córkę jako nałożnice w swoim haremie - a kto mu zabroni?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cocos Re: I Bardzo Dobrze! NA PEWNO?!?! IP: *.wro.vectranet.pl 31.01.08, 21:41 Wole chodzić i odpoczywać wokół siatki,niż kiedy ja i moja córeczka musi oglądać zaćpane i pijane ryje,wąchać zapach moczu i kału na klatce i użerać się z wszelkiej maści domokrążcami.Spokój jest bezcenny.A porządku i szacunku polaczkowo długo będzie jeszcze musiało się uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
critto nie szanują własności, więc trzeba się grodzić 31.01.08, 21:45 > A porządku i szacunku polaczkowo długo będzie jeszcze > musiało się uczyć. właśnie. I dlatego, że nadal dość duża część (miejmy nadzieję, że nie większość) obywateli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej nie szanuje własności prywatnej i prawa do ciszy i spokoju drugiej osoby, TRZEBA się grodzić. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
malamyszka Polacy gorsi od Turkow?? 01.02.08, 06:37 Mieszkam na emigranckim osiedlu w Szwecji, malo bialych, ale..nikomu do glowy nie przychodzi zeby sie grodzic. Fajnie wychowujecie spoleczentwo..za x-lat nie bedzie juz miejsca zeby sie grodzic. A jak ktos Was zamorduje pod takim zagrodzonym osiedlem, bo np.zabraknie wam benzyny na dojechanie, to sie reszta bedzie przekonywac ,ze strach mieszkac w dzielnicy gdzie wszystko jest grodzone. Gość portalu: cocos napisał(a): > Wole chodzić i odpoczywać wokół siatki,niż kiedy ja i moja córeczka > musi oglądać zaćpane i pijane ryje,wąchać zapach moczu i kału na > klatce i użerać się z wszelkiej maści domokrążcami.Spokój jest > bezcenny.A porządku i szacunku polaczkowo długo będzie jeszcze > musiało się uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miju Re: I Bardzo Dobrze! IP: *.chello.pl 31.01.08, 23:33 mieszkam na jednym z osiedli w-wskich, lata 70-te, całkowicie otwarte aha - oczywiście na każdej klatce jest domofon 3 lata temu odmalowali klatki, zaczynają remontować-ocieplać bloki od 2 lat nie było na mojej klatce cienia żulerki - wystarczyło dosłownie 1 raz nasłać na nich psy i strażaków miejskich - żaden się więcej nie pojawił nie ma żadnego graffiti i jest w miarę czysto, ale cóż, na klatce średnia wieku mieszkańców to 45-50 lat, dzieciaków zasadniczo brak (wyrosły), a poza tym dozorca to kapuś pierwszej kategorii ;-) czyli - nie stanowi, czy osiedle zamknięte, czy otwarte ważne jest otoczenie i ludzie, jak się mieszka w syfie - to się syfi jak jest w miarę czysto - to nikt nie będzie s.r.a.ł po kątach jak ludzie na niego patrzą ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iga miłość sąsiedzka IP: *.gprs.plus.pl 31.01.08, 20:27 Byłoby "miło" żyć z takimi sąsiadami za ścianą jak Wy piszący te posty kapiące od jadu. Mieszkałam 7 lat na służewcu... 3-4 razy w miesiącu wymieniałam zamki - po którymś nasępnym włamie postawiłam samochód na "osiedlu zamkniętym dla aut" czyli parkingu strzeżonym. Znacie to droga publiko z osiedli ogólnodostępnych? Czemu wasz samochód może a człowiek którego stać na zamianę mieszkania w mrókowcu na apartament nie może ? Ja też chcę się poczuć jak ten wasz samochód - bezpiecznie. A co do zaśmiecania przestrzeni miejskiej - te wasze strzeżone parkingi to dopiero piękny widok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wstyd To są getta nie osiedla, jak w RPA. Fuj!! IP: *.autocom.pl 31.01.08, 20:33 Za nic w świecie nie chciałbym mieszkać w osiedlu gdzie w budce na stałę dyżuruje ochrona. TO jest przecież ŻENADA. Grodozne osiedla to największa porażka naszego mieszkalnictwa. 100 razy bardziej wolę mieszkać na starszym osiedlu z wolnym dostępem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twoja Władczyni I właśnie przez takich ludzi jak ty będę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 20:57 mieszkała na zamkniętym osiedlu . Właśnie dlatego Polacy się od siebie grodzą ,bo mają dosc takich "zażenowanych" wszystkim dookoła . Idź się leczyc ,bo wyczuwam chorobę. Odpowiedz Link Zgłoś
critto zazdrość was zżera, przeciwnicy grodzenia 31.01.08, 21:38 Gość portalu: wstyd napisał(a): > Za nic w świecie nie chciałbym mieszkać w osiedlu gdzie w budce na > stałę dyżuruje ochrona. TO jest przecież ŻENADA. Grodozne osiedla to > największa porażka naszego mieszkalnictwa. > > 100 razy bardziej wolę mieszkać na starszym osiedlu z wolnym > dostępem. cóż, zawiść Cię zżera, gdy pomyślisz, że człowiek z bogatego osiedla wydaje na samo sprzątanie tyle, ile Tobie musi wystarczyć na utrzymanie całej rodziny przez miesiąc albo dwa... Panie, ile pan płaci sprzątaczce? Eee, niewiele, jakieś 1500 zł miesięcznie.... A szoferowi? eee, drobiazg, 4000-5000 zł... I jak się czujesz, zazdrośniku zarabiający 1200 zł na miesiac? Szlag cię trafia, co?? Dodam, że ja zarabiam trochę ponad 2000, ale żadnym zazdrośnikiem nie jestem. Poprostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "bogaty" Nie wiesz o czym mówisz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 23:00 > cóż, zawiść Cię zżera, gdy pomyślisz, że człowiek z bogatego osiedla wydaje na > samo sprzątanie tyle, ile Tobie musi wystarczyć na utrzymanie całej rodziny > przez miesiąc albo dwa... Panie, ile pan płaci sprzątaczce? Eee, niewiele, > jakieś 1500 zł miesięcznie.... A szoferowi? eee, drobiazg, 4000- 5000 zł.. Uwierz mi, że tacy ludzie nie mieszkają na ogrodzonych blokowiskach typu Kabaty. Najwyraźniej słabo znasz to środowisko. Tam mieszkają tacy jak ty, tylko z zoną i bez dzieci, to razem mają trochę ponad 4000 i moga wziąc kredyt na 40 lat, zeby kupić sobie takie mieszkanko. Wiem, bo mieszkałem czas jakiś na takim osiedlu (też wydawało mi się to fajne i ekskluzywne)- jak tylko zacząłem trochę lepiej zarabiać- wyniosłem się stamtąd. To NIE SĄ bogate osiedla! Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Nie wiesz o czym mówisz :) 01.02.08, 01:43 wiesz dla mnie bogaty jest ktoś, kto zarabia 8000 miesięcznie, nawet we dwie osoby. Masz rację, że o bardzo bogatych wiem niewiele. Natomiast nie zmienia to faktu, że ludzie, którzy się wyrwali z nędzy, chcą się też wyrwać z otoczenia meneli, bandytów i chuliganów - i dlatego się grodzą. Bogaci od urodzenia mogą nawet nie wiedzieć, jak wygląda menel, więc będzie im wszystko jedno, natomiast tacy 'nowobogaccy' chcą poprostu spokojnie żyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiad bogatego Czyli dla ciebie bogaty jest mój sasiad tirowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 15:57 który jak jest w domu (na szczęście nie częściej niż co weekend), to chleje wódę i tłucze żonę aż szyby lecą (jak go nie ma, to żona sprowadza sobie fagasów i też bywa wesoło!). Zarabia 5000, drugie tyle dokrada (nagminne w tej branży). Na chlanie dla siebie i kumpli ma zawsze. Mieszkanie sobie KUPIŁ (sprowadzili sie kilka lat temu), nie jest to żaden kwaterunek! Nie zawsze "bogaty" oznacza "porządny". Nie masz ŻADNEJ gwarancji, ze taki "bogaty" nie sprowadzi ci się do twojego strzeżonego raju. A bogaty menel jest nawet gorszy, niż biedny, bo biedny może chociazby nie mieć na wódkę i wtedy jest względnie spokojny (potrafi być nawet miły, żeby kogoś na tą wódkę naciągnąć). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: depreściak Azyl na sprzedaż IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.08, 20:42 W myśl zasady, że nieprzystosowanych należy izolować, apeluję: NIE NISZCZMY PŁOTÓW!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxy wyobraź sobie że IP: *.broker.com.pl 31.01.08, 20:50 nie wszyscy są "przystosowani" do życia w brudzie i nie każdy toleruje patologie Odpowiedz Link Zgłoś
michalfront Re: Azyl na sprzedaż 01.02.08, 09:03 fakt, ciężko mi się było przystosować do zarzyganych chodników, zaśmieconych klatek, pobazgranych ścian, obsranych trawników, pijaków na schodach i żuli w piwnicy skoro ty w takiej scenerii czyjesz się swojsko, to faktycznie - NIE NISZCZMY PŁOTÓW - ja tez będę wtedy spokojniejszy :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierownik budowy Powinna też byc segregacja sąsiadów ,bo ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 20:47 co za sens ma zamknięte osiedle jak kupi tam mieszkanie jakiś debil puszczający głośno muzykę do 5 nad ranem ? Albo jakiś Bolec-stolec w dresie ,albo "biały kołnierzyk" ? To bez sensu . Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Powinna też byc segregacja sąsiadów ,bo ... 31.01.08, 21:07 Gość portalu: kierownik budowy napisał(a): > co za sens ma zamknięte osiedle jak kupi tam mieszkanie jakiś debil > puszczający głośno muzykę do 5 nad ranem ? Albo jakiś Bolec-stolec w > dresie ,albo "biały kołnierzyk" ? To bez sensu . owszem, jeżeli pozwolimy każdemu czynić to, co mu się podoba, to bez sensu, masz rację. Ale przecież można wprowadzić i egzekwować regulamin zabraniający takich antyspołecznych zachowań. Tak się właśnie dzieje np. w amerykańskich gated communities... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Ale tu nie Ameryka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 00:16 Mieszkańcy polskich strzeżonych osiedli są o wiele bardziej przewrażliwieni na punkcie swojej własności i swoich praw, niż ci z niestrzeżonych. W praktyce nie da im się niczego zakazać ani nakazać. Nawet płacenia komornego (olbrzymi problem dla sąsiadów, bo muszą płacić za niego- suma za budynek ma się zgadzać)! A zresztą, nie mieszkałeś- nie wiesz. Pomieszkaj (nie musisz być wcale bogaty!) i sam się przekonaj! Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Ale tu nie Ameryka! 01.02.08, 01:32 Gość portalu: mieszkaniec napisał(a): > Mieszkańcy polskich strzeżonych osiedli są o wiele bardziej > przewrażliwieni na punkcie swojej własności i swoich praw, niż ci z > niestrzeżonych. W praktyce nie da im się niczego zakazać ani > nakazać. Nawet płacenia komornego (olbrzymi problem dla sąsiadów, bo > muszą płacić za niego- suma za budynek ma się zgadzać)! znacznie gorszy problem jest z menelami, którzy utrudniają życie wszystkim, a nie można ich wyrzucić. Wyjście jest PROSTE - zmienić przepisy. Ułatwić eksmisje, w przypadku mieszkań własnościowych- przymusową sprzedaż mieszkania na pokrycie długów. Sprawa by się sama rozwiązała... Jest to zresztą kolejny argument na rzecz ZAOSTRZENIA prawa, a nie jego stępiania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Najlepiej zamieszkaj w obozie koncentracyjnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 15:42 Zbierz grupę osób o podobnych do twoich zapatrywaniach na świat i stwórzcie sobie ogrodzony obóz, z klawiszami, kapo, karcerem i przymusową pracą za przewinienia przeciw regulaminowi. Absurd? Oczywiście, ale z twoich wypowiedzi wynika tęsknota ża czyms takim! Odpowiedz Link Zgłoś