Dodaj do ulubionych

Nadal będziemy pożyczać na mieszkania

IP: 217.149.242.* 20.02.08, 07:42
Naganiaczom dziękujemy...
Obserwuj wątek
    • politologkielecki O deweloperzy zaczeli kampanię znaczy szykuje sie 20.02.08, 07:46
      ostry spadek cen mieszkań.
      • zuzur Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 08:00
        Co Ty chrzanisz? Ludzie mają od pyty kasy (oszczędności na 200 mld
        zł), kredyty są dostępne, pensje idą do góry, powoli już
        przyzwyczaili się do obecnych cen mieszkań, materiały drożeją. Moim
        zdaniem ceny raczej skoczą. W tej chwili naciąga się sprężyna. Co
        kilka lat tak jest.
        • Gość: Michaił Re: Ludzie mają od pyty kasy IP: *.toya.net.pl 20.02.08, 08:14
          No,no ludzie po prostu nie mają na co kasy wydawać, aż tyle jej mamy...
          Nie na darmo nazywa się Polskę, Zjednoczonymi Emiratami Słowiańskimi ;-)

          Zresztą to oczywiste, że jak ludzie nie kupują produktu, podniesienie ceny
          zawsze pomaga.... A z rynku lokalnego:

          miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,4943529.html
          • zuzur Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 08:27
            A kto powiedział, że wszyscy mają mieć kasę? O cenach mieszkań
            decydują ci, co je kupują, czyli 0,5% społeczeństwa, może nawet
            mniej.
            • sammler Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 08:32
              zuzur napisał:

              > A kto powiedział, że wszyscy mają mieć kasę? O cenach mieszkań
              > decydują ci, co je kupują, czyli 0,5% społeczeństwa, może nawet
              > mniej.

              Ok. Niech Ci będzie. Załóżmy, że mieszkania kupują ludzie w wieku 18-44 lata
              (młodsi mieszkają z rodzicami, starsi z reguły już mają). Na koniec 2005 r.
              takich ludzi było w Polsce 15250.9 tys. osób. To 0,5% ("może nawet mniej") to ni
              mniej ni więcej niż 76250 osób.

              Wiesz, ile od 2004 r. (możemy przyjąć, że wtedy Polacy zaczęli się "bogacić")
              wybudowano mieszkań? Ile budów rozpoczęto i ile wydano pozwoleń na budowę na ten
              rok?

              Podzielisz się ze mną takimi informacjami?

              Sam.
              • sammler Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 08:34
                sammler napisał:
                [...] To 0,5% ("może nawet mniej") to n
                > i
                > mniej ni więcej niż 76250 osób.

                Miało być: ... to ni mniej, ni więcej, tylko 76250 osób.

                Sorry, szybko piszę.

                Sam.
              • zuzur Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 08:43
                > Ok. Niech Ci będzie. Załóżmy, że mieszkania kupują ludzie w wieku
                18-44 lata
                -
                • Gość: Michaił Re: Ludzie mają od pyty kasy IP: *.toya.net.pl 20.02.08, 08:47
                  Taa, o kredyt coraz łatwiej.... Libor3M i Wibor3M mówią jakby coś innego. Widmo
                  sporej inflacji powoduje, że RPP zapowiada, aż dwie podwyżki stóp procentowych,
                  co zapewne nie wpłynie na cenę kredytu złotówkowego ;-)
                  • zuzur Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 08:52
                    A jak myślisz, czy ta inflacja będzie miała wpływ na cenę 1 m2
                    mieszkania?
                    • Gość: Michaił Re: Ludzie mają od pyty kasy IP: *.toya.net.pl 20.02.08, 08:54
                      Będzie miała na pewno - ceny zaczną spadać.
                    • junk92508 Inflacja ma większy wpływ na kredyty.. 02.03.08, 18:28
                      > A jak myślisz, czy ta inflacja będzie miała wpływ na cenę 1 m2
                      > mieszkania?

                      Ale efekt na koszt kredytu jest dużo większy...

                      Dlatego że przy długoterminowych kredytach znaczna część to odsetki od odsetek...

                      Więc sorry ale tak było, jest i będzie drogie kredyty->tanie mieszkania->tanie
                      kredyty-> drogie mieszkania i tak w kółko...

                      Rzeczywisty wzrost jest poniżej inflacji... czyli lepsza lokata... w Luksemburgu...
                • vazz Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 08:59
                  zuzur napisał:
                  > > Podzielisz się ze mną takimi informacjami?
                  > -
                • sammler Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 09:00
                  zuzur napisał:

                  > > Ok. Niech Ci będzie. Załóżmy, że mieszkania kupują ludzie w wieku
                  > 18-44 lata
                  > -
                  • zuzur 0,5% społeczeństwa 20.02.08, 09:08
                    Pisząc 0,5% społeczeństwa, miałem na myśli ok. 200tys. mieszkań,
                    które ktoś kupuje w krótkim czasie (kilka miesięcy). Nie wyraziłem
                    się jasno, wprowadziło to trochę zamieszania. Za rok będzie to inne
                    0,5% ludzi.
                    • Gość: Michaił Re: 0,5% społeczeństwa IP: *.toya.net.pl 20.02.08, 09:17
                      Acha, ta pozostała część, której nie stać na mieszkania po 6kzł/m^2 będzie je
                      kupować za 8,10,12 kzł/m^2 za 6,12,18 miesięcy, tak?

                      Pewnie rzucą się do zakupów nauczycielski rodziny, po zapowiadanych podwyżkach
                      pensji ;-)
                    • sammler Re: 0,5% społeczeństwa 20.02.08, 09:22
                      zuzur napisał:

                      > Pisząc 0,5% społeczeństwa, miałem na myśli ok. 200tys. mieszkań,
                      > które ktoś kupuje w krótkim czasie (kilka miesięcy). Nie wyraziłem
                      > się jasno, wprowadziło to trochę zamieszania. Za rok będzie to inne
                      > 0,5% ludzi.

                      Albo zaobserwowałeś jakieś nieznane zjawisko ekonomiczne (coroczne ruchy
                      kapitału czymś powodowane) (pomyśl o zgłoszeniu swojej kandydatury do
                      ekonomicznego Nobla), albo masz wiedzę, której my nie posiadamy - że w przyszłym
                      roku wydarzy się coś, co pozwoli się wzbogacić z dnia na dzień grupie 200 tys.
                      ludzi. Podzielisz się ze mną tymi rewelacjami?

                      Sam.
                      • zuzur Re: 0,5% społeczeństwa 20.02.08, 09:45
                        Cały czas się dzielę.
                        2 lata temu też się dzieliłem.
                        • Gość: Michaił Re: 0,5% społeczeństwa IP: *.toya.net.pl 20.02.08, 09:51
                          Mogę przyznać Tobie rację, że ceny mogą rosnąć dalej, ale jedynie kosztem ilości
                          transakcji...Zatem , w granicy cena metra kwadratowego "dąży do
                          nieskończoności", a liczba sprzedanych mieszkań do zera. "Rynek sprzedającego",
                          chciałoby się rzec.
                          • zuzur Re: 0,5% społeczeństwa 20.02.08, 09:59
                            Tak, od początku twierdziłem, że to te niewielkie (stosunkowo)
                            ilości transakcji tworzą ceny.
                            Musiałoby być dużo chętnych do sprzedaży, żeby ceny znacząco spadły.
                            To też jest możliwe.
                            • Gość: Michaił Re: 0,5% społeczeństwa IP: *.toya.net.pl 20.02.08, 10:03
                              Tylko, że deweloperzy muszą budować, taki ich ciężki los...
                              Sto firm nie będzie budowało rocznie tysiąca mieszkań, aby ceny nie spadły., to
                              czyste fantasy.
                  • zuzur Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 09:23
                    20 rodzin, które znam, nie ma 23000 zł. To oznacza, że ktoś inny ma
                    460tys.
                    Wiele osób tu pisze, że ceny spadną. Co to oznacza? Że przyjęli już
                    inny punkt odniesienia - ceny obecne. Zaakceptowali to, co widzą.
                    Koło historii zaczęło nowy cykl.
                    W listopadzie wziąłem kredyt hipoteczny. Trafiłem okazję, kupiłem
                    dom za 70% ceny rynkowej od kogoś, kto się rozwiódł. Chciał tylko
                    wycofać od dewelopera to, co włożył. Przy okazji kredytu
                    dowiedziałem się, że w październiku 2007 ilość udzielonych kredytów
                    była wyższa niż podczas jesiennego bumu w październiku 2006.

                    Twój ostatni akapit. Nie masz racji. Popatrz na fury, jakimi jeździ
                    część warszawiaków, popatrz na ceny nowych aut, są 30-50% wyższe niż
                    były 3-4 lata temu (podonie wyposażone modele tańszych samochodów
                    typu Pegueot, Opel, Citroen). Sam piszesz, że rynek mieszkań nie
                    został nasycony. Przeczytaj argumeny sprzed 2 lat, kiedy ceny
                    mieszkań osiągnęły "niebotyczny poziom" (ok. 50-60% cen obecnych).
                    Ludzi nigdy nie było stać na mieszkanie. Dlaczego teraz ma być
                    inaczej? Dostrzegasz fakty, a ceny mieszkań i tak rosną, pomimo
                    Twojej interpretacji. Ja nie wróżę i nie wyciągam wniosków. ja tylko
                    patrzę na ceny i porównuję je.
                    • Gość: Michaił Re: Ludzie mają od pyty kasy IP: *.toya.net.pl 20.02.08, 09:30
                      Muszę Tobie zdradzić fakt, że choć zaakceptowałem ceny Rolls-Royce`ów, kupna
                      nie rozważam.
                      Niestety większość moich adwersarzy, wieszczących ciągły wzrost cen mieszkań,
                      próbuje lekceważyć znany fakt, iż ceny nieruchomości tak samo podlegają prawu
                      popytu i podaży jak każde inne dobro - innymi słowy , nie kupię jak mnie nie stać.
                    • lava71 Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 09:32
                      Ja tez obserwują ceny jachtów i odrzutowców pasażerskich. Wciąż rosną... a
                      ludzie jeżdżą nowymi furami ... tak więc jaki wniosek?
                    • sammler Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 09:36
                      Jednak nie potrafisz wyciągać logicznych wniosków. Nie przyjmujesz do wiadomości
                      wszystkich faktów, a jedynie te, które zdają się być potwierdzeniem Twoich
                      sądów, co jeszcze bardziej upewnia Cię w przeświadczeniu, ze "Twoja racja jest
                      najtwojsza". Ehh...

                      Jeszcze raz zastanów się nad ilością osób, które na mieszkanie stać (mówię o
                      popycie efektywnym, nie potencjalnym) i porównaj to z liczbą mieszkań, które
                      powinny być (według wszelkiego prawdopodobieństwa) wybudowane w ciągu
                      najbliższego roku czy dwóch lat. I wyciągnij wnioski...

                      Sam.
                    • steady_at_najx Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 10:59
                      >
                      Twój ostatni akapit. Nie masz racji. Popatrz na fury, jakimi jeździ
                      część warszawiaków, popatrz na ceny nowych aut, są 30-50% wyższe niż
                      były 3-4 lata temu (podonie wyposażone modele tańszych samochodów
                      typu Pegueot, Opel, Citroen).
                      >

                      Daj spokoj kolego z ta dziecinna filozofia

                      1) Ci co pieniadze maja nie maja ich od dzis czy od wczoraj - w ogromnej czesci maja je od dluzszego czasu - zwykle wiec mieszkania i to niezle posiadaja.
                      2) Znajdz mi bogatego ktory z checia bedzie akceptowal "kaprysy" deweloperow i wyda na przewartosciowane mieszkanie... taki statystyczny obejrzy zlotowke 3 razy zanim ja wyda - jak slyszy ze maja byc spadki tez poczeka bo ma gdzie to przeczekac.

                      > Ja nie wróżę i nie wyciągam wniosków. ja tylko
                      > patrzę na ceny i porównuję je

                      Widzisz las a drzew nie dostrzegasz. To ze deweloperzy probuja utrzymac tendencje to tylko postawa. I nie pisz ze mimo tego ze rosna ich ceny, wciaz "schodza na pniu". Wystarczy kupic dodatek do gazety - im drozsze mieszkana tym wieksza ilosc ich ogloszen wylewa sie z reklamowek.
                      • zuzur Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 11:14
                        Zawsze tak było jak piszesz. Napisz więc, dlaczego ceny urosły. Nie
                        pisz, czy wzrosną, czy nie. Napisz sobie (i nam), dlaczego już
                        urosły. Przy okazji odkryjesz ciekawe fakty.
                        • steady_at_najx Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 13:22
                          Co zawsze bylo ?

                          zawsze banka byla ?

                          Jesli nie wiesz czemu urosly ceny to polecam to forum dokladniej poczytac.

                          Hint : tanie kredyty ktore wielu ludziom sprawiaja wrazenie ze ich na mieszkanie (bylo) stac.
                        • ebiznes24eu Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 22:28
                          A zapytaj sie dlaczego ludzie maja kupowac mieszkania ?

                          Czy nie zastanowilo cie, ze ceny mieszkan w pezeliczeniu na sile nabywacza sa
                          drozsze niz w Londynie, Berlinie, Barcelonie ?

                          Czy wiesz, ze ceny nieruchomosci w Japonii w ostatnich 10 latach spadly nawet o
                          95% ?
                • Gość: swoboda_t Re: Ludzie mają od pyty kasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 18:20
                  Od 15 lat, kiedy kupiłem swoje
                  > mieszkanie za 800 zł/m2 (teraz 10-12tys), ceny idą do góry

                  No idą, ida, ale 15 lat temu 800 zł to była prawie średnia pensja.
                  Ponadto nie idą stale - ledwie 5 lat temu była bessa i mieszkania
                  były za grosze.
                  • zuzur Re: Ludzie mają od pyty kasy 21.02.08, 08:05
                    Średnia wtedy to była ca. 2 mln PLZ. Ale ja i tak przepłaciłem, bo
                    średnio w okolicy było po 7 mln zł/m2.
                    Ja się zgadzam, ceny drożeją i spadają. Te grosze 5 lat temu, to
                    było, z tego co pamiętam, 10-20% taniej, ale też nie wszędzie.
                    Ogólna tendencja była, jest i będzie wzrostowa. Przynajmniej tak
                    długo jak długo popyt będzie wygrywał z podażą, jak długo ludzie
                    będą szukać szczęścia w Warszawie, jak długo będą rosły ich dochody
                    (tego 0,5-procenta, oczywiście :-).
            • Gość: Michaił Re: Ludzie mają od pyty kasy IP: *.toya.net.pl 20.02.08, 08:37
              Jeżeli o cenach mieszkań miałoby decydować 0,5% społeczeństwa to zakup takowych
              rozważałoby 50-60 tysięcy rodzin...trochę mało jak na obecną "produkcję".

              Chyba, że nasze budownictwo miałoby przypominać hiszpańskie - 3 miliony
              pustostanów i 34% ">30latków", żyjących z rodzicami - tylko co to za biznes,
              budować i nie móc sprzedać?

          • Gość: 2wb Re: Ludzie mają od pyty kasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 08:49
            Takie same artykoly byly juz o gdansku krakowie. katowicach i
            kielcach. Ceny juz leca a ludzie i tak nie kupuja bo wiedza ze
            spadna bardziej. JWC podalo ze ma 47% marzy na m2 nowego mieszkania
            tak wiec spokojnie maja z czego schodzic, wystarczy poczekac.
        • sammler Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 08:26
          Na koniec grudnia 2007 r. oszczędności gospodarstw domowych kształtowały się na
          poziomie ok. 700 mld PLN. Biorąc pod uwagę, że liczba ludności w wieku
          produkcyjnym (18-59/64) i poprodukcyjnym 65+ (czyli ta, która jakieś
          oszczędności powinna posiadać) wynosi wg GUS 30293,2 tys. osób (koniec 2005 r.),
          chyba nietrudno wyliczyć, ile wynoszą oszczędności per capita (statystycznie)...
          Jest to zawrotna suma 23000 PLN. I to po uwzględnieniu transferów od Polaków z
          zagranicy, które kumulowane są już od niemal czterech lat.

          Mało tego, słyszałeś o czymś takim jak nierównomierny rozkład dochodów? Nie
          każdy ma po równo. Na świecie obserwuje się tendencje do gromadzenia
          nieproporcjonalnie dużej części majątku przez stosunkowo niewielką grupę osób.
          Zjawisko to jest dość powszechne, w różnych krajach różna jest tylko jego skala.

          Sam.
          • zuzur Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 08:30
            Święte słowa. Stąd wynika akceptowanie wysokich cen przez tych
            nielicznych, którzy potrzebują dachu oraz maja kasę.
            • sammler Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 08:40
              zuzur napisał:

              > Święte słowa. Stąd wynika akceptowanie wysokich cen przez tych
              > nielicznych, którzy potrzebują dachu oraz maja kasę.

              I Tobie nie można odmówić racji - jest właśnie tak jak piszesz. Tylko widzisz.
              Ja mogę nie zwracać uwagi na cenę gdy kupuję sobie koszulę czy buty. Ale gdy mam
              przyjąć na siebie zobowiązania, które na długieeeee lata obciążą mój budżet, to
              raczej długo się zastanawiam, czy aby robię dobrze.

              Chwilowy wzrost cen i zachowanie tłumu bynajmniej nie skłonią mnie do pójścia za
              innymi. Myślę że dziś - po tej lekcji ekonomii, dla niektórych bolesnej - coraz
              więcej osób myśli tak jak ja.

              Sam.
              • zuzur Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 08:51
                W mojej okolicy cena 1 m2 zawsze oscylowała ok. 400% średniego
                miesięcznego zarobku. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale tę tendencję
                obserwuję od kilkunastu lat.
                • Gość: Michaił Re: Ludzie mają od pyty kasy IP: *.toya.net.pl 20.02.08, 08:53
                  Ocie, kurcze - to trzy lata temu średnio w twojej okolicy ludzie zarabiali
                  600-800 złotych?
                  • ebiznes24eu Re: Ludzie mają od pyty kasy 20.02.08, 22:31
                    mniej. Sam napisal ze kupil mieszkanie za 800 zl za m2. Skoro to 400% to znaczy
                    sie, ze ludzie wtedy zarabiali 200 zl msc.
                    • zuzur Re: Ludzie mają od pyty kasy 21.02.08, 08:11
                      Tak, m2 kosztował wtedy 7000000 PLZ (tak ogólnie, głównie w wielkiej
                      płycie), ja płaciłem 8000000 za I piętro w nowym 4-kondygnacyjnym
                      (rama H), a średnia krajowa była ca. 2000000. Co ciekawe, na te
                      mieszkania nie było wcale tak dużo chętnych. Wydawało mi się to
                      chorendalnie drogo. Ale starszy kolega mówi "bierz, taniej nie
                      będzie, mieszkań z Niemiec nie dowiozą". Nie chciało mi się w to
                      wierzyć, jak Wam teraz, ale posłuchałem dobrej rady.
                      • ebiznes24eu Re: Ludzie mają od pyty kasy 21.02.08, 20:05
                        ale wg mnie to się już nie powtórzy. To że ceny przez ostatnie 3 lata wzrosły o
                        200% nie oznacza, że tak ma być ciągle. Pensje w tym czasie może wzrosły max.
                        15-20%. A i tak podwyżki zostały już zjedzone przez inflację. I szukują się
                        kolejne podwyżki. Właśnie podali, że gaz może wzrosnąć o 30%.

                        Natomiast ceny mieszkań wyczerpały możliwości wzrostu. Ceny obecne są już
                        droższe niż na zachodzie. Wolę wyjechać tam - zarobić więcej i wydać mniej na
                        mieszkanie.
            • Gość: xxx Re: Ludzie mają od pyty kasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 10:00
              zuzur napisał:

              > Święte słowa. Stąd wynika akceptowanie wysokich cen przez tych
              > nielicznych, którzy potrzebują dachu oraz maja kasę.

              I w ten sposób szybko dogonimy kraje trzeciego świata znane z luksusowych dzielnic otoczonych morzem slumsów. Ci nieliczni z pieniędzmi mogą kupić domy czy mieszkania, założyć rodziny i normalnie żyć. Mniej szczęśliwa, ale za to znacznie liczniejsza grupa będzie miała do wyboru uciec za granicę, zostać singlem i mieszkać z rodzicami do końca życia lub założyć rodzinę i też mieszkać z rodzicami do końca życia, w 3 pokolenia i 6 osób na 50 metrach. Jak za komuny, tylko że wtedy młode małżeństwa po paru latach życia na kupie z teściami dostawały w końcu własne mieszkania, a teraz nie dostaną.
              • Gość: Tomek Wieruszewski Re: Ludzie mają od pyty kasy IP: *.unregistered.net.exatel.pl 21.03.08, 13:06
                XXX nie gadaj że tak było! Ja z rodzicami 17 lat czekałem na
                przydział mieszkania. !!!!!!!!!! Buhahaha że za komuny przeciętne
                małżeństwo otrzymywało mieszkanie po kilku latach! Byli i tacy, ale
                teraz jest lepiej!
      • Gość: wuetend blyskotliwy redaktor Wprost IP: *.ATRADIUS.com 20.02.08, 08:44
        ocenil, ze czeka nas byc moze nawet 50% spadek cen mieszkan
        poniewaz..... w wielu krajach Europy ZACHODNIEJ po szybkim wzroscie
        cen mieszkan nastepowala czesto korekta.
        Tez sie pod tym podpisujesz?
        • Gość: mcgluszak Re: blyskotliwy redaktor Wprost IP: *.netia.com.pl 20.02.08, 17:40
          przeczytaj jeszcze raz ten artykuł. (postaraj się ze zrozumieniem)
    • Gość: el minio Same banki maja inne zdanie na ten temat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 08:19
      Polecam wykres nr 8.

      www.nbp.gov.pl/SystemFinansowy/kredytowy1_2008.pdf
      • Gość: A1 Re: Same banki maja inne zdanie na ten temat! IP: *.chello.pl 20.02.08, 08:22
        Przecież...
        G@wniana nie opisuje rzeczywistości tylko
        ją kreuje... Kto chce niech wierzy

        > Polecam wykres nr 8.
        >
        > www.nbp.gov.pl/SystemFinansowy/kredytowy1_2008.pdf
        • oczapowski Po cdo dziennikarzynie jakies pierdy z ministerstw 20.02.08, 09:08
          ....on wie lepiej jak bedzie! A wlasciwie to pisze to co mu kolesie
          z agencji nieruchomosci kaza! I tak ma byc! Ha, ha, ha!!!
          W koncu tuske rzadzi to ma byc cud!!!
          A wykres rzeczywiscie wiele mowiacy!
          www.nbp.gov.pl/SystemFinansowy/kredytowy1_2008.pdf
      • Gość: Jc Faktycznie - chyba banki prognozują co innego? IP: *.chello.pl 20.02.08, 23:02
        Po obejrzeniu wykresu nr 8 konstatuję, że już sam nie wiem - lepiej
        słuchać znajomych z rynku (ew. śledzić publikacje NBP) czy też
        czytać artykuły w gazetach?
    • Gość: ZiomisławPaliblant Ludzie mają w cholerę siana. IP: *.e-wro.net.pl 20.02.08, 09:12
      Wystarczy spojrzeć na parkingi przed supermarketami.
      Te samochody nie rozmnażają się ot tak z siebie.
      Sam znam parę osób które mają >50 tys i szukają ostro mieszkania we Wrocławiu.
      • sammler Re: Ludzie mają w cholerę siana. 20.02.08, 09:18
        Gość portalu: ZiomisławPaliblant napisał(a):

        > Wystarczy spojrzeć na parkingi przed supermarketami.
        > Te samochody nie rozmnażają się ot tak z siebie.
        > Sam znam parę osób które mają >50 tys i szukają ostro mieszkania we Wrocław
        > iu.

        Powiem Ci więcej. Znam bardzo dobrze osobę 25-letnią, która ma oszczędności na
        poziomie dwukrotności podanej przez Ciebie kwoty (sama się dorobiła, nie złożyła
        się na to rodzina - piszę na wypadek, gdyby kolega zuzur chciał twierdzić, że
        tak właśnie jest) i... nie ma samochodu, bo nie jest jej potrzebny. I wiesz co?
        Nie zamierza ona teraz kupować mieszkania, choć chce.

        Teraz pomyśl chwilę i powiedz, ile warte są Twoje "hipermarketowe" obserwacje?
        Niestety, podobnie jak Ty rozumuje wielu ludzi...

        Sam.
    • Gość: areq A kto to przewiduje?Analityk? IP: *.171.65.147.crowley.pl 20.02.08, 09:14
      Pewno jeden z tych "niezależnych" i nie znanych nikomu.
      W ogóle na hasło "analityk finansowy" lub "analityk kredytowy"
      dostaję torsji na równi z oglądaniem dowolnie wybranego
      polityka /Kalisza i Komorowskiego wykluczam bo TYLKO ich szanuję i
      lubię/
    • lava71 owczy pęd 20.02.08, 09:16
      Oczywiście, że nadal ludzie będą pożyczać na mieszkania bo przy obecnych
      pułapach cenowych jest to praktycznie jedyny sposób na nabycie swoich
      upragnionych czterech ścian.
      Ale to co się działo przez ostatnie dwa lata to już przeszłość i się nie
      powtórzy. "Analitycy" i banki muszą w końcu dopuścić do umysłu tę bolesną myśl,
      że takie rzeczy zdarzają się zazwyczaj tylko raz. Szybkość wzrostu cen
      nieruchomości i skala branych pożyczek to wszystko było owocem samonapędzającej
      się sprężyny, którą nakręciły banki i media. Zewsząd atakujące nas reklamy
      tanich kredytów, plus prorocze nawoływania "analityków" "... kupujcie bo taniej
      już nie będzie" sprawiły, że wywołany został efekt psychologiczny potocznie
      zwany "owczym pędem". Stan powyższy nie miał zupełnie nic wspólnego z trzeźwym
      myśleniem i planowaniem przyszłości. Wymierzony został z społeczeństwo w celu
      zaspokojenia potrzeb finansowych garstki ludzi. Przykładowy wzrost cen ziemi i
      domów o 100% nie miał nic wspólnego z ekonomią czy rzeczywistą wyceną tych dóbr.
      Jak się spojrzy w ogłoszenia sprzedaży to te same nieruchomości wciąż widnieją z
      ofertą sprzedaży ale po znacznie wyższej cenie. Jaka ekonomia i jaki rynek
      określa taki stan gdzie sprzedawca w momencie gdy nie może sprzedać towaru
      podnosi jego cenę o 100%?
      Ale to już było i się nie powtórzy. "Owczy pęd" ma to do siebie, że o ile jest
      silny i bezwładny to z drugiej strony trwa krótko. Bankowcy, developerzy i
      "analitycy" uważają, że odkryli istne Eldorado i że takie fedrowanie
      społeczeństwa będą mogli wykonywać cyklicznie aż do wyczerpania złoża.
      Zapomnieli jednak, że ludzie myślą i potrafią w końcu zacząć analizować
      sytuację. Zapotrzebowanie oczywiście jest ogromne ale na tanie mieszkania a nie
      takie po 5kzł/mkw. Przy takim jak teraz wzroście kosztów utrzymania i wzroście
      rat kredytów ludzie nie będą rzucać się na czterdziesto metrowe klitki z
      kredytem hipotecznym na całe życie. Owczy pęd ustał i teraz należy oczekiwać
      korekty nienormalności, która nastąpiła w ostatnim czasie. Jeżeli prawa rynku są
      takie a nie inne to albo czekają nas ostre spadki cen nieruchomości albo prawie
      całkowity zastój w transakcjach kupno-sprzedaż.
      • zuzur Re: owczy pęd 20.02.08, 09:55
        W sezonie 1994/95 ceny skoczyły z 1000 na 2000 zł.
        A zaledwie rok wcześniej (1993) Państwo utworzyło specjalny program
        zagospodarowania pustostanów ze spółdzielni, bo były mieszkania, ale
        ludzi nie było na nie stać. To był rok wyborów, rok wzrostu cen, ale
        nie pensji.
        W 2003 roku deweloperzy sprzedawali mieszkania po ok. 3000, a w 2004
        po ok. 5000.
        • Gość: Michaił Re: owczy pęd IP: *.toya.net.pl 20.02.08, 09:58
          A moja siostra kupowała mieszkanie po 400 dolarów za metr^2 w 1998 na
          Białołęce...kurczę czyli, że mogą te ceny spadać, czy nie?
          • zuzur Re: owczy pęd 20.02.08, 10:02
            A moja znajoma kupiła po 2000 zł na Helu na pocz. XXI w.
            Inna kupiła po 3000 zł w Lidzbarku Wrmińskim w 2006 roku.
            Nawet teraz mozna gdzieś w Polsce kupić po 3-4 tys za m2.
            • Gość: Michaił Re: owczy pęd IP: *.toya.net.pl 20.02.08, 10:09
              Taak, a w Kazachstanie jest do sprzedaży dom Borata... i co z tego?

              Ceny nieruchomości są kształtowane przez możliwości, jakie daje życie w danym
              miejscu; cena i dostępność pracy, standard życia, bezpieczeństwo, dostęp do
              rozrywki i kultury. Niestety w tych kategoriach jesteśmy daleko za zachodem i
              przede Wszystkim północą Europy i ludzie to widzą. Coraz trudniej sprzedać glin,
              mówiąc że to platyna.
              • lava71 Re: owczy pęd 20.02.08, 10:29
                Niektórzy jeszcze do końca nie pojęli, że teraz nie ma granic i że jesteśmy
                wolni. W końcu celem każdego człowieka jest założenie rodziny i stabilizacja.
                Baje o wykupie polskiej ziemi przez Niemców możemy wciskać ciemnocie. Warunki
                ekonomiczne życia w Polsce stają się po prostu nieznośne. Fala emigracji niczego
                nie nauczyła? ... ludzie Ci wyjechali bo chcieli zwiedzić świat? Przyroda jak i
                ekonomia nie znosi próżni ... w Polsce po prostu jest za duże ciśnienie i
                dlatego ludzi uciekają tam gdzie można żyć spokojniej i dostatniej. Żadne
                nawoływania do powrotów nic nie dadzą ... na to wpłynąć może tylko poprawa
                warunków ekonomicznych i nic więcej. "Bóg, Honor i Ojczyzna"? ... pozostaje
                tylko Honor i troska o własną rodzinę. Tak .. rodzinę bo tylko to się liczy.
            • lava71 Re: owczy pęd 20.02.08, 10:16
              Kolejny taki psychologiczny trick jaki się teraz chce zastosować to
              "przyzwyczajenie" społeczeństwa do obecnego pułapu cen i mówienie na okrągło, ze
              ceny są normalne i wynikają z kalkulacji ekonomicznej. Nic bardziej błędnego. To
              zwyczajne okopywanie się na przyczółku znane dobrze ze strategii wojennej. W
              końcu nic tak nie boli jak oddawanie czegoś co się uzyskało ... nawet w nie do
              końca uczciwy sposób.
        • Gość: areq Re: owczy pęd IP: *.171.65.147.crowley.pl 20.02.08, 11:58
          Miszczu:) 2003-2004? różnica 2tys?? Bzdura.Chyba ,że dla jakiejś
          konkretnej budowy w Warszawce.
          W sezonie 94/95 też tak nie było,natomiast przyznam ,iż w związku z
          inflacją,oraz tzw. "małym rozkwitem gospodarczym" za rządów SLD ,
          ceny mieszkań od 92 do 97roku skoczyły ponad dwukrotnie.
          Zapaść w 2001-2002 /czasy AWS/ spowodowała znaczny spadek
          cen,spowodowany prawie zerowym popytem.Ale wtedy nie zaczynano
          prawie w ogóle nowych inwestycji budowlanych.Dopiero koniec 2004roku
          i olbrzymie obniżki oprocentowania kredytów nakreciły ten "owczy
          pęd" jak pisze lava
          • zuzur Re: owczy pęd 21.02.08, 08:24
            Gość portalu: areq napisał(a):

            > Miszczu:) 2003-2004? różnica 2tys?? Bzdura.Chyba ,że dla jakiejś
            > konkretnej budowy w Warszawce.
            > W sezonie 94/95 też tak nie było,natomiast przyznam ,iż w związku
            z
            > inflacją,oraz tzw. "małym rozkwitem gospodarczym" za rządów SLD ,
            > ceny mieszkań od 92 do 97roku skoczyły ponad dwukrotnie.
            > Zapaść w 2001-2002 /czasy AWS/ spowodowała znaczny spadek
            > cen,spowodowany prawie zerowym popytem.Ale wtedy nie zaczynano
            > prawie w ogóle nowych inwestycji budowlanych.Dopiero koniec
            2004roku
            > i olbrzymie obniżki oprocentowania kredytów nakreciły ten "owczy
            > pęd" jak pisze lava

            Tak, w Warszawce (Ochota, Mokotów). I tak było. Co jakiś czas
            spotykaliśmy się w gronie byłej klasy, ciągle ktoś kupił, albo
            kupował mieszkanie. Tak te ceny rosły. I te teksty: "trzeba było
            wziąć kredyt", "żeby człowiek wiedział 2 lata temu", etc.
            Ten znaczny spadek cen za AWS (ale bez przesady, to było ca. 300-500
            zł) był złudny. Ludzie wstrzymywali się z zakupem za 3500-4000
            zł/m2, a za jakiś czas z trudem kupowali po 4500 (też ten
            tekst "gdyby człowiek wcześniej wiedział"). W 2002 roku kumpel
            przyjechał z Poznania i musiał kupić (żona, dziecko w drodze).
            Płacił 3500 na Ursynowie. On wtedy był zły na siebie, że nie może
            jeszcze poczekać, aż spadną ceny. Rok później dziękował Najwyższemu,
            że tak mu to wszystko zorganizował.
      • Gość: waldi owczy pęd i nie tylko IP: *.tykocin.sdi.tpnet.pl 20.02.08, 11:39
        1.Niskie stopy % plus reklama i starszenie czyli owczy pęd to jedno

        2. ale inflacja była mniejsza, mieszkania tez tansze więc stac na
        zakupy było setki tysięcy a może i wiecej tzw sredniozamoznych,
        nawet tych z nizszego szeregu-za to mieszkan było za mało co
        wywyindowało ceny, developerzy nie chcieli oddawac mieszkan do
        uzytku by podbijac ceny-czyli spekulacja.
        3.Emigranci-funt stał po 7,5 zł-wystarczyło pracowac 2 lata na kupno
        mieszkania, ludzie inwestowali w mieszkania w Polsce często myslac o
        powrocie lub o wynajmie i tez podbili ceny na rynku bo było ich na
        to stac

        ale tego juz nie będzie-funt tani jak nigdy i przy takich cenach
        mieszkan trzeba by harowac ładnych pare lat, kredyty drogie ,
        sredniozamoznych tez juz nie stac na zakup gotówką, wysoka inflacja
        i drozyzna pozbawia ludzi oszczędnosci

        Dlatego ceny spadaja i będą spadac bo prawie nikogo juz nie stac na
        zakup mieszkania gotówka, a kredyty są nieopłacalne i tak naprawde
        dostyępne nielicznym.

        Pamietajcie ,że mieszkanie to nie rolls-royce, to dobro
        powszechne.Mówienie ,że to luksus to jak mówienie że ubikacja czy
        ciepła woda w domu to luksus, miliony ludzi czekają na mieszkania
        wiec popyt jest olbrzymi,ale nikogo na to nie sdtac więc developerzy
        będa musieli ostro zejśc z cen-tym bardziej że mozliwosci gotówkowe
        i kredytowe polaków się zmniejszaja ,a nie zwiekszaja -mówie o
        rzeczywistosci a nie o propagandzie sukcesu.
    • Gość: Michaił Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: *.toya.net.pl 20.02.08, 09:48
      Obecna bańka cenowa na rynku nieruchomości spowodowana była nie skokowym
      wzrostem zamożności społeczeństwa, a jedynie złagodzeniem kryteriów kredytowych.
      Zatem wzrost kosztów kredytu spowoduje spadek cen mieszkań i na nic zdadzą się
      takie artykuły. Stety ;-)
      • Gość: jarek oo7 IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 20.02.08, 11:19
        jak mi prezes JWC wyssa do sucha to sie dopiero wtedy zastanowie..a poki co to
        patrze jak sie zaczna wkrotce rzucac jak ryby na brzegu
      • Gość: M Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 11:26
        ceny powoli spadają choć nikt głośno tego nie mówi; wystarczy
        poobserwować serwisy ogłoszeniowe w internecie, ogłoszeń coraz
        więcej i "wiszą" coraz dłużej, to samo w prasie i na słupach z
        ogłoszeniami-mieszkań do sprzedania pełno, bo to ostatni moment na
        sprzedaż bo tak wysokich cenach.
    • Gość: jet Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: 62.29.168.* 20.02.08, 11:10
      A moim zdaniem jeśli już, to dojdzie do lekkiej korekty w dół nowych
      mieszkań (stare pewnie stanieją znaczniej). Na wielkie spadki bym
      jednak nie liczył. Owszem, duża część, która mogła wziąć kredyty,
      już wzięła ale pamiętajmy o reszcie, jej zarobki także rosną.
      Ostatni wzrost inflacji, to przecież konsekwencja rosnących płac
      oraz wzrostu cen żywności, energii. Jeśli zatem mamy dziś mieszkanko
      9k/m2, to wystarczy stagnacja aby za rok było realnie tańsze niż
      obecnie (i już przybędzie zainteresowanych). Mieszkania na ogół nie
      kupuje się na lat 5, a mało kto wierzy aby w 2018 roku m2 w W-wie
      był poniżej 10k, za kilka lat rynek znowu się ożywi i ceny ponownie
      zaczną rosnąć (choć nie będzie to pewnie już tak spektakularne).
      Wszelkim zaklinaczom cen, zarówno tym wieszczącym 15-20k /m2 jak i
      tym z drugiego bieguna radzę ostudzić krew i pozbyć się złudzeń. Dla
      tych, co liczą na duże spadki (20-50%) nominalnych cen pozostanie
      wielka płyta.
      • Gość: waldi Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: *.tykocin.sdi.tpnet.pl 20.02.08, 11:48
        jet-zarobki dla tzw kowalskich nie rosną lub rosna nieznacznie i
        zzera je inflacja, wiec nie ma mowy o bogaceniu sie wiekszosci-
        poczytaj chocby artykuł z ,,polish express" i to jest rzeczywistosc
        bo wsród moich znajomych jakos tez widze tego ,,wzrostu" płac, a
        koszty zycia rosną.

        Ci co mieli brac kredyt juz go wzieli, innych na niego nie stac i
        szybko stac nie będzie wiec obniżka musi byc.

        Tak sie składa że dzis developerzy nakładaja 50% marzy-w normalnych
        warunkach uczciwy kapitalista powinien zarabiac 5-6% ceny mieszkan
        powinny staniec o 40%(srednio) taka ich realna wartość-chętni sa
        ale nie mają pieniędzy.Jedno łaczy sie z drugim.
        • Gość: Beret Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: *.lublin.enterpol.pl 20.02.08, 12:40
          "-w normalnych warunkach uczciwy kapitalista powinien zarabiac 5-6%"

          Ależ wam ta komuna cały czas po głowach lata. Już byście chcieli
          decydować, ile "wredny kapitalista" powinien zarobić. A dlaczego nie
          2-3%, albo 10-15%? Jakoś nie przeszkadza ci to, że np. sklepy
          sprzedające części zamienne do samochodów mają 50-70% marży,
          sprzedawcy luksusowych pierduł do mieszkania po kilkaset %, itd.
          itp.
          • steady_at_najx Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania 20.02.08, 13:27
            I tak tego pewnie nie zrozumiesz.

            Mieszkania (zwlaszcza segment tych zwyklych) to nie "zwykly towar" ktory moze podlegac dowolnym spekulacjom, dlaczego ? dowiesz sie o tym za 10 czy 20 lat kiedy okaze sie ze w tym kraju nie ma kto pracowac na emerytury bo dzieci sie nie rodzily tym co zostali (nie stac ich bylo ani na mieszkania ani na utrzymanie tychze dzieci) a rodza sie tym co wyjechali i te urodzone ani nie mysla o powrocie (zreszta do czego ich ojczyzna bedzie juz inny kraj).

            Ogromnym bledem kolejnych rzadzacych jest to ze tego prostego faktu nie rozumieja.
            I bez pieprzenia mi tutaj o jakichs "komunistycznych" pogladach. Taka polityke prowadzi wiele panstw, jej brak za jakis czas w Polsce odbije sie czkawka.
            • Gość: Beret Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: *.lublin.enterpol.pl 21.02.08, 08:53
              "Mieszkania (zwlaszcza segment tych zwyklych) to nie "zwykly towar"
              ktory moze podlegac dowolnym spekulacjom..."

              Patrzcie dzieci, tak właśnie wygląda komuch. Komuch zawsze sobie
              ubzdura, że coś musi być regulowane w imię czyjegoś większego dobra.
              I że o tym czymś musi decydować Urzędnik. Bo tylko Urzędnik ma
              wiedzę absolutną i moc widzenia przyszłości. Taki Wielki Opiekun
              Narodu.
              • steady_at_najx Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania 21.02.08, 11:21
                Zobaczymy co powiesz kretynie jak za 20 lat nie bedzie mial kto na ten kraj placic podatkow i ubezpieczen emerytalnych.

                Jak nie masz za grosz pojecia to siedz cicho - jak w szkole - bo jak sie odezwales to klasa sie zasmiewala.
                • Gość: Beret Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: *.lublin.enterpol.pl 21.02.08, 12:38
                  Durny komuchu, po pierwsze najwięcej bachorów i tak rodzi się w
                  rodzinach najuboższych, które mieszkają w wielopokoleniowej kupie w
                  jednym mieszkaniu. Rozumiem, że Urzędnik-Opiekun powinien im te
                  mieszkania najlepiej dać, aby mogli "godnie żyć".

                  Po drugie, blady wykwicie socjalizmu, jeśli ludzi nie będzie stać na
                  mieszkania to nie będą ich kupować. A jak nie będą kupować, to ceny
                  będą musiały dostosować się do poziomu, przy którym znów zaczną
                  kupować. I żadne twoje komusze zapędy regulacyjne nie są potrzebne.
                  A jak ktoś nie chce pracować i nie stać go na mieszkanie za 6
                  tysięcy za metr to i nie będzie go stać na mieszkanie po 3 tysiące
                  za metr. Taki będzie tylko narzekał, że on "ma prawo godnie żyć".
                  • steady_at_najx Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania 22.02.08, 09:38
                    jestes najbardziej zenujacym debilo-kretynem jaki kiedykolwiek goscil na tym forum.

                    Brak zdolnosci zrozumienia wplywu kosztow mozliwego zalozenia rodziny na rozwoj spoleczenstwa dyskwalifikuje cie zupelnie w tej dyskusji.

                    Mylenie "komunizmu" z "opieka panstwa" jest kompletna kompromitacja.

                    EOT idioto.
                    • Gość: Beret Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: *.lublin.enterpol.pl 22.02.08, 11:38
                      >>"jestes najbardziej zenujacym debilo-kretynem jaki kiedykolwiek
                      goscil na tym forum."

                      To się komuchu-urzędniku popisałeś przed milionami czytelników.

                      >>"Brak zdolnosci zrozumienia wplywu kosztow mozliwego zalozenia
                      rodziny na rozwoj spoleczenstwa dyskwalifikuje cie zupelnie w tej
                      dyskusji."

                      A brak zdolności rozumienia wpływu mechanizmów rynkowych na
                      aktywność i motywację ludzi dyskwalifikuje z dyskucji ciebie
                      komuchu. Pewnie kończyłeś szkołę marksa i lenina na
                      kierunku "dobroczynny wpływ socjalistycznej opieki państwa na
                      dzietność narodu".

                      >>"Mylenie "komunizmu" z "opieka panstwa" jest kompletna
                      kompromitacja.

                      I jak komuchu taka "opieka państwa" (nie mylić z komunizmem) miałaby
                      wyglądać? Państwo miałoby ustawowo ograniczyć marżę deweloperów?
                      Znacjonalizować budownictwo mieszkaniowe? Nakazać deweloperom
                      oddawać połowę mieszkań za darmo na mieszkania komunalne? Puknij się
                      w ten swój durny komuszy łeb.

                      >>"EOT idioto."

                      Wsadź sobie gdzieś swój EOT, komuchu.

                      • steady_at_najx Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania 22.02.08, 17:52
                        > aktywność i motywację ludzi dyskwalifikuje z dyskucji ciebie

                        patalachu z zapadlej miesciny, myslisz ze zarobiles 1000 PLN wiecej na swieta to mozesz sie cieszyc i bredzic o mechanizmach rynkowych ?

                        wlasnie takie patalachy jak ty oszukuja na podatkach a jednoczesnie narzekaja na ustroj.

                        skad wg tego pustego baraniego lba z kupa w srodku zawody takie jak pielegniarki, szeregowi policjanci i inni zarabiajacy np 1500 PLN miesiecznie maja wziac na zakup mieszkania ? tacy jak ty mowia ze jak ich nie stac to zeby spali pod mostem, marny, pusty czlowieczku

                        Szczurze w garniturze z carefurra jezdzacy jaka przedstawiciel handlowy i mowiacy o "pracy motywacyjnej" (tak cie widze) - co mozesz wiedziec w tym ograniczonym baranim lbie o zyciu i o tym co powinno zapewniac panstwo.

                        > I jak komuchu taka "opieka państwa" (nie mylić z komunizmem) miałaby
                        > wyglądać? Państwo miałoby ustawowo ograniczyć marżę deweloperów?
                        > Znacjonalizować budownictwo mieszkaniowe?

                        wystarczy uzyc glowy - ale zapomnialem ze kupy uzyc nie mozesz.
                        wystarczy zeby panstwo budowalo socjalnie - mieszkania po kosztach wytworzenia z ostrymi przepisami prawnymi zapobiegajacymi spekulacjom - nie mow ze tak juz bylo - kiedys nie bylo deweloperow - a teraz niech sobie oni takze buduja - wolny rynek to wolny rynek, widzisz w tym kupim lbie jakies przeciwskazania na takie rozwiazanie ? I w cholere z deweloperami, niech nawet co miesiac podwyzszaja ceny, ich prawo.
                        • Gość: Beret Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: *.lublin.enterpol.pl 22.02.08, 18:43
                          >>"skad wg tego pustego baraniego lba z kupa w srodku zawody takie
                          jak pielegniarki, szeregowi policjanci i inni zarabiajacy np 1500
                          PLN miesiecznie maja wziac na zakup mieszkania ?"

                          A kto ci ćwoku czosnkowy z przerostem ego wmówił, że każdego ma być
                          stać na zakup mieszkania? A może na dom w dzielnicy willowej? A może
                          apartament? W Warszawie, czy w Koziej Wólce? Wbij sobie do tego
                          swojego nieskalanego myślą komuszego garnka zwanego łbem, że
                          istnieje coś takiego jak wynajem. Nawet pielęgniarkę z 1200zł stać
                          na wynajęcie sobie stancji albo mieszkania np. we trzy lub cztery. W
                          jakiejś biblii komuchów jest napisane, że każdego ma być stać na
                          mieszkanie?

                          >>"wystarczy uzyc glowy - ale zapomnialem ze kupy uzyc nie mozesz.
                          wystarczy zeby panstwo budowalo socjalnie - mieszkania po kosztach
                          wytworzenia z ostrymi przepisami prawnymi zapobiegajacymi
                          spekulacjom"

                          Durny skomuszały cepie, przecież państwo (samorządy) cały czas
                          buduje bloki socjalne na gruncie należącym do miast. I buduje po
                          kosztach. Są też TBSy. To czego więcej chcesz? Jak ktoś zarabia
                          powyżej 2000zł to ma sobie sam kupować mieszkanie, a jak poniżej to
                          dostanie za darmo od państwa? Czy ty przypadkiem nie jesteś tym
                          tępym mózgiem stojącym za programem PiS?
        • Gość: ZiomisławPaliblant Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: *.e-wro.net.pl 20.02.08, 13:32
          Komunizm poczynil straszliwe spustoszenie w mozgach, jak widac. Typek wyzej wpadl na pomysl regulowania odgornego marzy dewelopera :D
          Haahaha :)

          Jak deweloper zechce, to moze zapodac nawet 1000% marzy :)
          Pytanie czy to ktos kupi - to inna kwestia.
          • steady_at_najx Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania 20.02.08, 13:39
            i jak mowilem kretyn juz sie znalazl z haslem komunizm...

            Slyszales ze w USA za spekulacje ropa mozna dostac nawet 20 lat ? dlaczego ? bo takie rzeczy wplywaja bardzo szkodliwie na gospodarke, podobnie jak spekulacja na rynku mieszkaniowym

            Nie wysilaj sie kretynie i tak tego nie zrozumiesz
        • Gość: olo Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.08, 17:06
          czlowieku co ty wypisujesz za glupoty, na lokacie mozna wiecej
          zarobic
          • Gość: swoboda_t Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 18:36
            Ale developer nie buduje za swoje, tlyko za pożyczone. WIęc na
            lokatę to sobie może wsadzić kieszonkowe.
      • steady_at_najx Re: Nadal będziemy pożyczać na mieszkania 20.02.08, 13:30
        stary odstaw gazety (zwlaszcza GW) i zacznij uzywac rozumu co ?

        slyszales o czyms co sie nazywa przyrost naturalny ??

        tylko ten argument juz zbija doszczetnie Twoje bzdury o cenach w 2018

        Wypowiedz Twoja brzmi jak bys artykuly cytowal
    • Gość: ima A Niemcy, Szwedzi i inni wyburzają domy IP: 194.181.28.* 20.02.08, 11:15
      .
    • Gość: michał może pożyczymy mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.08, 11:17
      zamiast biegać od banku do banku wystarczyło wejść na aukcjekredytowe i nie
      trzeba sie męczyć żeby dostać tańszy kredyt
      • Gość: jozin Re: może pożyczymy mniej IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 20.02.08, 11:21
        Witam, jest wiele czynników, które moga wplywac za i przeciw wzrostom cen,
        znalazlem ekspertyze, która pokazuje, jak bedzie:

        akcjakrach.eu.interia.pl/INDEX.htm
        • Gość: jozin Re: może pożyczymy mniej IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 20.02.08, 11:22
          link:

          www.akcjakrach.eu.interia.pl/INDEX.htm
    • Gość: złooo Nadal będziemy pożyczać na mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 16:29
      No ja pożyczałem sobie ze 200 tys na domek swój na obrzeżach łodzi i mieszkam na
      swoim. Lepsze niż mieszkanko w bloku czy kamienicy.
      Dojeżdżam w 20 min do centum, na paliwo wydaje na miecha jakieś 500 zł. Do tego
      jeszcze zrefinansowałem kredyt w expanderze (mam w złotówkach, 2 lata temu
      kredyt brany) i mam oszczędność o 300 zł. jest miło;)
    • toja3003 Po co płacić za kawalerkę 2 tysiące na miecha? Nie 21.02.08, 15:49
      Po co płacić za kawalerkę 2 tysiące na miecha? Nie lepiej kupić dwie
      kawalerki na kredyt, jedną wynajmować i spłacać nią ten kredyt a w
      drugiej mieszkać? Trochę pomyślunku ludkowie!

      Czyli pytanie gdzie ta kawalerka i jaka, bo każdy wie, że o cenie
      nieruchomości decydują trzy czynniki: lokalizacja, lokalizacja i
      lokalizacja. Więc są różnice i będą ale jest skandalem, że władze za
      mało tu robią.

      Bo skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest za mało terenów
      przeznaczonych pod zabudowę a ziemia to nie bułki z piekarni, na
      początku zawsze musi być ruch władz, plan zagospodarowania,
      geodezja, uzbrojenie terenu – tego nie zrobi żaden deweloper a u nas
      jest biurokracja i tych terenów jest za mało a więc tworzą się
      wąskie gardła a rynek reaguje na to szukając ceny równowagi między
      małą podażą a rosnącym popytem, czyli cena musi szybować w górę.

      Drugi punkt to wzrost zarobków, poziomu życia, rozwój gospodarczy w
      sferze prywatnej, który przekłada się na rozwój budownictwa
      przemysłowego, drogowego, firm, osób prywatnych czyli skokowy wzrost
      zapotrzebowania na materiały budowlane. Owszem technologia wyrobu
      cegieł to nie samoloty, można to produkować masowo ale też potrzeba
      najpierw cegielni a tych nie przybędzie skokowo. I znowu są wąskie
      gradła, prowadzące do paradoksów, że cegłę do Polski sprowadza się
      z...Niemiec, bo tam chociaż jest i można od razu kupić i nie czekać
      miesiącami na dostawę a więc bardzo drogo i ten koszt wchodzi w
      koszt budynku.

      Trzeci punkt to infrastruktura i znowu skandaliczne nieróbstwo
      państwa. Weźmy transport. Z tym jest fatalnie. Samochodów przybywa a
      dróg nie. W latach 90-tych dobrze zarabiający ludzie w W-wie
      mówili „po co mam wdychać wielkomiejskie spaliny, przeprowadzę się w
      okolicę a do pracy dojadę”. Pobudowali czy kupili relatywnie taniej
      lokale i domy i było fajnie ale teraz ile czasu potrzeba żeby
      dojechać z Łomianek. Otóż korki są takie, że niewiele szybciej niż w
      tempie pieszego, powiedzmy głupie 40 km 4 godziny tak? To jak chce
      być na 8-mą w pracy to wstaje w środku nocy, śniadanie i golenie w
      samochodzie (jak Jaś Fasola), bo mam 4 godziny na dojazd albo i spać
      mogę (niebezpieczne!). Pracuję do 17-tej (w przerwie obiad) i dymam
      z powrotem 4h, kolacja w samochodzie. Co mogę w chacie zrobić o 21-
      szej po powrocie? Tylko położyć się spać i to jest życie? Czyli
      sprzedaję chatę w okolicy i idę do stolicy a więc znowu zwiększam
      popyt i ceny, bo nie ma dróg w Polsce! Oczywiście w Łomiankach
      upadają miejsca pracy, bo jak jest 1000 osób dobrze zarabiających we
      wiosce to można lepszy salonik fryzjerski np. otworzyć tak? A jak
      śmietanka wybywa i zostaje bufetowa z PGR-u, nie umiejąca odróżnić
      manikuru od pedikuru, to dla kogo taka kosmetyka.
      • Gość: Beret Re: Po co płacić za kawalerkę 2 tysiące na miecha IP: *.lublin.enterpol.pl 21.02.08, 16:55
        "Po co płacić za kawalerkę 2 tysiące na miecha? Nie lepiej kupić
        dwie kawalerki na kredyt, jedną wynajmować i spłacać nią ten kredyt
        a w drugiej mieszkać? Trochę pomyślunku ludkowie!"

        Normalnie geniusz nam się objawił. Czekaj, ale z czego będziesz
        płacił kredyt na tę, którą wynajmujesz? Kupisz trzecią kawalerkę na
        kredyt i ją wynajmiesz? Buhahaha!
        • toja3003 Umiesz liczyć? Powtórzę specjalnie dla ciebie: 1) 21.02.08, 17:02
          Umiesz liczyć? Powtórzę specjalnie dla ciebie: 1) bierzesz kredyt 2)
          kupujesz za niego 2 (słownie: dwie) kawalerki – w stolicy i poza nią
          3) wynajmujesz jedną w stolicy i masz tyle żeby spałcić jedną i
          drugą. To jest wersja uproszczona wariantu rzeczywistego, w którym
          występują 3 lokale – dotarło?

          • Gość: valeto Re: Umiesz liczyć? Powtórzę specjalnie dla ciebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 07:35
            Zakladam ze te "pod stolica" sa duzo tansze?
          • junk92508 Re: Umiesz liczyć? Powtórzę specjalnie dla ciebie 02.03.08, 18:31
            > Umiesz liczyć?

            Tak.

            Kupuje za 300tys w stolicy i kupuję za 150tys poza nią.

            Kredyt na 40 lat na 7%. Rata to 2800 miesięcznie. Czynsz za tą
            w W-ie to jakies 300zł.

            Masz chętnego na wynajem kawalerki w W-wie za 3100 miesięcznie?

            To daj mi do niego kontakt... Moi znajomi wynajmują za 1000-1500
            zależnie od lokalizacji i standardu.
    • ebiznes24eu Ludzie kupujta mieszkania bo taniej nie będą !!!!! 21.02.08, 20:13
      Zaciągajta kredyty na 55 lat. Jeśli teraz nie kupita mieszkań to stracita sens
      życia. latem ceny wzrosną do 6 tys EURO za m2, a za rok już do 12 tys. EURO !!!!

      Po to żyjeta by kupować po chorych cenach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka